Obalanie debunkera: krytyka listu do redakcji "Prause i in. (2015) najnowsze fałszowanie prognoz dotyczących uzależnień "

fact-versus-fiction.png

Wprowadzenie

W różnych komentarzach, artykułach i tweetach Nicole Prause twierdził, że nie tylko to zrobił Prause i wsp., 2015 fałszować ”podstawowa zasada modelu uzależnienia, biomarker reaktywności sygnalizacji," ale to "seria badań behawioralnych replikowanych przez niezależne laboratoria [fałszuje] inne przewidywania modelu uzależnienia. ” Prause cytuje swój „List do redakcji” z 2016 r. (Krytykowany na tej stronie) jako dowód potwierdzający. Mówiąc prościej, Prause zebrała wszystkie swoje obalające jajka w jednym koszyku - jeden akapit poniżej. Ta odpowiedź YBOP służy jako obalenie demaskator (Nicole Prause) i wszystkie jej ulubione „jajka”.

W odpowiedzi na neurobiologa Matuesz Gola krytyczna analiza ich badania 2015 EEG (Prause i in, 2015), Prause i in. napisali własny list do redakcji, zatytułowany „Prause i in. (2015) najnowsze fałszowanie prognoz nałogów, ”Który będziemy nazywać„Odpowiedz Goli. ” (Co ciekawe, w oryginalnym „zaakceptowanym rękopisie” Reply to Gola jako autorki figurowała tylko Nicole Prause, więc nie jest jasne, czy jej współautorzy brali udział w tworzeniu Odpowiedz do Goli, czy też był to solowy projekt Prause.)

Z pewnością większość odpowiedzi dla Goli poświęcona jest próbom obrony Prause i in., Interpretacje z 2015 roku. W 2015 roku Nicole Prause wysunęła przesadne twierdzenia, że ​​anomalne badanie jej zespołu samodzielnie „zdemaskowało uzależnienie od porno”. Co by prawowity badacz kiedykolwiek twierdzą, że „obalili” plik cały obszar badań i mieć „sfałszować” wszystkie poprzednie badania z jednym badaniem EEG?

Teraz, w 2016 r., W odpowiedzi na ostatni akapit Goli przedstawiono równie nieuzasadnione stwierdzenie, że garść artykułów, na czele z jednym badaniem EEG Prause'a, fałszuje „wielokrotne przewidywania modelu uzależnienia”.

W sekcji #1 poniżej obalamy twierdzenie o fałszerstwie, ujawniając, jakie dokumenty cytowane w Odpowiedzi do Goli faktycznie znaleziono (i nie znalazły), a także ujawniły wiele istotnych pominiętych badań. W sekcji #2 poniżej przeanalizujemy inne nieobsługiwane roszczenia i nieścisłości w odpowiedzi na Gola. Zanim zaczniemy, oto linki do odpowiednich elementów:

  1. Modulacja późnych pozytywnych potencjałów przez obrazy seksualne w problemowych użytkownikach i kontrolach niezgodna z „uzależnieniem od porno” (Prause i in., 2015) Nicole Prause, Vaughn R. Steele, Cameron Staley, Dean Sabatinelli, Greg Hajcake.
  2. Podczas spotkania Członkom Konsorcjum zostały zaprezentowane Krytyka YBOP Prause i in., 2015.
  3. Dziesięć analiz recenzowanych of Prause i in., 2015: 1, 2, 3, 4, 56, 7, 8, 9, 10. Wszyscy się z tym zgadzają Prause i in. faktycznie stwierdzono odczulenie lub przyzwyczajenie - zgodne z nałogiem.
  4. Krytyka Matuesza Goli Prause i in., 2015: Obniżony poziom LPP dla obrazów seksualnych u problematycznych użytkowników pornografii może być zgodny z modelami uzależnień. Wszystko zależy od modelu. (Komentarz do Prause, Steele, Staley, Sabatinelli i Hajcak, 2015).
  5. Odpowiedź dla Goli: Prause i in. (2015) najnowsze fałszowanie prognoz nałogów.
  6. W tej prezentacji Gary Wilson ujawnia prawdę za wątpliwymi i mylącymi badaniami 5 (w tym dwoma badaniami EEG Nicole Prause): Badanie porno: fakt czy fikcja?

CZĘŚĆ PIERWSZA: Obalenie Prause i in. Stwierdzono fałszowanie modelu uzależnienia

Oto ostatni akapit, w którym Prause i in. podsumowuje dowody fałszowania modelu uzależnienia od porno:

„Na zakończenie zwracamy uwagę na popperowskie fałszowanie wielu prognoz modelu uzależnienia przy użyciu wielu metod. Większość modeli uzależnień wymaga, aby osoby uzależnione wykazywały mniejszą kontrolę nad swoim pragnieniem używania (lub angażowania się w zachowanie); osoby zgłaszające więcej problemów z oglądaniem obrazów seksualnych w rzeczywistości mają lepszą kontrolę nad swoją reakcją seksualną (odtworzone przez Moholy, Prause, Proudfit, Rahman i Fong, 2015; pierwsze badanie przeprowadzone przez Winters, Christoff i Gorzalka, 2009). Modele uzależnień zazwyczaj przewidują negatywne konsekwencje. Chociaż zaburzenia erekcji są najczęściej sugerowaną negatywną konsekwencją używania pornografii, problemy z erekcją w rzeczywistości nie są zwiększane przez oglądanie większej liczby filmów erotycznych (Landripet & Štulhofer, 2015; Prause & Pfaus, 2015; Sutton, Stratton, Pytyck, Kolla i Cantor, 2015 ). Modele uzależnień często sugerują, że używanie substancji lub zachowanie ma na celu złagodzenie lub uniknięcie negatywnego wpływu. Osoby zgłaszające problemy z filmami erotycznymi w rzeczywistości zgłaszały mniej negatywny wpływ na początku / przed oglądaniem niż kontrole (Prause, Staley i Fong, 2013). W międzyczasie dwa bardziej przekonujące modele otrzymały większe poparcie od czasu publikacji Prause et al. (2015). Obejmują one model wysokiego popędu seksualnego (Walton, Lykins i Bhullar, 2016) wspierający oryginalną hipotezę wysokiego popędu (Steele, Prause, Staley i Fong, 2013). Parsons i in. (2015) zasugerowali, że wysoki popęd seksualny może stanowić podzbiór zgłaszanych problemów. Wykazano również, że niepokój związany z oglądaniem filmów erotycznych jest najsilniej związany z konserwatywnymi wartościami i historią religijną (Grubbs i in., 2014). To potwierdza społeczny model wstydu dotyczący zachowań związanych z oglądaniem filmów erotycznych. Dyskusja powinna przejść od testowania uzależniającego modelu oglądania filmów erotycznych, który miał wiele prognoz sfałszowanych przez niezależne repliki laboratoryjne, do określenia lepiej dopasowanego modelu tych zachowań. ”

Zanim zajmiemy się każdym z powyższych stwierdzeń, ważne jest, aby ujawnić, co Prause i in. postanowił pominąć tzw. „fałszowanie”:

  1. Badania dotyczące osób uzależnionych od porno. Przeczytałeś to dobrze. Spośród wszystkich cytowanych badań tylko jedna zawierała grupę uzależnionych od pornografii, a 71% tych osób zgłosił poważne negatywne skutki. Konkluzja: Nie można fałszować „uzależnienia od pornografii”, jeśli cytowane badania nie dotyczą osób uzależnionych od pornografii.
  2. Wszystkie badania neurologiczne opublikowane na temat użytkowników porno i osób uzależnionych od seksu - ponieważ wszystkie wspierają model uzależnienia. Ta strona zawiera listę Studia oparte na neuronaukach 56 (MRI, fMRI, EEG, Neurospychological, Hormonal) zapewnia silne wsparcie dla modelu uzależnienia.
  3. Wszystkie recenzje recenzowane recenzje literatury - ponieważ wszyscy wspierają model uzależnienia od porno. Tu są 31 recenzji i komentarzy do literatury przez jednych z najlepszych neuronaukowców na świecie, wspierających model uzależnienia od pornografii.
  4. Ponad 40 badań łączących używanie pornografii / uzależnienie od seksu z problemami seksualnymi i niższym pobudzeniem, pierwsze badania 7 na liście wykazują związek przyczynowy, ponieważ uczestnicy eliminowali używanie pornografii i leczyli przewlekłe dysfunkcje seksualne.
  5. Ponad studia 80 łączące użycie pornografii z mniejszą satysfakcją seksualną i związaną z relacjami. O ile nam wiadomo cała kolekcja badania z udziałem mężczyzn zgłosiły więcej przypadków korzystania z pornografii biedniejszy satysfakcja seksualna lub związek.
  6. Ponad studia 60 raportujące wyniki zgodne z eskalacją używania pornografii (tolerancja), przyzwyczajeniem do porno, a nawet symptomami wycofania (wszystkie objawy związane z uzależnieniem).
  7. Ponad badania 85 łączą używanie pornografii z gorszym zdrowiem psychiczno-emocjonalnym i gorszymi wynikami poznawczymi
  8. Obalanie nieuzasadnionego gadania mówi, że "wysokie pożądanie seksualne" tłumaczy pornografię lub uzależnienie seksualne: Co najmniej 25 badań fałszuje twierdzenie, że osoby uzależnione od seksu i porno „mają po prostu wysokie pożądanie seksualne”
  9. Wszystkie liczne badania dotyczące młodzieży, które informują, że używanie pornografii jest związane z biedniejszymi naukowcami, bardziej seksistowskimi postawami, większą agresją, gorszym zdrowiem, gorszymi relacjami, niższą satysfakcją z życia, oglądaniem ludzi jako przedmiotów, zwiększonym podejmowaniem ryzyka seksualnego, mniejszym używaniem prezerwatyw, większą przemocą seksualną, większym przymusem seksualnym, mniej satysfakcji seksualnej, niższe libido, większe postawy permisywne i wiele więcej. (W skrócie, ED to nie „najczęściej sugerowana negatywna konsekwencja używania pornografii”, jak stwierdzono w odpowiedzi na Gola poniżej).
  10. Oficjalna diagnoza? Najczęściej stosowany na świecie medyczny podręcznik diagnostyczny, Międzynarodowa Klasyfikacja Chorób (ICD-11), zawiera nową diagnozę nadaje się do uzależnienia od porno: "Kompulsywne zaburzenia zachowania seksualnego

W odpowiedzi na Gola, Prause i in. próbować fałszować każde z poniższych Reklamacje („Prognozy”) odnoszące się do modelu uzależnienia. Odpowiednie fragmenty i dodatkowe opracowania z odpowiedzi do Goli są podane w całości, wraz z komentarzami.


Roszczenie 1: Niezdolność do kontrolowania użytkowania pomimo negatywnych konsekwencji.

PRAUSE: „Większość modeli uzależnień wymaga, aby osoby uzależnione wykazywały mniejszą kontrolę nad swoim pragnieniem używania (lub angażowania się w zachowanie); osoby zgłaszające więcej problemów z oglądaniem obrazów seksualnych w rzeczywistości mają lepszą kontrolę nad swoją reakcją seksualną (replikowane przez Moholy, Prause, Proudfit, Rahman i Fong, 2015; pierwsze badanie przeprowadzone przez Winters, Christoff i Gorzalka, 2009) ”

Cytowane badania 2 niczego nie sfałszowały, ponieważ nie oceniały, czy badani mieli problemy z kontrolowaniem używania pornografii. Co najważniejsze, żadne badanie nie rozpoczęło się od oceny, kto był lub nie był „uzależniony od pornografii”. Jak możesz obalić model uzależnienia od pornografii, jeśli nie zaczniesz od oceny tematów z wyraźnymi dowodami (co eksperci od uzależnień określają jako) uzależnienie? Przyjrzyjmy się pokrótce, co te 2 badania faktycznie oceniają i przedstawiają, i dlaczego niczego nie fałszują:

Winters, Christoff i Gorzalka, 2009 (Świadoma regulacja podniecenia seksualnego u mężczyzn):

  • Celem tego badania było sprawdzenie, czy mężczyźni mogą stłumić zgłaszane przez nich podniecenie seksualne podczas oglądania filmów erotycznych. Ważne wnioski: mężczyźni najlepiej tłumiąc podniecenie seksualne najlepiej też potrafili rozśmieszyć. Mężczyźni, którzy najmniej skutecznie tłumili podniecenie seksualne, byli generalnie bardziej napaleni niż pozostali. Te odkrycia nie mają nic wspólnego z „niezdolnością do kontrolowania używania, pomimo poważnych negatywnych konsekwencji”.
  • W tej anonimowej ankiecie internetowej nie oceniano, kto był, a kto nie „uzależniony od pornografii”, ponieważ narzędziem oceny była „Skala kompulsywności seksualnej” (ang. Sexual Compulsivity Scale, SCS). SCS nie jest ważnym testem oceniającym uzależnienie od pornografii internetowej lub kobiet, więc wyniki badania nie dotyczą osób uzależnionych od pornografii internetowej. SCS powstał w 1995 roku i został zaprojektowany z myślą o niekontrolowanym seksie relacje na uwadze (w związku z badaniem epidemii AIDS). The SCS mówi"Wykazano, że skala ta przewiduje wskaźniki zachowań seksualnych, liczby partnerów seksualnych, praktyki różnych zachowań seksualnych oraz historie chorób przenoszonych drogą płciową".

Moholy, Prause, Proudfit, Rahman i Fong, 2015 (Pożądanie seksualne, a nie hiperseksualność, przewiduje samoregulację pobudzenia seksualnego):

  • W tym badaniu, podobnie jak w powyższym, nie oceniano, którzy uczestnicy byli lub nie byli „uzależnionymi od pornografii”. To badanie opierało się na tym CBSOB, który ma zero pytań na temat korzystania z pornografii internetowej. Pyta tylko o „czynności seksualne” lub jeśli badani martwią się o swoje działania (np. „Obawiam się, że jestem w ciąży”, „Dałem komuś HIV”, „Doświadczyłem problemów finansowych”). Zatem wszelkie korelacje między wynikami w CBSOB i zdolnością do regulacji pobudzenia nie są istotne dla wielu pornografia internetowa uzależnieni, którzy nie uprawiają seksu partnerskiego.
  • Podobnie jak w powyższym badaniu Wintersa, badanie to wykazało, że uczestnicy hornier mieli trudniej regulować swoje podniecenie seksualne podczas oglądania porno. Prause i in. mają rację: to badanie powtórzyło Winters i wsp., 2009: hornier ludzie mają wyższe pożądanie seksualne. (Duh)
  • To badanie ma tę samą fatalną wadę, co w innych badaniach zespołu Prause: naukowcy wybrali bardzo różne tematy (kobiety, mężczyźni, osoby heteroseksualne, osoby nieheteroseksualne), ale pokazali im wszystkie standardowe, prawdopodobnie nieciekawe, męskie + kobiece porno. Mówiąc prościej, wyniki tego badania opierały się na założeniu, że mężczyźni, kobiety i osoby nieheteroseksualne nie różnią się pod względem reakcji na zestaw obrazów seksualnych. To jest jasne nie przypadek.

Chociaż żadne z badań nie wykazało, którzy uczestnicy byli uzależnieni od porno, odpowiedź dla Goli wydaje się twierdzić, że faktyczni „uzależnieni od porno” powinni być najmniej zdolni do kontrolowania swojego podniecenia seksualnego podczas oglądania porno. Dlaczego jednak odpowiedź autorów Goli miałaby myśleć, że osoby uzależnione od porno powinny mieć „większe podniecenie”, kiedy? Prause i in., 2015 zgłosił, że „uzależnieni od porno” mieli mniej aktywacja mózgu do wanilii porno, niż kontrola? (Nawiasem mówiąc, kolejne badanie EEG stwierdzili również, że większe wykorzystanie pornografii u kobiet jest skorelowane mniej aktywacja mózgu w stosunku do porno.) Prause i in. 2015 wyrównuje do Kühn & Gallinat (2014), która wykazała, że ​​więcej z nich jest skorelowanych mniej aktywacja mózgu w odpowiedzi na zdjęcia wanilii porno.

Prause i in. 2015 Ustalenia EEG są również zgodne Banca i in. 2015, która znalazła szybsze przyzwyczajenie do obrazów seksualnych u osób uzależnionych od porno. Niższe odczyty EEG oznaczają, że badani płacą mniej uwaga na zdjęcia. Częściej użytkownicy porno byli prawdopodobnie znudzeni waniliowym porno pokazywanym w laboratorium. Kompulsywni użytkownicy porno Moholy & Prause nie „mieć lepszą kontrolę nad swoją reakcją seksualną. ” Zamiast tego przyzwyczaili się lub znieczulili na statyczne obrazy waniliowego porno.

Nierzadko zdarza się, że często użytkownicy porno rozwijają tolerancję, która jest potrzebą większej stymulacji, aby osiągnąć ten sam poziom podniecenia. Podobne zjawisko występuje u osób uzależnionych, które wymagają większych „uderzeń”, aby osiągnąć ten sam haj. W przypadku użytkowników porno większą stymulację często osiąga się poprzez eskalację do nowych lub ekstremalnych gatunków porno.

Nowe gatunki, które wywołują szok, zaskoczenie, naruszenie oczekiwań, a nawet lęk, mogą funkcjonować w celu zwiększenia pobudzenia seksualnego, co często pojawia się u tych, którzy nadużywają pornografii internetowej. ZA najnowsze badania że taka eskalacja jest bardzo powszechna w dzisiejszych internetowych użytkownikach porno. 49% ankietowanych mężczyzn oglądało pornografię „nie był wcześniej dla nich interesujący lub uważany za obrzydliwy. ” W sumie, wiele badań zgłosili przyzwyczajenie lub eskalację u częstych użytkowników porno - efekt całkowicie zgodny z modelem uzależnienia.

Kluczowy punkt: Całe to twierdzenie w odpowiedzi dla Goli opiera się na nieuzasadnionym przewidywaniu, że „uzależnieni od porno” powinni doświadczyć większe podniecenie seksualne do statycznych obrazów wanilii porno, a co za tym idzie mniejsza zdolność do kontrolowania ich pobudzenia. Jednak przewidywanie, że kompulsywni użytkownicy porno lub uzależnieni doświadczają większego pobudzenia do wanilii porno i większe pożądanie seksualne wielokrotnie było fałszowane przez kilka linii badawczych:

  1. Ponad badania 40 łączenie pornografii w celu zmniejszenia seksualnego podniecenia lub dysfunkcji seksualnych u partnerów seksualnych.
  2. badania 25 przeciwstawić się twierdzeniu, że osoby uzależnione od seksu i pornografii „mają wysokie pożądanie seksualne” (więcej poniżej).
  3. Ponad link do badań 75 używanie pornografii z niższą satysfakcją seksualną i związkami.

W skrócie:

  • Dwa cytowane badania nie mają nic wspólnego z niezdolnością osób uzależnionych od pornografii do kontrolowania używania pomimo negatywnych konsekwencji.
  • Dwa cytowane badania nie wykazały, kto był lub nie był uzależniony od pornografii, więc nie mogą nam nic powiedzieć o „uzależnieniu od pornografii”.
  • Osoby, które uzyskały wyższe wyniki w kwestionariuszu uzależnienia od seksu (nie uzależnienie od pornografii) nie „kontrolowali lepiej swojego podniecenia” podczas oglądania waniliowego porno. Najprawdopodobniej byli znudzeni waniliowym porno (tj. Odczuleni, co jest zmianą mózgu związaną z uzależnieniem).

Roszczenie 2: Uzależnieni używają substancji lub zachowania, aby uniknąć negatywnych emocji

PRAUSE: „Modele uzależnień często sugerują, że używanie substancji lub zachowanie jest używane w celu złagodzenia lub uniknięcia negatywnego wpływu. Osoby zgłaszające problemy z filmami erotycznymi w rzeczywistości zgłaszały mniej negatywny wpływ na początku / przed oglądaniem niż kontrole (Prause, Staley i Fong, 2013). ”

Chociaż uzależnieni często używają ucieczki od negatywnych afektów (emocji), po raz kolejny Odpowiedź dla Goli cytuje jako wsparcie badania, które nie ma nic wspólnego z fałszowaniem powyższej prognozy uzależnienia. Prause, Staley & Fong 2013 w ogóle nie badali tego zjawiska. Oto, co faktycznie zgłosiło:

„Nieoczekiwanie grupa VSS-P wykazała znacznie mniej koaktywacji pozytywnego i negatywnego wpływu na film seksualny niż VSS-C”.

Tłumaczenie: tak zwani „uzależnieni od porno” (grupa VSS-P) mieli mniej emocjonalną reakcję na porno niż grupa kontrolna (VSS-C). Mówiąc prościej, „uzależnieni od porno” doświadczyli mniej emocjonalnej reakcji zarówno na filmy seksualne, jak i neutralne. Kluczowy punkt: Badanie Prause z 2013 roku używał tych samych przedmiotów co Prause i in., 2015, które jest tym samym badaniem EEG 2015, które znaleziono mniej aktywacja mózgu na statyczne obrazy wanilii.

Istnieje bardzo proste wytłumaczenie, że „częściej użytkownicy porno” mają mniej emocjonalną reakcję na oglądanie porno waniliowego. Waniliowe porno nie jest już rejestrowane jako takie interesujące. To samo dotyczy reakcji „częstszych użytkowników porno” na filmy neutralne - zostali znieczuleni. Prause, Staley i Fong, 2013 (zwany także Prause i in., 2013) został dokładnie krytykowany tutaj.

W odpowiedzi na twierdzenia Goli o fałszerstwach wyłania się kilka wzorców:

  1. Cytowane badania nie mają nic wspólnego z fałszowaniem modelu uzależnienia od pornografii.
  2. Prause często cytuje własne badania.
  3. Badania X Pravox Prause (Prause i in., 2013, Prause i in., 2015, Steele i in., 2013.) wszystkie zaangażowane te same tematy.

Oto, co wiemy o „użytkownikach uzależnionych od pornografii” w badaniach Prause 3 („Prause Studies”): niekoniecznie byli uzależnieni, ponieważ nigdy nie byli oceniani pod kątem uzależnienia od pornografii. Dlatego nie można ich legalnie wykorzystać do „fałszowania” czegokolwiek związanego z modelem uzależnienia. Jako grupa byli znieczuleni lub przyzwyczajeni do waniliowego porno, co jest zgodne z przewidywaniami modelu uzależnienia. Oto, co w każdym badaniu faktycznie zgłaszane na temat tematów „uzależnionych od pornografii”:

  1. Prause i in., 2013: „Użytkownicy uzależnieni od pornografii” zgłosili większą nudę i odwrócenie uwagi podczas oglądania waniliowego porno.
  2. Steele i in., 2013: Osoby z większą reaktywnością cue do porno miały mniej pragnienie seksu z partnerem, ale nie mniej pragnienie masturbacji.
  3. Prause i in., 2015: „Użytkownicy uzależnieni od pornografii” mieli mniej aktywacja mózgu na statyczne obrazy wanilii. Niższe odczyty EEG oznaczają, że osoby „uzależnione od porno” zwracały mniej uwagi na zdjęcia.

Z tych trzech badań wyłania się wyraźny wzorzec: „uzależnieni od pornografii użytkownicy” byli znieczuleni lub przyzwyczajeni do pornografii waniliowej, a osoby z większą reaktywnością cue na pornografię wolały masturbować się do porno niż uprawiać seks z prawdziwą osobą. Mówiąc prościej, byli odczuleni (powszechne wskazanie na uzależnienie) i woleli sztuczne bodźce od bardzo silnej naturalnej nagrody (seks partnerski). Nie ma sposobu, aby zinterpretować te wyniki jako fałszowanie uzależnienia od porno.

Nie możesz sfałszować modelu uzależnienia od pornografii, jeśli Twoi „uzależnieni od porno” nie są tak naprawdę uzależnieni od porno

Główną wadą badań Prause jest to, że nikt nie wie, który z badanych przez Prause był w rzeczywistości uzależniony od porno. Dlatego w naszych opisach tych 3 badań często pojawiają się cudzysłowy wokół „uzależnionych od porno”. Badanych rekrutowano z Pocatello w stanie Idaho za pośrednictwem ogłoszeń online, w których proszono osoby, które „występują problemy regulujące ich oglądanie obrazów seksualnych. ”Pocatello, Idaho to ponad 50% Mormon, więc wielu badanych może to odczuć każdy ilość używanego porno jest poważnym problemem.

W wywiadzie 2013 Nicole Prause przyznaje, że wielu jej badanych doświadczyło tylko niewielkich problemów (co oznacza, że ​​nie byli uzależnieni od porno):

„To badanie obejmowało tylko osoby, które zgłosiły problemy, począwszy od stosunkowo niewielkich do przytłaczających problemów, kontrolując ich oglądanie wizualnych bodźców seksualnych ”.

Ponownie, kwestionariusz zastosowany w badaniach 3 do oceny „uzależnienia od pornografii” (skala kompulsywności seksualnej) był nie został zatwierdzony jako narzędzie przesiewowe uzależnienia od pornografii. Został stworzony w 1995 i zaprojektowany z niekontrolowanym seksem relacje (z partnerami) w związku z badaniem epidemii AIDS. The SCS mówi:

„Skala ta powinna [pokazać?] Przewidywać wskaźniki zachowań seksualnych, liczby partnerów seksualnych, praktyki różnych zachowań seksualnych i historie chorób przenoszonych drogą płciową”.

Ponadto w ramach Prause Studies kwestionariusz objęły badane kobiety. Jednak programista SCS ostrzega, że ​​to narzędzie nie pokaże psychopatologii u kobiet,

„Związki między wynikami kompulsywności seksualnej a innymi markerami psychopatologii wykazały różne wzorce dla mężczyzn i kobiet; kompulsywność seksualna była związana ze wskaźnikami psychopatologii u mężczyzn ale nie u kobiet".

Poza tym, że nie ustalono, który z badanych był uzależniony od pornografii, badania Prause nie nie ekranuj przedmiotów dla zaburzeń psychicznych, kompulsywnych zachowań lub innych uzależnień. Jest to niezwykle ważne dla każdego „badania mózgu” dotyczącego uzależnienia, aby pomyłki nie sprawiły, że wyniki stały się bez znaczenia. Kolejną fatalną wadą jest to, że uczestnicy badania Prause nie byli heterogenni. Byli mężczyźni i kobiety, w tym osoby nieheteroseksualne 7, ale wszyscy byli standardowymi, prawdopodobnie nieciekawymi, męskimi i żeńskimi porno. To samo dyskwalifikuje wszelkie ustalenia. Czemu? Badanie po badaniu potwierdza że mężczyźni i kobiety mają znacznie różne odpowiedzi mózgu na obrazy seksualne lub filmy. Dlatego poważni badacze uzależnień starannie dobierają tematy.

W podsumowaniu,

  • Badanie cytowane w Odpowiedzi do Goli (Prause i in., 2013) nie ma nic wspólnego z oceną motywacji uzależnionych od pornografii do korzystania z pornografii. Z pewnością nie ocenia, w jakim stopniu osoby uzależnione od pornografii używają pornografii, aby uniknąć negatywnych uczuć.
  • Badania Prause nie oceniały, czy badani byli uzależnieni od pornografii, czy nie. Autorzy przyznali, że wielu badanych miało niewielkie trudności z kontrolowaniem użycia. Wszyscy badani musieliby potwierdzić, że są uzależnieni od porno, aby umożliwić uzasadnione porównanie z grupą osób uzależnionych od pornografii.
  • Wszystkie ważne badania mózgu muszą mieć jednorodne przedmioty do dokładnych porównań. Ponieważ badania Prause nie, wyniki są niewiarygodne i nie mogą być użyte do fałszowania czegokolwiek.

Twierdzenie 3: Uzależnieni od porno mają po prostu „wysoki popęd seksualny”

PRAUSE: W międzyczasie dwa bardziej przekonujące modele otrzymały większe poparcie od czasu publikacji Prause et al. (2015). Obejmują one model wysokiego popędu seksualnego (Walton, Lykins i Bhullar, 2016) wspierający oryginalną hipotezę wysokiego popędu (Steele, Prause, Staley i Fong, 2013). Parsons i in. (2015) zasugerowali, że wysoki popęd seksualny może stanowić podzbiór zgłaszanych problemów.

Twierdzenie, że osoby uzależnione od pornografii i seksu mają po prostu „wysokie pożądanie seksualne”, zostało sfałszowane przez 25 ostatnie badania. W rzeczywistości Nicole Prause oświadczyła w tym Quora post że nie wierzy już, że „osoby uzależnione od seksu” mają wysokie libido:

„Byłem stronniczy w wyjaśnieniu wysokiego popędu seksualnego, ale to badanie LPP, które właśnie opublikowaliśmy, przekonuje mnie, żebym był bardziej otwarty na kompulsywność seksualną”.

Bez względu na to, co wykazało jakiekolwiek badanie, ważne jest, aby odnieść się do fałszywego twierdzenia, że ​​„wysokie pożądanie seksualne” wyklucza się wzajemnie z uzależnieniem od pornografii. Jej irracjonalność staje się jasna, jeśli weźmie się pod uwagę hipotetykę opartą na innych nałogach. (Aby uzyskać więcej, zobacz tę krytykę Steele, Prause, Staley i Fong, 2013 Wysokie pragnienie "lub" tylko "nałóg? Odpowiedź na Steele i in., 2013). Na przykład, czy taka logika oznacza, że ​​bycie chorobliwą otyłością, niezdolność do kontrolowania jedzenia i bycie bardzo nieszczęśliwym z tego powodu jest po prostu „wysokim pragnieniem jedzenia”?

Kontynuując ekstrapolację, należy stwierdzić, że alkoholicy po prostu mają duże pragnienie picia alkoholu, prawda? Faktem jest, że wszyscy uzależnieni mają „wysokie pragnienie” na swoje uzależniające substancje i czynności (zwane „uczulenie„), Nawet jeśli ich przyjemność z takich czynności spada z powodu innych zmian w mózgu związanych z uzależnieniem (odczulanie). Jednak nie anuluje ich nałogu (który pozostaje patologią).

Większość ekspertów od uzależnień uważa, że ​​„ciągłe używanie pomimo negatywnych konsekwencji”Być głównym wskaźnikiem uzależnienia. W końcu ktoś mógł mieć wywołane pornografią zaburzenia erekcji i nie być w stanie wyjść poza swój komputer w piwnicy matki z powodu wpływu porno na jego motywację i umiejętności społeczne. Jednak według tych badaczy, o ile wskazuje na „wysoki popęd seksualny”, nie ma nałogu. Ten paradygmat ignoruje wszystko, co wiadomo o uzależnieniu, w tym objawy i zachowania wspólny dla wszystkich uzależnionychtakie jak poważne negatywne reperkusje, niemożność kontrolowania użytkowania, apetyt itp.

Przyjrzyjmy się bliżej trzem badaniom przytoczonym na poparcie powyższego twierdzenia o „dużym pożądaniu”:

1. Steele, Prause, Staley i Fong, 2013 (Pragnienie seksualne, a nie hiperseksualność, wiąże się z reakcjami neurofizjologicznymi wywołanymi przez obrazy seksualne):

Omówiliśmy to badanie powyżej (Steele i in., 2013). W rzeczniku 2013 Nicole Prause złożyła dwa nieuzasadnione roszczenia publiczne Steele i in., 2013:

  1. Reakcje mózgu tych osób różniły się od tych obserwowanych u innych typów uzależnionych (przykładem była kokaina)
  2. Ci częsti użytkownicy porno mieli po prostu „wysokie pożądanie seksualne”.

Zażądaj #1) Badanie wykazało wyższe odczyty EEG, gdy badani byli krótko wystawieni na zdjęcia pornograficzne. Badania konsekwentnie pokazują, że podwyższony P300 występuje, gdy osoby uzależnione są narażone na sygnały (takie jak obrazy) związane z ich uzależnieniem. To odkrycie wspiera model uzależnienia od pornografii, jak analizowane są artykuły recenzowane przez 8 Steele i in. wyjaśnione (1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8) i emerytowany profesor psychologii John A. Johnson zauważył w komentarzu pod 2013 Psychology Today Wywiad Prause:

„Mój umysł wciąż grzęźnie w twierdzeniu Prause, że mózgi jej badanych nie reagowały na obrazy seksualne, tak jak mózgi narkomanów reagują na ich lek, biorąc pod uwagę, że odnotowuje ona wyższe odczyty P300 dla obrazów seksualnych. Podobnie jak osoby uzależnione, które wykazują skoki P300, gdy przedstawiany jest im wybrany przez nich lek. Jak mogła wyciągnąć wniosek, który jest przeciwieństwem rzeczywistych wyników? ”

Dr Johnson, który nie ma zdania na temat uzależnienia seksualnego, skomentował krytycznie drugi raz w wywiadzie dla Prause:

Mustanski pyta: „Jaki był cel badania?”, A Prause odpowiada: „Nasze badanie przetestowało, czy osoby, które zgłaszają takie problemy [problemy z regulowaniem oglądania erotyki online] wyglądają jak inni uzależnieni z odpowiedzi mózgu na obrazy seksualne”

Jednak w badaniu nie porównano zapisów mózgów osób mających problemy z regulacją oglądania erotyki w Internecie z zapisami mózgu osób uzależnionych od narkotyków i zapisami mózgu od grupy kontrolnej nieuzależnionej, co byłoby oczywistym sposobem sprawdzenia, czy reakcje mózgu osób z problemami grupa wygląda bardziej jak reakcje mózgowe osób uzależnionych lub nieuzależnionych…

Zażądaj #2Rzeczniczka badania Nicole Prause stwierdziła, że ​​użytkownicy porno mieli jedynie „wysokie pożądanie seksualne”, jednak badanie wykazało większą reaktywność cue na pornografię korelującą z mniej pragnienie seksu partnerskiego. Innymi słowy, osoby z większą aktywacją mózgu do pornografii wolałyby masturbować się do pornografii niż uprawiać seks z prawdziwą osobą. To nie jest „wysokie” seksualny pragnienie." Fragment z krytyka Steele i in. wzięte z tego Przegląd literatury 2015:

Co więcej, omówiono w podsumowaniu wniosek "Wpływ na zrozumienie hiperseksualności jako wysokiego pożądania, a nie nieuporządkowania" [303] (str. 1) wydaje się nie na miejscu, biorąc pod uwagę odkrycie badania, że ​​amplituda P300 była ujemnie skorelowane z pragnieniem seksu z partnerem. Jak wyjaśniono w Hiltonie (2014), odkrycie to „bezpośrednio zaprzecza interpretacji P300 jako wysokiego pożądania” [307]. Analiza Hilton dodatkowo sugeruje, że brak grupy kontrolnej i niezdolność technologii EEG do rozróżniania "wysokiego pożądania seksualnego" i "przymusu seksualnego" powoduje, że Steele i in. ustalenia nie do interpretacji [307].

Konkluzja: Ustalenia Steele i in., 2013 faktycznie fałszuje twierdzenia w odpowiedzi na Gola.

2. Parsons i in, 2015 (Hiperseksualny, seksualnie kompulsywny lub bardzo aktywny seksualnie? Badanie trzech odrębnych grup mężczyzn homoseksualnych i biseksualnych oraz ich profilów związanych z ryzykiem seksualnym związanym z HIV):

Jak prawie każde badanie cytowane w odpowiedzi na Gola, w tym badaniu nie udało się ocenić, którzy badani byli w rzeczywistości uzależnieni od porno. Zastosowano dwa kwestionariusze, które dotyczyły wyłącznie zachowań seksualnych: „Skala kompulsywności seksualnej” (omówiona powyżej) oraz „Inwentarz przesiewowy zaburzeń hiperseksualnych”. Żaden kwestionariusz nie zawierał ani jednej pozycji dotyczącej korzystania z pornografii internetowej, więc to badanie nie może nam nic powiedzieć uzależnienie od internetu pornograficznego.

Kompletujemy wszystkie dokumenty (wymagana jest kopia paszportu i 4 zdjęcia) potrzebne do Parsons i in., 2015 dotyczy tylko zachowań seksualnych u homoseksualnych i biseksualnych mężczyzn, a jego odkrycia faktycznie fałszują twierdzenie, że „uzależnienie seksualne to po prostu wysoki popęd seksualny”. Gdyby wysokie pożądanie seksualne i uzależnienie seksualne były takie same, na populację przypadałaby tylko jedna grupa osób. Zamiast tego w badaniu tym zgłoszono kilka odrębnych podgrup, jednak wszystkie grupy zgłosiły podobne wskaźniki aktywności seksualnej.

Pojawiające się badania potwierdzają pogląd, że kompulsywność seksualna (SC) i zaburzenia hiperseksualne (HD) wśród mężczyzn homoseksualnych i biseksualnych (GBM) mogą być konceptualizowane jako obejmujące trzy grupy - ani kompulsywne, ani hiperseksualne; Tylko kompulsywnie seksualnie i zarówno kompulsywnie jak i hiperseksualnie - które obejmują różne poziomy nasilenia w całym kontinuum SC / HD. Prawie połowa (48.9%) tej wysoce aktywnej seksualnie próbki została sklasyfikowana jako ani SC, ani HD, 30% jako tylko SC, a 21.1% zarówno jako SC, jak i HD. Chociaż nie znaleźliśmy znaczących różnic między tymi trzema grupami pod względem liczby partnerów płci męskiej, akty seksu analnego….

Uproszczenie: wysokie pożądanie seksualne mierzone aktywnością seksualną niewiele mówi nam o tym, czy dana osoba jest uzależniona od seksu, czy nie. Kluczowym odkryciem jest to, że uzależnienie od seksu to nie to samo, co „wysokie pożądanie seksualne”.

3. Walton, Lykins i Bhullar, 2016 (Poza heteroseksualnością, biseksualnością i homoseksualnością Różnorodność w wyrażaniu tożsamości seksualnej):

Dlaczego cytowany jest ten „list do redakcji” pozostaje tajemnicą. To nie jest recenzowane badanie i nie ma nic wspólnego z używaniem pornografii, uzależnieniem od pornografii ani hiperseksualnością. Czy autorzy odpowiedzi dla Goli uzupełniają liczbę cytowań nieistotnymi artykułami?

W skrócie:

  • Trzy cytowane badania nie oceniały, czy jakikolwiek przedmiot był uzależniony od pornografii czy nie. W rezultacie mogą nam powiedzieć niewiele o twierdzeniu, że osoby uzależnione od porno po prostu mają wysokie pożądanie seksualne.
  • Steele, Prause, Staley i Fong, 2013 poinformował, że wiąże się z tym większa reakcja na sygnał pornograficzny mniej pragnienie seksu z partnerem. To fałszuje twierdzenie, że osoby uzależnione od porno mają wysokie seksualny pragnienie.
  • Parsons i in., 2015 donosi, że aktywność seksualna nie ma związku z miarami hiperseksualności. To fałszuje twierdzenie, że „osoby uzależnione od seksu” mają po prostu wysokie pożądanie seksualne.
  • Walton, Lykins i Bhullar, 2016 to list do edytora, który nie ma nic wspólnego z omawianym tematem.

Twierdzenie 4: Zaburzenia erekcji to najczęściej sugerowana negatywna konsekwencja używania pornografii

PRAUSE: Modele uzależnień zazwyczaj przewidują negatywne konsekwencje. Chociaż zaburzenia erekcji są najczęściej sugerowaną negatywną konsekwencją używania pornografii, problemy z erekcją w rzeczywistości nie są zwiększane przez oglądanie większej liczby filmów erotycznych (Landripet & Štulhofer, 2015; Prause & Pfaus, 2015; Sutton, Stratton, Pytyck, Kolla i Cantor, 2015 ).

Twierdzenie, że „zaburzenia erekcji są najczęstszą negatywną konsekwencją używania pornografii” nie ma poparcia. To jest argument słomianego mężczyzny jako:

  1. Żaden recenzowany artykuł nigdy nie twierdził, że zaburzenia erekcji są konsekwencją #1 używania pornografii.
  2. Konsekwencja użycia pornografii #1 nigdy nie została opisana w recenzowanym artykule (i prawdopodobnie nigdy nie będzie).
  3. To roszczenie ogranicza się do konsekwencji pornografii posługiwać się, co nie jest tym samym, co konsekwencje porno nałóg.

W jaki sposób mógłby zaburzenia erekcji to negatywna konsekwencja porno #1 posługiwać się kiedy pomija się połowę populacji kobiet? Gdyby jakikolwiek problem seksualny był konsekwencją numer jeden dla pornografii, musiałby to być niski libido lub anorgazmia, tak aby obejmowały kobiety.

W każdym razie tylko jedno z trzech cytowanych badań rzeczywiście określało, które podmioty, jeśli w ogóle, były uzależnione od pornografii: Sutton, Stratton, Pytyck, Kolla i Cantor, 2015. Rzeczywiście, to jest tylko badanie cytowane w całej odpowiedzi dla Goli, która identyfikuje wszystkich uczestników badania jako uzależnionych od porno. Dwa inne badania cytowane tutaj (Landripet & Štulhofer, 2015; Prause & Pfaus, 2015) nie opowiedz nam nic o związku między uzależnieniem od pornografii a zaburzeniami erekcji, ponieważ ani nie oceniał, czy jakikolwiek temat był uzależniony od pornografii, czy nie. Brzmi znajomo?

Przyjrzyjmy się więc najpierw jedynemu istotnemu badaniu przytoczonemu w odpowiedzi do Goli.

Sutton, Stratton, Pytyck, Kolla i Cantor, 2015 (Charakterystyka pacjenta według rodzaju hiperseksualności Referral: Ilościowy przegląd wykresu w kolejnych męskich przypadkach 115):

Jest to badanie na mężczyznach (średni wiek 41.5) poszukujących leczenia zaburzeń związanych z hiperseksualnością, takich jak parafilie, chroniczna masturbacja lub cudzołóstwo. 27 zostało sklasyfikowanych jako „unikający masturbacji”, co oznacza, że ​​masturbowali się (zazwyczaj z użyciem pornografii) jedną lub więcej godzin dziennie lub więcej niż 7 godzin tygodniowo. 71% kompulsywnych użytkowników porno zgłosiło problemy z funkcjonowaniem seksualnym, a 33% zgłosił opóźniony wytrysk (często prekursor wywołanej pornografią ED).

Jakie dysfunkcje seksualne ma 38% pozostałych mężczyzn? Badanie nie mówi, a autorzy zignorowali wielokrotne prośby o szczegóły. Dwie podstawowe opcje zaburzeń seksualnych u mężczyzn w tej grupie wiekowej to zaburzenia erekcji i niskie libido. Mężczyzn nie pytano o ich erekcję bez porno. Często mężczyźni nie mają pojęcia, że ​​mają wywołane przez porno zaburzenia erekcji, jeśli nie uprawiają seksu partnerskiego, a wszystkie ich punkty kulminacyjne pociągają za sobą masturbację do porno. Oznacza to, że problemy seksualne mogły być wyższe niż 71% u uzależnionych od porno. Dlaczego The Reply to Gola cytuje to badanie jako dowód, że „negatywne konsekwencje” nie są związane z uzależnieniem od pornografii, pozostaje tajemnicą.

Sutton i in., 2015 został zreplikowany przez jedyne inne badanie aby bezpośrednio zbadać relacje między dysfunkcjami seksualnymi a problematycznym używaniem pornografii internetowej. Belgijskie badanie z 2016 r. Przeprowadzone na wiodącym uniwersytecie badawczym wykazało, że problematyczne używanie pornografii internetowej było związane z obniżoną funkcją erekcji i zmniejszoną ogólną satysfakcją seksualną. Jednak problematyczni użytkownicy porno doświadczyli większych zachcianek. Wydaje się również, że badanie wskazuje na eskalację, ponieważ 49% mężczyzn oglądało porno, które „nie był wcześniej dla nich interesujący lub uważany za obrzydliwy".

W rzeczywistości, w badaniach 30 powtórzyłem ten związek między używaniem pornografii / uzależnieniem od pornografii a dysfunkcjami seksualnymi lub zmniejszeniem pobudzenia seksualnego. Pierwsze badania 5 na tej liście pokazują związek przyczynowy jako uczestnicy wyeliminowali używanie pornografii i wyleczyli przewlekłe dysfunkcje seksualne. Ponadto, koniec Badania 60 łączą wykorzystanie pornografii obniżyć satysfakcję seksualną i związaną z relacjami. Dla mnie brzmi to jak „negatywne konsekwencje używania pornografii”.

Podczas gdy „obalanie” dysfunkcji seksualnych wywołanych pornografią nie ma wpływu na istnienie „uzależnienia od pornografii”, przechodzimy obok zbadania dwóch pierwszych badań cytowanych powyżej w celu stwierdzenia, że ​​istnieje niewielki związek między zaburzeniami erekcji a obecnym poziomem używania pornografii.

Po pierwsze, ważne jest, aby wiedzieć, że badania oceniające seksualność młodych mężczyzn od 2010 roku donoszą o historycznych poziomach dysfunkcji seksualnych i zaskakujących wskaźnikach nowej plagi: niskiego libido. Wszystkie są udokumentowane w ten recenzowany papier 2016.

Prause & Pfaus 2015 (Oglądanie bodźców seksualnych związanych z większą podatnością seksualną, a nie zaburzeniami erekcji):

Ponieważ ten brukowany papier nie zidentyfikował żadnych podmiotów jako uzależnionych od pornografii, jego odkrycia nie mogą potwierdzić twierdzenia, że ​​model uzależnienia od pornografii został sfałszowany. Prause & Pfaus Rok 2015 wcale nie był studium. Zamiast tego Prause twierdziła, że ​​zebrała dane z czterech swoich wcześniejszych badań, z których żadne nie dotyczyło zaburzeń erekcji. Dodatkowy problem: żadne dane pliku Prause & Pfaus (2015) papier pasuje do danych z czterech wcześniejszych badań. Rozbieżności nie są małe i nie zostały wyjaśnione.

Komentarz badacza dr Richarda A. Isenberga, opublikowane w Otwarty dostęp do medycyny seksualnej, wskazuje kilka (ale nie wszystkie) rozbieżności, błędów i nieobsługiwanych roszczeń (a świecka krytyka opisuje więcej rozbieżności). Nicole Prause i Jim Pfaus przedstawili szereg fałszywych lub nieuzasadnionych twierdzeń związanych z tym artykułem.

W artykułach wielu dziennikarzy na temat tego badania stwierdzono, że prowadziło do tego używanie pornografii lepszy erekcje, ale to nie jest to, co znalazła gazeta. W nagranych wywiadach zarówno Nicole Prause, jak i Jim Pfaus fałszywie twierdzili, że mierzyli erekcje w laboratorium i że mężczyźni używający porno mieli lepsze erekcje. w Wywiad z Jimem Pfaus TV Pfaus stwierdza:

„Przyjrzeliśmy się korelacji ich zdolności do uzyskania erekcji w laboratorium”.

„Znaleźliśmy korelację liniową z ilością filmów porno, które oglądali w domu, i opóźnieniami, które na przykład uzyskują erekcję, są szybsze”.

In ten wywiad radiowy Nicole Prause twierdziła, że ​​erekcje były mierzone w laboratorium. Dokładny cytat z wystawy:

„Im więcej osób ogląda erotykę w domu, tym silniejsze są reakcje erekcyjne w laboratorium, a nie zmniejszone”.

Jednak w tym artykule nie oceniano jakości erekcji w laboratorium ani „szybkości erekcji”. Gazeta twierdziła, że ​​poprosiła facetów o ocenę ich „podniecenia” po krótkim obejrzeniu pornografii (a z dokumentów źródłowych nie wynika jasno, że nawet tak się stało w przypadku wszystkich tematów). W każdym razie we fragmencie z samego artykułu przyznano, że:

„Nie uwzględniono żadnych danych fizjologicznych dotyczących reakcji narządów płciowych, aby potwierdzić własne doświadczenia mężczyzn”.

W drugim nie popartym twierdzeniem, autorka naczelna Nicole Prause podsumowałem kilka razy o badaniu, pozwalając światu wiedzieć, że uczestnicy 280 byli w to zaangażowani i że nie mieli „problemów w domu”. Jednak cztery podstawowe badania obejmowały tylko mężczyzn 234, więc „280” jest daleko.

Trzeci nieobsługiwany wniosek: dr Isenberg zastanawiał się, jak to możliwe Prause & Pfaus Porównali poziomy pobudzenia różnych badanych, gdy trzy różne Rodzaje bodźców seksualnych zostały wykorzystane w badaniach podstawowych 4. W dwóch badaniach wykorzystano film z minutą 3, jedno badanie wykorzystało film 20, a jedno badanie wykorzystało obrazy nieruchome. Jest to dobrze ustalone Filmy są o wiele bardziej podniecające niż zdjęcia, więc żaden uprawniony zespół badawczy nie zgrupowałby tych tematów razem, aby sformułować twierdzenia dotyczące ich odpowiedzi. Szokujące jest to, że w swoim artykule Prause i Pfaus w sposób niewiadomych twierdzą, że wszystkie 4 badania wykorzystywały filmy erotyczne:

"VSS przedstawione w badaniach były wszystkie filmy."

To stwierdzenie jest fałszywe, co wyraźnie ujawniono w podstawowych badaniach Prause.

Czwarta nie poparta roszczeniami: dr Isenberg także zapytał, jak Prause & Pfaus W 2015 roku porównano poziomy pobudzenia różnych badanych tylko 1 badań leżących u podstaw 4 użyto a Skala 1 do 9. W jednym z nich stosowano skalę od 0 do 7, w jednym stosowano skalę od 1 do 7, aw jednym badaniu nie podawano oceny podniecenia seksualnego. Po raz kolejny Prause & Pfaus w niewytłumaczalny sposób twierdzą, że:

"Mężczyźni zostali poproszeni o wskazanie swojego poziomu" podniecenia seksualnego "od 1" wcale nie "do 9a" ekstremalnie. "

To też jest fałszywe, jak pokazują podstawowe dokumenty. Podsumowując, wszystkie nagłówki generowane przez Prause o pornografii poprawiającej erekcję lub pobudzenie, lub cokolwiek innego, są nieuzasadnione. Prause & Pfaus 2015 stwierdził również, że nie znalazł związku między wynikami erekcji a ilością pornografii oglądanej w ostatnim miesiącu. Jak zauważył dr Isenberg:

„Jeszcze bardziej niepokojące jest całkowite pominięcie wyników statystycznych dotyczących miary wyniku funkcji erekcji. Brak jakichkolwiek wyników statystycznych. Zamiast tego autorzy proszą czytelnika, aby po prostu uwierzył w ich bezpodstawne stwierdzenie, że nie ma związku między godzinami oglądania pornografii a funkcją erekcji. Biorąc pod uwagę sprzeczne twierdzenie autorów, że erekcja u partnera może w rzeczywistości ulec poprawie poprzez oglądanie pornografii, brak analizy statystycznej jest najbardziej rażący ”.

W odpowiedzi Prause & Pfaus na krytykę dr Isenberga ponownie nie dostarczyli żadnych danych na poparcie ich „bezpodstawnego oświadczenia”. Tak jak te dokumenty analizy, odpowiedź Prause & Pfaus nie tylko uchyla się od uzasadnionych obaw dr Isenberga, ale zawiera ich kilka Nowy fałszywe oświadczenia i kilka jawnie fałszywych oświadczeń. Wreszcie, przegląd literatury przez siedmiu lekarzy US Navy skomentował Prause & Pfaus 2015:

„Nasza recenzja obejmowała również dwa artykuły z 2015 r., W których stwierdzono, że korzystanie z pornografii internetowej nie ma związku z rosnącymi problemami seksualnymi u młodych mężczyzn. Jednak takie twierdzenia wydają się być przedwczesne po bliższej analizie tych artykułów i związanej z nimi formalnej krytyce. Pierwsza publikacja zawiera przydatne spostrzeżenia dotyczące potencjalnej roli uwarunkowań seksualnych w młodzieńczym zaburzeniu erekcji [50]. Jednak ta publikacja została poddana krytyce z powodu różnych rozbieżności, pominięć i wad metodologicznych. Na przykład, nie dostarcza żadnych wyników statystycznych dla pomiaru wyniku erekcji w odniesieniu do korzystania z pornografii internetowej. Ponadto, jako lekarz prowadzący wskazany w formalnej krytyce artykułu, autorzy referatu "nie dostarczyli czytelnikowi wystarczających informacji o badanej populacji lub analizach statystycznych uzasadniających ich wnioski" [51]. Ponadto naukowcy badali tylko godziny korzystania z pornografii internetowej w ostatnim miesiącu. Jednak badania nad uzależnieniem od pornografii internetowej wykazały, że zmienna liczba godzin korzystania z pornografii internetowej sama w sobie jest szeroko niezwiązana z "problemami dnia codziennego", wynikami testu SAST-R (Test przesiewowy uzależnienia seksualnego) oraz wynikami IATsex (instrument która ocenia uzależnienie od aktywności seksualnej w Internecie) [52, 53, 54, 55, 56]. Lepszym wskaźnikiem są subiektywne oceny pobudzenia seksualnego podczas oglądania pornografii internetowej (reaktywność wskazań), ustalona korelacja zachowań uzależniających we wszystkich uzależnieniach [52, 53, 54]. Istnieje również coraz więcej dowodów na to, że ilość czasu spędzanego na internetowych grach wideo nie pozwala przewidywać zachowań uzależniających. "Uzależnienie można ocenić tylko prawidłowo, jeśli motywy, konsekwencje i kontekstowe cechy zachowania są również częścią oceny" [57]. Trzy inne zespoły badawcze, stosując różne kryteria "hiperseksualności" (inne niż godziny używania), silnie korelowały to z trudnościami seksualnymi [15, 30, 31]. Podsumowując, badanie to sugeruje, że zamiast po prostu „godzin użytkowania”, wiele zmiennych ma duże znaczenie w ocenie uzależnienia / hiperseksualności od pornografii i prawdopodobnie jest również bardzo istotne w ocenie dysfunkcji seksualnych związanych z pornografią ”.

Artykuł US Navy podkreślił słabość w korelowaniu jedynie „bieżących godzin użytkowania” do przewidywania dysfunkcji seksualnych wywołanych pornografią. Ilość aktualnie oglądanego porno to tylko jedna z wielu zmiennych związanych z rozwojem zaburzeń erekcji wywołanych pornografią. Mogą to być:

  1. Stosunek masturbacji do porno a masturbacja bez pornografii
  2. Stosunek aktywności seksualnej z osobą a masturbacja do porno
  3. Luki w seksie partnerskim (tam, gdzie opiera się tylko na porno)
  4. Virgin, czy nie
  5. Suma godzin użytkowania
  6. Lata użytkowania
  7. Wiek zaczął używać porno
  8. Eskalacja do nowych gatunków
  9. Rozwój pornograficznych fetyszy (od eskalacji do nowych gatunków porno)
  10. Poziom nowości na sesję (tj. Filmy kompilacyjne, wiele kart)
  11. Zmiany w mózgu związane z uzależnieniem, czy nie
  12. Obecność hiperseksualności / uzależnienia od porno

Lepszym sposobem na zbadanie tego zjawiska jest usunięcie zmiennej z internetu pornograficznego i obserwacja wyników, co zostało zrobione na papierze marynarki wojennej oraz w dwóch innych badaniach. Takie badania ujawniają związek przyczynowy zamiast rozmytych korelacji otwartych na różne interpretacje. Moja strona udokumentował kilka tysięcy mężczyzn, którzy usunęli pornografię i wyzdrowieli z chronicznych zaburzeń seksualnych.

Landripet & Štulhofer 2015 (Czy pornografia jest powiązana z trudnościami seksualnymi i dysfunkcjami u młodszych heteroseksualnych mężczyzn? Krótka komunikacja):

Jak z Prause & Pfaus, 2015, w tym „Krótkim komunikacie” nie udało się zidentyfikować żadnego podmiotu jako uzależnionego od pornografii. Bez uzależnionych od pornografii nie można fałszować „negatywnych konsekwencji” uzależnienia od pornografii. Odpowiedź dla Goli tak twierdzi Landripet & Štulhofer2015 nie znalazł związku między używaniem pornografii a problemami seksualnymi. To nie jest prawda, co udokumentowano w obu ta krytyka YBOP i przegląd literatury amerykańskiej marynarki wojennej:

Drugi artykuł podał niewielką korelację między częstością używania pornografii internetowej w zeszłym roku a wskaźnikami ED u aktywnych seksualnie mężczyzn z Norwegii, Portugalii i Chorwacji [6]. Autorzy ci, w odróżnieniu od tych z poprzedniego artykułu, potwierdzają wysoką częstość występowania zaburzeń erekcji u mężczyzn 40 i poniżej, a nawet stwierdzili ED i niskie wskaźniki pożądania seksualnego tak wysokie jak 31% i 37%, odpowiednio. W przeciwieństwie do tego, wstępne streamingowe badania nad pornografią internetową przeprowadzone w 2004 przez jednego z autorów artykułu podają wskaźniki ED tylko 5.8% u mężczyzn 35-39 [58]. Jednak na podstawie porównania statystycznego autorzy wyciągnęli wniosek, że używanie pornografii internetowej nie wydaje się być istotnym czynnikiem ryzyka dla młodzieńczego ED. Wydaje się to zbyt definitywne, biorąc pod uwagę, że ankietowani Portugalczycy zgłosili najniższy odsetek dysfunkcji seksualnych w porównaniu z Norwegami i Chorwatami, a tylko 40% Portugalczyków zgłosiło stosowanie pornografii internetowej "od kilku razy w tygodniu do codziennie", w porównaniu z Norwegami , 57% i Chorwaci, 59%. Dokument ten został formalnie skrytykowany za to, że nie stosuje kompleksowych modeli, które mogą obejmować zarówno bezpośrednie, jak i pośrednie związki między zmiennymi znanymi lub hipotetycznymi, które mają obowiązywać [59]. Nawiasem mówiąc, w powiązanym artykule na temat problemowego niskiego pożądania seksualnego z udziałem wielu tych samych uczestników badania z Portugalii, Chorwacji i Norwegii zapytano mężczyzn, które z wielu czynników, które ich zdaniem przyczyniły się do ich problemowego braku zainteresowania seksualnego. Wśród innych czynników, w przybliżeniu 11% –22% wybrał „Używam za dużo pornografii”, a 16% –26% wybrał „Zbyt często masturbuję się” [60].

Jak opisali lekarze Marynarki Wojennej, w artykule tym stwierdzono dość ważną korelację: tylko 40% Portugalczyków używało pornografii „często”, podczas gdy 60% Norwegów „często”. Portugalczycy mieli znacznie mniej dysfunkcji seksualnych niż Norwegowie. W odniesieniu do Chorwatów, Landripet & Štulhofer, 2015 uznaje statystycznie istotny związek między częstszym używaniem porno i ED, ale twierdzi, że wielkość efektu była mała. Twierdzenie to może jednak być mylące według lekarza medycyny, który jest wykwalifikowanym statystykiem i autorem wielu badań:

Analizując w inny sposób (Chi-kwadrat),… umiarkowane stosowanie (w porównaniu z rzadkim użyciem) zwiększyło prawdopodobieństwo (prawdopodobieństwo) wystąpienia zaburzeń erekcji o około 50% w tej chorwackiej populacji. Brzmi to dla mnie sensownie, chociaż dziwne jest, że znalezisko zostało zidentyfikowane tylko wśród Chorwatów.

Dodatkowo, Landripet & Stulhofer 2015 pominął dwie istotne korelacje, które przedstawił jeden z autorów konferencja europejska. Poinformował o istotnej korelacji między zaburzeniami erekcji a „preferencją dla niektórych gatunków pornograficznych”:

„Zgłaszanie preferencji dotyczących określonych gatunków pornograficznych było znacząco związane z erekcją (ale nie ejakulacyjny lub związany z pożądaniem) mężczyzna seksualna dysfunkcja".

To mówi Landripet & Stulhofer postanowił pominąć tę znaczącą korelację między zaburzeniami erekcji a preferencjami dla określonych gatunków porno z ich artykułu. Jest dość powszechne, że użytkownicy porno eskalują w gatunki, które nie pasują do ich oryginalnych upodobań seksualnych, i doświadczają ED, gdy te uwarunkowane preferencje porno nie pasują do prawdziwych kontaktów seksualnych. Jak zauważyliśmy powyżej, wraz z marynarką amerykańską, bardzo ważne jest, aby ocenić wiele zmiennych związanych z używaniem pornografii - nie tylko godzin w ostatnim miesiącu, ani częstotliwości w ostatnim roku.

Drugie istotne stwierdzenie pominięte przez Landripet & Stulhofer W 2015 uczestniczyły kobiety:

„Zwiększone wykorzystanie pornografii było nieznacznie, ale istotnie związane ze zmniejszonym zainteresowaniem seksem partnerskim i częstszymi dysfunkcjami seksualnymi wśród kobiet”.

Znacząca korelacja między większym wykorzystaniem pornografii a zmniejszonym libido i większą dysfunkcją seksualną wydaje się dość ważna. Dlaczego nie Landripet & Stulhofer Raport 2015, że znaleźli znaczące korelacje między używaniem pornografii a dysfunkcjami seksualnymi u kobiet, a także kilka u mężczyzn? I dlaczego nie odnotowano tego odkrycia w żadnym z Wiele badań Stulhofera wynikające z tych samych zestawów danych? Jego zespoły wydają się bardzo szybko publikować dane, o których twierdzą, że wywołują ED wywołane pornografią, a jednocześnie bardzo wolno informują kobiety o negatywnych konsekwencjach seksualnych związanych z używaniem pornografii.

Wreszcie duński badacz porno Formalne uwagi krytyczne Gerta Martina Halda powtórzył potrzebę oceny większej liczby zmiennych (mediatorów, moderatorów) niż tylko częstotliwość tygodniowo w ciągu ostatnich 12 miesięcy:

Badanie nie dotyczy ewentualnych moderatorów ani mediatorów badanych związków, ani nie jest w stanie określić przyczynowości. Coraz częściej w badaniach nad pornografią zwraca się uwagę na czynniki, które mogą wpływać na wielkość lub kierunek badanych relacji (tj. Moderatorów), jak również na ścieżki, przez które taki wpływ może się pojawić (tj. Mediatorzy). Przyszłe badania nad konsumpcją pornografii i trudnościami seksualnymi mogą również skorzystać z włączenia takich ognisk.

Konkluzja: Wszystkie złożone schorzenia wiążą się z wieloma czynnikami, które należy rozdzielić. W każdym razie oświadczenie Landripet & Stulhofer, że „Pornografia nie wydaje się być istotnym czynnikiem ryzyka pożądania u młodszych mężczyzn, problemów z erekcją lub orgazmem”Posuwa się za daleko, ponieważ ignoruje wszystkie inne możliwe zmienne związane z używaniem pornografii, które mogą powodować problemy z wydajnością seksualną u użytkowników - w tym eskalację do określonych gatunków, które znaleźli, ale pominięto w„ Krótkiej komunikacji ”.

Zanim przekonamy się pewnie, że nie mamy się czym przejmować z internetowego porno, naukowcy wciąż muszą wziąć pod uwagę bardzo niedawne ostry wzrost liczby młodzieńczych zaburzeń erekcji i niskiego popędu seksualnegoI wiele badań łączących wykorzystanie pornografii z problemami seksualnymi.

Na koniec należy zauważyć, że współautor Nicole Prause ma bliskie relacje z przemysłem pornograficznym i ma obsesję na punkcie obalenia PIED, obstawiwszy 3-rok wojny przeciwko tej akademickiej gazety, jednocześnie nękając i oczerniając młodych mężczyzn, którzy wyleczyli się z dysfunkcji seksualnych wywołanych pornografią. Zobacz dokumentację: n: Gabe Deem #1, Gabe Deem #2, Alexander Rhodes #1, Alexander Rhodes #2, Alexander Rhodes #3, Kościół Noego, Alexander Rhodes #4, Alexander Rhodes #5, Alexander Rhodes #6Alexander Rhodes #7, Alexander Rhodes #8, Alexander Rhodes #9, Alexander Rhodes #10Alex Rhodes # 11, Gabe Deem i Alex Rhodes razem # 12, Alexander Rhodes #13, Alexander Rhodes #14, Gabe Deem #4, Alexander Rhodes #15.

Chociaż jest to niezwykłe zachowanie dla badacza, Prause ma zaangażowane w liczne udokumentowane incydenty nękanie i zniesławienie w ramach trwającej kampanii "astroturf", aby przekonać ludzi, że każdy, kto nie zgadza się z jej wnioskami, zasługuje na złorzeczenie. Prause zgromadził a długa historia nękających autorów, badaczy, terapeutów, reporterów i inne osoby, które odważą się zgłosić dowody na szkodę powodowaną przez pornografię internetową. Ona wydaje się być całkiem przytulne z branżą pornograficzną, jak widać z tego obraz jej (po prawej) na czerwonym dywanie podczas ceremonii rozdania nagród X-Rated Critics Organisation (XRCO). (Według Wikipedii „the XRCO Nagrody są podane przez Amerykanów X-Rated Critics Organisation corocznie dla osób pracujących w rozrywce dla dorosłych i jest to jedyna nagroda branżowa dla dorosłych zarezerwowana wyłącznie dla członków branży ”.[1]). Wygląda również na to, że Prause może mieć uzyskali wykonawcy porno jako podmioty za pośrednictwem innej grupy interesu branży porno, Koalicja wolnego głosu. Podmioty pozyskane przez FSC rzekomo zostały w niej wykorzystane badanie wynajętej broni na mocno splamiony i bardzo komercyjna „medytacja orgazmiczna” schemat (obecnie będący zbadane przez FBI). Prause też poczyniła nieobsługiwane roszczenia o wyniki jej badań i jej metody badań. Aby uzyskać więcej dokumentacji, zobacz: Czy Nicole Prause ma wpływ na przemysł pornograficzny?


Twierdzenie 5: Religijni użytkownicy pornografii mają nieco większy niepokój w związku z wykorzystywaniem pornografii niż ateiści

PRAUSE: Wykazano również, że stres związany z oglądaniem filmów erotycznych jest najsilniej związany z wartościami konserwatywnymi i historią religijną (Grubbs i in., 2014). Wspiera to społeczny model wstydu w zakresie problemowych zachowań związanych z oglądaniem filmów seksu.

Tutaj odpowiedź na próbę obalenia uzależnienia od porno przez Golę dryfuje jeszcze dalej od celu. Co mamy zrobić z pozornie oczywistym odkryciem, że osoby głęboko religijne doświadczają nieco większego niepokoju związanego z używaniem pornografii niż ateiści? W jaki sposób to odkrycie fałszuje model uzależnienia od porno? Tak nie jest. Ponadto cytowane badanie nie dotyczyło „cierpienie związane z oglądaniem filmów erotycznych."

To powiedziawszy, w kilku laickich artykułach o badaniach Joshuy Grubbsa („badaniach nad postrzeganymi uzależnieniami”) próbowano nakreślić bardzo mylący obraz tego, co faktycznie raportowały jego postrzegane badania nad uzależnieniami i co te odkrycia znaczą. W odpowiedzi na te fałszywe artykuły opublikowano YBOP ta obszerna krytyka oświadczeń złożonych w postrzeganych badaniach uzależnień i powiązanych artykułach wprowadzających w błąd.

AKTUALIZACJA: Nowe badanie (Fernandez i in., 2017) przetestował i przeanalizował CPUI-9, rzekomy kwestionariusz „postrzeganego uzależnienia od pornografii” opracowany przez Joshuę Grubbsa i stwierdził, że nie może dokładnie ocenić „rzeczywistego uzależnienia od pornografii” or „Postrzegane uzależnienie od pornografii” (Czy wykorzystanie materiałów pornograficznych do celów marketingowych - wyniki 9 odzwierciedlają rzeczywistą kompulsywność w używaniu pornografii internetowej? Odkrywanie roli wysiłku w abstynencji). Okazało się również, że 1/3 pytań CPUI-9 powinna zostać pominięta, aby zwrócić prawidłowe wyniki związane z „moralną dezaprobatą”, „religijnością” i „godzinami używania pornografii”. Odkrycia budzą poważne wątpliwości co do wniosków wyciągniętych z jakichkolwiek badań, w których stosowano CPUI-9 lub opierały się na badaniach, w których go stosowano. Wiele obaw i krytyki z nowego badania odzwierciedla te przedstawione w tym obszernym artykule Krytyka YBOP.

Grubbs i wsp., 2014 (Transgresja jako uzależnienie: Religiosity and Moral Disapproval jako predyktory postrzeganego uzależnienia od pornografii):

Rzeczywistość tego badania:

  1. W tym badaniu nie udało się zidentyfikować, kto był i nie był uzależniony od pornografii, więc nie ma to znaczenia dla oceny modelu uzależnienia od pornografii.
  2. W przeciwieństwie do powyższej odpowiedzi na twierdzenie Goli, badanie to nie dotyczyło „cierpienie związane z oglądaniem filmów erotycznych.„Słowa„ cierpienie ”nie ma w streszczenie badania.
  3. W przeciwieństwie do odpowiedzi na Gola i Grubbs i inni, 2014 wniosek, najsilniejszym predyktorem uzależnienia od pornografii były właściwie godziny używania pornografii, nie religijność! Widzieć ten obszerny rozdział z tabelami badania, korelacjami i faktycznymi wynikami badania.
  4. Kiedy rozbijamy kwestionariusz Grubbsa na temat uzależnienia od pornografii (CPUI-9), związek między „religijnością” a podstawowymi zachowaniami związanymi z uzależnieniem (Access Efforts pytania 4-6) praktycznie nie istnieje. Mówiąc prościej: religijność nie ma z tym nic wspólnego rzeczywisty uzależnienie od porno.
  5. Z drugiej strony istnieje bardzo silny związek między „godzinami korzystania z pornografii” a podstawowe zachowania uzależnień zgodnie z oceną w pytaniach 4-6 „Starania o dostęp”. Mówiąc prościej: Uzależnienie od porno jest bardzo silnie związane z ilością oglądanego porno.

The Reply to Gola, blogerzy tacy jak David Ley, a nawet sam Grubbs, wydają się usiłować skonstruować mem, że wstyd religijny jest „prawdziwą” przyczyną uzależnienia od porno. Jednak po prostu nie jest prawdą, że badania „postrzeganego uzależnienia” są dowodem tego modnego punktu rozmów. Jeszcze raz, ta obszerna analiza obala „Uzależnienie od porno to tylko wstyd religijny" roszczenie. Mem rozpada się, gdy weźmiemy pod uwagę, że:

  1. Wstyd religijny nie wywołuje zmian w mózgu, które odzwierciedlają zmiany występujące u osób uzależnionych od narkotyków. Natomiast teraz są Badania neurologiczne 41 zgłaszanie zmian w mózgu związanych z nałogiem u kompulsywnych użytkowników porno / uzależnionych od seksu.
  2. Badania postrzegania uzależnień nie używali przekroju religijnych osób. Zamiast tego kwestionowano tylko obecnych użytkowników pornografii (religijnych lub niereligijnych). Przeważająca liczba badań donosi o niższych wskaźnikach kompulsywnych zachowań seksualnych i pornografii u osób religijnych (studiuj 1, studiuj 2, studiuj 3, studiuj 4, studiuj 5, studiuj 6, studiuj 7, studiuj 8, studiuj 9, studiuj 10, studiuj 11, studiuj 12, studiuj 13, studiuj 14, studiuj 15, studiuj 16, studiuj 17, studiuj 18, studiuj 19, studiuj 20, studiuj 21, studiuj 22, studiuj 23, studiuj 24).
    • Oznacza to, że próbka Grubbsa „użytkowników religijnej pornografii” jest stosunkowo niewielka i nieuchronnie wypaczona w stosunku do osób z istniejącymi wcześniej chorobami lub podstawowymi problemami.
    • Oznacza to również, że „religijność” tak nie przewidzieć uzależnienie od porno. Zamiast tego widocznie religijność chroni jeden z uzależnienia od pornografii.
  3. Wiele ateiści i agnostycy rozwijać uzależnienie od pornografii. Dwa badania 2016 dotyczące mężczyzn, którzy w ostatnim czasie używali pornografii ostatnie 6 miesięcyLub w ostatnie 3 miesięcy, zgłosił wyjątkowo wysokie wskaźniki kompulsywnego używania pornografii (28% dla obu badań).
  4. Bycie religijnym nie wywołuje przewlekłych zaburzeń erekcji, niskiego libido i anorgazmii u zdrowych młodych mężczyzn. Jeszcze liczne badania łączyć pornografię z dysfunkcjami seksualnymi i niższą satysfakcją seksualną, oraz Współczynnik ED w niewyjaśniony sposób wzrósł o 1000% u mężczyzn poniżej 40 roku życia, odkąd pornografia „tubowa” przyciągnęła uwagę widzów porno od końca 2006 roku.
  5. To Badanie 2016 dotyczące uzależnionych od pornografii osób uzależnionych od leczenia odkryłem tę religijność nie korelował z negatywnymi objawami lub wynikami na kwestionariuszu uzależnienia seksualnego. To Badanie 2016 dotyczące hiperseksualistów poszukujących leczenia znaleziono brak relacji między religijnym zaangażowaniem a zgłaszanymi przez siebie poziomami zachowań hiperseksualnych i powiązanych konsekwencji.
  6. Badania pokazują że w miarę nasilania się uzależnienia od porno, osoby religijne często powracają do praktyk religijnych, częściej uczęszczają do kościoła i stają się bardziej pobożne jako sposób radzenia sobie / szukania wyzdrowienia (pomyśl 12 Steps). Tylko to może tłumaczyć związek między uzależnieniem od pornografii a religijnością.

W skrócie:

  • Zarówno twierdzenie Reply to Gola, jak i cytowane pojedyncze badanie nie mają nic wspólnego z modelem uzależnienia od porno.
  • Badanie Grubbsa z 2014 r. Dotyczące „postrzeganego uzależnienia” faktycznie wykazało, że uzależnienie od pornografii było silniej skorelowane z ilością oglądanej pornografii niż z religijnością.
  • Nie ma dowodów na to, że religijny „wstyd” wywołuje zmiany w mózgu związane z uzależnieniem, a mimo to zmiany te były wielokrotnie odkrywane w problematyczne mózgi użytkowników porno.
  • Istnieje wiele dowodów na to, że religijność faktycznie chroni osoby przed używaniem pornografii, a tym samym uzależnieniem od pornografii.
  • Próbka Grubbsa obejmująca „religijnych użytkowników porno” nie jest przekrojowa, a zatem nieuchronnie jest wypaczona w kierunku wyższych wskaźników predyspozycji genetycznych lub podstawowych problemów.
  • Dwa ostatnie badania wykazały brak związku między uzależnieniem od pornografii a religijnością u mężczyzn poszukujących leczenia.

aktualizacja: dwa nowe badania wbijają stawkę w serce memu, że „religijność powoduje uzależnienie od pornografii”:


CZĘŚĆ DRUGA: Krytyka kilku wybranych roszczeń

Wprowadzenie

W tej sekcji przeanalizujemy kilka nieobsługiwanych twierdzeń i fałszywych stwierdzeń przedstawionych w odpowiedzi do Goli. Chociaż kuszące jest kwestionowanie odpowiedzi na pytanie Gola wiersz po wierszu, jego główną słabością jest to, że jej argumenty są zwodnicze. Nie odnoszą się do treści Krytyka YBOP lub analizowane przez 9 analizy Prause i in. 2015 (w tym Matuesz Gola): Recenzowane recenzowane artykuły Prause i in, 2015. Wszystkie analizy ekspertów 9 zgadzają się z tym Prause i in., 2015 faktycznie znalazł desensytyzację lub przyzwyczajenie, co jest zgodne z modelem uzależnienia. Prause nie odnosi się również do rzeczy oczywistych: nawet jeśli Prause i in. 2015 nie znalazł żadnej reaktywności na cue, istnieją badania neurologiczne 21, które zgłosiły reaktywność cue lub zachcianki (uczulenie) u kompulsywnych użytkowników porno. Badania zgłaszające uczulenie (reaktywność cue i zachcianki) u użytkowników / uzależnionych od seksu: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21 , 22, 23, 24. W nauce nie idziecie z samotnym anomalnym studium - idziecie z przewagą dowodów.

Poniższe stwierdzenia z Odpowiedzi Goli odnoszą się do obaw Mateusza Goli o Prause i wsp., Wady metodologiczne 2015. Kilka poważnych wad w tym i innych badaniach Prause pozostawia poważne wyniki badań i związane z nimi roszczenia:

  1. Badani nie byli badani pod kątem uzależnienia od pornografii (potencjalni uczestnicy odpowiadali tylko na jedno pytanie).
  2. Zastosowane kwestionariusze nie zawierały pytań o używanie pornografii i nie miały zastosowania do oceny „uzależnienia od pornografii”.
  3. Badani byli heterogenni (mężczyźni, kobiety, nieheteroseksualiści).
  4. Badani nie byli badani pod kątem zaburzeń psychicznych, używania narkotyków, leków psychotropowych, uzależnień od narkotyków, uzależnień behawioralnych lub zaburzeń kompulsywnych (każdy z nich jest wykluczający).

Odpowiedz, aby zgłosić roszczenie: Prause i wsp., 2015 zastosował „właściwą” metodologię rekrutacji i identyfikowania osób uzależnionych od pornografii Voon i inni, 2014 nie.

Nic nie może być dalej od prawdy, jak Prause i in. metodologia zawiodła na każdym poziomie Voon i in. zastosował skrupulatną metodologię w rekrutacji, selekcji i ocenie osób „uzależnionych od pornografii” (tematy kompulsywnych zachowań seksualnych).

Trochę tła. Prause porównał średni Odczyty EEG 55 „uzależnionych od porno” w średni Odczyty EEG 67 „osób nieuzależnionych”. Jednak ważność Prause i wsp., 2015 byłby całkowicie zależny od porównania wzorców aktywacji mózgu a grupa of uzależnieni od porno do grupa of nieuzależnieni. Aby twierdzenia Prause'a dotyczące fałszerstwa i wynikające z nich wątpliwe nagłówki były uzasadnione, cała kolekcja 55 badanych Prause musiało być prawdziwymi uzależnionymi od porno. Nie niektóre, nie większość, ale każdy pojedynczy temat (jak Voon's). Wszystko wskazuje na to, że spora liczba z 55 badanych Prause nie jest uzależniona. Fragment z Steele i in., 2013 opisuje cały proces selekcji i kryteria wykluczenia zastosowane w 3 Prause Studies (Prause i in., 2013Steele i in, 2013, Prause i in., 2015):

„Wstępne plany zakładały rekrutację pacjentów leczonych z powodu uzależnienia seksualnego, ale lokalna Instytucjonalna Komisja Rewizyjna zakazała tej rekrutacji na tej podstawie, że narażenie takich ochotników na VSS mogłoby nasilić nawrót. Zamiast tego uczestnicy byli rekrutowani przez Internet ze społeczności Pocatello w stanie Idaho reklamy wymagające osób, które miały problemy z regulowaniem ich oglądania obrazów seksualnych".

Otóż ​​to. Jedynym kryterium włączenia była odpowiedź twierdząca na jedno pytanie: „Czy masz problemy z regulowaniem oglądania obrazów seksualnych. ” Pierwszy zauważalny błąd obejmuje pytanie przesiewowe, które wymaga jedynie oglądania seksu zdjęcia, a nie o oglądaniu pornografii internetowej, zwłaszcza strumieniowej transmisji wideo (która wydaje się być formą pornografii powodującej najcięższe objawy).

Znacznie większą wadą jest to, że badania Prause nie sprawdzały potencjalnych uczestników za pomocą kwestionariusza uzależnienia od seksu lub pornografii (jak Voon i in. zrobił). Potencjalni badani nie pytali również, czy używanie pornografii negatywnie wpłynęło na ich życie, czy uważali się za uzależnionych od pornografii, czy też doświadczyli objawów podobnych do uzależnienia (jak Voon i in. zrobił).

Nie popełniaj też błędu Steele i in., 2013 ani Prause i in., 2015 opisał te 55 osób jako uzależnionych od porno lub kompulsywnych użytkowników porno. Badani przyznali się tylko do poczucia „niepokoju” z powodu używania pornografii. Potwierdzając mieszany charakter jej poddanych, przyznał Prause Wywiad 2013 że niektórzy z pacjentów 55 doświadczyli tylko niewielkich problemów (co oznacza, że ​​tak) nie uzależnieni od porno):

„To badanie obejmowało tylko osoby, które zgłaszały problemy, począwszy od Stosunkowo niewielkie do przytłaczających problemów, kontrolując ich oglądanie wizualnych bodźców seksualnych ”.

Uzupełniając niepowodzenie w sprawdzaniu przedmiotów pod kątem rzeczywistego uzależnienia od pornografii, 3 Prause Studies zdecydował się zignorować standardowe kryteria wykluczenia normalnie stosowane w badaniach nad uzależnieniami, aby zapobiec błędom. Badania Prause nie:

  • Pacjenci z przesiewowymi chorobami psychicznymi (automatyczne wykluczenie)
  • Tematy ekranu dla innych uzależnień (automatyczne wykluczanie)
  • Zapytaj badanych, czy stosowali leki psychotropowe (często wykluczające)
  • Tematy ekranu dla osób obecnie używających narkotyków (automatyczne wykluczanie)

Voon i in., 2014 zrobił to wszystko i wiele więcej, aby upewnić się, że badali tylko jednorodne, uzależnione od pornografii tematy. Jeszcze Prause i in., 2015 przyznał, że jest zatrudniony Nie kryteria wykluczenia przedmiotów:

„Ponieważ hiperseksualność nie jest skodyfikowaną diagnozą i wyraźnie zabroniono nam rekrutacji pacjentów, nie można było zastosować żadnych progów do empirycznej identyfikacji użytkowników problemowych”

Wydaje się, że zdaniem Prause zwykła odpowiedź na reklamę z jednym pytaniem spełniała kryteria wykluczające z badań Prause. To prowadzi nas do obaw Matuesza Goli, że poddani Prause'a nie są uzależnieni od porno, ponieważ oglądali tylko średnio 3.8 godziny porno tygodniowo, podczas gdy badani Voon oglądali 13.2 godziny tygodniowo:

Mateusz Gola: „Warto zauważyć, że w Prause et al. (2015) problematyczni użytkownicy konsumują pornografię średnio przez 3.8 godz./tydz., To prawie tyle samo, co bezproblemowi użytkownicy pornografii w Kühn i Gallinat (2014), którzy konsumują średnio 4.09 godz./tydz. W Voon i wsp. (2014) bezproblemowi użytkownicy zgłaszali 1.75 godz./tydz., A problematyczni 13.21 godz./tydz. (SD = 9.85) - dane przedstawione przez Voon podczas konferencji American Psychological Science w maju 2015 r. ”

Godziny wykorzystania pornografii tygodniowo dla każdego badania:

  • Voon i in: Godziny 13.2 (wszyscy byli uzależnieni od porno)
  • Kuhn & Gallinat: Godziny 4.1 (nikt nie został sklasyfikowany jako uzależniony od porno)
  • Prause i in: Godziny 3.8 (nikt nie wie)

Gola zastanawiał się również, w jaki sposób 55 osób Prause może być uzależnionych od porno (w celu „fałszowania uzależnienia od pornografii”), kiedy oglądali mniej porno niż Kühn & Gallinat, 2014 nieuzależnieni. Jak na świecie może cała kolekcja osób z Prause było „uzależnionych od porno”, kiedy Żaden ! Kühn & Gallinat osoby są uzależnione od porno? Jakkolwiek są one oznaczone, przedmioty muszą być porównywalne we wszystkich badaniach, zanim będziesz mógł twierdzić, że „sfałszował” konkurencyjne badania. To jest podstawowa procedura naukowa.

Jak więc Prause & Company zajęło się wieloma lukami w procesie rekrutacji i oceny swoich pacjentów? Atakując skrupulatną metodologię Voon i inni, 2014! Po pierwsze, opis procesu rekrutacji, kryteriów oceny uzależnienia od pornografii oraz kryteriów wykluczenia z nich zawartych Voon i in., 2014 (Zobacz także Schmidt i in., 2016 & Banca i in., 2016):

„Badani z CSB byli rekrutowani za pośrednictwem ogłoszeń internetowych i na podstawie skierowań od terapeutów. Mężczyzn HV w dopasowanym wieku rekrutowano z ogłoszeń społecznościowych w regionie Wschodniej Anglii. Wszyscy badani CSB zostali przesłuchani przez psychiatrę w celu potwierdzenia, że ​​spełniają kryteria diagnostyczne CSB (spełnili proponowane kryteria diagnostyczne dla obu zaburzeń hiperseksualnych [Kafka, 2010; Reid i inni, 2012] i uzależnienia seksualnego [Carnes i in., 2007]), koncentrując się na kompulsywnym korzystaniu z materiałów erotycznych online. Oceniono to przy użyciu zmodyfikowanej wersji Arizona Sexual Experiences Scale (ASES) [Mcgahuey et al., 2011], w którym udzielono odpowiedzi na pytania w skali 1-8, z wyższymi wynikami reprezentującymi większe subiektywne upośledzenie. Biorąc pod uwagę charakter wskazówek, wszystkie podmioty CSB i HV były płci męskiej i heteroseksualnej. Wszystkie HV były dopasowywane wiekowo (± 5 lat) z pacjentami z CSB. Osoby badane były również badane pod kątem zgodności ze środowiskiem MRI, tak jak to zrobiliśmy poprzednio [Banca i in., 2016; Mechelmans i inni, 2014; Voon i inni, 2014]. Kryteria wykluczające obejmowały: wiek 18, posiadanie historii SUD, będące regularnym użytkownikiem nielegalnych substancji (w tym konopi indyjskich) oraz poważne zaburzenie psychiatryczne, w tym obecną umiarkowaną ciężką depresję lub zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne, lub wywiad choroby afektywnej dwubiegunowej lub schizofrenii (badany przy użyciu Mini International Neuropsychiatric Inventory) [Sheehan i in., 1998]. Inne uzależnienia nałogowe lub behawioralne również stanowiły wyjątki. Pacjenci byli oceniani przez psychiatrę pod kątem problematycznego korzystania z gier online lub mediów społecznościowych, patologicznego hazardu lub kompulsywnych zakupów, dzieciństwa lub zespołu nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi oraz diagnozy zaburzeń związanych z głodem. Pacjenci ukończyli Skalę Impulsywnego Zachowania UPPS-P [Whiteside i Lynam, 2001] by ocenić impulsywność i inwentarz Depresji Becka [Beck i in., 1961] do oceny depresji. Dwóch pacjentów z 23 CSB przyjmowało leki przeciwdepresyjne lub współistnieje uogólnione zaburzenie lękowe i fobia społeczna (N = 2) lub fobia społeczna (N = 1) lub historię ADHD w dzieciństwie (N = 1). Uzyskano pisemną świadomą zgodę, a badanie zostało zatwierdzone przez Komisję ds. Etyki Badań Uniwersytetu Cambridge. Uczestnicy zostali opłaceni za udział ”.

„Przebadano 25.61 heteroseksualnych mężczyzn z CSB (wiek 4.77 (SD 19) lat) i 23.17 dopasowanych wiekowo (wiek 5.38 (SD 2) lat) heteroseksualnych zdrowych ochotników płci męskiej bez CSB (Tabela SXNUMX w Plik S1). Dodatkowy 25, podobnie starzejący się (25.33 (SD 5.94) lat), heteroseksualni zdrowi ochotnicy ocenili filmy. Badani z CSB informowali, że w wyniku nadmiernego używania materiałów o charakterze jednoznacznie seksualnym stracili pracę z powodu używania w pracy (N = 2), zniszczyli bliskie relacje intymne lub negatywnie wpłynęli na inne aktywności społeczne (N = 16), doświadczali zmniejszonego libido lub erekcji funkcjonują szczególnie w fizycznych związkach z kobietami (choć nie w związku z materiałem o wyraźnie seksualnym charakterze) (N = 11), używają eskorty nadmiernie (N = 3), doświadczają myśli samobójczych (N = 2) i używają dużych kwot pieniędzy (N = 3; od £ 7000 do £ 15000). Dziesięciu badanych miało lub miało porady dotyczące ich zachowań. Wszystkie osoby zgłosiły masturbację wraz z oglądaniem internetowych materiałów o charakterze erotycznym. Podmioty zgłosiły również wykorzystanie usług towarzyskich (N = 4) i cyberseksu (N = 5). Na dostosowanej wersji Arizona Sexual Experiences Scale [43]Osoby z CSB w porównaniu ze zdrowymi ochotnikami miały znacznie większe trudności z podnieceniem seksualnym i doświadczały więcej problemów z erekcją w intymnych związkach seksualnych, ale nie z materiałem o charakterze seksualnym (Tabela S3 w Plik S1). "

Zaatakowanie fragmentu odpowiedzi do Goli Voon i in., 2014:

„Gola zauważa, że ​​liczba godzin oglądania filmu była u naszych uczestników niższa niż w dwóch innych badaniach dotyczących problemowego używania erotyki. Zwróciliśmy na to uwagę w naszym artykule (akapit rozpoczynający się od „Grupa problemowa zgłosiła znacznie więcej…”). Gola twierdzi, że nasza próbka problematycznych użytkowników zgłosiła mniej godzin oglądania filmów erotycznych niż próbka problematyczna Voon i in. (2014). Jednak Voon i wsp. specjalnie rekrutowani dla uczestników, którzy odczuwają wstyd seksualny, w tym reklamy na stronach ze wstydem o używaniu filmów erotycznych, mężczyzn „szukających leczenia”, mimo że DSM-5 nie rozpoznaje używania „pornografii”, a także finansowane przez program telewizyjny jako „krzywdy” „porno”. Wykazano, że ci, którzy przyjmują etykiety uzależnienia, mają historię społecznie konserwatywnych wartości i wysokiej religijności (Grubbs, Exline, Pargament, Hook i Carlisle, 2014). Bardziej prawdopodobne jest, że Voon i wsp. (2014) charakteryzuje się wysokim wstydem seksualnym w społecznościach internetowych, które zachęcają do zgłaszania częstego używania. Ponadto użycie „pornografii” zostało ocenione podczas ustrukturyzowanego wywiadu, a nie standardowego kwestionariusza. Zatem psychometria i ukryte uprzedzenia nieodłącznie związane z ustrukturyzowanym wywiadem są nieznane. Utrudnia to porównywanie miar wykorzystania filmów erotycznych między badaniami. Nasza strategia identyfikacji grup jest spójna z szeroko cytowaną pracą ukazującą znaczenie kryterium dystresu w problemach seksualnych (Bancroft, Loftus i Long, 2003). ”

To nic innego jak sieć łatwych do obalenia fałszywych oświadczeń i nieuzasadnionych twierdzeń obliczonych na odwrócenie uwagi czytelnika od wadliwego procesu przesiewowego Prause. Zaczynamy od:

Odpowiedz Goli: Jednak Voon i in. specjalnie rekrutowane dla uczestników o wysokim stopniu wstydu seksualnego, w tym reklamy na stronach internetowych o wstydach dotyczących używania filmów erotycznych, mężczyźni „poszukujący leczenia” pomimo, że użycie „porno” nie jest rozpoznawane przez DSM-5, a dzięki dofinansowaniu przez program telewizyjny w ramce jako „krzywdy” „porno”.

Po pierwsze, odpowiedź dla Goli nie dostarcza żadnych dowodów na poparcie twierdzenia, że ​​uczestnicy doświadczyli „wysokiego wstydu seksualnego” lub zostali rekrutowani z tak zwanych „stron internetowych opartych na wstydu”. To nic innego jak bezpodstawna propaganda. Z drugiej strony, Prause Studies rekrutowało badanych z Pocatello w Idaho, które w ponad 50% jest mormonem. Jest bardzo prawdopodobne, że podmioty religijne Prause doświadczyły wstydu lub poczucia winy w związku z używaniem pornografii, w przeciwieństwie do podmiotów Voon rekrutowanych publicznie w Wielkiej Brytanii.

Po drugie, wielu uczestników Voon były szukanie leczenia uzależnienia od pornografii i skierowane przez terapeutów. Czy istnieje lepszy sposób na zapewnienie osobom uzależnionym od pornografii? To bardzo dziwne, że Odpowiedź dla Goli przedstawiłaby to jako negatyw (a nie jako niepodważalną siłę), kiedy Prause Studies chciały użyć tylko Uzależnieni od seksu „szukający leczenia”, ale zostali zakazani przez uniwersytecką komisję rewizyjną. Zaczerpnięte z pierwszego badania Prause EEG:

Steele i in., 2013: "Początkowe plany zakładały rekrutację pacjentów leczonych z powodu uzależnienia seksualnego, ale lokalna Instytucjonalna Komisja Rewizyjna zabroniła tej rekrutacji, ponieważ narażenie takich wolontariuszy na VSS mogłoby nasilić nawrót ”.

Po trzecie, odpowiedź na pytanie Goli pochyla się ku jawnemu kłamstwu, twierdząc, że to Voon i in. 2014 został sfinansowany przez „program telewizyjny”. Jak wyraźnie stwierdzono w Voon i in., 2014, badanie zostało sfinansowane przez „Wellcome Trust"

Voon i in., 2014: "Finansowanie: Finansowanie zapewnione przez grant Wellcome Trust Intermediate Fellowship (093705 / Z / 10 / Z). Dr Potenza był częściowo wspierany przez granty P20 DA027844 i R01 DA018647 z National Institutes of Health; Departament Zdrowia Psychicznego i Usług dla Uzależnień stanu Connecticut; Centrum Zdrowia Psychicznego Connecticut; oraz nagrodę Centre of Excellence in Gambling Research Award przyznaną przez National Center for Responsible Gaming. Fundatorzy nie odegrali żadnej roli w projektowaniu badań, zbieraniu i analizie danych, podejmowaniu decyzji o publikacji lub przygotowaniu manuskryptu ”.

Po tym następuje więcej fałszywych i mylących stwierdzeń. Na przykład odpowiedź Goli rzuca inną nieprawdę na temat Voon i in. metodologia rekrutacji / oceny:

Odpowiedz Goli: Ponadto „pornografia” była oceniana podczas wywiadu ustrukturyzowanego, a nie standaryzowanego kwestionariusza.

Fałszywy. W badaniach przesiewowych potencjalnych przedmiotów Voon i inni, Używany 2014 cztery standaryzowane kwestionariusze i zastosował obszerny wywiad psychiatryczny. Poniżej znajduje się skrócony opis procesu selekcji Banca i in., 2016 (CSB to Compulsive Sexual Behaviors):

Voon i in., 2014: Przedmioty CSB były ekranowane za pomocą testu przesiewowego seksu internetowego (ISST; Delmonico i Miller, 2003) oraz wyczerpujący kwestionariusz zaprojektowany przez eksperymentatora, który zawierał elementy dotyczące wieku zachorowania, częstotliwości, czasu trwania, prób kontrolowania stosowania, abstynencji, schematów używania, leczenia i negatywnych konsekwencji. Uczestnicy CSB zostali przesłuchani przez psychiatrę, aby potwierdzić, że spełnili dwa zestawy kryteriów diagnostycznych dla CSB (proponowane kryteria diagnostyczne zaburzenia hiperseksualnego; kryteria uzależnienia seksualnego; Carnes i wsp., 2001; Kafka, 2010; Reid i wsp., 2012), koncentrując się na kompulsywnym używaniu treści erotycznych online. Kryteria te podkreślają brak ograniczania lub kontrolowania zachowań seksualnych, w tym konsumpcji pornografii, pomimo problemów społecznych, finansowych, psychologicznych, akademickich lub zawodowych. Szczegółowy opis objawów CSB opisano w Voon i in. (2014).

To szokujące, że Odpowiedź dla Goli odważyłaby się porównać praktycznie nieistniejącą procedurę przesiewową stosowaną w badaniach Prause (badani odpowiedzieli na ogłoszenie z jednym pytaniem) z wyczerpującymi, eksperckimi procedurami przesiewowymi stosowanymi do Voon i inni, 2014:

  1. Test przesiewowy seksu internetowego, Delmonico i Miller, 2003
  2. Przeprowadził wywiad z psychiatrą, który wykorzystał kryteria uzależnienia seksualnego od najczęściej używanych kwestionariuszy 3: Carnes i wsp., 2001; Kafka, 2010; Reid i wsp., 2012)
  3. Rozbudowany kwestionariusz opracowany przez badaczy, zawierający szczegółowe informacje, w tym wiek wystąpienia, częstotliwość, czas trwania, próby kontrolowania stosowania, abstynencję, schematy używania, leczenie i negatywne konsekwencje.

Nawiasem mówiąc, proces ten był jedynie przeglądem potwierdzającym istnienie uzależnienia od pornografii; Voon i in. nie poprzestał na tym. Więcej kwestionariuszy i wywiadów wykluczało osoby ze schorzeniami psychicznymi, uzależnieniami od narkotyków lub behawioralnymi, zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi lub obecnymi lub w przeszłości używającymi substancji. Naukowcy z Prause Studies nic z tego nie zrobili.

Wreszcie odpowiedź dla Goli przywraca nieuzasadnione twierdzenie, że uzależnienie od pornografii to nic innego jak religijny wstyd,

Odpowiedz Goli: „Wykazano, że ci, którzy przyjmują etykiety uzależnień, mają historię społecznie konserwatywnych wartości i wysokiej religijności (Grubbs, Exline, Pargament, Hook i Carlisle, 2014)”.

Twierdzono, że korelacja między uzależnieniem od pornografii a religijnością była powyżej i całkowicie obalony w tym obszerna analiza materiału Joshua Grubbsa.


Odpowiedź na Golę wymyka się poważnej wadzie Prause i in., 2015: Niedopuszczalna różnorodność tematów

Krytyka kontrowersyjnych badań EEG Nicole Prause (Steele i in, 2013, Prause i in., 2015) wzbudziły poważne obawy dotyczące zróżnicowanego charakteru „trudnych” tematów pornograficznych. Badania EEG obejmowały mężczyzn i kobiety, osoby heteroseksualne i nieheteroseksualne, ale naukowcy pokazali im wszystkie standardowe, prawdopodobnie nieciekawe, męskie + żeńskie porno. Ma to znaczenie, ponieważ narusza standardową procedurę badania uzależnień, w której badacze wybierają jednorodny badanych pod względem wieku, płci, orientacji, a nawet podobnych IQ (plus jednorodna grupa kontrolna), aby uniknąć zniekształceń spowodowanych takimi różnicami.

Innymi słowy, wyniki badań EEG w 2 zależały od założenia, że ​​mężczyźni, kobiety i nieheteroseksualiści nie różnią się pod względem odpowiedzi mózgu na obrazy seksualne. Jednak badanie po badaniu potwierdza, że ​​mężczyźni i kobiety mają znacząco różne odpowiedzi mózgu na obrazy seksualne lub filmy. Gola wiedział o tym i wspomniał o tej fatalnej wadzie w notatce:

Mateusz Gola: "Warto zauważyć, że autorzy przedstawiają wspólnie wyniki dla uczestników płci męskiej i żeńskiej, podczas gdy ostatnie badania pokazują, że oceny pobudzenia i wartościowości obrazów seksualnych różnią się znacznie między płciami (patrz: Wierzba i in., 2015). ”

W manewrze wymijającym odpowiedź Goli ignoruje tego słonia w pokoju: mężczyznę i kobietę mózg reagować zupełnie inaczej na obrazy seksualne. Zamiast tego odpowiedź dla Goli informuje nas, że zarówno mężczyźni, jak i kobiety stają się podnieceni obrazami seksualnymi i innymi nieistotnymi faktami:

„Gola twierdzi, że dane dla kobiet i mężczyzn nie powinny być prezentowane razem, ponieważ nie reagują na te same bodźce seksualne. W rzeczywistości preferencje mężczyzn i kobiet dotyczące bodźców seksualnych w dużym stopniu pokrywają się (Janssen, Carpenter i Graham, 2003). Jak opisaliśmy, obrazy zostały wstępnie przetestowane, aby zrównać subiektywne podniecenie seksualne zarówno u mężczyzn, jak iu kobiet. Obrazy „seksualne” z International Affective Picture System zostały uzupełnione, ponieważ zarówno mężczyźni, jak i kobiety traktują je jako romantyczne, a nie seksualne (Spiering, Everaerd i Laan, 2004). Co ważniejsze, badania wykazały, że różnice w ocenach pobudzenia seksualnego przypisywane płci są lepiej rozumiane jako przypisywane popędowi seksualnemu (Wehrum i in., 2013). Ponieważ pożądanie seksualne było predyktorem w badaniu, nie było właściwe dzielenie raportów na temat podniecenia seksualnego według znanego pomieszania: płci ”.

Powyższa odpowiedź nie ma nic wspólnego z krytyką Mateusza Goli: oglądając dokładnie to samo porno, mózgi mężczyzn i kobiet wykazują bardzo różne wzorce fal mózgowych (EEG) i przepływu krwi (fMRI). Na przykład this Badanie EEG odkryli, że kobiety miały znacznie wyższe odczyty EEG niż mężczyźni podczas oglądania tych samych zdjęć o charakterze seksualnym. Nie można uśredniać odczytów EEG mężczyzn i kobiet, jak to zrobiono w Prause Studies, i nie można uzyskać niczego znaczącego. Nie można też porównywać odpowiedzi mózgu grupy mieszanej z odpowiedziami mózgu innej grupy mieszanej, tak jak to uczyniły badania Prause.

Jest powód, dla którego żaden z plików opublikował badania neurologiczne na użytkownikach porno (z wyjątkiem Prause) mieszane samce i samice. Każde badanie neurologiczne obejmowało osoby tej samej płci i tej samej orientacji seksualnej. Rzeczywiście, stwierdziła sama Prause wcześniejsze badanie (2012) że ludzie różnią się ogromnie w swojej reakcji na obrazy seksualne:

„Bodźce filmowe są podatne na indywidualne różnice w zwracaniu uwagi na różne składniki bodźca (Rupp i Wallen, 2007), preferencje dla określonych treści (Janssen, Goodrich, Petrocelli i Bancroft, 2009) lub historie kliniczne, co sprawia, że ​​część bodźców jest niechętna ( Wouda i in., 1998). ”

„Mimo to poszczególne osoby będą ogromnie różnić się wizualnymi wskazówkami, które sygnalizują im podniecenie seksualne (Graham, Sanders, Milhausen i McBride, 2004)”.

2013 Prause study stwierdził:

„Wiele badań wykorzystujących popularny International Affective Picture System (Lang, Bradley i Cuthbert, 1999) użyj różnych bodźców dla mężczyzn i kobiet w ich próbie".

Należy się spodziewać dużych różnic w przypadku zróżnicowanej płciowo grupy osób (mężczyzn, kobiet, nieheteroseksualistów), co sprawia, że ​​porównania i wnioski tego rodzaju, jak w badaniach Prause, są niewiarygodne.

Zbiór badań potwierdzających, że mózg mężczyzn i kobiet reaguje bardzo różnie na te same obrazy seksualne:

Podsumowując, badania Prause cierpiały z powodu poważnych wad metodologicznych, które podważają wyniki badań i twierdzenia autorów o „fałszowaniu” modelu uzależnienia od pornografii:

  1. Przedmioty były heterogeniczny (mężczyźni, kobiety, osoby nieheteroseksualne)
  2. Przedmioty były nie jest sprawdzany pod kątem uzależnienia od pornografii, zaburzeń psychicznych, używania substancji lub uzależnień od narkotyków i zachowań
  3. Kwestionariusze były niezatwierdzone dla uzależnienia od pornografii lub pornografii