„Nic się nie zgadza w wątpliwym studium: zaburzenia erekcji młodych badanych pozostawione niewyjaśnione” Gabe'a Deema


UWAGI YBOP (i aktualizacje):

Mimo że krytyka Gabe'a Deema poniżej jest dość obszerna, YBOP czuje się zmuszony do komentowania. Niepokojące jest to, że ten artykuł Oglądanie bodźców seksualnych związanych z większą podatnością seksualną, a nie zaburzeniami erekcji, przez Nicole Prause & Jim Pfaus przeszedł weryfikację. Należy pamiętać, że to nie było badanie dotyczące mężczyzn z zaburzeniami wzwodu. W rzeczywistości nie było to badanie. Raczej główny autor twierdził, że zdobył dane z czterech swoich wcześniejszych badań - żadne z nich nie dotyczyło zaburzeń erekcji.

Oto pierwszy główny problem: żadne dane w obecnym badaniu nie pasują do danych z czterech badań leżących u ich podstaw. To nie są drobne przerwy, ale ziejące dziury, których nie można zaślepić. Na przykład autorzy podają 280 badanych, ale tylko 47 mężczyzn oceniło erekcję w badaniach podstawowych. Liczby na wykresach nie odpowiadają rzeczywistej liczbie przedmiotów. Mówi się nam, że wszyscy oglądali filmy porno, aby ocenić podniecenie, ale to nieprawda.

Powiedziano nam, że erekcje badanych były „stosunkowo dobre”, ale średnie wyniki erekcji dla tych 47 młodych mężczyzn wskazują na zaburzenia erekcji. Naukowcy nie pytali dlaczego. Ponadto badanie nie obejmowało ciężkich użytkowników porno ani osób uzależnionych od pornografii. Moglibyśmy kontynuować wady, rozbieżności i roszczenia, ale wszystko to zostało udokumentowane poniżej przez Gabe'a. Plik Journal of Sexual Medicine (dziennik nadrzędny tego, który to opublikował) ma poważne wytłumaczenie!

Ważne jest, aby pamiętać, że Jim Pfaus jest w redakcji Journal of Sexual Medicine i wydaje znaczny wysiłek atakujący koncepcja pornograficznych dysfunkcji seksualnych. Współautor Nicole Prause ma bliskie relacje z przemysłem pornograficznym i ma obsesję na punkcie obalenia PIED, obstawiwszy 3-rok wojny przeciwko tej akademickiej gazety, jednocześnie nękając i oczerniając młodych mężczyzn, którzy wyleczyli się z dysfunkcji seksualnych wywołanych pornografią. Zobacz dokumentację: Gabe Deem #1, Gabe Deem #2, Alexander Rhodes #1, Alexander Rhodes #2, Alexander Rhodes #3, Kościół Noego, Alexander Rhodes #4, Alexander Rhodes #5, Alexander Rhodes #6Alexander Rhodes #7, Alexander Rhodes #8, Alexander Rhodes #9, Alexander Rhodes # 10, Alex Rhodes # 11, Gabe Deem i Alex Rhodes razem # 12, Alexander Rhodes # 13, Alexander Rhodes #14, Gabe Deem # 4, Alexander Rhodes #15.

Zobacz także te krytyki:

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++ +++++++++++

UPDATE 2:

Drugi autor tego artykułu, Jim Pfaus, fałszywie przedstawia ustalenia w ten wywiad telewizyjny. Pfaus stwierdza, że ​​w badaniu oceniano erekcje w laboratorium. Nie prawda! Cytat z badania:

"Żadne dane dotyczące fizjologicznej odpowiedzi narządów płciowych nie zostały uwzględnione w celu wsparcia doświadczeń zgłaszanych przez mężczyzne. "

W wywiadzie Jim Pfaus złożył kilka fałszywych oświadczeń, w tym:

  • "Przyjrzeliśmy się korelacji ich zdolności do uzyskania erekcji w laboratorium," i
  • "Odkryliśmy liniową korelację z ilością pornografii, którą oglądali w domu, a opóźnienia, które na przykład osiągają erekcję, są szybsze".

Ale ten brukował razem papier nie oceniali jakości erekcji w laboratorium ani „szybkości erekcji”. Gazeta poprosiła tylko facetów o ocenę ich „podniecenia” po krótkim obejrzeniu pornografii (a nie funkcji erekcji). Pfaus również błędnie stwierdza, że ​​liczba podmiotów wynosi „280”. Jednak tylko 47 badanych zostało poproszonych o wypełnienie kwestionariusza dotyczącego funkcji erekcji. W czterech badaniach, na których opiera się niniejszy artykuł, można uwzględnić łącznie tylko 234 przedmioty. Maszyna propagandowa jest w pełni sił.

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++ +++++++++++

UPDATE 3 (8-23-16):

In ten wywiad radiowy Nicole Prause również fałszywie twierdził, że erekcje były mierzone w laboratorium. Dokładny cytat z wystawy:

„Im więcej ludzi ogląda w domu erotykę mieć silniejsze reakcje na erekcję w laboratorium, nie zmniejszone. ”

To nie jest prawda. Prause powinien przeczytać jej własny artykuł. Stwierdzono:

„Nie uwzględniono żadnych danych fizjologicznych dotyczących reakcji narządów płciowych, aby potwierdzić własne doświadczenia mężczyzn”.

Nigdzie w Prause & Pfaus Dokumenty bazujące na 2015 lub 4 były laboratoryjnymi miernikami funkcjonowania erekcji, o których wspomniano lub które opisano. Prawda jest przeklęta.

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++ +++++++++++

AKTUALIZACJA 4 (2019):

Wiadomości malować Jima Pfausa jako spędzającego lata na niewłaściwych zachowaniach seksualnych z młodymi studentkami. fragmenty:

„Źródła przedstawiają profesora, który ich zdaniem wielokrotnie przekraczał odpowiednie granice ze swoimi uczniami”.

„Wiele źródeł powiedziało CBC, że świadków pytano, co wiedzą o intymnych relacjach Pfausa ze studentami, czy wpłynęło to na jego nauczanie i zarządzanie jego laboratorium badawczym neurobiologii oraz jak zachowywał się w swoim laboratorium lub na konferencjach akademickich”.

„Grupa doktorantów zwróciła się do kilku profesorów psychologii Concordii, którzy byli odpowiedzialni za zarządzanie katedrą. Złożyli pisemną skargę dotyczącą rzekomych stosunków seksualnych Pfausa z studentami na zajęciach, które prowadził ”

Pfaus został umieszczony na urlopie administracyjnym, a następnie w tajemniczy sposób opuścił uniwersytet. Ach, ironia Pfausa chroniąca się przed istnieniem uzależnienia od pornografii i seksu, nie będąc w stanie kontrolować własnego zachowania seksualnego.



KRYTYKA GABE DEEM MODLITWA I PFAUS, 2015

Opublikowano 3 / 12 / 2015

Link do oryginalnej krytyki: „W wątpliwych badaniach nic się nie zgadza: zaburzenia erekcji młodych badanych pozostawione niewyjaśnione”

Badanie twierdzi, że zbadano wywołane pornografią zaburzenia erekcji! Byłaby to ekscytująca wiadomość, gdyby w rzeczywistości naukowcy zebrali dane niezbędne do zbadania zaburzeń erekcji wywołanych pornografią (PIED). Zacznę od wyjaśnienia czegoś, co wyjaśnię bardziej szczegółowo poniżej; to badanie nie, a ze względu na jego kiepski projekt nie może nam nic powiedzieć o tym, czy dzisiejsze szybkie internetowe porno prowadzi do zaburzeń erekcji u partnera.

Dlaczego to badanie nie może nam nic ważnego powiedzieć o możliwości PIED? Z powodu tego, czego nie robi, i wielu, wielu błędów w tym, co twierdzi, że zrobił.

Co za badanie nie zrobić:

1) Badanie nie dotyczy mężczyzn narzekać zaburzeń erekcji. Badanie nie dotyczy młodych mężczyzn z latami używania pornografii i niewyjaśnionych zaburzeń erekcji (to znaczy mężczyzn, dla których wykluczono organiczne problemy poniżej pasa). Badanie nie bada również zaburzeń erekcji wywołanych pornografią u takich mężczyzn, nakazując im usunięcie pornografii i monitorowanie możliwych zmian. W rzeczywistości naukowcy nawet nie dostarczyli szczegółów swoim badanym, którzy ujawnili, że mają problemy z erekcją Kwestionariusz IIEF [funkcja erekcji] (później). Jednak autorzy wyciągają daleko idące wnioski na temat nieistnienia wywołanego przez porno zaburzeń erekcji.

2) Badanie nie dotyczy mężczyzn uzależnionych od porno, a nawet „grubych” użytkowników porno. Tylko niekompulsywni użytkownicy. Z podsumowania badania:

„Dane te nie obejmowały pacjentów hiperseksualnych. Wyniki prawdopodobnie najlepiej interpretować jako ograniczone do mężczyzn z normalnym, regularnym stosowaniem VSS ”.

Tłumaczenie: W badaniu nie uwzględniono „osób hiperseksualnych”, co autorzy określają jako „osoby uzależnione od pornografii”. Wykluczenie osób hiperseksualnych jest ogromną słabością, biorąc pod uwagę, że większość mężczyzn z przewlekłym zaburzeniem erekcji wywołanej pornografią samodzielnie identyfikuje się jako uzależnieni od porno. Niewielka mniejszość mężczyzn z zaburzeniami wzwodu wywołanymi pornografią nie wydaje się być uzależniona, ale zwykle mają historię lat używania pornografii.

Nie tylko to badanie nie badać mężczyzn z przewlekłą ED, wyklucza ciężkich użytkowników porno i uzależnionych od porno. Nic takiego nie patrzeć na coś, jeśli nie chcesz znaleźć na to dowodów!

3) Nie pytano o tematy wieku szkolnego lata korzystania z pornografii! Badani, o ile wiem, mogli zacząć korzystać z pornografii zaledwie na kilka tygodni przed badaniem lub mogli zrezygnować z oglądania pornografii tuż przed rozpoczęciem badania po latach obserwacji. Niektóre z nich mogły zacząć się w wieku 10 lub zacząć na drugim roku studiów, albo w zeszłym miesiącu mogły zerwać ze swoją dziewczyną i są teraz ciężkimi użytkownikami.

4) Badanie nie ocenia rzeczywiste erekcje w odniesieniu do godzin użytkowania, wbrew temu, co sugeruje jego tytuł.

Badania roszczenia (więcej niżej), że mężczyznom zadano jedno pytanie o to, jak podniecony byli po tym, jak pokazano im trochę porno. Jak powiedzieli studium,

„Nie uwzględniono żadnych danych fizjologicznych dotyczących reakcji narządów płciowych, aby potwierdzić własne doświadczenia mężczyzn”.

Podsumowując, to badanie:

  1. Nie oceniono osób narzekających na zaburzenia erekcji
  2. Nie dotyczyło to ciężkich użytkowników porno lub uzależnionych od pornografii
  3. Nie oceniał „reakcji seksualnej” (w przeciwieństwie do wprowadzającego w błąd tytułu)
  4. Nie poprosił mężczyzn o próbę masturbacji bez porno (sposób na testowanie ED wywołanego pornografią)
  5. Mężczyźni nie usuwali porno, aby sprawdzić, czy erekcja w końcu się poprawiła (jedyny sposób, aby wiedzieć, że jest wywołany pornografią)
  6. Nie pytano o lata ani o używanie pornografii, faceci w wieku zaczęli używać pornografii, pornografii lub eskalacji użycia.
  7. Nie pytał o opóźniony wytrysk lub anorgazmię (prekursory PIED)

Co za badanie roszczenia do zrobienia:

Roszczenia są prawie nieistotne, ponieważ ta pomieszana sałatka danych nie jest nawet prawdziwym badaniem z podmiotami wybranymi do tego badania. Zamiast tego, główny autor Prause roszczenia kanibalizowała fragmenty czterech swoich starszych badań, aby skonstruować to „badanie” ED. Jednak te cztery badania nie dotyczyły zaburzeń erekcji, ani żadne z nich nie zgłosiło korelacji między używaniem pornografii a funkcją erekcji. O wiele bardziej skandaliczne jest to, że zbiorcze dane z tych czterech badań w żaden sposób nie pokrywają się z danymi zgłoszonymi dla tego badania ED. Nadchodzące szczegóły sprawią, że zapytasz: „Jak u licha ten bałagan przeszedł przez wzajemną weryfikację?”

Zanim przejrzę rozbieżności, pominięcia i sztuczki ręczne, których autorzy wykorzystali, będziesz potrzebować kilku podstawowych informacji na temat badania. Korzystając przede wszystkim z studentów psychologii uniwersyteckiej (średnia wieku 23), w badaniu postanowiono zbadać związek między:

  1. Cotygodniowe godziny korzystania z pornografii przez niektóre osoby i zgłaszane przez nich podniecenie po obejrzeniu pornografii w laboratorium (na podstawie jednego pytania, które nie zapytaj o erekcje), i
  2. Tygodniowe godziny korzystania z pornografii niektórych przedmiotów i wyniki niektórych tematów na stronie Międzynarodowy indeks Funkcja erekcji (IIEF).

Stwierdzenia autorów dotyczące 1 i 2 powyżej są następujące:

  1. Ci, którzy używali 2 + godzin porno na tydzień, zgłaszali nieco wyższy wynik podniecenia seksualnego (6 / 9) niż dwie niższe kategorie korzystania z pornografii (5 / 9).
  2. Nie stwierdzono istotnej korelacji pomiędzy umiarkowanego wykorzystanie pornografii i wyniki erekcji w IIEF.

Rozpatrzę roszczenia pod numerem 1 i numerem 2 poniżej. Przy każdym roszczeniu powracam do rozbieżności i zaniedbań, które teraz opiszę.

Bliższe spojrzenie na badanie: brakujące tematy, pominięcia, rozbieżności i nieuzasadnione roszczenia

1) Punkt wyjścia:
Powiedziano nam, że podmioty i dane do tego badania ED zostały wybrane z czterech innych badań, które już zostały opublikowane:

„Dwustu osiemdziesięciu mężczyzn wzięło udział w czterech różnych badaniach przeprowadzonych przez pierwszego autora. Dane te zostały opublikowane lub są w trakcie przeglądu [33-36]"

Jak wspomniano, żadne z czterech badań (studiuj 1, studiuj 2, studiuj 3, studiuj 4) ocenili związek między używaniem pornografii a zaburzeniami erekcji. Tylko jedno badanie wykazało wyniki dotyczące erekcji, tylko dla mężczyzn 47.

2) Liczba wszystkich obiektów: Główny autor Prause podsumowałem kilka razy o badaniu, pozwalając światu o tym wiedzieć Przedmioty 280 byli zaangażowani i że „nie mieli problemów w domu”. Jednak cztery podstawowe badania zawierały tylko Osoby płci męskiej 234. Podczas gdy 280 pojawia się raz w Tabeli 1 tego badania jako liczba badanych zgłaszających „partnerów w stosunku w zeszłym roku”, podobnie jest z liczbami 262, 257, 212 i 127. Jednak żadna z tych liczb nie pasuje do niczego, co podano w 4 badaniach podstawowych, i tylko 47 mężczyzn wziął kwestionariusz erekcji. W przeciwieństwie do jej tweeta, średni wynik (21.4) dla funkcji erekcyjnej umieścił tych młodych mężczyzn 47, średnio, w łagodnej kategorii ED. Ups.

  • Rozbieżność 1: Przedmioty 46 pojawia się znikąd w roszczeniu podmiotów 280, podczas gdy rzeczywista liczba podmiotów (234) nie występuje nigdzie w badaniu ED.
  • Rozbieżność 2: Numery badanych w tabeli 1: 280, 262, 257, 212 i 127 - nie odpowiadają żadnemu z 4 podstawowych badań.
  • Nieobsługiwane roszczenie: Publikuj tweety, których dotyczyło to badanie Przedmioty 280.
  • brakujący: Wszelkie wyjaśnienia, jak Prause wyczarował liczbę „280” dla swoich poddanych.
  • Nieobsługiwane roszczenie2: Prause napisał na Twitterze, że nie mieli problemów, ale ich wyniki erekcyjne wskazują średnio na ED.

3) Liczba osób, które wzięły IIEF (test na erekcję): Badanie ED twierdzi, że 127 mężczyzn wziął IIEF (pg 11 również mówi 133). Jednak tylko jedno z czterech badań wskazało wyniki IIEF i liczbę osób, które je wzięły 47. Gdzie Prause dostał dodatkowych mężczyzn 80? Ona nie wyjaśnia. W badaniu tym nie oceniano erekcji 280 badanych ani 234, a nawet 127 osób. Ponownie tylko 47 badanych przeszło IIEF.

  • Rozbieżność: Badanie to potwierdza Przedmioty 127 wziął IIEF, ale tak naprawdę 47.
  • Nieobsługiwane roszczenie: Prause tweets that Przedmioty 280 byli zaangażowani.
  • brakujący: Wszelkie surowe dane na tajemniczym 127

4) Średni wynik IIEF dla obiektów 47 taki sam jak dla brakującego 80: Jak opisano powyżej, tylko jedno badanie, z 47 mężczyzn, zgłosił wynik IIEF. To badanie zgłosiło wynik tylko dla pełnego 15-pytań IIEF, a nie 6-pytaniowej „podskali erekcji” opisanej w obecnym badaniu. Niezależnie od tego, skąd się wzięła, średni wynik w 6-pytaniowej podskali erekcji wynosił 21.4i wskazuje na „łagodne zaburzenia erekcji”. Ponadto obecne badanie ED również twierdzi, że uzyskał średni wynik IIEF 21.4 dla cały 127. Mówić co? Wiemy, że „rozliczonych” 47 mężczyzn miało średnio 21.4 i 127 uśrednił 21.4. Oznacza to, że 80 zaginionych mężczyzn musiał również przeciętnie 21.4. Jakie jest prawdopodobieństwo takiego zdarzenia?

  • Niewiarygodny zbieg okoliczności: Średnie wyniki IIEF dla 47 mężczyzn musi być taki sam jak nierozliczony 80 mężczyzn.
  • Zwodniczy: Średni wynik (21.4) oznacza „łagodne zaburzenia erekcji”podczas gdy badanie wskazuje, że mężczyźni mieli „stosunkowo dobrą erekcję” (może w porównaniu z 70-letnim mężczyzną?).
  • Brakuje: Wyniki IIEF dla podskali montażu w oryginalnym badaniu.
  • Brakuje: Wyniki IIEF dla każdego przedmiotu. Brak surowych danych, brak wykresu rozproszenia, brak wykresu.

5) Liczba tematów oglądania pornografii godzin / tygodni: Badanie ED twierdzi, że dane o oglądaniu filmów porno 136 mężczyzn. Zamiast tego tylko Przedmioty 90, z badań 2, raportuj godziny oglądania w tygodniu. Skąd się wzięli autorzy Dodatkowe przedmioty 46? Ponadto, to badanie twierdzi, że korelują godziny oglądania porno w tygodniu z wynikami IIEF, ale 90 mężczyzn (godz./tydz.) nie pasuje 47 mężczyzn (Wyniki IIEF).

  • Rozbieżność 1: Badanie twierdzi, że godz. / Tydzień ogląda dane pornograficzne dla Przedmioty 136, ale tak jest naprawdę 90.
  • Rozbieżność 2: Badanie twierdzi, że koreluje oglądanie hrs / week porn z wynikami IIEF, ale 90 nie równa się 47
  • Nieobsługiwane roszczenie Publikuj tweety N = 280, ale prawda N = 47.
  • Brakuje: Godziny oglądane dla tematów. Brak danych surowych, brak wykresu rozproszenia, brak wykresu, brak średniej lub odchylenie standardowe.
  • Brakuje: Brak wiarygodnych danych na temat korelacji między używaniem pornografii a godzinami oglądanymi w ciągu tygodnia.

6) Oceny seksualnego podniecenia: Na stronie 8 autorzy stwierdzają, że mężczyźni oceniali swoje podniecenie seksualne po obejrzeniu pornografii na skalę od 1 do 9.

„Mężczyzn poproszono o wskazanie ich poziomu„ podniecenia seksualnego ”w zakresie od 1„ w ogóle ”do 9„ skrajnie ”.

W rzeczywistości, tylko 1 badań leżących u podstaw 4 użyto a Skala 1 do 9. W jednym z nich stosowano skalę od 0 do 7, w jednym stosowano skalę od 1 do 7, aw jednym badaniu nie podawano oceny podniecenia seksualnego. Nawiasem mówiąc, badanie wprowadza w błąd prasę i czytelników, sugerując w tytule, że erekcje były mierzone w laboratorium i okazało się, że są bardziej „responsywne” w połączeniu z częstszym oglądaniem porno. Tak się nie stało. W najlepszym przypadku wyniki sugerują pragnienie lub rogactwo.

  • Rozbieżność: Skale pobudzenia w artykule ED nie pasują do skal pobudzenia w 3 podstawowych badaniach.
  • Zwodniczy: To badanie zrobiło nie ocenić „wrażliwość seksualną” lub odpowiedź erekcyjną.
  • brakujący: Brak danych surowych lub wykres punktowy dla badanych.

7) Bodziec używany do oceny pobudzenia seksualnego: Autorzy robią wiele mówiącego o tym, że wskaźniki pobudzenia seksualnego są nieco wyższe w grupie 2 plus godziny / tydzień. Czy dobre badanie nie wykorzystywałoby tego samego bodźca dla wszystkich przedmiotów? Oczywiście. Ale nie to badanie. W czterech podstawowych badaniach wykorzystano trzy różne typy bodźców seksualnych: W dwóch badaniach zastosowano a Film 3-minute, jedno badanie wykorzystało a Film 20-sekundai używane jedno badanie nieruchome obrazy. To dobrze ugruntowane Filmy są o wiele bardziej podniecające niż zdjęcia. Szokujące jest to, że w tym badaniu Prause twierdzi, że we wszystkich 4 badaniach wykorzystano filmy erotyczne:

"VSS przedstawione w badaniach były wszystkie filmy."

Absolutnie nieprawdziwe! Tylko badania 2 z 90 mężczyźni zgłaszali wyniki, i 47 z tych mężczyzn tylko zdjęcia nagich kobiet, nie filmów.

  • Rozbieżność 1: Cztery różne badania, oraz 3 różne rodzaje bodźców seksualnych... ale jeden wykres.
  • Rozbieżność 2: Na poniższym wykresie są Przedmioty 136, ale tylko Przedmioty 90 faktycznie zgłosiło godziny porno / tydzień w którymkolwiek z podstawowych badań.
  • Rozbieżność 3: Skala seksualnego podniecenia jest 1 - 7 na poniższym wykresie, jednak w badaniu stwierdzono, że skala była 1 - 9 (o którym twierdziło się, że został użyty w 1 badań 4)
  • Nieobsługiwane roszczenie: Prause twierdzi, że wszystkie badania 4 wykorzystały filmy.

Należy pamiętać, że te tematy oglądania pornografii są takie same jak w grupie numer 5 powyżej oraz na wykresie pod numerem 1. Obie twierdzą 136 mężczyzn, ale dane mówią inaczej.

8) Brak danych korelujących użycie pornografii z wynikami IIEF: Jakie są główne wiadomości z tego badania? Autorzy twierdzą, że nie było związku między wynikami erekcji a godzinami porno oglądanymi w tygodniu. Wielka wiadomość, ale brak danych. Wszystko, co oferują, to kilka zdań (str. 11-12), które zapewniają nas, że nie znaleziono żadnej korelacji. Żadnych danych, żadnych wykresów, żadnych wyników, nic. Tylko aluzja do tajemniczy mężczyzna 127, z którego 80 się nie znaomówione w 3 i 4 powyżej. Z badania:

„Mężczyźni (N = 127) zgłaszali stosunkowo dobrą erekcję (patrz Tabela 1). Ani całkowity wynik skali, ani wynik w podskali erekcji w Międzynarodowym Indeksie Funkcjonowania Erekcji nie był powiązany z godzinami VSS oglądanymi w przeciętnym tygodniu. ”

  • brakujący 1: Dowolny wykres lub tabela pokazująca korelację między godzinami oglądania pornografii / tygodnia a wynikami IIEF.
  • Brakujące 2: Surowe dane. Wszelkie dane.
  • Rozbieżność: Wydają się żądaj przedmiotów 127, ale tylko 47 mężczyzn wziął IIEF.
  • Zwodniczy: Twierdząc, że mężczyźni „zgłaszali względnie dobre funkcjonowanie erekcji”, podczas gdy średni wynik (21.4) wskazuje łagodny ED.

Z absolutnie nic w 4 podstawowych badaniach pasujących do badania ED i przy 80 osobach, których nie można znaleźć, wybacz mi, jeśli nie wierzę autorom na słowo o braku korelacji z godzinami użytkowania. Aby zilustrować ten punkt, wniosek z badania otwiera się szeregiem nieścisłości:

„Dane z dużej próby mężczyzn (N = 280) z podobnych badań zostały zagregowane, aby sprawdzić hipotezę, że spożywanie większej ilości VSS było związane z problemami z erekcją”.

W tym jednym zdaniu mogę zidentyfikować wiele nieobsługiwanych roszczeń:

  • „N = 280”: Nie, tylko mężczyźni 47 wzięli IIEF
  • "w podobnych badaniach„: Nie, badania nie były podobne.
  • "zostały zagregowane„: Nic nie pasuje do czterech podstawowych badań
  • "przetestować hipotezę„: Nie przedstawiono danych dla hipotezy autorów.

Całe badanie wygląda tak: tematów, liczb, metodologii i twierdzeń pojawiających się znikąd i nieobsługiwanych przez podstawowe badania.


Przyjrzyjmy się bliżej temu, co badacze roszczenie zbadać

NUMBER 1: Tygodniowe godziny korzystania z pornografii i samopotwierdzone podniecenie po obejrzeniu pornografii w laboratorium

Naukowcy twierdzą, że umieścili uczestnicy 136 w trzech grupach na podstawie cotygodniowego korzystania z pornografii (wykres poniżej). Rozbieżność: Tygodniowe korzystanie z pornografii jest zgłaszane tylko w przypadku obiektów 90 w badaniach 2.

Wykres słupkowy

Mężczyznom pokazywano porno w laboratorium i badaniu twierdził, ocenili pobudzenie używając skali 1 do 9.

  • Rozbieżność 1: Tylko 1 z podstawowych badań 4 wykorzystał a Skala 1 do 9. Jedna używała skali 0 do 7, jedna używała skali 1 do 7, a jedno badanie nie podało oceny podniecenia seksualnego.
  • Rozbieżność 2: Jabłka i pomarańcze: w jednym z badań wykorzystano obrazy nieruchome, jeden w drugim filmie 20, dwa w filmie 3.

Wykres słupkowy pozwolił autorom uniknąć wyraźnego wykreślania wyników pobudzenia. Dlatego czytelnicy nie mogą rozważać różnic w zgłaszanym przez siebie pobudzeniu w stosunku do godzin używania pornografii dla siebie. Naukowcy sugerują, że odpowiedź na pytanie o „podniecenie seksualne” jest solidnym dowodem na erekcję. W rzeczywistości istnieje przypis w jednym z badań mówiący, że naukowcy zignorowali wyniki kwestionariusza dotyczące „erekcji prącia”, ponieważ domniemany że „podniecenie seksualne” zbiera te same informacje. Jednak z całą pewnością nie jest to rozsądne założenie dla facetów z zaburzeniami erekcji wywołanymi przez porno (którzy są bardzo podnieceni przez porno, ale nie mogą uzyskać erekcji z partnerami) i może to nie być prawdą również w przypadku uczestników tutaj.

Innym, bardziej uzasadnionym sposobem interpretacji tej różnicy podniecenia między dwiema grupami używającymi pornografii jest prawdopodobnie to, że mężczyźni w kategorii „2+ godziny tygodniowo” doświadczyli nieco więcej pragnienie korzystania z porno. Co ciekawe, mieli mniej ochoty na seks z partnerem i więcej chęci do masturbacji niż ci, którzy się zalogowali. 01-2 godzin oglądania porno. (Rysunek 2 w badaniu). Jest to całkiem prawdopodobny dowód uczulenie, która jest większą aktywacją obwodu nagród (mózgu) i pragnieniem, gdy jest wystawiona na bodźce (porno). Uczulenie może być prekursorem uzależnienia.

Niedawno dwa badania Uniwersytetu Cambridge wykazały uczulenie u kompulsywnych użytkowników porno. Mózgi uczestników były nadmiernie pobudzone w odpowiedzi na klipy wideo porno, mimo że nie „lubili” niektórych bodźców seksualnych bardziej niż kontrolnych uczestników. W dramatycznym przykładzie tego, jak uczulenie może wpływać na sprawność seksualną, zgłosiło 60% badanych z Cambridge problemy z pobudzeniem / erekcją z partnerami, ale nie z pornografią. Z badania w Cambridge:

„Badani z CSB zgłosili, że w wyniku nadmiernego używania materiałów o charakterze jednoznacznie seksualnym… .. doświadczyli obniżonego libido lub funkcji erekcji, szczególnie w związkach fizycznych z kobietami (chociaż nie w związku z materiałem o charakterze jednoznacznie seksualnym)”

Mówiąc prościej, gruby użytkownik porno może doświadczyć wyższego subiektywnego pobudzenia (łaknienia), ale także doświadcza problemów z erekcją u partnera. Krótko mówiąc, jego podniecenie w odpowiedzi na pornografię nie jest dowodem jego „wrażliwości seksualnej” / funkcji erekcji.

  • Oglądanie większej ilości porno poprawi erekcję?

Co zaskakujące, autorzy obecnego badania sugerują, że „oglądanie VSS może nawet podnieść erekcji ”. Ich rady opierają się na wynikach pobudzenia i pożądania (nie na punktach erekcji). To najgorsza rada z możliwych, jeśli ci „podnieceni” młodzi mężczyźni w rzeczywistości stają się uczuleni (uzależnieni) od porno. Ich podniecenie podczas oglądania pornografii nie przełożyłoby się na ich funkcję erekcyjną podczas prawdziwego seksu, która ma tendencję spadkową u tych, u których rozwija się wywołane przez porno zaburzenia erekcji, gdy ich uczulenie na porno rośnie. Taki spadek jest dokładnie tym, o czym informowali badani z Cambridge.

Z pewnością oglądanie pornografii może poprawić erekcję, gdy widzowie będą ją oglądać, ale problemem dla osób zgłaszających wywołane przez porno ED jest w przeważającej mierze funkcja erekcji z partnerami. Co więcej, w tym badaniu nie ma dowodów na to, że oglądanie pornografii lub, jak autorzy uczynnie sugerują, różnorodne porno, poprawia funkcję erekcji z partnerami. Gdyby to było słuszne, pomyślałbym, że młodzi mężczyźni testowani przez 47 pod kątem erekcji mogliby powiedzieć, że im więcej filmów porno obejrzeli, tym lepiej. Zamiast, jako grupa opisali „łagodne zaburzenia erekcji”.

Warto zauważyć, że badacze z Cambridge zajęli się zarówno kompulsywnymi użytkownikami porno (CSB), jak i młodymi mężczyznami z zaburzeniami erekcji, badając mózgi uzależnionych od porno. W obecnym badaniu pominięto oba aspekty, rzekomo badając zaburzenia erekcji u młodych użytkowników porno.

NUMBER 2: cotygodniowe godziny korzystania z pornografii i wyniki na kwestionariuszu zatytułowanym Międzynarodowy Indeks Erekcji (IIEF)

Oto, gdzie robi się naprawdę brzydko. Autorzy tak twierdzili Młodzi mężczyźni 127 wypełnił ankietę o nazwie IIEF, a Ankieta 15-item (nie jest to „19-punktowa ankieta”, jak twierdzą autorzy), w której mężczyźni oceniają stan erekcji, pożądanie i satysfakcję seksualną podczas masturbacji, a przede wszystkim stosunku płciowego. Jeszcze raz, nie mierzono żadnych rzeczywistych odpowiedzi penisa, aby potwierdzić te zgłaszane przez siebie wyniki. Rozbieżność: tylko mężczyźni 47 wzięli IIEF. Uwaga: oni też mówią na stronie 11, że 133-y mężczyźni wzięli IIEF. Czy to się nigdy kończy?

Wyniki IIEF z tego badania

  • Nieznany 59 (sic)

Wyobraźmy sobie przez chwilę, że jesteśmy w równoległym wszechświecie, a 127 mężczyzn faktycznie wzięło udział w IIEF. Autorzy stwierdził, że tylko 59 miał partnerów z którymi mogli obserwować ich aktualne zdrowie erekcji. To sprawia, że ​​liczba osób partnerskich, których zdrowie erekcji było rzeczywiście zbadane dość małe. Jeszcze są to jedyni uczestnicy, którzy mogą pomóc naukowcom w zrozumieniu aktualnej funkcji erekcji w odniesieniu do korzystania z pornografii. Czemu? Ponieważ, jak potwierdzają autorzy, ocena aktualnej funkcji erekcji zależy od dostępności partnera.

  • Po pierwsze, wielu młodych chłopaków zgłasza szybki spadek zdrowia erekcji, gdy próbują uprawiać seks z partnerem po samodzielnym (z pornografią) po raz. Tak więc testy „funkcji erekcji” oparte na zapamiętanej funkcji erekcji z partnerami miałyby niewielką wartość.
  • Po drugie, mężczyźni na forach zajmujących się odzyskiwaniem danych zgłaszają, że ED wywołany przez porno w przeważającej mierze może wystąpić w trakcie partner seks (lub podczas masturbacji bez pornografii, statystyki, których naukowcy nie zebrali) - nie z pornografią. W rzeczywistości niektórzy faceci nazwali to zjawisko „kopulacyjną impotencją”.

Więc, dlaczego nie partner mężczyźni, którzy wzięli IIEF tylko tematy zawarte w tym badaniu? Dlaczego ich dane nie są wyraźnie widoczne dla czytelników? Naukowcy mówią nam, że nie było związku między godzinami oglądania a funkcją erekcji, gdy partnerzy uczestnicy „byli objęci analizami”. Jednak nic nie dowiadujemy się o tych rzekomych analizach ani o ich porównaniu z innymi. Zawsze są grupowane w większe, niemożliwe do pozyskania liczby, takie jak 280 lub 127. Wyjdź z równoległego wszechświata i wróć do większej liczby shenanigans.

  • „Łagodne zaburzenia erekcji”

Przyjrzyjmy się jeszcze raz plikowi Podskala „funkcji erekcji” IIEF. Poniższa tabela pokazuje pytania i punktację. (Widok cały test i podskala.) Możliwe wyniki dla tego zakresu podskal od 1 do 30. Dla mężczyzn, którzy są twierdził, aby ukończyć tę podskale pozycji 6, średni (przeciętny) wynik był tylko 21.4 z możliwych 30, Średnio, dobrze mieszczą się w „łagodnych zaburzeniach erekcji” kategoria.

Należy pamiętać, że te żałosne wyniki funkcji erekcji były zgłaszane przez 23-letnich mężczyzn, z których żaden nie oglądał porno kompulsywnie. To sugeruje pornografia internetowa, nawet konsumowana w sposób nie kompulsywny, może mieć szkodliwy wpływ na młodzieńcze erekcje, niezależnie od (nie) korelacji z wykorzystanymi godzinami.

W rzeczywistości ci młodzi mężczyźni byli znacznie niżsi niż wcześniej kontroluj wyniki grupy za dużo starsi mężczyźni. W 1997, badania przeprowadzone w celu walidacji IIEF donoszą, że wyniki funkcji erekcji uśredniały się 26.9 (średni wiek 58), A 25.8 (średni wiek 55). Krótko mówiąc, starsi mężczyźni w 1997 roku - przed pornografią internetową - mieli zdrowsze erekcje nawet w średnim wieku niż ci 23-latkowie.

Mało prawdopodobny zbieg okoliczności? Jak to możliwe 47 poddani IIEF mają dokładnie taką samą średnią (21.4) jako 80 upiorne tematy, których nikt nie może znaleźć (21.4)?

Ponadto, podobnie jak 21.4 Średnia wynik (dla niektórych, nieokreślony N), oznacza to, że wyniki dla niektórych uczestników były niższe niż 21.4. W rzeczywistości SD (odchylenie standardowe) było duże (9.8), więc istniał szeroki zakres wyników oceny erekcji. Prawdopodobnie niektóre z nich należą do kategorii „umiarkowanych” i „ciężkich” zaburzeń erekcji. Jednak nie wiemy, ponieważ nie podano danych - co prowadzi mnie do…

  • Ucz się grafiki

Dlaczego autorzy obecnego badania nie zrobili tego, co zrobili sumienni badacze ostatnie badanie dotyczące mózgów użytkowników porno"Struktura mózgu i łączność funkcjonalna powiązana z pornografią Konsumpcja: The Brain on Porn,”I wykreślić wszystkie dane na wykresie takim jak ten przedstawiony poniżej? Pozwala to czytelnikowi wyraźnie zobaczyć, że wraz ze wzrostem konsumpcji pornografii zmniejsza się istota szara w mózgu. Dlaczego autorzy tego badania ED ukryli poszczególne dane w średnich wynikach i uproszczonych wykresach słupkowych?

Schemat rozrzutowy Kuhna

  • Co tydzień?

Autorzy nie popierają założenia, że ​​korelacja z cotygodniową pornografią ma zasadnicze znaczenie dla stwierdzenia występowania zaburzeń erekcji wywołanych pornografią, chociaż wszystkie ich twierdzenia opierają się na braku korelacji z cotygodniowymi wynikami użycia. W 2011 niemieccy badacze stwierdzili, że problemy związane z pornografią są ze sobą powiązane nie z czasem spędzonym, ale raczej z liczbą aplikacji erotycznych otwieranych podczas sesji porno. Tak więc brak korelacji między tygodniowymi godzinami korzystania z pornografii a problemami z ED (nie mówiąc już o korelacjach z innymi wynikami kwestionariusza) nie jest zaskakujący, ponieważ nowość (liczba klipów, otwarte zakładki itp.) Wydaje się być ważniejsza niż godziny.

Co więcej, jak dokładnie określono wyniki „cotygodniowego używania pornografii”? Naukowcy nie mówią. Czy chodziło po prostu o „Ile porno używałeś w zeszłym tygodniu?” Jeśli tak, to mogą pojawić się nowi użytkownicy porno, którzy nie mieliby czasu na problemy z erekcją w „2+ godzinach”. I długoletni użytkownicy z problemami związanymi z pornografią, którzy niedawno zdecydowali się wyciąć pornografię, być może z powodu objawów dysfunkcji seksualnych, z kosza „0 godzin”, co sprawia, że ​​korelacje są jeszcze mniej prawdopodobne.

Niezależnie od tego, jak główny autor obliczył „tygodniowe zużycie”, nadal brakuje najważniejszych danych: całkowite wykorzystanie pornograficzne i charakterystyka użytkowania. Uczestników nie pytano o lata używania pornografii ani wiek (etap rozwojowy), którego zaczęli używać. Co więcej, naukowcy nie kontrolowali innych czynników, które mężczyźni na forach odzyskiwania często uważają, że są związane z ich problemami z wydajnością: eskalacja do bardziej ekstremalnych materiałów, długie okresy bez seksu partnerskiego, potrzeba nowatorskiego porno i masturbacja tylko z pornografią internetową.

W tych okolicznościach i biorąc pod uwagę przerażające niespójności liczbowe, brak korelacji ma wątpliwe znaczenie, a odrzucenie przez autorów zjawiska zaburzeń erekcji wywołanych pornografią jest nieuzasadnione.

Kondycja seksualna: pomysł warty odkrycia

Naukowcy słusznie wskazują, że:

Erekcje mogą uwarunkować VSS [pornografia], które nie przechodzą łatwo do rzeczywistych sytuacji partnera. Podniecenie seksualne może być uwarunkowane nowymi bodźcami, w tym szczególnymi obrazami seksualnymi, konkretnymi filmami seksualnymi, a nawet obrazami niezwiązanymi z seksem. Można sobie wyobrazić, że przeżywanie większości pobudzenia seksualnego w kontekście VSS może skutkować zmniejszoną reakcją erekcji podczas partnerskich interakcji seksualnych. Podobnie, młodzi mężczyźni, którzy oglądają VSS oczekują, że partner seks będzie występował z tematami podobnymi do tego, co widzą w VSS. W związku z tym, gdy wysokie oczekiwania stymulacji nie są spełnione, partnerska stymulacja seksualna może nie doprowadzić do erekcji.

Uznając tę ​​możliwość, można się zastanawiać, dlaczego badacze pytali tylko o tygodniowe godziny i nie zadawali uczestnikom pytań, które pomogłyby ujawnić możliwy związek między ich oglądaniem pornografii a uwarunkowaniami seksualnymi, takimi jak

  • w jakim wieku zaczęli oglądać filmy porno
  • ile lat obejrzeli to
  • czy ich upodobania eskalowały z czasem do bardziej ekstremalnych pornografii
  • jaki odsetek ich masturbacji miał miejsce z udziałem i bez porno.

Gdyby chcieli znaleźć ważne dane na temat zaburzeń erekcji wywołanych przez porno, mogliby również poprosić młodych mężczyzn z niskimi wynikami erekcji, aby masturbowali się zarówno bez pornografii, jak iz nią, i porównali swoje doświadczenia. Mężczyźni z wywołanym przez porno zaburzeniami erekcji zwykle mają duże trudności z masturbacją bez pornografii, ponieważ uzależnili swoje podniecenie seksualne od ekranów, podglądania, treści fetyszowych i / lub ciągłej nowości. Oczywiście naukowcy tego nie zrobili, ponieważ nie było to badanie dotyczące konkretnie możliwości wystąpienia zaburzeń erekcji wywołanych pornografią.

Rosnący powód do niepokoju

Wysoko ceniejący urologowie wypowiedzieli się już na temat wywołanego przez porno zaburzeń erekcji, w tym urologów akademickich, takich jak Abraham Morgentaler, MD, profesor urologii z Harvardu i autor, profesor urologii Cornell i autor książki Harry Fisch, MD. Powiedział Morgentaler, „Trudno dokładnie określić, ilu młodych mężczyzn cierpi na zaburzenia erekcji wywołane przez porno. Ale jasne jest, że jest to nowe zjawisko i nie jest rzadkie ”. Fisch bez ogródek pisze, że porno zabija seks. W swojej książce Nowy nagi, skupia się na decydującym elemencie: internecie. „Zapewniał bardzo łatwy dostęp do czegoś, co jest w porządku jako okazjonalna przyjemność, ale piekło dla twojego [seksualnego] zdrowia na co dzień”.

Co ciekawe, w ciągu ostatnich kilku lat wiele badań dowiodło bezprecedensowego zaburzenia erekcji u młodych mężczyzn, chociaż żaden z nich nie zapytał o używanie pornografii internetowej:

  1. Funkcjonowanie seksualne w personelu wojskowym: wstępne szacunki i predyktory, (2014) ED - 33%
  2. Dysfunkcje seksualne u młodych mężczyzn: występowanie i czynniki towarzyszące, (2012) ED - 30%
  3. Zaburzenia erekcji u męskich członków aktywnych komponentów, US Armed Forces, 2004-2013, (2014) Roczne zapadalności wzrosły ponad dwukrotnie w 2004 i 2013
  4. Częstość występowania i cechy funkcjonowania seksualnego u doświadczonych seksualnie nastolatków w wieku średnim i późnym. (2014) 16-21 lat:
  • Zaburzenia erekcji - 27%
  • Niski popęd seksualny - 24%
  • Problemy z orgazmem - 11%

Ponadto badanie to zawiera opis przypadku mężczyzny z wywołanym przez pornografię niskim libido i anorgazją. Przeszedł przez kilka gatunków pornografii i doświadczył niewielkiego pragnienia seksu. Ponowne uruchomienie 8-u prowadzi do normalnego libido i przyjemnych relacji seksualnych.

Biorąc pod uwagę, że pornografia internetowa jest obecnie prawie powszechna wśród młodych mężczyzn, powinniśmy powoli odrzucać używanie pornografii internetowej jako potencjalną przyczynę dzisiejszej powszechnej młodzieńczej dysfunkcji erekcji bez bardzo dokładnego naukowego badania osób narzekających na to. Powolne jest również zakładanie, że autorzy mają rację w swoich przypuszczeniach, że powszechne młodzieńcze zaburzenia erekcji są spowodowane „obawami o status partnera w chorobach przenoszonych drogą płciową, oczekiwania w związku oraz obawy dotyczące własnej atrakcyjności lub rozmiaru penisa”. Czynniki te prawdopodobnie istnieją od znacznie dłuższego czasu niż pornografia internetowa, a wzrost młodzieńczych problemów z zaburzeniami erekcji jest całkiem niedawny.

Co najważniejsze, te obawy nie dotyczą facetów, którzy nie mogą się masturbować bez pornografii, ponieważ nie martwią się o żadne z tych obaw własnymi rękami.

Chociaż ważne jest, aby opublikować wszystkie analizy na temat wywołanej przez pornografię dysfunkcji seksualnej, które opierają się na solidnych badaniach, ta konkretna analiza podnosi gąszcz czerwonych flag. Dzisiejsi młodzi użytkownicy porno zasługują na coś lepszego.



UWAGI NA TEMAT PYTAŃ BADAWCZYCH:

Żaden z autorów nie praktykuje medycyny seksualnej ani nie jest lekarzem. Jednak Jim Pfaus jest w redakcji magazynu roślina mateczna i siostra czasopisma tego, który opublikował tę analizę.

Były Nicole Prause Hasło na Twitterze sugeruje, że może jej brakować bezstronności wymaganej do badań naukowych:

„Badanie, dlaczego ludzie decydują się na zachowania seksualne bez odwoływania się do bzdur związanych z uzależnieniem”.

W przeciwieństwie do jej sloganu twitterowego 2015, Prause nie jest już zatrudniony przez UCLA ani żadną inną uczelnię. Nie ma już akademickiego Prause zaangażowane w liczne udokumentowane incydenty nękanie i zniesławienie w ramach trwającej kampanii "astroturf", aby przekonać ludzi, że każdy, kto nie zgadza się z jej wnioskami, zasługuje na złorzeczenie. Prause zgromadził a długa historia nękających autorów, badaczy, terapeutów, reporterów i inne osoby, które odważą się zgłosić dowody na szkodę powodowaną przez pornografię internetową. Ona wydaje się być całkiem przytulne z branżą pornograficzną, jak widać z tego obraz jej (po prawej) na czerwonym dywanie podczas ceremonii rozdania nagród X-Rated Critics Organisation (XRCO). (Według Wikipedii XRCO Nagrody są podane przez Amerykanów X-Rated Critics Organisation corocznie dla osób pracujących w rozrywce dla dorosłych i jest to jedyny doroczny konkurs branżowy zarezerwowany wyłącznie dla członków branży.[1]). Wygląda również na to, że Prause może mieć uzyskali wykonawcy porno jako podmioty za pośrednictwem innej grupy interesu branży porno, Koalicja wolnego głosu. Podmioty pozyskane przez FSC rzekomo zostały w niej wykorzystane badanie wynajętej broni na mocno splamiony i bardzo komercyjna „medytacja orgazmiczna” schemat (obecnie będący zbadane przez FBI). Prause też poczyniła nieobsługiwane roszczenia o wyniki jej badań i jej metody badań. Aby uzyskać więcej dokumentacji, zobacz: Czy Nicole Prause ma wpływ na przemysł pornograficzny?

Wreszcie współautor Nicole Prause ma obsesję na punkcie obalenia PIED, po tym, jak trenował 3-rok wojny przeciwko tej akademickiej gazety, jednocześnie nękając i znosząc młodzieńców, którzy wyleczyli się z wywołanych pornografią zaburzeń seksualnych. Widzieć: Gabe Deem #1, Gabe Deem #2, Alexander Rhodes #1, Alexander Rhodes #2, Alexander Rhodes #3, Kościół Noego, Alexander Rhodes #4, Alexander Rhodes #5, Alexander Rhodes #6Alexander Rhodes #7, Alexander Rhodes #8, Alexander Rhodes #9.

W przeszłości Prause wygłaszała niezwykłe stwierdzenia dotyczące wyników swoich badań. Zrobiła to samo dla tego badania, wprowadzając wprowadzający w błąd tweet, że częstsze używanie pornografii wiązało się z silniejszą „reakcją laboratorium”. Jak wyjaśniono wcześniej, nie wykonano żadnych pomiarów laboratoryjnych, gdy mężczyźni oglądali porno.

Nawiasem mówiąc, w serii tweetów przed publikacją na temat tego badania ED, główna autorka twierdzi, że ci mężczyźni „nie mieli problemów z zaburzeniami erekcji w domu”. Jak wyjaśniono, średnie wyniki erekcji należą do kategorii „łagodne zaburzenia erekcji”, co oznacza, że ​​znaczna część zdecydowanie miał zaburzenia erekcji, prawdopodobnie w domu i na wolności.

Niektóre z wcześniejszych prac Prause'a były mocno krytykowane. Rozważ jej studium „Pożądanie seksualne, a nie hiperseksualność, jest związane z reakcjami neurofizjologicznymi wywoływanymi przez obrazy seksualne ”, 2013 (Steele i wsp.). Pięć miesięcy przed Steele i in. został wydany, Prause wydał go (tylko) psychologowi David Ley, który natychmiast blogował na ten temat Psychologia dzisiaj, twierdząc, że okazało się, że uzależnienie od pornografii nie istnieje. Takie twierdzenia w rzeczywistości nie zostały poparte przez rzeczywiste badanie, kiedy się ukazało. Powiedział starszy profesor psychologii John A. Johnson:

"Pojedynczy statystycznie istotny wniosek nie mówi nic o uzależnieniu. Co więcej, to istotne odkrycie to ujemny korelacja pomiędzy P300 a pragnieniem seksu z partnerem (r = -0.33), wskazując, że amplituda P300 jest powiązana z niższy pożądanie seksualne; jest to bezpośrednio sprzeczne z interpretacją P300 jako wysoki pragnienie. Nie ma porównań do innych grup uzależnionych. Nie ma porównań do grup kontrolnych. Wnioski wyciągnięte przez naukowców są kwantowym przeskokiem z danych, które nie mówią nic o tym, czy ludzie, którzy zgłaszają problemy regulujące ich oglądanie obrazów seksualnych, mają reakcje mózgu podobne do kokainy lub innych uzależnionych, czy też nie. " opublikowane w "Wysokie pragnienie" lub "tylko" uzależnienie? Odpowiedź na Steele i in.

Podobnie jak w przypadku niniejszego badania, Prause fałszywie przedstawił prasie wyniki badania. Od niej Psychology Today wywiad:

Jaki był cel badania?

Prause: Nasze badanie sprawdzało, czy ludzie, którzy zgłaszają takie problemy, wyglądają jak inni uzależnieni od reakcji mózgu na obrazy seksualne. Badania na temat uzależnień od narkotyków, takich jak kokaina, wykazały spójny wzorzec reakcji mózgu na obrazy narkotyku, dlatego przewidywaliśmy, że powinniśmy widzieć ten sam wzór u osób, które zgłaszają problemy z seksem, jeśli w rzeczywistości był to uzależnienie.

Czy to dowodzi, że uzależnienie od seksu jest mitem?

Jeśli nasze badania zostaną powtórzone, odkrycia te będą stanowić poważne wyzwanie dla istniejących teorii uzależnienia seksualnego. Powodem, dla którego te odkrycia stanowią wyzwanie, jest to, że ich mózgi nie reagują na obrazy, tak jak inni uzależnieni od narkotyków uzależnionych.

Powyższe twierdzenie, że mózgi badanych nie reagowały tak jak innych uzależnionych, nie jest obsługiwane. Osoby w tym badaniu miały wyższe odczyty EEG (P300) podczas oglądania obrazów seksualnych - dokładnie tego można się spodziewać, gdy uzależnieni oglądają obrazy związane z ich nałogiem (jak w to badanie dotyczące uzależnionych od kokainy). Komentowanie pod Psychology Today wywiad z Prause, Profesor John A. Johnson powiedział profesor psychologii:

„Mój umysł wciąż grzęźnie w twierdzeniu Prause, że mózgi jej badanych nie reagowały na obrazy seksualne, tak jak mózgi narkomanów reagują na ich lek, biorąc pod uwagę, że odnotowuje ona wyższe odczyty P300 dla obrazów seksualnych. Podobnie jak osoby uzależnione, które wykazują skoki P300, gdy przedstawiany jest im wybrany przez nich lek. Jak mogła wyciągnąć wniosek, który jest przeciwieństwem rzeczywistych wyników? ”

Istnieją teraz analizy recenzowane przez 8 Steele i wsp., 2013 Wszystkie są zgodne z analizą YBOP: Recenzowane recenzje Steele i in., 2013


Innym niepokojącym wzorcem jest to, że tytuły badań SPAN Lab nie odzwierciedlają dokładnie wyników:

Jak wyjaśniono w ta krytyka, Przy cała kolekcja zostały ocenione pytania dotyczące Zapaści seksualnej (SDI), nie było znaczącej korelacji między wynikami SDI a odczytami EEG. Na razie kolejny recenzowany artykuł wyjaśnione:

„Ponadto, omówiono konkluzję wyszczególnioną w streszczeniu:„ Implikacje dla zrozumienia hiperseksualności jako wysokiego pożądania, a nie jako zaburzenia, są omówione ”[303] (p. 1) wydaje się nie na miejscu, biorąc pod uwagę wyniki badania, że ​​amplituda P300 była negatywnie skorelowana z pragnieniem seksu z partnerem. Jak wyjaśniono w Hilton (2014), to stwierdzenie "bezpośrednio przeczy interpretacji P300 jako wysokiego pożądania" [307]. "

Byłby dokładniejszy tytuł „Negatywna korelacja z pytaniami SDI dotyczącymi seksu partnerskiego, jednak brak korelacji z całym SDI".

Jak wyjaśniono w ta krytykatytuł ukrywa rzeczywiste ustalenia. W rzeczywistości „hiperseksualiści” wykazywali mniejszą reakcję emocjonalną w porównaniu z grupą kontrolną. Nie jest to zaskakujące, ponieważ wielu narkomani zgłaszają odrętwiałe uczucia i emocje. Prause uzasadniła tytuł, mówiąc, że spodziewała się „większej reakcji emocjonalnej”, ale nie podała żadnego odniesienia do jej wątpliwych „oczekiwań”. Nic dziwnego, ponieważ kompulsywni użytkownicy porno byli bardziej znieczuleni na porno waniliowe niż osoby zdrowe. Byli znudzeni. Bardziej dokładny tytuł brzmiałby: „Osoby, które mają trudności z kontrolowaniem używania pornografii, wykazują mniejszą reakcję emocjonalną na filmy erotyczne".

Jak zauważono wcześniej w obecnej analizie, Prause nie mierzył reakcji seksualnej, erekcji ani aktywacji mózgu. Zamiast tego użytkownicy porno podali liczbę w jednym pytaniu samooceną „podniecenia seksualnego”. Osoby korzystające z pornografii 2+ godziny tygodniowo miały nieco wyższe wyniki po obejrzeniu porno. Tego można by się spodziewać. To nam nic nie mówi o ich podnieceniu seksualnym bez pornografii lub o podnieceniu seksualnym z partnerem. I nic nie mówi o erekcji. Trudno powiedzieć, jaki powinien być tytuł, ponieważ Prause nie opublikował odpowiednich danych (patrz Recenzowana krytyka dr Isenberga). Być może byłby dokładniejszy tytuł „Pornografia podnieca mężczyzn”.

Następnie otwarcie nawiązała współpracę z Davidem Ley - autorem The Myth of Sex Addiction, który nie ma doświadczenia w neurobiologii uzależnień lub badaniach - aby stworzyć wątpliwą recenzję na temat uzależnienia od pornografii: „Imperator nie ma ubioru: przegląd modelu "Pornography Addiction". ” To właśnie ten przegląd przytaczają autorzy tutaj dla zdumiewającej propozycji, że „Internet [nie] zwiększył oglądalności wizualnych bodźców seksualnych”. Trwają prace nad formalnym obaleniem, ale tutaj można zobaczyć odważną nieformalną krytykę: „Cesarz nie ma ubrań: złamana bajka przedstawiająca się jako przegląd".

Pomimo obecności Jim Pfaus na bieżącej analizie, zastanawiamy się, czy redaktorzy Medycyna seksualna powinien rozważyć wycofanie tej pracy z siekierą. Problem seksualnej dysfunkcji związanej z pornografią jest zbyt ważny, by odnieść się do niej swobodnie w oparciu o wątpliwe korelacje między wynikami ankiety, z których większość wydaje się nie mieć związku z kwestią erekcji.

Wydaje się, że Prause czerpie korzyści z zaprzeczania uzależnieniu od seksu i porno

Na koniec należy zauważyć, że Nicole Prause oferuje teraz swoje „eksperckie” świadectwo przeciwko „uzależnieniu od seksu”. Od niej Liberos stronie internetowej:

Wygląda na to, że Prause próbuje sprzedać swoje usługi, aby czerpać zyski z twierdził, wnioski o uzależnienie od pornografii z jej dwóch badań EEG (1, 2), chociaż recenzowane recenzowane opinie mówią, że oba badania wspierają model uzależnienia:

  • Prause's Badanie XENUM EEG faktycznie znaleziono dowody na uzależnienie od pornografii. Badanie z 2013 roku wykazało wyższe odczyty EEG (P300), gdy badani byli narażeni na zdjęcia porno. Wyższy P300 występuje, gdy uzależnieni są narażeni na sygnały (takie jak obrazy) związane z ich uzależnieniem. Ponadto badanie wykazało większą reaktywność cue dla pornografii korelującą z mniejszym pragnieniem seksu partnerskiego (ale nie mniejszą ochotą na masturbację, tak jak można by się spodziewać po uzależnionym od pornografii internetowej). Są to oznaki uzależnienia, a jednak w mediach Prause twierdziła, że ​​jej badania `` obalają '' koncepcję uzależnienia.
  • Podczas spotkania Członkom Konsorcjum zostały zaprezentowane drugie badanie EEG wydaje się porównywać odczyty EEG z 2013 roku (plus kilka innych) z rzeczywistą grupą kontrolną. Zgadza się, badanie z 2013 roku nie miało grupy kontrolnej. Wyniki 2015: Zgodnie z oczekiwaniami zarówno uzależnieni od porno, jak i kontrole mieli wyższe skoki EEG podczas oglądania zdjęć waniliowego porno. Jednak amplitudy kontroli były nieco wyższe niż u uzależnionych od porno. Innymi słowy, osoby uzależnione od porno doświadczyły mniejszego podniecenia do zdjęć porno. Byli znieczuleni. Prause i in. znalezienie idealnie pasuje do Kühn i Gallinat (2014), która wykazała, że ​​więcej pornografii koreluje z mniejszą aktywizacją mózgu u ciężkich użytkowników (którzy nie byli uzależnieni) po wystawieniu na zdjęcia seksualne.