Krytyka twierdzeń dotyczących Steele i in., 2013 („Pożądanie seksualne, a nie hiperseksualność jest związane z reakcjami neurofizjologicznymi wywoływanymi przez obrazy seksualne”)

Możesz pominąć historię i przejdź bezpośrednio do naszej analizy.

HISTORIA TEGO LIPCA, KRYTYKA 2013

Ten artykuł został opublikowany po raz pierwszy w lipcu, 2013 jako post na blogu odpowiedzi wpis na blogu „Psychology Today” zawierający wywiad z dr Nicole Prause, współautorką omawianego tutaj badania EEG. 6 marca 2013 r. Inny bloger Psychology Today David Ley ogłosił w nagłówku na blogu, że nowe badanie, jeszcze niepublikowane, obaliło istnienie uzależnienia od pornografii internetowej: „Twój mózg na porno - to nie uzależnia. ” Ponieważ dwie dekady badań nad uzależnieniami behawioralnymi zaprzeczają temu twierdzeniu, byliśmy sceptyczni. 7 marca napisaliśmy plik blog odpowiedzi on Psychology Today, podnosząc nasze obawy w oparciu o trudny do zrozumienia (i ostatecznie niedokładny) opis niepublikowanego badania EEG Prause'a.

To wywołało gorącą prywatną korespondencję od Nicole Prause, jednej z autorek badania, która odmówiła udostępnienia nam swojego badania, ale zażądała usunięcia naszej odpowiedzi - żądaniu temu towarzyszyły błahe prawne groźby i jednoczesne prześladowanie cybernetyczne. Ostatecznie redaktorzy Psychology Today usunęli zarówno oryginalny post Ley, jak i naszą odpowiedź. Zobacz historię wraz z e-mailami i inną dokumentacją tutaj: Marzec i kwiecień 2013: początek nękania Nicole Prause, fałszywych roszczeń i gróźb (po tym, jak ona i David Ley celują w Gary'ego Wilsona w poście na blogu PT).

--------------
Aktualizacja - 7/21/13: Pięć miesięcy po poście na blogu Davida Leya pojawiło się badanie EEG Prause: „Pragnienie seksualne, a nie hiperseksualność, wiąże się z reakcjami neurofizjologicznymi wywołanymi przez obrazy seksualne"(Steele i in., 2013). Zespół badawczy składa się ze Steele, Staley, Fong i Prause. Dwie ostatnie są wymienione jako członkowie „SPAN Lab” (nieistniejącej już witryny). Nawiasem mówiąc, Fong tak publicznie dyskutowane że uzależnienie od porno nie istnieje.

Nicole Prause skontaktowała się z redaktorem Psychology Today, który usunął post na blogu Wilsona (który znajduje się poniżej) i inny post badanie Steele i in., 2013. Jestem zszokowany tym zachowaniem. Prause odmówiła bezpośredniego odniesienia do naszych artykułów, chociaż mile widziane były komentarze w sekcji „Psychology Today”. Zamiast tego Prause postanowiła zaangażować się w zniesławienie, nękanie, grając ofiarę - czym z pewnością nie jest. Widzieć Strona przedstawiająca ciągłe nękanie Nicole Prause osób, które się z nią nie zgadzają.

Uzupełnienie: Odkąd Prause próbuje cenzurować krytyków, udostępniłem to Oryginalny post Davida Leya i moja odpowiedź, oba z marca 2013 r., wraz ze wszystkimi komentarzami pod oryginalnym postem - w tym komentarzami Prause, a następnie moją odpowiedzią.

--------------

AKTUALIZACJA - 9: John A. Johnson PhD na Steele i in., 2013 (debata o skarpetkach Nicole Prause w dziale komentarzy)

--------------

Aktualizacja - 2/10/2014: David Ley i Nicole Prause po raz kolejny połączyli siły. Ley, autor książki „The Myth of Sex Addiction”, nawiązał współpracę z Prause (z SPAN Lab), aby opublikować Imperator nie ma ubioru: przegląd modelu "Pornography Addiction" (Ley i in., 2014). Tyle dla obiektywności badacza. To nie był prawdziwy przegląd literatury. Zamiast tego Ley i wsp., Wyselekcjonowane błędne linie w ramach badań, pominęli wszystkie badania wykazujące negatywne skutki i zawierały wiele cytatów niezwiązanych z roszczeniami. Zobacz rozległy demontaż Ley i in. przejrzeć. Wyjaśnijmy się, nie ma jednego badania, które obala istnienie uzależnienia od porno. Jak można przeczytać poniżej, krytykowane tu studium Prause faktycznie pokazuje: wyższy reakcja na obrazy seksualne - co jest dokładnie tym, co ma miejsce, gdy uzależnieni widzą wizualne sygnały swojego wyboru nałogu.

--------------

AKTUALIZACJA - 2: Recenzowana recenzja krytyki Steele i in. 2013 - „Wysokie pragnienie” czy „tylko” uzależnienie? Odpowiedź na Steele et al., Donald L.Hilton, Jr., MD (2014).

--------------

AKTUALIZACJA - 7: nowe badanie fMRI przeprowadzone przez Cambridge University (Voon i in. 2014) ocenił wywoływaną przez cue aktywację obwodu nagrody i odkrył aktywację odzwierciedlającą uzależnienie od narkotyków. Okazało się również, że kompulsywni użytkownicy porno nie mają wyższego pożądania seksualnego niż kontrolerzy. W rzeczywistości wielu badanych odczuwało obniżone pożądanie seksualne z prawdziwymi partnerami. To odkrycie jest sprzeczne z Steele i in. twierdzenie, że osoby mające trudności z kontrolowaniem używania pornografii po prostu mają wyższe libidos niż reszta populacji (jak wyjaśniono poniżej, Steele i in. nie znaleźć wyższe libido korelujące z aktywacją mózgu). Co ważniejsze, badanie Cambridge przeanalizowało badanie EEG Nicole Prause i stwierdziło, że wyższy P300 po wystawieniu na sygnały porno jest zgodny z modelem uzależnienia. Jak udokumentowano poniżej, wyniki tego badania w żaden sposób nie pasowały do ​​nagłówków ani komentarzy autorów.

--------------

AKTUALIZACJA - początek 2015 r: Nicole Prause nie jest już zatrudniona przez UCLA (ani żadną inną uczelnię).

--------------

Aktualizacja - 2015: Nicole Prause oferuje teraz swoje „eksperckie” świadectwo przeciwko „uzależnieniu od seksu”. Od jej nowego Liberos stronie internetowej:

Wygląda na to, że Prause próbuje sprzedać swoje usługi, aby czerpać zyski z twierdził, wnioski o uzależnienie od pornografii z jej dwóch badań EEG (1, 2), chociaż recenzowane recenzowane opinie mówią, że oba badania wspierają model uzależnienia. Być może ścisłe powiązania z branżą, o której mowa może zaciemnić percepcję badacza.

Pierwsze badanie EEG (poniżej) faktycznie znalazło dowody na uzależnienie od porno, ponieważ badanie wykazało wyższe odczyty EEG (P300), gdy badani byli narażeni na zdjęcia porno. Wyższe P300 występuje, gdy uzależnieni są narażeni na sygnały (takie jak obrazy) związane z ich uzależnieniem. Ponadto badanie wykazało większą „reaktywność cue” w przypadku pornografii, która koreluje z mniejszym pragnieniem seksu partnerskiego. Mówiąc prościej: badanie wykazało większą aktywację mózgu dla porno i mniejszą ochotę na seks (ale nie mniejszą ochotę na masturbację). Nie dokładnie to, co głosiły nagłówki.

W ramach projektu drugie badanie EEG wydaje się porównywać odczyty EEG z 2013 roku (plus kilka innych) z rzeczywistą grupą kontrolną. Zgadza się, badanie z 2013 roku nie miało grupy kontrolnej. Wyniki 2015: Zgodnie z oczekiwaniami zarówno uzależnieni od porno, jak i kontrole mieli wyższe skoki EEG podczas oglądania zdjęć waniliowego porno. Jednak amplitudy kontroli były nieco wyższe niż u uzależnionych od porno. Innymi słowy, osoby uzależnione od porno doświadczyły mniejszego podniecenia do zdjęć porno. Byli znieczuleni. Prause i in. znalezienie idealnie pasuje do Kühn i Gallinat (2014), która wykazała, że ​​więcej pornografii koreluje z mniejszą aktywizacją mózgu u ciężkich użytkowników (którzy nie byli uzależnieni) po wystawieniu na zdjęcia seksualne.

--------------

AKTUALIZACJA - On Września 15th, 2016 Nicole Prause opublikowała fałszywą informację prasową na stronie PROLOG. Prasa "informacja prasowa" zaatakowała i zniesławiała kilka osób, w tym Gary'ego Wilsona, Donalda Haya MD, senatora stanu Utah Todda Weilera i dr Todda Love. To, co pozostało z komunikatu prasowego, ponieważ ProLog usunął zawartość 2 dni później, ponieważ naruszył ich zasady. Nie można zaprzeczyć, Prause umieścił treść komunikatu prasowego na swoim koncie AmazonAWS. Tutaj badamy jej komentarze na temat Badacz UCLA i były kolega dr Rory Reid. Fragment rantu Prause'a:

"Psycholog" i "LCSW" to oba regulowane tytuły licencjonowane w stanie Kalifornia, które Rory Reid wykorzystywał do reklamowania swoich usług dla pacjentów, ale w rzeczywistości ich nie posiadał. Rory Reid również błędnie opisał, że uczęszczał i jest na wydziale Uniwersytetu Harvarda i jest "adiunktem" na UCLA. Reid nigdy nie był wykładowcą na Uniwersytecie Harvarda i jest adiunktem, a nie wykładowcą na UCLA. Reid jest wymieniany jako pełnoetatowy pracownik Biura Problemów Hazardowych w stanie Kalifornia w UCLA, więc nie jest jasne, w jaki sposób Reid byłby w stanie studiować filmy erotyczne i kontaktować się z politykami na temat filmów erotycznych bez naruszania kontraktu państwowego.

Przydaje się tu trochę informacji o Rory Reid i byłej badaczce UCLA, Nicole Prause. Rory Reid był psychologiem badawczym w Szkole Medycznej Davida Geffena w UCLA od czasu krótkiej pracy Nicole Prause na UCLA w 2013. Obszary badawcze Reida to hiperseksualność i uzależnienie od hazardu.

Reid, podobnie jak Prause, często twierdził przed istnienie "uzależnienia od seksu". Reid stwierdził w artykule 2013, że jego biuro znajdowało się tuż obok Prause's w UCLA. W 2013 Nicole Prause wymieniła Rory Reid jako członka jej "Laboratorium SPAN". Jak wspomniano, umowa Prause's UCLA nie została przedłużona, podczas gdy Reid pozostaje badaczem w UCLA. Niezależnie od tego, co zrobił, by jej nie przeszkadzać, Prause atakuje teraz byłego kolegę publicznie i brutalnie.

Ale historia ma coś więcej. Miesiące wcześniej, w Grudnia 5th, 2014 kilka komentarzy odzwierciedlających "komunikat prasowy" Prause'a (zachęcanie czytelników do zgłaszania Rory Reid władzom Kalifornii) zostało zamieszczonych na stronie z odzyskiwaniem pornografii YourBrainRebalanced przez nowego członka. Jak widzieliśmy powyżej, Prause miał zwyczaj komentowania YBR za pomocą różnych aliasów. Pierwszy z tych komentarzy, autor Powiedzieć prawdę, zawierał łącza 2. Jeden link trafił do pliku PDF w Scribd z rzekomymi dowodami na poparcie twierdzeń TellTheTruth (Prause regularnie używa aliasów z dużymi słowami 2-4 jako nazwy użytkownika).

Zobacz całą historię i dokumentację tutaj: Prause atakuje i zniesławia byłego kolegę z UCLA dr Rory'ego C. Reida. Dwa lata wcześniej „TellTheTruth” zamieścił te same oświadczenia i dokumenty na stronie odzyskiwania pornografii odwiedzanej przez liczne marionetki Prause

--------------

UPDATE: 2019  - Prause spędził te lata na nękaniu autorów, badaczy, terapeutów, organizacji, czasopism akademickich, rekonwalescentów, reporterów i innych, którzy ośmielają się zgłaszać dowody szkód wynikających z używania pornografii internetowej. YBOP udokumentował wierzchołek góry lodowej Prause na tej stronie: Nicole Prause za nieetyczne prześladowanie i zniesławienie Gary'ego Wilsona i innych (jest o wiele więcej incydentów, których nie możemy ujawnić, ponieważ ofiary Prause obawiają się dalszej zemsty). Na to wygląda całkiem przytulne z branżą pornograficzną, jak widać z tego obraz jej (po prawej) na czerwonym dywanie podczas ceremonii rozdania nagród X-Rated Critics Organisation (XRCO). (Według Wikipedii XRCO Nagrody są podane przez Amerykanów X-Rated Critics Organisation corocznie dla osób pracujących w rozrywce dla dorosłych i jest to jedyny doroczny konkurs branżowy zarezerwowany wyłącznie dla członków branży.[1]). Wygląda również na to, że Prause może mieć uzyskali wykonawcy porno jako podmioty za pośrednictwem innej grupy interesu branży porno, Koalicja wolnego głosu. Podmioty pozyskane przez FSC rzekomo zostały w niej wykorzystane badanie wynajętej broni na mocno splamiony i bardzo komercyjna „medytacja orgazmiczna” schemat (obecnie będący zbadane przez FBI). Prause też poczyniła nieobsługiwane roszczenia o wyniki jej badań i jej metody badań. Aby uzyskać więcej dokumentacji, zobacz: Czy Nicole Prause jest pod wpływem branży porno? i następujące strony:

---------------

Aktualizacja (kwiecień, 2019): Próbując uciszyć krytykę YBOP, grupa pod przewodnictwem Nicole Prause i Davida Leya próbuje ukraść znak firmowy YBOP. Zobacz tę stronę, aby uzyskać szczegółowe informacje: Aggressive Trademark Infringement Waged przez porno Addiction Deniers (www.realyourbrainonporn.com). Nicole Prause, David Ley i inni „eksperci” od porno w witrynie www.realyourbrainonporn.com byli wysłał list o zaprzestaniu i zaniechaniu. W dalszym ciągu podejmowane są działania prawne. Czytelnik powinien wiedzieć, że Twitter RealYBOP (za wyraźną zgodą ekspertów) również angażuje się w zniesławienie i nękanie Gary Wilson, Alexander Rhodes, Gabe Deem i wiele innych. Ponadto David Ley i dwóch innych ekspertów „RealYBOP” są teraz rekompensowane przez giganta branży pornograficznej xHamster promować swoje strony internetowe (tj. StripChat) i przekonać użytkowników, że uzależnienie od pornografii i uzależnienia od seksu to mity!

-----------

Aktualizacja (lato, 2019): May 8, 2019 Donald Hilton, MD złożył zniesławienie per se proces sądowy przeciwko Nicole Prause & Liberos LLC (dr Hilton krytykowany Steele i in. w 2014). W lipcu 24, 2019 Donald Hilton poprawił swoją skargę o zniesławienie aby podkreślić (1) szkodliwą skargę Texas Board of Medical Examiners, (2) fałszywe oskarżenia, że ​​dr Hilton sfałszował swoje referencje, oraz (3) oświadczenia 9 innych ofiar Prause o podobnym prześladowaniu (John Adler, MD, Gary Wilson, Alexander Rhodes, Staci Sprout, LICSW, Linda Hatch, PhD, Bradley Green, PhD, Stefanie Carnes, PhD, Geoff Goodman, PhD, Laila Haddad.)

----------

Aktualizacja (październik, 2019): W październiku 23, 2019 Alexander Rhodes (założyciel reddit / nofap i NoFap.com) złożył pozew o zniesławienie Nicole R. Prause i Liberos LLC. Zobacz sąd tutaj. Na tej stronie znajdują się trzy dokumenty sądu pierwotnego złożone przez Rhodesa: Założyciel NoFap, Alexander Rhodes, proces zniesławienia przeciwko Nicole Prause / Liberos.

-----------

Aktualizacja (listopad, 2019): Wreszcie, niektóre dokładne relacje w mediach: „Alex Rhodes z grupy wsparcia uzależnienia od pornografii„ NoFap ”pozywa obsesję na punkcie pro-porno seksuologa zniesławienia autor: Megan Fox z PJ Media i „Wojny pornograficzne stają się osobiste w No Nut November”, autorstwa Diana Davison z Post po tysiącleciu. Davison wyprodukował także ten 6-minutowy film o rażących zachowaniach Prause: „Czy porn uzależnia?”, a ta oś czasu nękania / fałszywych zarzutów Prause: Oś czasu wojny akademickiej VSS.

----------

Aktualizacja (sierpień 2020): Orzeczenia sądu w pełni ujawniły Nicole Prause jako sprawcę, a nie ofiarę. W marcu 2020 roku Prause zażądała bezpodstawnego tymczasowego zakazu zbliżania się (TRO) przeciwko mnie, wykorzystując sfabrykowane „dowody” i jej zwykłe kłamstwa (fałszywie oskarżając mnie o prześladowanie). Na prośbę Prause o zakaz zbliżania się popełniła krzywoprzysięstwo, mówiąc, że opublikowałem jej adres na YBOP i Twitterze (krzywoprzysięstwo nie jest niczym nowym w Prause). Złożyłem pozew przeciwko firmie Prause za niewłaściwe wykorzystanie systemu prawnego (TRO) w celu uciszania mnie i nękania. 6 sierpnia Sąd Najwyższy Hrabstwa Los Angeles orzekł, że Prause próbował uzyskać wobec mnie zakaz zbliżania się stanowiły niepoważny i nielegalny „strategiczny pozew przeciwko udziałowi społeczeństwa” (powszechnie nazywany „pozwem SLAPP”). Prause kłamała podczas swojego oszukańczego TRO, zapewniając zero możliwych do zweryfikowania dowodów aby ją wspierać dziwaczne twierdzenia że ją prześladowałem lub nękałem. Zasadniczo Trybunał stwierdził, że Prause nadużył zakazu zbliżania się, aby zmusić mnie do milczenia i podkopać swoje prawa do wolności słowa. Zgodnie z prawem, orzeczenie SLAPP zobowiązuje Prause do uiszczenia moich opłat adwokackich.

---------

Aktualizacja (styczeń 2021 r.): Prause w grudniu 2020 roku wszczął przeciwko mnie drugie niepoważne postępowanie sądowe w związku z rzekomym zniesławieniem. Na rozprawie 22 stycznia 2021 r Sąd w Oregonie orzekł na moją korzyść i obciążył Prause kosztami i dodatkową karą. Ten nieudany wysiłek był jednym z wielu kilkanaście pozwów Prause publicznie zagrożony i / lub złożony w poprzednich miesiącach. Po latach złośliwych raportów eskalowała do gróźb rzeczywistych procesów sądowych, aby spróbować uciszyć tych, którzy ją ujawniają bliskie związki z branżą porno i jej złośliwe zachowanie lub którzy złożyli oświadczenia pod przysięgą w 3 procesach o zniesławienie, które są obecnie przeciwko niej.

-----------



ANALIZA YBOP -  Twierdzenia Nicole Prause w prasie są w bezpośredniej sprzeczności z wynikami Steele i in., 2013

Przeanalizowaliśmy teraz to nowe badanie i jesteśmy bardziej zdumieni niż kiedykolwiek, jak to może obalić istnienie uzależnienia od pornografii internetowej. Oto nasz post:

Autorzy tego badania uważają, że ich ustalenia wskazują, że „hiperseksualność” (w tym przypadku niezdolność do kontrolowania używania pornografii) można wyjaśnić raczej wysokim pożądaniem seksualnym niż uzależnieniem od pornografii. Naszym zdaniem ich dane nie potwierdzają zdalnie ich przekonania.

Badania: "Pragnienie seksualne, a nie hiperseksualność, wiąże się z reakcjami neurofizjologicznymi wywoływanymi przez obrazy seksualne"

Uczestnicy: 52 badane osoby zostały zrekrutowane za pomocą reklam „zachęcających osoby, które miały problemy z regulacją oglądania obrazów erotycznych”. Uczestnicy (średni wiek 24 lat) byli: a mieszanka samców (39) i samic (13). Uczestnikami 7 byli nie-heteroseksualny. 

Co oni zrobili: Odczyty EEG (aktywność elektryczna na skórze głowy) zostały wykonane, gdy uczestnicy oglądali zdjęcia 225. 38 zdjęć były seksualne i wszystkie dotyczyły jednej kobiety i jednego mężczyzny. Ten konkretny odczyt EEG (P300) mierzy uważność na bodźce.

Uczestnicy wypełniali także kwestionariusze 4: Zapas pożądań seksualnych (SDI), Skala kompulsywności seksualnej (SCS), Kognitywne i behawioralne wyniki kwestionariusza zachowania seksualnego (SBOSBQ) oraz Skala efektu konsumpcji pornografii (PCES).

Cel: Poszukiwanie korelacji między średnimi odczytami EEG a wynikami uczestników w różnych kwestionariuszach - na teorii, że każda korelacja rzuci światło na to, czy problematyczne korzystanie z pornografii jest funkcją uzależnienia, czy po prostu wysokiego libido.

Wynik: Autorzy badania twierdzą, że odkryli jedną statystycznie istotną korelację spośród wszystkich zebranych danych:

„Większe różnice w amplitudzie P300 w stosunku do przyjemnych bodźców seksualnych w stosunku do bodźców neutralnych były negatywnie związane z miarami pożądania seksualnego, ale nie związane z pomiarami hiperseksualności. ”

Tłumaczenie: Osoby o większej reaktywności cue do porno miały mniejsze pragnienie uprawiania seksu z partnerem (ale nie mniejsze pragnienie masturbacji). Innymi słowy: osoby z większą aktywacją mózgu i pragnienie porno wolą masturbować się w porno niż uprawiać seks z prawdziwą osobą. Stwierdzenie to jest następstwem tego wniosku:

"Wniosek: Implikacje dla zrozumienia hiperseksualności jako wysokie pragnienie, a nie nieuporządkowane, są omawiane. ”

Huh? W jaki sposób większa reaktywność cue do porno koreluje z niższe pragnienie uprawianie seksu z osobą prowadzi do wniosku, że hiperseksualność należy rozumieć jako wysokie pragnienie? Nikt nie wie, ale ten dziwny zwrot był podstawą wielu nagłówków. W kilku artykułach błędnie stwierdzono, że badanie wykazało, że mózgi osób uzależnionych od pornografii nie „wyglądały jak” mózgi osób uzależnionych od substancji. Steele, i in2013 nic podobnego nie powiedział. Ta mitologia wynika z komunikatu prasowego Nicole Prause i jej wywiadów.

PRAWDZIWIE PROSTE:

To wadliwe badanie EEG było reklamowane w mediach jako dowód przeciwko istnieniu uzależnienia od pornografii (lub na przemian uzależnieniu seksualnemu). W rzeczywistości YBOP wymienia to badanie jako wspierający istnienie uzależnienia od pornografii. Dlaczego? W badaniu odnotowano wyższe odczyty EEG (P300), gdy badani byli wystawieni na zdjęcia porno. Wyższy P300 występuje, gdy uzależnieni są narażeni na sygnały (takie jak obrazy) związane z ich uzależnieniem.

Ponadto, w badaniu odnotowano większą reaktywność cue dla pornograficznej korelacji mniej pragnienie partnerskiego seksu. Mówiąc prościej: w badaniu odkryto większą aktywację mózgu dla porno w połączeniu z mniejszym pragnieniem seksu (ale nie mniejszym pragnieniem masturbacji do porno). Nie dokładnie to, co podano w nagłówkach gazet lub autorzy twierdzili w mediach.

Oczywiste jest, że niewielu zadało sobie trud przeczytania badania, a większość kupuje fałszywe nagłówki i nieuzasadnione roszczenia. Poniżej usuwamy nieuzasadnione roszczenia i ujawniamy, co faktycznie wykazało badanie, i dlaczego nigdy nie powinien był zostać opublikowany. Proponuję krótką wersję, która odnosi się do trzech głównych roszczeń ogłoszonych w mediach. Długa wersja zawiera więcej szczegółów i kilka innych odniesień.

Istnieją teraz analizy recenzowane przez 8 Steele i in., 2013. Wszystko zgadza się z następującą krytyką YBOP. Papier #1 jest wyłącznie poświęcony Steele i in. Papiery 2-7 zawierają analizę sekcji Steele i wsp., 2013:

  1. "High Desire" lub "Merely" An Addiction? Odpowiedź na Steele i in. (2014), Donald L. Hilton, Jr., MD
  2. Analiza recenzowana: „Korelacje neuronalne reaktywności wskazówek seksualnych u osób z i bez kompulsywnych zachowań seksualnych” (2014)
  3. Krytyka recenzowana: „Neuroscience of Internet Pornography Addiction: Review and Update” (2015)
  4. Recenzent: Czy pornografia internetowa powoduje dysfunkcje seksualne? Recenzja z raportami klinicznymi (2016)
  5. Analiza recenzowana: „Świadome i nieświadome miary emocji: czy różnią się od częstotliwości korzystania z pornografii?” (2017)
  6. Recenzowana analiza: Mechanizmy neurokognitywne w zaburzeniach kompulsywnego zachowania seksualnego (2018)
  7. Recenzowana recenzencka: "Online Porn Addiction: Co wiemy i czego nie robimy - systematyczny przegląd" (2019)
  8. Analiza recenzowana: „Inicjacja i rozwój uzależnienia od cyberprzestrzeni: indywidualna podatność, mechanizm wzmacniania i mechanizm neuronalny” (2019)

aktualizacja: W tej prezentacji 2018 Gary Wilson ujawnia prawdę stojącą za wątpliwymi i wprowadzającymi w błąd badaniami 5 (w tym dwie badania EEG Nicole Prause): Badanie porno: fakt czy fikcja?


KRÓTKA WERSJA

Nicole Prause przedstawia następujące argumenty na poparcie swojego twierdzenia, że ​​„uzależnienie od pornografii nie istnieje”:

  1. In Wywiady telewizyjne oraz Komunikat prasowy UCLA Badaczka Nicole Prause twierdzi, że mózgi badanych nie reagowały jak inne osoby uzależnione.
  2. Nagłówki gazet i wnioski z badania sugerują, że „hiperseksualność” jest rozumiana jako „wysokie pragnienie„, Ale badanie donosi, że osoby z większą aktywacją mózgu do pornografii mają mniej pragnień na seks.
  3. Steele i in. 2013 twierdzi, że brak korelacji między odczytami EEG a niektórymi kwestionariuszami oznacza, że ​​uzależnienie od pornografii nie istnieje.

Możesz przeczytać całą analizę, ale oto wyniki 1, 2 i 3 powyżej.

NUMER REKLAMY 1: Reakcja mózgu badanych różni się od innych typów uzależnionych (przykładem była kokaina).

Wiele szumu i nagłówków związanych z tym badaniem opiera się na tym nieuzasadnionym twierdzeniu. Oto szum:

Informacja prasowa:

„Jeśli rzeczywiście cierpią na hiperseksualność lub uzależnienie seksualne, można oczekiwać, że ich odpowiedź mózgu na wizualne bodźce seksualne będzie silniejsza, w podobny sposób, w jaki wykazano, że mózgi osób uzależnionych od kokainy reagują na obrazy narkotyku w innych badaniach. ”

Wywiad telewizyjny:

Reporter: „Pokazano im różne obrazy erotyczne i monitorowano aktywność ich mózgu”.
Prause: „Jeśli myślisz, że problemy seksualne są uzależnieniem, spodziewalibyśmy się, że zobaczymy wzmocnioną reakcję na te obrazy seksualne. Jeśli myślisz, że jest to problem impulsywności, spodziewalibyśmy się zmniejszenia reakcji na te obrazy seksualne. A fakt, że nie widzieliśmy żadnego z tych związków, sugeruje, że nie ma wielkiego poparcia dla patrzenia na te problematyczne zachowania seksualne jako na uzależnienie ”.

Psychology Today wywiad:

Jaki był cel badania?

Prause: Nasze badanie sprawdzało, czy ludzie, którzy zgłaszają takie problemy, wyglądają jak inni uzależnieni od reakcji mózgu na obrazy seksualne. Badania na temat uzależnień od narkotyków, takich jak kokaina, wykazały spójny wzorzec reakcji mózgu na obrazy narkotyku, dlatego przewidywaliśmy, że powinniśmy widzieć ten sam wzór u osób, które zgłaszają problemy z seksem, jeśli w rzeczywistości był to uzależnienie.

Czy to dowodzi, że uzależnienie od seksu jest mitem?

Prause: Jeśli nasze badanie zostanie powtórzone, odkrycia te stanowią poważne wyzwanie dla istniejących teorii uzależnienia seksualnego. Powodem, dla którego te odkrycia stanowią wyzwanie, jest to, że pokazują, że ich mózgi nie reagują na obrazy podobne do innych uzależnionych od narkotyków uzależnionych.

Powyższe twierdzenie, że mózgi badanych nie „reagowały jak inni uzależnieni”, jest pozbawione wsparcia. Tego stwierdzenia nigdzie nie ma w rzeczywistym badaniu. Można go znaleźć tylko w wywiadach Prause. W tym badaniu osoby badane miały wyższe odczyty EEG (P300) podczas oglądania obrazów seksualnych - co dokładnie ma miejsce, gdy uzależnieni oglądają obrazy związane z ich nałogiem (jak w to badanie dotyczące uzależnionych od kokainy).

Komentowanie pod Psychology Today wywiad Prause, Starszy profesor psychologii, emerytowany John A. Johnson powiedział:

"Mój umysł wciąż niepokoi się twierdzeniem Prause, że mózgi jej poddanych nie reagowały na obrazy seksualne, takie jak mózgi narkomanów odpowiadające na ich narkotyki, biorąc pod uwagę, że zgłasza wyższe odczyty P300 dla obrazów seksualnych. Podobnie jak uzależnieni, którzy pokazują kolce P300, gdy są prezentowani z wybranym lekiem. Jak mogła wyciągnąć wniosek, który jest przeciwieństwem rzeczywistych wyników? Myślę, że może to wynikać z jej uprzedzeń - czego się spodziewała.

John Johnson kontynuuje:

Mustanski pyta: „Jaki był cel badania?”, A Prause odpowiada: „Nasze badanie przetestowało, czy osoby, które zgłaszają takie problemy [problemy z regulowaniem oglądania erotyki online] wyglądają jak inni uzależnieni z odpowiedzi mózgu na obrazy seksualne”

Ale badanie nie porównywało nagrań mózgowych od osób mających problemy z regulowaniem ich oglądania erotyki w Internecie na nagrania mózgu od osób uzależnionych od narkotyków i nagrań mózgu od niezwiązanej grupy kontrolnej, co byłoby oczywistym sposobem sprawdzenia, czy reakcje mózgu z niespokojnych grupy wyglądają bardziej jak reakcje mózgu uzależnionych lub nie uzależnionych.

Zamiast tego Prause twierdzi, że ich projekt w ramach przedmiotu był lepszą metodą, w której badani stanowią swoistą grupę kontrolną. Dzięki temu projektowi odkryli, że reakcja EEG ich uczestników (jako grupy) na zdjęcia erotyczne była silniejsza niż ich reakcje EEG na inne rodzaje obrazów. Jest to pokazane na wykresie przebiegu liniowego (choć z jakiegoś powodu wykres różni się znacznie od rzeczywistego wykresu w opublikowanym artykule).

Tak więc ta grupa, która zgłasza problemy z regulowaniem oglądania internetowej erotyki, ma silniejszą reakcję EEG na erotyczne obrazy niż inne rodzaje zdjęć. Czy uzależnieni wykazują podobnie silną odpowiedź EEG, kiedy są prezentowani z wybranym lekiem? Nie wiemy Czy normalni, nie uzależnieni ludzie wykazują tak silną reakcję jak grupa niespokojna na erotykę? Znów nie wiemy. Nie wiemy, czy ten wzorzec EEG jest bardziej podobny do wzorców mózgowych uzależnionych lub nieuzależnionych.

Zespół badawczy Prause twierdzi, że jest w stanie wykazać, czy podwyższona odpowiedź EEG ich osobników na erotykę jest uzależniającą odpowiedzią mózgu, czy tylko odpowiedzią mózgu o wysokim libido, poprzez korelację zestawu wyników kwestionariusza z indywidualnymi różnicami w odpowiedzi EEG. Jednak wyjaśnienie różnic w odpowiedzi EEG to inne pytanie niż zbadanie, czy ogólna odpowiedź grupy wydaje się uzależniająca.

Simple: Twierdzenia, że ​​mózgi badanych różniły się od innych typów osób uzależnionych, są bezpodstawne. W rzeczywistości 2014 Studium Uniwersytetu Cambridge (Voon i in. 2013) analizował Steele i in. i zgodził się z Johnsonem: Steele i in. zgłosił wyższy P300 w odpowiedzi na obrazy seksualne w stosunku do neutralnych obrazów (cytat 25). Z badania w Cambridge:

„Nasze odkrycia sugerują, że aktywność dACC odzwierciedla rolę pożądania seksualnego, które może mieć podobieństwo do badania P300 u osób z CSB w korelacji z pożądaniem [25] …… Badania P300, potencjału związanego ze zdarzeniem używanego do badania tendencyjności uwagi w zaburzeniach używania substancji, pokazują podwyższone miary w odniesieniu do używania nikotyny [54], alkoholu [55] i opiatów [56], przy czym pomiary często korelują z wskaźniki głodu ”.… ..Zatem zarówno aktywność dACC w niniejszym badaniu CSB, jak i aktywność P300 zgłoszona w poprzednim badaniu CSB mogą odzwierciedlać podobne procesy leżące u podstaw".

To 2015 przegląda literaturę neuronauki podsumowano Steele i in. (cytat 303):

„Więc chociaż ci autorzy [303] twierdzili, że ich badania obaliły zastosowanie modelu uzależnień do CSB, Voon i in. twierdzili, że autorzy ci faktycznie dostarczyli dowody potwierdzające wspomniany model ”.

NUMER REKLAMY 2: Nagłówki i wnioski z badania sugerują, że „hiperseksualność” jest rozumiana jako „wysokie pragnienie„, Ale badanie donosi, że osoby z większą aktywacją mózgu do pornografii mają mniej pragnień na seks.

To, czego nie czytałeś w wywiadach i artykułach, to to, że badanie zgłosiło ujemną korelację pomiędzy „pytaniami o pożądanie seksualne w partnerach” a odczytami P300. Innymi słowy, większa aktywacja mózgu korelowała z mniej pragnień do seksu (ale nie mniej chęci masturbacji do porno). Zwróć uwagę na sformułowanie Prause w tym wywiadzie:

Jakie jest główne stwierdzenie w twoim badaniu?

„Okazało się, że reakcja mózgu na obrazy seksualne nie została przewidziana za pomocą żadnego z trzech różnych kwestionariuszy miar hiperseksualności. Odpowiedź mózgu była przewidywana tylko przez miara pożądania seksualnego. Innymi słowy, wydaje się, że hiperseksualność nie wyjaśnia różnic w reakcjach seksualnych w mózgu bardziej niż samo wysokie libido ”.

Zauważ, że Prause powiedział „miara”Pożądania seksualnego, a nie przez„ cały Inwentarz pożądania seksualnego ”. Po obliczeniu wszystkich 14 pytań nie było korelacji ani nagłówka. Jeszcze bardziej zagmatwany jest użyty tytuł badania „Pożądanie seksualne”, a nie to, co faktycznie zostało znalezione: „ujemna korelacja z wybranymi pytaniami o partnerowaną płeć z SDI" ale brak korelacji, gdy obliczono wszystkie pytania SDI".

Oto Komentarz doktora Johna Johnsona w ramach wywiadu z Prause:

„Grupa Prause podała, że ​​jedyną statystycznie istotną korelacją z odpowiedzią EEG była ujemna korelacja (r = -. 33) z pragnieniem seksu z partnerem. Innymi słowy, u osób z silnymi reakcjami EEG na erotykę występowała niewielka tendencja do niższego pożądania seksu z partnerem. Jak to mówi cokolwiek o tym, czy reakcje mózgu ludzi, którzy mają problemy z regulacją oglądania erotyki, są podobne do osób uzależnionych lub nieuzależnionych z wysokim libido? ”

Miesiąc później dr John A. Johnson opublikował a Psychology Today wpis na blogu o badaniu EEG Prause'a i tym, co postrzegał jako uprzedzenia po obu stronach problemu. Nicole Prause (jako anonimowa) skomentowała pod zarzutem postawienia Johnsona za link do tej krytyki YBOP. Johnson odpowiedział następujący komentarz za co Prause nie miał odpowiedzi:

Jeśli celem badania było wykazanie, że „wszyscy ludzie” (nie tylko domniemani uzależnieni od seksu) wykazują skok amplitudy P300 podczas oglądania obrazów seksualnych, masz rację - nie rozumiem, ponieważ badanie dotyczyło tylko rzekomej płci uzależnieni. Gdyby badanie * wykorzystywało * grupę porównawczą nieuzależnioną i wykazało, że oni również wykazywali skok P300, to naukowcy mieliby podstawy do twierdzenia, że ​​mózgi tak zwanych osób uzależnionych od seksu reagują tak samo jak osoby nieuzależnione , więc może nie ma różnicy między domniemanymi uzależnionymi a nieuzależnionymi. Zamiast tego, badanie wykazało, że sami opisani uzależnieni wykazali wzrost P300 w odpowiedzi na opisaną przez siebie uzależniającą „substancję” (obrazy seksualne), tak jak osoby uzależnione od kokainy wykazują skok P300 po podaniu kokainy, alkoholicy wykazują skok P300, gdy prezentowany z alkoholem itp.

Jeśli chodzi o to, co pokazują korelacje między amplitudą P300 a innymi wynikami, jedyną istotną korelacją była * ujemna * korelacja z pragnieniem seksu z partnerem. Innymi słowy, im silniejsza reakcja mózgu na obraz seksualny, tym * mniejsze * pragnienie danej osoby na seks z prawdziwą osobą. Brzmi to dla mnie jak profil kogoś, kto jest tak zafascynowany obrazami, że ma problemy z łączeniem się seksualnie z ludźmi w prawdziwym życiu. Powiedziałbym, że ta osoba ma problem. Nadal jest dyskusyjne, czy chcemy nazwać ten problem „uzależnieniem”. Ale nie widzę, jak to odkrycie demonstruje * brak * uzależnienia w tej próbce.

Simple: Nie istniała korelacja między odczytami EEG a 14-pytaniowym wykazem pożądania seksualnego. Żegnaj tytuł i nagłówki badania. Nawet jeśli istniała pozytywna korelacja, twierdzenie, że „wysokie pragnienie” wyklucza się wzajemnie z „uzależnieniem” jest niedorzeczne. Co ważniejsze, odczyty P300 były ujemnie współzależny (r = -. 33) z pragnieniem seksu z partnerem. Mówiąc prościej - osoby, które miały większą reaktywność w stosunku do porno, miały mniejszą ochotę na seks z prawdziwą osobą.

NUMER REKLAMY 3: Uzależnienie od pornografii nie istnieje z powodu braku korelacji między odczytami EEG badanych a wynikami badanych w skali kompulsywności seksualnej.

W ramach projektu brak korelacji między EEG a kwestionariuszami można łatwo wyjaśnić wieloma czynnikami:

1) Badani byli mężczyźni i kobiety, w tym osoby nieheteroseksualne 7, ale wszyscy byli standardowymi, prawdopodobnie nieciekawymi, męskimi + żeńskimi obrazami. To samo dyskwalifikuje wszelkie ustalenia. Czemu?

  • Badania po badaniu potwierdzają, że mężczyźni i kobiety mają znacznie odmienne reakcje mózgu na obrazy seksualne lub filmy.
  • Prawidłowe badania mózgu na temat uzależnień obejmują jednorodne osoby: tę samą płeć, tę samą orientację seksualną, a także podobny wiek i iloraz inteligencji.
  • Jak naukowcy mogą usprawiedliwić osoby nieheteroseksualne w eksperymencie z tylko heteroseksualną pornografią - a następnie wyciągnąć ogromne wnioski z (przewidywalnego) braku korelacji?

2) Przedmioty nie zostały wstępnie przebadane. Prawidłowe badania nad mózgami uzależnień pozwalają badać osoby pod kątem wcześniej istniejących chorób (depresja, OCD, inne uzależnienia itp.). Zobacz Badanie Cambridge za przykład prawidłowego badania przesiewowego i metodologii.

3) Uczestnicy doświadczali różnych kompulsywnych zastosowań pornograficznych, od poważnych do stosunkowo niewielkich. Cytat z Prause:

„To badanie obejmowało tylko osoby, które zgłaszały problemy, od stosunkowo niewielkich po przytłaczające, kontrolujące oglądanie wizualnych bodźców seksualnych”.

  • Samo to może wyjaśnić różne wyniki, które nie korelowały w przewidywalny sposób. Prawidłowe badania mózgu na temat uzależnień porównują grupę osób uzależnionych z osobami nieuzależnionymi. To badanie nie miało żadnego.

4) SCS (skala kompulsywności seksualnej) nie jest ważnym testem oceniającym uzależnienie od pornografii internetowej lub kobiet. Został stworzony w 1995 roku i zaprojektowany z myślą o niekontrolowanym seksie relacje na uwadze (w związku z badaniem epidemii AIDS). The SCS mówi:

„Skala ta powinna [pokazać?] Przewidywać wskaźniki zachowań seksualnych, liczby partnerów seksualnych, praktyki różnych zachowań seksualnych i historie chorób przenoszonych drogą płciową”.

Ponadto deweloper SCS ostrzega, że ​​to narzędzie nie pokaże psychopatologii u kobiet,

„Związki między wynikami kompulsywności seksualnej a innymi markerami psychopatologii wykazały różne wzorce dla mężczyzn i kobiet; kompulsywność seksualna była związana ze wskaźnikami psychopatologii u mężczyzn, ale nie u kobiet ”.

Podobnie jak SCS, drugi kwestionariusz (CBOSB) nie ma pytań dotyczących korzystania z pornografii internetowej. Został zaprojektowany do badań przesiewowych pod kątem osób „hiperseksualnych” i niekontrolowanych zachowań seksualnych.

Simple: Prawidłowe „badanie mózgu” uzależnień musi: 1) mieć jednorodne osoby i grupy kontrolne, 2) sprawdzić inne zaburzenia psychiczne i nałogi, 3) korzystać z zatwierdzonych kwestionariuszy i wywiadów, aby upewnić się, że badani są rzeczywiście uzależnieni. To badanie EEG dotyczące użytkowników porno nie zrobiło żadnego z tych. Już samo to pomniejsza wyniki badania.

Analiza Steele i wsp., 2013 z tego recenzowanego przeglądu literatury - Neuroscience of Internet Pornography Addiction: Przegląd i aktualizacja (2015)

Badanie EEG dotyczące osób narzekających na problemy regulujące ich oglądanie pornografii internetowej donosiło o reaktywności neuronalnej na bodźce seksualne [303]. Badanie miało na celu zbadanie związku między amplitudami ERP podczas oglądania obrazów emocjonalnych i seksualnych a miarami kwestionariusza hiperseksualności i pożądania seksualnego. Autorzy doszli do wniosku, że brak korelacji między wynikami z kwestionariuszy dotyczących hiperseksualności a średnimi amplitudami P300 podczas oglądania obrazów seksualnych "nie zapewnia wsparcia dla modeli patologicznego hiperseksualności" [303] (str. 10). Jednak brak korelacji można lepiej wytłumaczyć spornymi błędami w metodyce. Na przykład w tym badaniu wykorzystano heterogenną pulę przedmiotów (mężczyźni i kobiety, w tym osoby nieheteroseksualne 7). Badania reaktywności cue porównujące odpowiedź uzależnionych od mózgu u zdrowych osób z grupy kontrolnej wymagają, aby homogeniczne osobniki (ta sama płeć, podobny wiek) uzyskały prawidłowe wyniki. Specyficzne dla badań nad uzależnieniem od pornografii, jest dobrze ustalone, że mężczyźni i kobiety różnią się znacznie w mózgu i autonomicznych reakcjach na identyczne wizualne bodźce seksualne [304,305,306]. Ponadto dwa z kwestionariuszy przesiewowych nie zostały zatwierdzone dla uzależnionych użytkowników IP, a badani nie byli poddawani badaniom przesiewowym pod kątem innych objawów uzależnień lub zaburzeń nastroju.

Co więcej, omówiono w podsumowaniu wniosek "Wpływ na zrozumienie hiperseksualności jako wysokiego pożądania, a nie nieuporządkowania" [303] (p. 1) wydaje się nie na miejscu, biorąc pod uwagę wyniki badania, że ​​amplituda P300 była negatywnie skorelowana z pragnieniem seksu z partnerem. Jak wyjaśniono w Hilton (2014), to stwierdzenie "bezpośrednio przeczy interpretacji P300 jako wysokiego pożądania" [307]. Analiza Hilton dodatkowo sugeruje, że brak grupy kontrolnej i niezdolność technologii EEG do rozróżniania "wysokiego pożądania seksualnego" i "przymusu seksualnego" powoduje, że Steele i in. ustalenia nie do interpretacji [307].

Na koniec, znaczące odkrycie papieru (wyższa amplituda P300 do obrazów seksualnych, w stosunku do neutralnych obrazów) poświęcono minimalnej uwagi w sekcji dyskusyjnej. Jest to nieoczekiwane, ponieważ często spotykane odkrycie u uzależnionych od substancji i Internetu to zwiększona amplituda P300 w stosunku do bodźca obojętnego po ekspozycji na wizualne sygnały związane z ich uzależnieniem [308]. W rzeczywistości Voon, et al. [262] poświęciłem część ich dyskusji, analizując ustalenia P300 z tego wcześniejszego badania. Voon i in. pod warunkiem wyjaśnienia znaczenia P300 nie zawartego w dokumencie Steele, w szczególności w odniesieniu do ustalonych modeli uzależnień, zawarcia,

Zatem zarówno aktywność dACC w obecnym badaniu CSB, jak i aktywność P300 zgłoszono w poprzednim badaniu CSB [303] może odzwierciedlać podobne podstawowe procesy wychwytywania uwagi. Podobnie, oba badania pokazują korelację między tymi miarami ze zwiększonym pożądaniem. Sugerujemy tu, że aktywność dACC jest skorelowana z pożądaniem, które może odzwierciedlać indeks pożądania, ale nie koreluje z sympatią sugerującą na modelu uzależnienia-zachęty. [262] (str. 7)

Tak więc, podczas gdy ci autorzy [303] twierdzili, że ich badania obaliły zastosowanie modelu uzależnień do CSB, Voon et al. założyli, że autorzy ci dostarczyli dowody na poparcie wspomnianego modelu.


DŁUGA WERSJA

Wyniki mówią jedno, podczas gdy wnioski i autorzy badania sugerują coś przeciwnego

Tytuł badania, wraz z wieloma nagłówkami, stwierdza, że ​​znaleziono korelację (związek) między „pożądaniem seksualnym” mierzonym Zapotrzebowanie seksualne i odczyty EEG. Według wszystkiego, co możemy znaleźć, SDI jest 14 - test pytań. Dziewięć z jego pytań dotyczy pragnienia seksualnego do partnerów („diadycznych”), a cztery dotyczą pożądania seksualnego solo („samotnego”). Dla wyjaśnienia, badanie ujemny Korelacja została osiągnięta tylko z partner pytania o seks od SDI. Nie było istotnej korelacji między odczytami P300 a cała kolekcja pytania dotyczące SDI. Wyniki badania zaczerpnięte z abstraktu:

 WYNIKI: „Większe różnice amplitudy P300 od przyjemnych bodźców seksualnych w porównaniu z bodźcami neutralnymi, był negatywnie powiązany z miarami pożądania seksualnego, ale nie związane z pomiarami hiperseksualności. ”

Tłumaczenie: Osoby o większej reaktywności cue na porno (wyższe EEG) osiągały niższe wyniki w swoim pragnieniu seksu z partnerem (ale nie w ich pragnieniu masturbacji). Innymi słowy, większa reaktywność cue skorelowane z mniejsze pragnienie uprawiania seksu (ale wciąż pragnie masturbować się do porno). A jednak zaczyna się następne zdanie niższe pragnienie seksu z partnerem w wysoki pożądanie seksualne:

WNIOSEK: Implikacje dla zrozumienie hiperseksualności jako wysokie pragnieniezamiast dyskontować, są dyskutowane.

Czy Steele i inni twierdzą, że naprawdę to znaleźli wysokie pożądanie seksualne koreluje z wyższe odczyty P300? Cóż, tak się nie stało, jak wyjaśnił dr John Johnson w to recenzowane odparcie:

"Pojedynczy statystycznie istotny wniosek nie mówi nic o uzależnieniu. Co więcej, to istotne odkrycie to ujemna korelacja pomiędzy P300 a pragnieniem seksu z partnerem (r = -0.33), wskazujące, że amplituda P300 jest związana z niższym pożądaniem seksualnym; jest to wprost sprzeczne z interpretacją P300 jako wysokiego pożądania. Nie ma porównań do innych grup uzależnionych. Nie ma porównań do grup kontrolnych. Wnioski wyciągnięte przez naukowców są kwantowym przeskokiem z danych, które nie mówią nic o tym, czy ludzie, którzy zgłaszają problemy regulujące oglądanie obrazów seksualnych, mają reakcje mózgu podobne do kokainy lub innych narkomanów lub nie. "

Dlaczego John Johnson musi przypominać autorom i wszystkim innym, że Steel i in. rzeczywiście znalazłeś „mniejsze pragnienie seksu z partnerem”, a nie „wysokie pożądanie seksualne”? Ponieważ większość Steele i in. a blitz w mediach sugeruje, że reaktywność cue na porno koreluje z wysokim pożądaniem seksualnym. Wniosek wyciągnięty z abstraktu:

Wnioski: Implikacje dla rozumienie hiperseksualności jako wysokiego pragnienia, zamiast nieuporządkowane, są omawiane.

Powiedz co? Ale badania donoszą, że badani mieli większą reaktywność niższe pragnienie seksu z partnerem.

Ponadto w badaniu wyrażenie „pożądanie seksualne” powtarza się 63 razy, a tytuł badania (pożądanie seksualne, a nie hiperseksualność…) sugeruje, że wyższa aktywacja mózgu na bodźce była związana z wyższym pożądaniem seksualnym. Przeczytaj badanie pełny Podsumowując, można również założyć, że autorzy znaleźli wyższe, a nie niższe pożądanie seksualne:

Podsumowując, pierwsze pomiary reaktywności neuronalnej dla wizualnych bodźców seksualnych i nieseksualnych w próbach zgłaszania problemów regulujących ich oglądanie podobnych bodźców nie zapewniają wsparcia dla modeli patologicznego hiperseksualności, mierzonych kwestionariuszami. Konkretnie, różnice w oknie P300 między bodźcami seksualnymi i neutralnymi były przewidywane przez pożądanie seksualne, ale nie przez żadną (z trzech) miar hiperseksualności. Jeśli pożądanie seksualne najsilniej przewiduje reakcje neuronalne na bodźce seksualne, zarządzanie pożądaniem seksualnym, niekoniecznie odnosząc się do niektórych z proponowanych współwystępujących hiperseksualności, może być skuteczną metodą zmniejszanie niepokojących uczuć lub zachowań seksualnych.

Nigdzie nie widzimy niższy pożądanie seksualne. Zamiast tego otrzymujemy - „przewidywane przez pożądanie seksualne ” i „Zarządzanie pożądaniem seksualnym” i „Zmniejszanie niepokojących uczuć lub zachowań seksualnych”. Nie tylko badanie hipnotyzowało czytelników w przekonaniu, że uzależnienie od pornografii było po prostu wysokim libido, ale Prause wzmocnił to mem w w jej wywiadach: (zauważ brzmienie)

Jakie jest główne stwierdzenie w twoim badaniu?

„Okazało się, że reakcja mózgu na obrazy seksualne nie została przewidziana za pomocą żadnego z trzech różnych kwestionariuszy miar hiperseksualności. Odpowiedź mózgu była przewidywana tylko przez miara pożądania seksualnego. Innymi słowy, hiperseksualność nie wydaje się wyjaśniać różnic w odpowiedziach seksualnych w mózgu nie tylko o wysokim libido."

Prause powiedział „a zmierzyć”Pożądania seksualnego, a nie„ całego Inwentarza Popędów Seksualnych ”. Kiedy obliczono wszystkie 14 pytań, nie było korelacji ani nagłówków, które można by odwrócić do góry nogami. Prause twierdzi w niej to samo Komunikat prasowy UCLA:

„Reakcja mózgu na obrazy seksualne nie została przewidziana przez żadną z trzech kwestionariuszowych miar hiperseksualności” - powiedziała. „Odpowiedź mózgu była związana jedynie z miarą pożądania seksualnego. Innymi słowy, hiperseksualność nie wydaje się tłumaczyć reakcji mózgu na obrazy seksualne, tak samo jak tylko o wysokim libido."

W obu wywiadach sugeruje się, że wyższe odczyty P300 były związane z „wyższym libido”. Kupili to wszyscy w mediach. Biorąc pod uwagę ustalenia, Steele i wsp. powinien zostać nazwany - „ujemna korelacja z pytaniami dotyczącymi płci partnera, ale brak korelacji, gdy obliczono wszystkie pytania SDI".

Simple: Reaktywność cue (odczyty P300) były ujemnie skorelowane (r = -. 33) z pragnieniem seksu z partnerem. Mówiąc prościej: mniejsze pragnienie seksu korelowało większą reaktywność cue dla pornografii. Ogólnie rzecz biorąc, nie istniała żadna korelacja między odczytami EEG a całym 14-pytaniowym wykazem pożądania seksualnego. Nawet jeśli istniała pozytywna korelacja, twierdzenie, że „wysokie pragnienie” wyklucza się wzajemnie z „uzależnieniem” jest niedorzeczne.

Na koniec należy zauważyć, że badanie zawiera dwa błędy w odniesieniu do SDI. Cytując badanie:

"SDI mierzy poziomy pożądania seksualnego za pomocą dwie skale złożony z po siedem pozycji."

W rzeczywistości Zapotrzebowanie seksualne zawiera dziewięć pytań partnerskich, cztery samotne pytanies, i jedno pytanie których nie można sklasyfikować (#14).

Drugi błąd: Tabela 2 podaje, że zakres wyniku testu Samotnego wynosi „3-26”, a jednak średnia kobiet przekracza go. To 26.46 - dosłownie poza listą przebojów. Co się stało? Cztery pojedyncze pytania dotyczące seksu (10-13) dają możliwą liczbę „31”.

Żywy atak mediów, który towarzyszył publikacji tego badania, opiera się na przyciągających uwagę nagłówkach dotyczących częściowych wyników SDI. Mimo to, opracowanie badania zawiera rażące błędy dotyczące samego SDI, które nie budzą zaufania u badaczy.

High Desire jest wzajemnie wykluczającym się z uzależnieniem?

Chociaż Steele i in. faktycznie zgłoszone mniej pragnienie seksu partnerskiego korelujące z reaktywnością cue, ważne jest, aby odnieść się do niewiarygodnego twierdzenia, że ​​„wysokie pożądanie seksualne” wyklucza się wzajemnie z uzależnieniem od pornografii. Jej irracjonalność staje się oczywista, jeśli weźmie się pod uwagę hipotetyczne założenia oparte na innych nałogach. (Aby uzyskać więcej informacji, zobacz tę krytykę Steele i in. - Wysokie pragnienie "lub" tylko "nałóg? Odpowiedź na Steele i in., przez Donalda L.Hilton'a, Jr., MD *.)

Na przykład, czy taka logika oznacza, że ​​bycie chorobliwie otyłym, niezdolnym do kontrolowania jedzenia i niezmiernie niezadowolonym z tego, jest po prostu „wysokim pragnieniem jedzenia?” Ekstrapolując dalej, należy stwierdzić, że alkoholicy po prostu mają duże pragnienie alkoholu, dobrze? Krótko mówiąc, wszyscy uzależnieni mają „duże pragnienie” za uzależniające substancje i czynności (zwane „uczuleniem”), nawet gdy ich korzystanie z takich działań spada z powodu innych zmian związanych z uzależnieniem od mózgu (odczulanie).

Większość ekspertów od uzależnień uważa „ciągłe stosowanie pomimo negatywnych konsekwencji” za główny marker uzależnienia. Przecież ktoś może mieć zaburzenia erekcji wywołane pornografią i nie być w stanie wyjść poza swój komputer w piwnicy matki. Jednak według tych badaczy, tak długo, jak wskazuje on „wysokie pożądanie seksualne”, nie ma uzależnienia. Ten paradygmat ignoruje wszystko, co znane jest z uzależnienia, w tym objawy i zachowania wspólny dla wszystkich uzależnionych, takie jak poważne negatywne reperkusje, niezdolność do kontrolowania używania, zachcianki itp.

Czy to badanie jest częścią wielu badań opartych na osobliwej logice, że jakakolwiek miara „wysokiego pożądania”, jakkolwiek wątpliwa, zapewnia odporność na uzależnienie? Kanadyjski seksuolog usiłował namalować ten sam obraz w artykule z 2010 roku zatytułowanym: Rozregulowana seksualność i wysokie pożądanie seksualne: różne konstrukcje? Zwracając uwagę, że osoby, które szukają leczenia uzależnień od zachowań seksualnych zgłaszają zarówno rozregulowaną seksualność, jak i wysokie pragnienie, odważnie stwierdził:

„Wyniki tego badania sugerują, że rozregulowana seksualność, tak jak jest obecnie konceptualizowana, oznaczana i mierzona, może być po prostu markerem wysokiego pożądania seksualnego i niepokoju związanego z radzeniem sobie z dużym stopniem seksualnych myśli, uczuć i potrzeb”.

Ponownie, uzależnienie od zachowań seksualnych samo w sobie wywołuje zachcianki, które często pojawiają się jako „wysoki stopień seksualnych myśli, uczuć i potrzeb”. Sugerowanie, że „wysokie pożądanie seksualne” eliminuje uzależnienie, jest po prostu pobożnym życzeniem. Poniżej znajdują się badania, które bezpośrednio obalają model „uzależnienie od pornografii to naprawdę duże pożądanie”:

Uzależnienie od Cybersexu: doświadczane podniecenie seksualne podczas oglądania pornografii, a nie rzeczywiste kontakty seksualne robi różnicę (2013)

Zacytować: „Co więcej, wykazano, że problematyczni użytkownicy cyberseksu zgłaszają większe podniecenie seksualne i reakcje głodu wynikające z pornograficznej prezentacji wskazówek. W obu badaniach liczba i jakość prawdziwych kontaktów seksualnych nie były związane z uzależnieniem cyberseksu ”.

Struktura mózgu i łączność funkcjonalna powiązana z pornografią Konsumpcja: The Brain on Porn (2014).

To badanie fMRI wykazało, że wyższe godziny w tygodniu / więcej lat oglądania pornografii korelują z mniejszą aktywacją mózgu po wystawieniu na zdjęcia wanilii porno. Powiedzieli badacze:

„Jest to zgodne z hipotezą, że intensywna ekspozycja na bodźce pornograficzne skutkuje regulacją w dół naturalnej odpowiedzi nerwowej na bodźce seksualne".

Kühn i Gallinat zgłosili również, że większe wykorzystanie pornografii koreluje z mniejszą ilością istoty szarej obwodu nagrody i zakłóceniami obwodów związanych z kontrolą impulsów. W ten artykuł badacz Simone Kühn, powiedział:

"To może znaczyć, że regularna konsumpcja pornografii w mniejszym lub większym stopniu niszczy twój system nagrody."

Kühn twierdzi, że istniejąca psychologiczna, naukowa literatura sugeruje, że konsumenci porno będą poszukiwać materiałów z nowatorskimi i bardziej ekstremalnymi grami seksualnymi.

"To idealnie pasowałoby do hipotezy, że ich systemy nagrody wymagają rosnącej stymulacji."

Mówiąc prościej, mężczyźni, którzy używają więcej porno, mogą potrzebować większej stymulacji dla poziomu reakcji widzianego u lżejszych konsumentów, a zdjęcia porno z wanilii najprawdopodobniej nie będą rejestrowane jako interesujące. Mniej zainteresowania, oznacza mniej uwagi i niższe odczyty EEG. Koniec opowieści.

Neuronalne korelacje reaktywności sygnałów cielesnych u osób z kompulsywnymi zachowaniami seksualnymi i bez nich (2014)

Badanie to wykazało, że osoby uzależnione od pornografii mają taką samą aktywność mózgu, jak u osób uzależnionych od narkotyków i alkoholików. Naukowcy zgłosili również, że 60% badanych (średni wiek: 25) miało trudności z osiągnięciem erekcji / podniecenia u prawdziwych partnerów, ale mogło osiągnąć erekcję za pomocą porno. To odkrycie całkowicie obala twierdzenie, że kompulsywni użytkownicy porno mają po prostu większe pożądanie seksualne niż ci, którzy nie są kompulsywnymi użytkownikami porno.

Dlaczego nie ma korelacji między kwestionariuszami a odczytami EEG?

Główne roszczenie firmy Steele i in jest to, że brak korelacji między badanymi odczytami EEG (P300) a niektórymi kwestionariuszami oznacza, że ​​uzależnienie od pornografii nie istnieje. Brak korelacji wynika z dwóch głównych powodów:

  1. Naukowcy wybrali bardzo różne podmioty (kobiety, mężczyźni, heteroseksualiści, osoby nieheteroseksualne), ale pokazali im wszystkie standardowe, prawdopodobnie nieinteresujące, męskie / żeńskie obrazy seksualne. Mówiąc prościej, wyniki tego badania zależały od założenia, że ​​mężczyźni, kobiety i osoby nieheteroseksualne nie różnią się pod względem reakcji na obrazy seksualne. Z pewnością tak nie jest (poniżej).
  2. Dwa kwestionariusze Steele i wsp. , na których oparły się oba badania EEG w celu oceny „uzależnienia od pornografii”, nie są sprawdzane pod kątem używania / uzależnienia od pornografii internetowej. W prasie Prause wielokrotnie wskazywał na brak korelacji między wynikami EEG a skalami „hiperseksualności”, ale nie ma powodu, aby spodziewać się korelacji u osób uzależnionych od porno.

Niedopuszczalna różnorodność przedmiotów badań: Naukowcy wybrali bardzo różne tematy (kobiety, mężczyźni, heteroseksualiści, osoby nieheteroseksualne), ale pokazały im wszystkie standardowe, prawdopodobnie nieciekawe, męskie i kobiece porno. Ma to znaczenie, ponieważ narusza standardową procedurę badań uzależnień, w której naukowcy wybierają jednorodny badanych pod względem wieku, płci, orientacji, a nawet podobnych IQ (plus jednorodna grupa kontrolna), aby uniknąć zniekształceń spowodowanych takimi różnicami. W rzeczywistości, a kompleksowa meta-analiza reaktywności cue w badaniach nad uzależnieniami odnotowały istotne różnice między mężczyznami i kobietami:

„Płeć wydaje się mieć wpływ na reaktywność sygnałów neuronowych. Tak więc obustronna reaktywność wskazówek na wskazówki lekowe w mięśniówce brzusznej i ciała ogoniastego występuje wyłącznie u mężczyzn uzależnionych od narkotyków. Ponadto, obustronna reakcja wyspy na bodźce naturalne, jak się wydaje, stanowi dalszą reakcję neuronalną specyficzną dla mężczyzny, podczas gdy obustronna aktywacja przedniej części kory zakrętu obręczy jest raczej cechą reaktywności żeńskiej cue. Te wyniki analizy wrażliwości sugerują istnienie komponentów specyficznych dla płci w reaktywności sygnałów neuronowych ”.

Jest to szczególnie istotne w przypadku takich badań, które mierzyły pobudzenie do obrazów seksualnych, ponieważ badania potwierdzają, że mężczyźni i kobiety mają znacznie odmienne reakcje mózgu na obrazy seksualne lub filmy. Ta wada sama wyjaśnia brak korelacji między odczytami EEG a kwestionariuszami. Poprzednie badania potwierdzają istotne różnice między mężczyznami i kobietami w odpowiedzi na obrazy seksualne. Zobacz na przykład:

Czy możemy być pewni, że nieheteroseksualny ma taki sam entuzjazm dla męsko-żeńskiej pornografii jako heteroseksualny samiec? Nie, a jego / jej włączenie może zniekształcić średnie EEG, powodując, że znaczące korelacje są mało prawdopodobne. Zobacz na przykład Obwody neuronalne obrzydzenia wywołane bodźcami seksualnymi u mężczyzn homoseksualnych i heteroseksualnych: badanie fMRI.

Niespodziewanie, Prause sama oświadczyła w wcześniejsze badanie (2012)  że ludzie różnią się ogromnie w swojej reakcji na obrazy seksualne:

„Bodźce filmowe są podatne na indywidualne różnice w zwracaniu uwagi na różne składniki bodźca (Rupp i Wallen, 2007), preferencje dla określonych treści (Janssen, Goodrich, Petrocelli i Bancroft, 2009) lub historie kliniczne, które powodują, że część bodźców jest niechętna ( Wouda i in., 1998). ”

„Mimo to poszczególne osoby będą ogromnie różnić się wizualnymi wskazówkami, które sygnalizują im podniecenie seksualne (Graham, Sanders, Milhausen i McBride, 2004)”.

W Prause study opublikowana kilka tygodni przed tym, powiedziała:

„Wiele badań wykorzystujących popularny International Affective Picture System (Lang, Bradley i Cuthbert, 1999) wykorzystuje różne bodźce dla mężczyzn i kobiet w ich próbie”.

Może Prause powinien przeczytać jej własne stwierdzenia, aby odkryć, dlaczego jej aktualne odczyty EEG są tak różne. Indywidualne różnice są normalne, a dużych różnic można się spodziewać w przypadku zróżnicowanej płciowo grupy osób.

Nieistotne kwestionariusze: SCS (Skala kompulsywności seksualnej) nie może ocenić uzależnienia od Internetu i porno. Został stworzony w 1995 i zaprojektowany z niekontrolowanym seksem relacje na uwadze (w związku z badaniem epidemii AIDS). The SCS mówi:

„Skala ta powinna [pokazać?] Przewidywać wskaźniki zachowań seksualnych, liczby partnerów seksualnych, praktyki różnych zachowań seksualnych i historie chorób przenoszonych drogą płciową”.

Co więcej, programista SCS ostrzega, że ​​to narzędzie nie pokaże psychopatologii u kobiet:

„Związki między wynikami kompulsywności seksualnej a innymi markerami psychopatologii wykazały różne wzorce dla mężczyzn i kobiet; kompulsywność seksualna była związana ze wskaźnikami psychopatologii u mężczyzn ale nie u kobiet."

Co więcej, SCS zawiera pytania związane z partnerami, które uzależnieni od Internetu-porno mogą uzyskać zupełnie inny wynik w porównaniu z osobami uzależnionymi od seksu, ponieważ kompulsywni użytkownicy porno często mają daleko większy apetyt na cyber erotykę niż rzeczywisty seks.

Podobnie jak SCS, drugi kwestionariusz dotyczący hiperseksualności, Skala poznawczych i behawioralnych wyników zachowań seksualnych (CBOSB, McBride, Reece i Sanders, 2007) nie ma pytań dotyczących korzystania z pornografii internetowej. Został zaprojektowany do poszukiwania osób „hiperseksualnych” i niekontrolowanych zachowań seksualnych - a nie wyłącznie do nadużywania materiałów o charakterze jednoznacznie seksualnym w Internecie.

Innym kwestionariuszem, który przeprowadzili badacze, jest PCES (skala efektu konsumpcji pornografii), która została nazwana „psychometryczny koszmar, ”I nie ma powodu, by sądzić, że może to wskazywać na uzależnienie od pornografii internetowej or uzależnienie seksualne.

Zatem brak korelacji między odczytami EEG a tymi kwestionariuszami nie wspiera wniosków z badania ani twierdzeń autora.

Bez wstępnego przeglądu: Badani Prause nie byli wstępnie sprawdzani. Prawidłowe badania mózgu na temat uzależnień odsłaniają osoby z wcześniej istniejącymi schorzeniami (depresja, OCD, inne nałogi itp.). Tylko w ten sposób odpowiedzialni badacze mogą wyciągać wnioski na temat uzależnienia. Zobacz Badanie Cambridge za przykład prawidłowego badania przesiewowego i metodologii.

Tematy Prause również nie były wstępnie sprawdzane pod kątem uzależnienia od pornografii. Standardowa procedura badań nad uzależnieniami polega na przesiewaniu osób z testem uzależnienia w celu porównania tych, którzy mają pozytywny wynik na uzależnienie, z tymi, którzy tego nie robią. Ci badacze tego nie zrobili, mimo że plik Test uzależnienia od pornografii internetowej istnieje. Zamiast tego naukowcy zastosowali Skalę Plątaności Seksualnej po uczestnicy zostali już wybrani. Jak wyjaśniono, SCS nie jest ważny dla uzależnienia od pornografii lub dla kobiet.

Wykorzystanie ogólnej pornografii dla różnorodnych podmiotów: Steele i in. przyznaje, że wybór „nieodpowiedniej” pornografii mógł zmienić wyniki. Nawet w idealnych warunkach wybór testowego porno jest trudny, ponieważ użytkownicy porno (zwłaszcza uzależnieni) często eskalują poprzez serię gustów. Wiele raportów o niewielkiej reakcji seksualnej na gatunki pornograficzne, które nie pasują do ich pornografiidu-jour—W tym gatunki, które ich interesowały na wcześniejszych etapach kariery związanej z oglądaniem porno. Na przykład większość dzisiejszego porno jest konsumowana za pośrednictwem filmów w wysokiej rozdzielczości, a użyte tutaj zdjęcia mogą nie wywołać takiej samej reakcji.

Dlatego użycie ogólnej pornografii może wpłynąć na wyniki. Jeśli entuzjasta porno przewiduje oglądanie pornografii, przypuszczalnie zwiększa się aktywność obwodu nagród. Jeśli jednak okaże się, że porno to nudne heteroseksualne zdjęcia, które nie pasują do jego / jej obecnego gatunku lub zdjęć zamiast filmów fetyszowych w wysokiej rozdzielczości, użytkownik może mieć niewielką lub żadną odpowiedź, lub nawet niechęć. "Co było że? "

Jest to odpowiednik testowania reaktywności sygnalizacyjnej grupy uzależnionych od jedzenia poprzez podawanie każdemu jednego posiłku: pieczonych ziemniaków. Jeśli uczestnik nie lubi pieczonych ziemniaków, nie może mieć problemu z jedzeniem za dużo, prawda?

Prawidłowe „badanie mózgu” uzależnień musi: 1) mieć jednorodne przedmioty i kontrole, 2) wykluczyć inne zaburzenia psychiczne i inne uzależnienia oraz 3) korzystać z zatwierdzonych kwestionariuszy i wywiadów, aby upewnić się, że badani są faktycznie uzależnieni od porno. Steele i in. nie zrobił żadnego z tych, ale wyciągnął obszerne wnioski i szeroko je opublikował.

Brak grupy kontrolnej, ale wymagane roszczenia

Naukowcy nie zbadali grupy kontrolnej bezproblemowych użytkowników porno. Nie powstrzymało to autorów od robienia oświadczeń w mediach, które wymagały porównania z grupą kontrolną. Na przykład:

Komunikat prasowy UCLA:

„Jeśli rzeczywiście cierpią na hiperseksualność lub uzależnienie seksualne, można oczekiwać, że ich odpowiedź mózgu na wizualne bodźce seksualne będzie silniejsza, w podobny sposób, w jaki wykazano, że mózgi osób uzależnionych od kokainy reagują na obrazy narkotyku w innych badaniach. ”

Wywiad telewizyjny:

Reporter: „Pokazano im różne obrazy erotyczne i monitorowano aktywność ich mózgu”.

Prause: „Jeśli uważasz, że problemy seksualne są uzależnieniem, spodziewalibyśmy się zobaczyć wzmocniona odpowiedźmoże do tych seksualnych obrazów. Jeśli myślisz, że jest to problem impulsywności, spodziewalibyśmy się zmniejszenia reakcji na te obrazy seksualne. I fakt, że nie widzieliśmy żadnego z tych związków sugeruje, że nie ma wielkiego poparcia dla traktowania tych problematycznych zachowań seksualnych jako uzależnienia ”.

W rzeczywistości Steele i wsp. zgłosił wyższe odczyty P300 dla obrazów pornograficznych niż dla obrazów neutralnych. To jest claerly „wzmocniona odpowiedź„. Komentując pod Wywiad z Psychology Today Prause, strProfesor sychologii John A. Johnson powiedział:

„Mój umysł wciąż grzęźnie w twierdzeniu Prause, że mózgi jej badanych nie reagowały na obrazy seksualne, tak jak mózgi narkomanów reagują na ich lek, biorąc pod uwagę, że odnotowuje ona wyższe odczyty P300 dla obrazów seksualnych. Podobnie jak osoby uzależnione, które wykazują skoki P300, gdy przedstawiany jest im wybrany przez nich lek. Jak mogła wyciągnąć wniosek, który jest przeciwieństwem rzeczywistych wyników? Myślę, że mogłoby to wpłynąć na jej uprzedzenia - co spodziewała się znaleźć ”.

Krótko mówiąc, to, co prędzej proklamuje Prause w swoich licznych wywiadach z mediami, nie jest poparte wynikami. Kolejne roszczenie z wywiadu, które wymagało grupy kontrolnej:

Mustański: Jaki był cel badania?

Prause: Nasze badanie sprawdziło, czy ludzie, którzy zgłaszają takie problemy, wyglądają jak inni uzależnieni od reakcji mózgu na obrazy seksualne. Badania na temat uzależnień od narkotyków, takich jak kokaina, wykazały spójny wzorzec reakcji mózgu na obrazy narkotyku, dlatego przewidywaliśmy, że powinniśmy widzieć ten sam wzór u osób, które zgłaszają problemy z seksem, jeśli w rzeczywistości był to uzależnienie.

Odpowiedź Prause dla Mustanskiego wskazuje, że jej badanie miało na celu sprawdzenie, czy reakcja mózgu na obrazy seksualne osób zgłaszających problemy z seksem była podobna do reakcji mózgu osób używających narkotyków, gdy napotykają obrazy narkotyku, od którego są uzależnieni.

Czytanie z badania kokainy, które przytacza (Dunning i wsp., 2011)wskazuje jednak, że projekt Steele i in. był zupełnie inny od badania Dunninga i Steele et al. nawet nie poszukiwał odpowiedzi mózgu zarejestrowanych w badaniu Dunninga.

W badaniu Dunning wykorzystano trzy grupy: 27 użytkowników abstynencji kokainy, użytkowników 28 i kokainy oraz 29 nieużywających kontroli. Steele i in. używał tylko jednej próbki osób: osób, które zgłosiły problemy regulujące oglądanie obrazów seksualnych. Podczas gdy badanie Dunninga było w stanie porównać odpowiedzi uzależnionych od kokainy na zdrowe
kontroli, badanie Prause nie porównało odpowiedzi uciśniętej próbki z grupą kontrolną.

Jest więcej różnic. Badanie Dunninga mierzyło kilka różnych potencjałów związanych z wydarzeniem (ERP) w mózgu, ponieważ poprzednie badania wykazały istotne różnice w procesach psychologicznych odzwierciedlonych w ERP. Badanie Dunninga oddzielnie mierzyło negatywność wczesną a posteriori (EPN), uważaną za odzwierciedlenie wczesnej selektywnej uwagi i późnego potencjału pozytywnego (LPP), która odzwierciedla dalsze przetwarzanie materiału o znacznej motywacji. Badanie Dunninga dodatkowo rozróżniało wczesne
składnik LPP, który ma odzwierciedlać początkowe przyciąganie uwagi, z późniejszego komponentu LPP, który ma odzwierciedlać ciągłe przetwarzanie. Rozróżnienie tych różnych ERP jest ważne, ponieważ różnice między abstynentami uzależnionymi, aktualnymi użytkownikami i nieużywającymi kontrolami zależą od tego, który system ERP jest oceniany.

Natomiast Steele i in. spojrzał tylko na ERP o nazwie P300, który Dunning porównuje do wczesnego okna LPP. Z własnego uznania, Prause i jej współpracownicy zgłaszają, że nie była to najlepsza strategia:

„Inną możliwością jest to, że P300 nie jest najlepszym miejscem do identyfikowania relacji z bodźcami motywującymi seksualnie. Nieco później LPP wydaje się silniej powiązane z motywacją."

Wynik jest taki, że Steele i in nie w rzeczywistości zbadaj whether odpowiedzi mózgowe osób z problemami seksualnymi „wykazywały ten sam wzorzec”Jako odpowiedzi osób uzależnionych. Nie używali tych samych zmiennych ERP, co w badaniu kokainy i nie używali grupy abstynentów i grupy kontrolnej, więc nie powinni byli porównywać swoich wyników z badaniem Dunninga, twierdząc, że porównanie to „jabłka z jabłkami”.

Ograniczenia technologii EEG

Wreszcie technologia EEG nie może zmierzyć wyników, o których twierdzą naukowcy. Chociaż naukowcy twierdzą, że „Odpowiedź neuronów na bodźce seksualne w próbce hiperseksualistów może różnicować te dwa konkurujące wyjaśnienia symptomów [dowód nałogu w porównaniu z wysokim pożądaniem seksualnym],”W rzeczywistości jest mało prawdopodobne, aby EEG w ogóle mogło to zrobić. Chociaż technologia EEG istnieje od 100 lat, trwa debata na temat tego, co tak naprawdę powoduje fale mózgowe lub co naprawdę oznaczają konkretne odczyty EEG. W konsekwencji wyniki eksperymentów można interpretować na różne sposoby. Widzieć Pranie mózgu: Kusząca apelacja bezmyślnej neuronauki do dyskusji na temat tego, jak EEG można wykorzystać do wyciągnięcia bezpodstawnych wniosków.

EEG mierzą aktywność elektryczną na zewnątrz czaszki, a badacze uzależnień, którzy używają EEG, poszukują bardzo wąskich sygnałów dotyczących określonych aspektów uzależnienia. Na przykład to ostatnie badanie EEG dotyczące uzależnionych od Internetu pokazuje, jak znakomici neuronaukowcy zajmujący się uzależnieniem od Internetu przeprowadzają takie eksperymenty. Zwróć uwagę, że naukowcy izolują wąskie aspekty aktywności mózgu, takie jak impulsywność, i unikają zbyt szerokich twierdzeń, jakie przedstawiają tutaj SPAN Lab. Zwróć również uwagę na grupę kontrolną i wstępne badanie pod kątem uzależnień, których nie ma w tym projekcie SPAN Lab.

Być może autorzy nie zdają sobie sprawy z niezdolności technologii do rozróżnienia nakładających się procesów poznawczych:

„P300 [pomiar EEG] jest dobrze znany i często używany do pomiaru reaktywności neuronów na emocjonalne, czasem seksualne, bodźce wzrokowe. Wadą indeksowania dużego, powolnego komponentu ERP jest nieodłączna natura nakładających się procesów poznawczych, na których opiera się taki komponent. W obecnym raporcie P300 może być i najprawdopodobniej indeksuje wiele trwających procesów poznawczych ”.

Nieważne, że według własnego uznania P300 może nie być najlepszym wyborem dla tego typu badań ERP. Nieważne, że przeprowadzanie analiz statystycznych z ocenami różnicy zostało uznane za problematyczne przez ponad 50 lat, tak że obecnie stosowane są alternatywy dla wyników różnicowych (zob. http://public.kenan-flagler.unc.edu/faculty/edwardsj/Edwards2001b.pdf). Nieważne, że tak naprawdę nie wiemy, co naprawdę oznacza amplituda P300 dla poszczególnych obrazów w stosunku do obrazów neutralnych. P300 wymaga zwrócenia uwagi na istotne emocjonalnie informacje, ale jak przyznają Prause i jej koledzy, nie mogli przewidzieć, czy P300 w odpowiedzi na obrazy seksualne będzie szczególnie podwyższone dla osób z wysokim popędem seksualnym (ponieważ odczuwają silne emocje związane z sytuacjami seksualnymi), czy też P300 byłby szczególnie płaski (ponieważ byli przyzwyczajeni do obrazów seksualnych).

Nie można również określić między większą uwagą (wyższa P300) spowodowaną podnieceniem seksualnym lub większą uwagą negatywne emocje, na przykład wstręt. Technologia EEG nie może też rozróżnić pomiędzy wyższym odczytem P300 wynikającym z podniecenia seksualnego a szokiem / zaskoczeniem. Technologia EEG nie może też powiedzieć nam, czy obwód nagrody w mózgu został aktywowany, czy nie.

Jest tutaj bardziej podstawowy problem: Steele i in. wydaje się, że chce podejść do oglądania obrazów seksualnych albo / albo do oglądania obrazów seksualnych - że reakcje EEG są albo spowodowane pożądaniem seksualnym, albo problemem uzależniającym - tak, jakby pożądanie można było całkowicie oddzielić od problemów uzależniających. Czy ktokolwiek zasugerowałby, że reakcje EEG u alkoholików lub osób uzależnionych od kokainy mogą wynikać albo całkowicie z ich pragnienia używania substancji uzależniającej? or do ich uzależniającego problemu?

Inne czynniki mogą wpływać na odczyty EEG. Co zrobić, jeśli obraz jest związany z gatunkiem, który lubisz, ale gwiazda porno przypomina ci osobę, której nie lubisz / boisz się / nie chcesz oglądać nago. Twój mózg będzie miał sprzeczne skojarzenia z taką erotyką. Te konflikty mogą być bardziej prawdopodobne w przypadku obrazów pornograficznych niż w przypadku, powiedzmy, kokainowych wizualizacji proszku i nosa (wykorzystywanych podczas testowania osób uzależnionych od kokainy).

Chodzi o to, że wiele skojarzeń z bodźcem tak złożonym jak seksualność może z łatwością pochylić odczyty EEG.

Tak więc, Steele i in. zakładając, że wyższe średnie EEG wskazują na wyższe pobudzenie seksualne, ale średnie EEG badanych były w rzeczywistości na całej mapie. Czy to dlatego, że niektórzy z nich byli uzależnieni, a inni nie? Albo oglądanie porno, które je wyłączyło. Na odczyty P300 może wpływać wiele czynników. Rozważ następujące kwestie z kolejne badanie P300:

Chociaż znaczenie funkcjonalne P300 jest nadal przedmiotem dyskusji1, 2, jego amplituda wskazuje alokację zasobów do oceny bodźców….Zredukowany P300 amplitudę odnotowano w wielu zaburzeniach psychicznych, w tym schizofrenii4, depresja5i alkoholizm6.

Krótko mówiąc, hipoteza autora, że ​​mózgi osób uzależnionych będą wykazywać oznaki uzależnienia lub oznaki „wysokiego popędu seksualnego”, jest niedoinformowana. Jednak streszczenie stwarza w czytelniku wrażenie, że wyniki badania pokażą nam, że ci hiperseksualiści albo wykazywali (1) dowody na uzależnienie, albo (2) pozytywną korelację z „wysokim pożądaniem seksualnym”. Tytuł badania mylnie ogłasza zwycięzcę „pożądaniem seksualnym”.

Cues mylone z uzależniającym zachowaniem

Innym problemem związanym z projektem badania jest to, że SPAN Lab myli sygnały związane z nałogiem z samym uzależnieniem (zachowaniem). W tym badaniu naukowcy twierdzą, że oglądanie pornografii jest wskazówką, podobnie jak alkoholik oglądający zdjęcie butelki wódki, a masturbacja jest czynnością uzależniającą. To jest niepoprawne.

Oglądanie porno, czyli tego, co badacze wymagali od tych tematów, to die,en uzależniająca aktywność dla uzależnionej od pornografii internetowej. Wielu użytkowników ogląda filmy nawet wtedy, gdy masturbacja nie wchodzi w grę (np. Podczas jazdy autobusem, na komputerach w bibliotece, w pracy, w poczekalniach itp.). Oglądanie porno do stymulacji is ich niekontrolowane zachowanie.

Z drugiej strony, prawdziwymi wskazówkami dla uzależnionych od pornografii byłyby takie rzeczy, jak oglądanie zakładek do ulubionych stron pornograficznych, słyszenie słowa lub oglądanie obrazu, który przypomina im o ich ulubionym fetyszu porno lub gwiazdy porno, prywatny dostęp do szybkiego Internetu i tak dalej. Oczywiście, zobaczenie obrazu, który sygnalizuje fetysz, może służyć jako wskazówka dla kogoś uzależnionego od tego gatunku pornografii fetyszowej, ale tutaj badacze używali ogólnej pornografii, a nie pornografii dostosowanej do indywidualnych gustów badanych.

Założenie, że to badanie jest „tak samo jak” badania nad lekami, jest jednym z wielu niepewnych założeń Steele et al. pamiętaj, że zdjęcie stołu do blackjacka nie przedstawia hazardu; zdjęcie miski lodów nie je. Natomiast oglądanie porno is uzależniające działanie. Nikt nie ma pojęcia, co odczytuje EEG powinien być uzależnionym od porno, angażując się w ich uzależniającą aktywność.

Omawiając ich wyniki w świetle autentycznych badań wskazujących na inne uzależnienia, naukowcy sugerują, że porównują „jabłka do jabłek”. Oni nie są. Po pierwsze, inne badania nad uzależnieniami Steele i wsp. cytaty wiążą się z uzależnieniami chemicznymi. Uzależnienie od pornografii nie jest tak łatwe do przetestowania w laboratorium z powodów już wyjaśnionych. Po drugie, projekt Steele et al. różni się całkowicie od przytoczonych badań (brak grup kontrolnych itp.).

Przyszłe badania nad reaktywnością sygnalizacyjną na obrazy seksualne lub jednoznaczne filmy muszą być bardzo ostrożne w interpretacji wyników. Na przykład zmniejszona reakcja mózgu może wskazywać raczej na odczulanie lub przyzwyczajenie niż na „brak uzależnienia”.

Wnioski

Po pierwsze, można wysunąć silny argument, że badanie to nie powinno było nigdy zostać opublikowane. Jego różnorodność tematów, kwestionariusze niezdolne do oceny uzależnienia od pornografii internetowej, brak badań nad współistniejącymi chorobami oraz brak grupy kontrolnej spowodowały niewiarygodne wyniki.

Po drugie, samotna korelacja - mniejsze pragnienie partnerskiej płci korelującej z wyższym P300 - wskazuje, że większe wykorzystanie pornografii prowadzi do większej reaktywności cue (głód pornografii), ale mniej chęci uprawiania seksu z prawdziwą osobą. Mówiąc prościej: osoby korzystające z pornografii bardziej pożądanej, ale ich pragnienie prawdziwego seksu było niższe niż u osób, które oglądały mniej. Nie do końca to, co głosiły nagłówki lub autorzy twierdzili w mediach (że większe użycie pornografii było skorelowane z wyższym pożądaniem „pożądania seksualnego”).

Po trzecie, „fizjologiczne” odkrycie wyższy P300 po ekspozycji na porno wskazuje na uczulenie (nadreaktywność na porno), które jest procesem uzależnienia.

Wreszcie mamy autorów, którzy twierdzą, że media są o lata świetlne od danych. Z nagłówków wynika, że ​​dziennikarze kupili spin. Wskazuje to na ponury stan dziennikarstwa naukowego. Blogerzy naukowi i serwisy informacyjne po prostu powtarzały, co ich karmiono. Nikt w mediach nie czytał badania, nie sprawdzał faktów ani nie prosił o wykształconą drugą opinię od rzeczywistych neuronaukowców zajmujących się uzależnieniami. Jeśli chcesz promować określony program, wszystko, co musisz zrobić, to przygotować sprytny komunikat prasowy. Nie ma znaczenia, co faktycznie wykazało twoje badanie, ani to, że twoja błędna metodologia może dać tylko pomieszane dane.


Zobacz także te krytyki tego samego badania:


Podobnie jak w przypadku Steele i wsp., Drugie badanie SPAN Lab z 2013 r. Wykazało znaczące różnice między kontrolami a „uzależnionymi od porno” - „Brak dowodów na zaburzenie emocji u osób "hiperseksualnych" zgłaszających ich emocje w filmie seksualnym (2013). ” Jak wyjaśniono w ta krytykatytuł ukrywa rzeczywiste ustalenia. W rzeczywistości „uzależnieni od porno” mieli mniej reakcja emocjonalna w porównaniu do kontroli. Nie jest to zaskakujące, jak wiele narkomani zgłaszają odrętwiałe uczucia i emocje. Autorzy uzasadnili tytuł, mówiąc, że spodziewają się „większej reakcji emocjonalnej”, ale nie podali żadnego cytatu dla tego wątpliwego „oczekiwania”. Bardziej dokładny tytuł brzmiałby: „Osoby, które mają trudności z kontrolowaniem używania pornografii, wykazują mniejszą reakcję emocjonalną na filmy erotyczne„. Byli znieczuleni