Terapeuci potrafią być nieco mylący, jeśli chodzi o ocenę ryzyka związanego z pornografią. Niektórzy wmawiają nam, że uzależniają się tylko nastolatki z wrodzonymi predyspozycjami, mimo że badania nad uzależnieniem pokazują, że sama wczesna ekspozycja na nadprzyrodzoną stymulację zwiększa ryzyko uzależnienia. Poszukując innego punktu widzenia, przeprowadziłem wywiad z autorem Garym Wilsonem, który w swojej nowej książce „Your Brain on Porn: Internet Pornography and the Emerging Science of Addiction” (Twój mózg w pornografii: internetowa pornografia i wyłaniająca się nauka o uzależnieniu ) ma wiele do powiedzenia na temat wyjątkowych zagrożeń związanych z dzisiejszą pornografią internetową.
Link do artykułu na temat Huffington Post
Co sądzisz o komentarzach takich jak „ Jak pornografia internetowa wpływa na naszych chłopców? ”, z których wynika, że ryzyko uzależnienia chłopców od pornografii internetowej jest minimalne?
Widzę z tym kilka problemów. Po pierwsze, taki komentarz błędnie sugeruje, że uzależnienie jest jedynym potencjalnym ryzykiem dla dzisiejszych użytkowników porno. W rzeczywistości wiele nastolatków, którzy zgłaszają poważne dysfunkcje seksualne, nie jest uzależnionych, ale potrzebuje wielu miesięcy, aby dojść do siebie. Po drugie, błędnie sugeruje, że używanie pornografii internetowej jest porównywalne z używaniem alkoholu lub narkotyków, ignorując podstawową funkcję okresu dojrzewania. Po trzecie, wskaźniki uzależnienia od tak zwanych nadprzyrodzonych wersji naturalnych nagród (niezdrowe jedzenie, pornografia internetowa, a nawet ogólnie korzystanie z Internetu) okazują się wyższe niż w przypadku narkotyków. (Więcej poniżej)
Czy możesz wyjaśnić, dlaczego problem wykracza poza uzależnienie?
To oczywiste, że młodzi mężczyźni uważają obrazy ludzi uprawiających seks za urzekające. Ale dzisiaj, zamiast masturbować się do nieruchomych zdjęć, jak mogli to robić ich ojcowie, chłopcy mogą oglądać nieograniczone strumieniowe filmy wideo prawdziwych ludzi uprawiających tak zwany prawdziwy seks. W przeciwieństwie do kadrów filmy wideo zastępują wyobraźnię; chłopcy są wyłącznie podglądaczami.
Zanim znajdą prawdziwe partnerki, być może nawet dekadę później, niektórzy faceci odkrywają, że intensywnie trenowali… do niewłaściwego sportu. Na przykład ten młody mężczyzna i ten nie byli uzależnieni; po prostu uwarunkowali swoją reakcję seksualną ekranami, izolacją, ciągłą nowością, szokiem/zaskoczeniem, fetyszowym porno i oglądaniem innych ludzi uprawiających seks. Ich problemy z erekcją z prawdziwymi partnerkami ustąpiły zaledwie kilka miesięcy po tym, jak rzucili porno.
Tragedią jest to, że z powodu powszechnej dezinformacji, oboje początkowo obawiali się, że zostaną złamani na całe życie. Żaden młody mężczyzna nie powinien mierzyć się z takimi lękami bez ostrzeżenia, ale wygląda na to, że wielu tak właśnie robi. Badanie kanadyjskich nastolatków z 2014 roku wykazało, że 54% aktywnych seksualnie mężczyzn w wieku 16-21 lat zgłosiło problemy seksualne: zaburzenia erekcji (27%), niskie pożądanie (24%) i problemy z orgazmem (11%).
Główną „wyjątkową podatnością” stojącą za tymi powszechnymi problemami jest prawdopodobnie mózg nastolatka, który zderza się z dzisiejszymi super silnymi bodźcami seksualnymi. U wszystkich ssaków młodzieńcze mózgi bardzo reagują na nowości, poszukiwanie wrażeń i bodźce seksualne. Ta cecha zwiększa szanse na pomyślną reprodukcję i zmniejsza szanse na chów wsobny. Ale ta reaktywność umożliwia również młodym mózgom podłączenie seksualnego podniecenia właściciela do jego otoczenia, szczególnie do wszechobecnego bodźca super-pobudzającego, który stał się bardziej przekonujący niż prawdziwa okazja. Jego sytuacja jest jeszcze bardziej niepewna, ponieważ w wieku dorosłym jego mózg będzie odcinał miliardy połączeń nerwowych w oparciu o zasadę „użyj lub strać”.
W wieku dorosłym kontakt z prawdziwymi partnerami może być wręcz rozczarowujący, a dominującym czynnikiem może być poszukiwanie doznań, a nie przyjemność. Niedawno naukowcy postanowili zapytać 16-18-letnich nastolatków o seks analny i ze zdumieniem odkryli, że ani mężczyźni, ani kobiety nie czerpali z niego przyjemności, ale obie strony czuły się do niego zmuszone. Naukowcy stwierdzili: „Głównymi powodami, dla których młodzi ludzie uprawiają seks analny, była chęć naśladowania tego, co widzą w pornografii, oraz fakt, że jest on bardziej intymny”.
Takie uciążliwe, młodzieńcze uwarunkowania seksualne mogą pozostać z nami do końca życia. Badanie z 2014 roku wykazało, że około jedna trzecia zdrowych mężczyzn w wojsku (21–40 lat) zgłasza obecnie dysfunkcje seksualne. W niedawnym sondażu 33% wyborców poniżej 40. roku życia uważało, że pornografia „niszczy ich życie seksualne”, a kolejne 10% „nie jest pewnych”, czy rzeczywiście rujnuje ich życie seksualne.
Powiedziałeś również, że jest coraz więcej dowodów na to, że ryzyko uzależnienia jest dość znaczne. Czemu?
Streaming porno jest bardzo podobny do dzisiejszego fast foodów: nienormalnie kuszący. Kiedy naukowcy zapewniają szczurom nieograniczony dostęp do fast foodów, prawie wszystkie z nich jedzą z powodu otyłości. Te szczury nie mają „wrodzonych słabości”, które czynią je wyjątkowo podatnymi na nałogi, poza tą samą wrażliwością, którą wszyscy mamy: prymitywny obwód nagrody w mózgu, który impulsywnie poszukuje wysokokalorycznego jedzenia i seksownych partnerów.
Według CDC ponad jedna trzecia dorosłych Amerykanów cierpi na otyłość, a większość z nich jest uzależniona od śmieciowego jedzenia. Według badania z 2014 roku odsetek młodych Finów nadużywających internetu „w stopniu umiarkowanym lub znacznym” wynosi 24.2%. Japonia i Turcja odnotowują podobnie alarmujące wskaźniki w tym roku.
Nic dziwnego, że biorąc pod uwagę, że erotyka internetowa jest najbardziej potencjalnie uzależniającą formą korzystania z internetu , obserwujemy również niepokojące wskaźniki samooceny uzależnienia od pornografii internetowej wśród młodych mężczyzn. Na przykład, w ogólnokrajowym sondażu z 2014 roku 23% mężczyzn w wieku 18–30 lat uważało, że może być uzależnionych od pornografii, a kolejne 10% „nie było pewnych”, czy są uzależnieni.
Należy pamiętać, że wskaźniki uzależnień od narkotyków są znacznie wyższe niż wskaźniki uzależnień od substancji psychoaktywnych. Na przykład, rząd USA poinformował , że „w 2012 roku około 23.1 miliona Amerykanów (8.9%) wymagało leczenia z powodu problemu związanego z narkotykami lub alkoholem”.
Odsetek młodych mężczyzn zgłaszających uzależnienie od pornografii internetowej jest wyższy niż w przypadku starszych użytkowników. Co więcej, młodzi mężczyźni z zaburzeniami erekcji wywołanymi pornografią na ogół potrzebują dużo więcej czasu, aby odzyskać funkcje seksualne niż starsi mężczyźni, którzy nie dorastali, oglądając streaming porno. Zjawiska te sugerują, że nie ma podstaw do optymizmu Weissa, który mówi, że „dzisiejsi chłopcy najprawdopodobniej będą po prostu tarzać się z ciosami, dostosowując się do nowych technologii w zdrowy sposób, tak jak zawsze robią to dzieci”.
W rzeczywistości naiwnością byłoby oczekiwać, że ludzki mózg szybko zaadaptuje się do nadprzyrodzonej wersji naturalnej nagrody, takiej jak seks czy jedzenie. Nadprzyrodzone bodźce mają na niektóre mózgi działanie podobne do działania narkotyków. Najnowsze badania nad mózgami osób uzależnionych od pornografii pokazują, że ich mózgi rozświetlają się pod wpływem klipów porno tak samo, jak mózgi osób uzależnionych od kokainy pod wpływem białego proszku. (Nawiasem mówiąc, ponad połowa badanych, w wieku średnio 25 lat, zgłosiła trudności z podnieceniem się z prawdziwym partnerem, ale nie z pornografią).
Co niepokojące, niedawne badanie przeprowadzone wśród osób nieuzależnionych wykazało, że większa liczba godzin tygodniowo i lat oglądania pornografii koreluje ze zmniejszeniem ilości istoty szarej w układzie nagrody w mózgu. Główna autorka, Simone Kühn, powiedziała : „Może to oznaczać, że regularne oglądanie pornografii w mniejszym lub większym stopniu wyczerpuje układ nagrody”. Badania te sugerują również, że mózgi ludzkie, nawet mózgi osób nieuzależnionych, nie radzą sobie z dzisiejszą pornografią internetową.
Podsumowując, gdyby Amerykanie żywili się dietą myśliwych-zbieraczy, składającą się z włóknistej dziczyzny i gotowanych korzeni, ilu z nich cierpiałoby na otyłość? Prawdopodobnie nikt. Analogicznie, gdyby ograniczyć nastoletnich chłopców do Playboyów w stylu lat 1960. , ilu z nich zgłaszałoby problemy z uzależnieniem od pornografii, erekcją i podnieceniem? Prawdopodobnie nikt.
A co z twierdzeniem Weissa, że Twoja witryna www.yourbrainonporn.com odzwierciedla samodzielnie wybraną grupę użytkowników porno?
Po pierwsze, sam Weiss widzi tylko samowybierającą się grupę ludzi zmagających się z uzależnieniem od pornografii i seksu. Są to ludzie gotowi zapłacić za leczenie uzależnień, a niewielu to nastolatki. Wiele osób zachowuje się seksualnie, a także zmaga się z problematycznym używaniem pornografii. I jest prawdopodobne, że wiele osób rzeczywiście ma wrodzone luki, które czynią ich podatnymi na uzależnienie, a zatem są skłonni do szukania długotrwałego leczenia.
W przeciwieństwie do wielu mężczyzn, których historie gromadzę, są nie tylko młodzi, ale i dziewice. Dorastali myśląc, że pornografia i masturbacja są synonimami. Wielu nie wskazuje na zmagania się z traumą z dzieciństwa lub innymi problemami i rozpala się imponująco po rezygnacji z pornografii.
Aby wyjaśnić, nie prowadzę forum. Śledzę i analizuję odpowiednie badania, zwłaszcza dotyczące uzależnienia behawioralnego i neuroplastyczności. Zbieram również raporty własne z różnych stron. Wszystkie są autorstwa facetów, którzy zrezygnowali z jednej zmiennej: korzystania z pornografii internetowej. Nie twierdzę, jaki procent facetów dotyczy. Co ciekawe, wielu z tych facetów nie jest uzależnionych, a mimo to zgłasza korzyści z rzucenia palenia.
Moim celem jest jedynie poinformowanie dzisiejszych użytkowników pornografii o potencjalnych zagrożeniach i wyjaśnienie związku przyczynowo-skutkowego, aby zachęcić do dalszych badań. Do tej pory tylko w jednym badaniu poproszono użytkowników pornografii o rezygnację z niej – zaledwie na trzy tygodnie. Nawet w tak krótkim czasie naukowcy zaobserwowali zmiany w entuzjazmie byłych użytkowników do stałego związku (jedyny mierzony przez nich efekt).