Rok w 12 krokach: Wychodzenie z uzależnienia od seksu

W tym tygodniu mija rok odkąd... w końcu Przyznał Jestem seksoholikiemNie jestem „tylko facetem z nałogiem oglądania pornografii”
To była sejsmiczna zmiana w mojej świadomości i tożsamości: moje zaprzeczenie w końcu pękło i zrozumiałem, że moje życie rozpadało się na kawałki przez długi, długi czas.

Idę do darmowy anonimowy online spotkania regularnie w SAA oraz SPA.

Cytując Zielona Księga SAA:


Wyrwanie się z tego zaprzeczenia jest prawie niemożliwe. Z dwóch powodów:

1) uzależnienie od PMO czuć się dobrzeTo było moje rozwiązanie na problemy życiowe; moja heroina z wyboru. Wstrzyknij sobie tutaj. Nie wiem, jak żyć bez niej.
2) Jestem maniakiem kontroli. Jestem dumny ze swojej niezależności, wychodzenia z trudności i wychodzenia z innych uzależnień. na podstawie własnej „siły woli”.

Z tego powodu musiałem „sięgnąć dna”.

Uderzenie w dno

Dla wielu z nas spirala uzależnienia od seksu doprowadziła do tego, co nazywamy sięgnięciem dna. Sięgnięcie dna oznacza dotarcie do tak niskiego punktu – psychicznego, fizycznego, emocjonalnego i duchowego – że przełamujemy swoje zaprzeczenie. Głębokość tego dna jest różna u poszczególnych osób. U niektórych mogło to przybrać formę kryzysu zewnętrznego: straciliśmy karierę, odszedł partner lub zostaliśmy aresztowani. U innych nastąpiło to w chwili rozpaczy, gdy uświadomiliśmy sobie, że jeśli nie przestaniemy, czeka nas nędzne, samotne, koszmarne życie. Albo dotarliśmy do punktu, w którym czuliśmy, że umrzemy, jeśli będziemy się tak zachowywać jeszcze dłużej.


Dla mnie podstawą było:

• Lęki nocne
• Bezsenność
• Drgania mięśni
• Codzienne ataki paniki (te poważne)
• Anhedonia
• Zaćmienie mózgu
• Niezdolność do skupienia się na złożonych zadaniach
• niezdolność do prawidłowego czytania lub pisania (brakujące słowa, błędy ortograficzne)
• Problemy z nerwami
• Problemy ze wzrokiem
• Bóle głowy/migreny (konieczność stosowania okładów z lodu po napadzie objadania się)
• Ból pleców
• Depresja
• Beznadzieja
• Paranoja
• Myśli samobójcze
• Słaba higiena/wysypki grzybicze w pachwinie
• Plamy na koszulkach i ubraniach
• Zaburzenie erekcji
• Skrajny lęk społeczny
• Myślenie narcystyczne
• Kompleks samoofiary
• Wyczerpanie nadnerczy
• Zepsute godziny snu/czuwania
• Unikanie relacji/bliskości
• Wstyd
• Nawracające myśli o wyrządzeniu krzywdy sobie i innym
• Nienawiść do samego siebie
• i wiele więcej

To była kompletna spirala w otchłań piekła na ziemi. Tak się zachowywałem, że dostałem PIED, i nadal Chciałem dalej się wygłupiać. Nie mogłem się wydostać. każdy ...nie ma już tam żadnej aktywności...
…ale nadal obwiniałam siebie. Chociaż w końcu byłam gotowa poprosić o pomoc i zrobić wszystko, co konieczne, żeby wytrzeźwieć (gotowa pójść do każdy długości), nadal myślałem, że to wszystko moja wina:

Zrozumieć uzależnienie

Uzależnienie od seksu to nie tylko zły nawyk. Nie jest też wynikiem braku samokontroli, braku moralności czy serii błędów. Gdybyśmy mogli sami się z tym pogodzić, negatywne konsekwencje wystarczyłyby, by nas do tego zmusić. Wielu z nas próbowało wyleczyć się praktykami religijnymi lub duchowymi, dyscypliną moralną lub samodoskonaleniem. Pomimo szczerości i najlepszych chęci, nadal się na to godziliśmy. Nasze zachowanie wymykało się wszelkim racjonalnym próbom wyjaśnienia czy skorygowania. Musieliśmy zmierzyć się z faktem, że jesteśmy chorzy i że nie jesteśmy w stanie sami powstrzymać nałogowego zachowania.


Zrozumienie, że to choroba, było dla mnie przełomem. Uwolniło mnie od wstydu i nienawiści do siebie z powodu mojej słabnącej „siły woli”.

Znalezienie drogi do wyzdrowienia

Dla nas wszystkich, którzy teraz jesteśmy w trakcie rekonwalescencji, nadszedł moment, w którym zdaliśmy sobie sprawę, że po prostu nie możemy dalej żyć tak jak wcześniej. Nasze zaprzeczenie pękło i poczuliśmy całą siłę naszej nieznośnej sytuacji. Zrozumieliśmy, że jesteśmy u kresu sił i że pozostał nam tylko węzeł. Dalsze przeżywanie tego wydawało się niemożliwe, a jednocześnie powstrzymanie się od tego wydawało się równie niemożliwe. Wiedzieliśmy, że musimy się zmienić, nawet jeśli nie wiedzieliśmy jak. Z tą rozpaczą zwróciliśmy się do Anonimowych Seksoholików.


Od kiedy przez ostatni rok codziennie chodzę na spotkania na Zoomie, wszystko zaczęło się zmieniać.
Teraz, gdy czytam książkę, zasypiam bez problemu. Koniec z nocnymi koszmarami. Mój harmonogram snu pozwala mi wstać i być wypoczętym o 8 rano.
Jestem o wiele bardziej obecna dla przyjaciół i naprawdę mogę słuchać teraz.
Spędzam dużo czasu na świeżym powietrzu i w ogrodzie. Ciągle rozmawiam z ludźmi i jestem o wiele bardziej towarzyska.
Uwielbiam gotowanie, jedzenie, muzykę, sztukę i życie jak nigdy dotąd. Przynajmniej nie od ponad dekady.

Nadal miewam trudne chwile, a nawet potknięcia. Ale to już nie moje życie. To stary sposób życia i stara część mnie, która kurczy się z każdym dniem.
Planuję swoją przyszłość, a nie samobójstwo. Planuję wyjście na zewnątrz, a nie to, jakie filmy uda mi się znaleźć.
Moje zdrowie poprawiło się na tak wiele sposobów, że nawet nie potrafię tego pojąć, rzeczy, które wydają się po prostu niemożliwe. Ale oto jestem.

Więc jeśli dużo mówię o 12 Krokach na tym forum, to tylko z ich powodu. Dały mi one całe moje życie.
Pracuję nad holistycznym powrotem do zdrowia, a NoFap jest jego ogromną częścią. Ale bez 12 Kroków byłem kompletnie zagubiony…
Sześć lat spędzonych na forach i niemal nieustanne nawroty mogą to potwierdzić.

Oto kolejny rok w rekonwalescencji — kto wie, gdzie wtedy będę? :)) i lista moje korzyści z powrotu do zdrowia (dotychczas).

(PS. Ludzie prosili mnie o linki do spotkań poświęconych powrotowi do zdrowia – są one teraz dodane na górze tego wpisu)

By sprzątaniemojego aktu

Źródło: Rok w 12 krokach: Wychodzenie z uzależnienia od seksu