Opis całego restartu, z wykresem nastroju (ED)

Ten facet, który nie mógł już skutecznie używać prezerwatywy z powodu zaburzeń erekcji wywołanych pornografią, zastosował najnowsze odkrycia naukowe dotyczące tego, jak superstymulacje mogą tłumić reakcję mózgu na przyjemność płynącą z oglądania hiperstymulującej pornografii. Postanowił pozwolić swojemu mózgowi na „reset”. Chociaż u każdej osoby proces resetowania przebiega inaczej (czas powrotu do zdrowia waha się od 4 do 12 tygodni), jego doświadczenie było typowe, a dane wyjątkowo szczegółowe. Oto fragmenty z jego bloga.

Nastrój podczas restartu

[Tydzień 2] Właśnie ukończyłem 10 dni bez PMO (porno/masturbacji/orgazmu). Pierwsze 5 dni było trudne, ale niesamowite. Byłem niesamowicie napalony, prawdopodobnie dlatego, że mój mózg próbował mnie zmusić do masturbacji, tak jak robiłem to codziennie przez 20 lat, a może i dłużej. Erekcje na sam widok dziewczyn, bardzo trudno było się oprzeć pocałunkowi dziewczyny, z którą rozmawiałem w barze.

Potem po 5 dniach wszystko minęło całkowicie. Od tego czasu jestem płaska, zdrętwiała, nic. Sporadyczne iskry seksualnego ducha, ale też coś w rodzaju ponurej, płaskiej, nicości. Nie powiedziałbym, że jestem przygnębiony, ponieważ optymistycznie patrzę w przyszłość, jestem zadowolony ze ścieżki, na której jestem i jestem zaangażowany. Ale bardziej jak pusty, zerowy. Dziewczyny, z którymi desperacko chciałam się spotkać tydzień temu, teraz nawet nie mam ochoty pisać. Prawie czuję się wrogi, zły. Perspektywa seksu nie jest atrakcyjna.

Myślę, że mój mózg zaakceptował fakt, że nie będę szarpał, więc zatrzymał zachcianki. Z drugiej strony jeszcze nie zdaje sobie sprawy, że porno już nie ma, więc nadal nie pozwala mi ekscytować się dziewczynami w prawdziwym życiu. Myślę, że to będzie bardzo stopniowy proces i prawdopodobnie dostanę przerywane błyski gorączki i podniecenia, a potem znowu nieobecność, gdy wszystko stopniowo się zmieni.

Jestem bardzo podekscytowany, że będę w 10. dniu. Nawet nie wiedziałem, że może być dzień trzeci! Myślałem, że fizycznie niemożliwe jest, abym nie walnął tak długo. W rzeczywistości porno jest w dniu 3, ponieważ przestałem na nie patrzeć na tydzień, zanim przestałem je szarpać.

[Tydzień 3] Dziś rano byłem dość niecierpliwy z powodu braku postępów w resensytyzacji. Przecież to był nawyk tylko raz dziennie, prawda? Czemu tak długo mi to zajmuje? Ale potem zrobiłem obliczenia. 20 lat, 365 dni w roku, większość z nich, wliczając P – to ponad oszałamiające 7,000 PMO. Teraz rozumiem, dlaczego możliwe, że mam jakiś nawyk do przełamania.

[Tydzień 4] Nadal od czasu do czasu nachodzą mnie NAPRAWDĘ MOCNE wspomnienia niektórych z tych kuszących obrazów z czasów P. Na początku irytowało mnie, że efektem ubocznym tego procesu są te wspomnienia i denerwowało mnie, że muszę się im opierać. Potem zdałem sobie sprawę, że to nie efekt uboczny – to JEST proces. Za każdym razem, gdy skutecznie się opierasz, jesteś o krok bliżej do uwolnienia się od nich. Tak właśnie robi się postępy w tej szalonej grze.

Dużo jeździłem - jazda późną nocą była jedną z moich pociech w tym gównianym procesie. Kiedy wracam do domu i jestem pełen klaksonu, wsiadam do samochodu i jadę przez kilka godzin - po krętej drodze, na niektórych wzgórzach, czasami po prostu autostradą. To nie ma znaczenia. Samo siedzenie tam trochę zaabsorbowane wydaje mi się jakoś uspokajać. Czy ktoś jeszcze to zrobił?

[Tydzień 5] Miałem dziś tak dobry humor. Naprawdę nie sądzę, żebym był w tak dobrym humorze od 7 lat. I nie chodzi mi o to, że wydarzyło się coś szczególnie wspaniałego, ale po prostu bez powodu. Minęło tyle czasu, odkąd czułem taką pogodę ducha. Kiedyś ją miałem, a nie czułem jej przez 7 lat i mniej więcej zacząłem myśleć, że życie jest z natury ponure i nieciekawe. Historycznie rzecz biorąc, byłem bardzo pozytywną osobą, a ostatnie 7 lat było takie dziwne, bo czułem, że nic, co robię, nie sprawia, że ​​czuję się wewnętrznie radosny. Promienie radości tu i ówdzie, ale zawsze krótkotrwałe. Dzisiaj w końcu spotykałem się z ludźmi, rozmawiałem z nimi, bo dobrze było się z nimi łączyć, porozumiewać. Tak bardzo mi tego brakowało i dopiero teraz, kiedy znów poczułem tego smak, zdałem sobie z tego sprawę.

Jestem w 100% pewien, że problem dotyczył PMO. Po prostu wszystko inne było nudne. Samo M było na tyle złe, że straciłem blask, ponieważ prawdopodobnie miałem 18 lat, ale myślenie o szerokopasmowym systemie PI w końcu zabiło jakąkolwiek szansę na wzbudzenie mojego zainteresowania przez bodźce ze świata rzeczywistego. Może trochę przesadzam, ale nie tak bardzo. Przez ostatnie 7 lat poruszałem się po motywach bycia towarzyskim i zainteresowanym, wiedząc, jak to ma wyglądać, i robię to, bo czułem, że powinienem, ale przez cały czas nie robię tego w środku.

Więc tak, przez ostatnie kilka dni dostaję małe krople i szarości pozytywnych emocji, jak wtedy, gdy wydaje ci się, że od czasu do czasu czujesz kroplę deszczu, ale nie jesteś pewien. Dzisiaj był pierwszy dzień, w którym miałem naprawdę trwały nastrój, który nie zniknął po kilku godzinach. Bardziej jak 8 godzin i nadal to czuję. Jestem pewien, że znowu będą spadki (żeby nie było negatywne, ale widziałem wahadło neurochemiczne w akcji już wystarczająco długo, żeby to wiedzieć), ale teraz czuję się cholernie dobrze….

Pozostańcie silni, wszyscy. To jest tego warte. To może nie być jedyny element układanki, ale jeśli robiłeś PMO, prawie na pewno będzie to miało poważne niespodziewane efekty.

[Tydzień 6] W ciągu ostatnich kilku dni osiągnąłem kamień milowy. Czuję się już normalnie. Tak bardzo przyzwyczaiłem się do odczuwania pragnienia, smutku bez powodu, braku równowagi, niepokoju, ogromnego podniecenia, całkowitego zgonu, czy kombinacji tych wszystkich stanów naraz przez ostatnie 40 dni, że zapomniałem, że nie zawsze tak się czułem. A potem 3 dni temu wszystko się skończyło. Tak po prostu. Dwa dni temu napisałem w dzienniku: „Wow – dziś czuję się, jak gdybym był „normalny”. To uczucie pozostało ze mną i nic z tego szaleństwa nie powróciło.

To, że pragnienie zniknęło, nie oznacza, że ​​już wyleczyłem swój mózg. Nie oznacza to również, że jestem bezpieczny przed nawrotem! Ciężko walczyłem przez ostatnie 6 tygodni z bestią i odciąłem się od tego, ale to nie znaczy, że na pewnym etapie nie zapuka ona subtelnie i nie spróbuje wejść ponownie. Muszę zachować czujność przez całe życie. Moje motto: tylko prawdziwe kobiety. Na dobre.

Nadal jestem dość wyczerpany całym tym doświadczeniem, częściowo fizycznym, a masowo psychicznym. Mam zamiar dać sobie tydzień na rekonwalescencję mózgu (może jestem mięczakiem, ale naprawdę czuję, że coś przeszedłem), a potem myślę, że poczuję się wystarczająco zregenerowany, aby zacząć się naciskać znowu w innych dziedzinach życia, które były prawie wstrzymane przez ostatnie 6 tygodni.

[Kilka dni później] Dziś jestem naprawdę przygnębiony. Wściekły, gorzko krytyczny wobec dróg, które obrałem w życiu, wobec tego, gdzie jestem teraz, i wobec moich możliwości rozwoju.

Chociaż wyeliminowałem fałszywą przyjemność z mojego menu opcji, nie ma jeszcze nic, co mogłoby ją zastąpić, ponieważ inne opcje nadal nie mają dużo mocy, aby mnie zadowolić. Poza tym jestem dość zmęczony psychicznie po całej tej odporności na PMO i nie mam dziś siły, aby być prężnym. Ale zachcianki naprawdę zniknęły - czuję się dziś zrównoważony, po prostu „opanowany zrzędliwy”.

Wydaje mi się, że przeszkadza mi to, że pod koniec 6 tygodnia zdecydowanie nastąpiła bardzo znacząca poprawa i pomyślałem, że oznacza to koniec tych wszystkich bzdur. Najwyraźniej oznaczało to tylko koniec szalonego okresu. Teraz zostaje zastąpiona frustracją seksualną połączoną z tępym, brakującym bólem, który sprawia, że ​​trudno mi wygrywać z kobietami, podejrzewam, że komunikuję wewnętrzny smutek.

[Tydzień 7] „Głupia ponurość – 50 dni i wciąż nieobecność w biurze premiera” Nieobecność w biurze premiera przez kilka dni – w porządku. Ale nieobecność 7 tygodni później – co za badziew! Jest też drugi strach – że może ta ponurość nie ma nic wspólnego z biurem premiera, a po prostu moje życie jest do dupy. Tyle że ja tak nie uważam, ale strach wciąż jest, bo wydaje się racjonalnym wytłumaczeniem ponurości.

Więc te dwa demony łączą się i szydzą ze mnie. Jeden mówi: „Ty kochanie! Masz ochotę być ponurym, bo brakuje ci P! ” Potem drugi mówi: „A może to nie jest P! Może jesteś po prostu przegranym i ponurym, ponieważ nie możesz razem porządnie żyć! ” W tę iz powrotem między nimi przez wiele godzin. Więc próbuję udowodnić, że oboje się mylili. Wychodzę i spotykam kobiety. Słyszę, jak do nich mówię, małpiąca pływalność, wewnętrzne poczucie sukcesu i normalności. Ale gdy skończy się przedstawienie, wraca nudny, monotonny dron. Ponury.

[Kilka dni później] Wahania nastroju:

zmiany nastroju1) Jest kobieta, do której zmierzam. Pewnego dnia pomyślę o niej i pomyślę, że jest słodka i zabawna. Następnego dnia nie obchodzi mnie to. Powtarzaj, aż do całkowitego zmieszania.

2) Pewnego dnia będę naprawdę na nogach, świetny nastrój, złoto płynie z moich ust nieproszone. Następnego dnia jestem męczącym gównem, który bzdura o nikogo i kogo nikt nie obchodzi. Powtarzaj, aż obraz siebie będzie całkowicie niestabilny.

3) Pewnego dnia pomyślę, że jestem fajnym kolesiem, z tonami idącymi dla niego i naprawdę wspaniałym wspólnym życiem. Następnego dnia poczuję się jak biedny, oszukany głupiec, który myśli, że pływa, podczas gdy tak naprawdę po prostu grzebie w kurzu. Powtarzaj, aż naprawdę masz dość.

[Tydzień 8] Największą różnicą, jaką daje odejście z PMO, jest to, że daje ci motywację do bycia odważnym, do wychodzenia i poznawania dziewczyn. Jeśli codziennie oglądasz porno, a prawdziwa kobieta ledwo cię zauważa, po co w ogóle miałbyś się wysilać, żeby z nią porozmawiać? Co możesz zyskać? Nic. Co możesz stracić? Możliwość odrzucenia, upokorzenia, a może nawet wrogości i gniewu z jej strony.

Ale wyobraź sobie, że widziałeś kobietę, którą lubisz, a ja zaoferowałem ci milion dolarów, żebyś poszedł i porozmawiał z nią - powiedz cokolwiek, nieważne co. Jeśli naprawdę uwierzyłeś, że zapłacę, znajdziesz odwagę, by z nią porozmawiać, nawet jeśli sądzisz, że może się z ciebie śmiać. Co się zmieniło? Ona zareaguje dokładnie tak samo, jak zrobiłaby bez mojej oferty 1,000,000 miliona dolarów - po prostu teraz masz motywację.

[Kilka dni później] Zbudowałeś harem.

Znasz te komedie science fiction, w których para nastolatków w jakiś sposób buduje w piwnicy idealną kobietę-robota i zakochuje się w niej? PMO jest taki, z tym wyjątkiem, że to tylko jeden facet i zbudował sobie cały harem niewiarygodnie gorących kobiet. Więc kiedy ten facet wychodzi poza swoją piwnicę, w normalnym świecie, w ogóle nie interesują go normalne kobiety, które spotyka, ponieważ ma w domu harem upalnych kobiet. Może tylko o tym pomyśleć jak najszybciej.

Tak jak te dzieciaki w filmie, zakochaliśmy się w tym haremie. To takie proste. Twój mózg uważa, że ​​harem jest prawdziwy i zachowuje się odpowiednio. Kiedy jesteś w domu, jesteś rozpaczliwie podekscytowany tym, że wyśmiewasz dziewczyny z haremu. Kiedy jesteś daleko, jesteś podekscytowany, aby wrócić do domu.

Musisz zerwać z haremem.

Ten proces jest tak trudny, ponieważ wiąże się z ROZSTANIEM Z TYM HAREMEM. Twój mózg musi zaakceptować, że żegnasz się ze wszystkimi tymi dziewczynami i nigdy więcej ich nie zobaczysz! Twój mózg walczy z tobą przez 8 tygodni z rzędu, ponieważ ROZPACZLIWIE CHCE ZACHOWAĆ SWÓJ HAREM. Sprawi, że będziesz smutny, zły, nieszczęśliwy, przygnębiony, napalony jak diabli, otępiały, zerowy – przeciągnie cię przez najgorsze piekło, jakie tylko może, żebyś wrócił do swojego haremu, bo tak bardzo je kocha. Spójrz na mój wykres nastroju (powyżej) – mój mózg przez 8 tygodni z rzędu zgotował mi okropne gówno.

Ale potem, tak jak wtedy, gdy rozstajesz się z dziewczyną (właściwie dokładnie to samo, bo jest taka sama), budzisz się pewnego dnia i gorączka mija. Mózg mówi „OK. Rozumiem. *wąchać*. Myślę, że naprawdę wszyscy zniknęli i nigdy więcej ich nie zobaczę. * pociągnij nosem *… Hej - ta kobieta czekająca w kolejce do banku jest urocza! Hej mała!" Jesteś uzdrowiony. Wróciłeś do prawdziwego życia i nie masz w domu magicznego, zrobotyzowanego haremu.

Podzielę się czymś zawstydzającym / zabawnym, ale też bardzo ważnym. Dokładnie tydzień temu miałem bardzo silne poczucie zaginięcia - znasz te uczucia, które odczuwasz po zerwaniu z dziewczyną. Jest piosenka, która ciągle grała w mojej głowie, ta, która brzmi: „W ogóle za tobą nie tęskniłem - bez względu na to, co mówią moi przyjaciele”. Grałem na YOUTube i słuchałem przez słuchawki. Płakałem bez przerwy przez dwie godziny, grając to w kółko, podczas gdy wspomnienia wszystkich dziewczyn, które lubiłem w całym porno, które widziałem przez lata - moje ulubione dziewczyny, te, które były mi najbliższe - przewijały się w mojej głowie. Żegnałem się z nimi. To było jak przeglądanie twoich zdjęć ze swoją byłą dziewczyną po tym, jak z tobą zerwała. Więc tak, płakałem przez dwie godziny, może dłużej, robiąc to. Później poczułem ogromny spokój, spokój, zamknięcie. Naprawdę odeszli.

Tej nocy w barach dostałem numery 3 i poszedłem na randkę z jedną z dziewcząt, które poznałem następnego dnia.

W końcu twój mózg akceptuje.

Więc kiedy pytasz, czy trudno jest obecnie nie korzystać z PMO. Nie - to naprawdę, bardzo proste. Mój mózg wie, że te dziewczyny odeszły. Zaakceptował. Zrezygnował z prób zmuszenia mnie do powrotu do nich. Ruszył dalej. Teraz, kiedy jestem w domu, mój mózg wie, że nie ma tam w ogóle nic seksualnego. Kiedy wychodzę, mój mózg wie, że w pobliżu są piękne kobiety, z którymi mógłby chcieć się dogadać, ale jedyny sposób, w jaki wydarzy się coś seksualnego, to uprawiać z nimi seks, ponieważ M nie ma już w menu, nie jest już opcja.

Ale dotarcie do tego punktu zajęło 8 tygodni. W międzyczasie mój mózg krzyczał o krwawym morderstwie. I czasami przestawał krzyczeć, ale tylko po to, że przyzwyczaiłem się do tego, że nie krzyczy, żeby jeszcze bardziej zaszokował mnie, gdy znów zaczął krzyczeć.

Dlatego też mówię: wyciąć TV. Jeśli jesteś w domu, aw telewizorze pojawia się piękna kobieta, Twój mózg mówi „Hej! Jest dziewczyna z mojego haremu! Myślę, że mój harem mimo wszystko nie zniknął! Hummana-hummana-hummana. ” I znów jesteście podekscytowani. Dom musi być dla ciebie martwy z powodu kobiet. Nic. Żadnych przebłysków, żadnych twarzy, żadnych ciał, nic. Świat na zewnątrz: kobiety. Twój dom: nudny jak cholera. To jedyny sposób, w jaki Twój mózg otrzymuje wiadomość, której potrzebuje, a mianowicie, że haremu już nie ma. Odszedł.

[Kilka dni później] Oceniam swój nastrój w skali od 0 do 10: 0 to absolutnie do dupy, 10 to absolutnie rewelacja. 8 to zdecydowanie świetnie. Wyobraź sobie, że jedziesz BMW z prędkością 80 km/h autostradą. Słyszysz, jak jego silnik mruczy radośnie i potężnie, płynnie, ale wiesz, że z łatwością mógłby rozpędzić się do 120 km/h, gdyby chciał. 8/10 to moment, gdy twój silnik czuje się jak ten silnik – mocny, radosny, płynnie.

Mój nastrój nie spadł poniżej 8 w ciągu ostatnich 6 dni! Blues, zastój, brak, przygnębienie - wszystko ZOSTAŁO! To dla mnie niesamowite. Nawet czytając raporty o ponownym uruchomieniu innych ludzi, martwiłem się, że nawet po ponownym uruchomieniu nastrój będzie nadal wzrastał i opadał, szczególnie przy braku masturbacji.

Dla jasności, nie mówię, że nie byłem sfrustrowany w tym tygodniu ani przez chwilę zły - tak. Ale to była normalna frustracja, reagowanie na rzeczy, które mogłyby być frustrujące dla każdego. Był rdzeń, niezmienna moc i energia nawet w frustrujących chwilach. To było dla mnie niezwykłe, prawie niewiarygodne, ponieważ byłem tak przyzwyczajony do wzlotów i upadków PMO (i oczywiście odrętwienia przed rozpoczęciem tego procesu). Ale oto ona. Solidny wspaniały nastrój.

[Jego końcowy wykres nastrojów krótko po tym wpisie znajduje się na początku tego postu]

[Tydzień 9] Dzień 57 bez MO, dzień 64 bez P. Udany, wspaniały, „normalny” seks, z prezerwatywą.

Historia : Nigdy nie lubiłem używać prezerwatyw. Często w ogóle nie uprawiałem seksu, bo traciłem erekcję, nawet myśląc o jej wyciągnięciu i użyciu. Często traciłem erekcję po założeniu prezerwatywy. Często traciłem erekcję po założeniu.

Wczoraj wieczorem : Sztywno 🙂 Pozostawałem sztywny, zdejmując i zakładając prezerwatywę, rozpoczynając seks i odkrywając, że potrzebujemy lubrykantu, przez jego nakładanie, aż do seksu. Wszystko z wzorową sztywnością 🙂 Moja erekcja była tak naturalna, skorelowana z podnieceniem i tak idealna, że ​​w jakiś sposób wiedziałem, że zostanie ze mną przez te wszystkie zabawy z prezerwatywą.

I seks był tak wspaniały, jak dawniej bez zabezpieczenia. Podejrzewam, że to z powodu zwiększonego napędu i zwiększonej czułości tam na dole. Jestem naprawdę podekscytowany ponownym uprawianiem z nią seksu w prezerwatywach, co nigdy wcześniej się nie zdarzyło. Seks bez zabezpieczenia był na tyle ekscytujący, że chciałem to powtórzyć. Seks z prezerwatywą wypadł na drugą stronę linii i nie był tego wart. Ale teraz z przyjemnością powtórzę to doświadczenie kilka razy 🙂

fajerwerkiSam orgazm: bardzo mocny i przyjemny. Nie wydarzyła się żadna z rzeczy, o które się martwiłem. Byłem w stanie powstrzymać się od przychodzenia przez całkowicie akceptowalny czas. W rzeczywistości nawet o tym nie myślałem, po prostu wydawało mi się, że to normalna, zdrowa interakcja seksualna. Kiedy przyszedłem, moja głowa nie eksplodowała, nigdzie nie pękłem żadnych naczyń krwionośnych i nie ryknąłem „8 pieprzonych tygodni !!” w jej uchu, tak jak myślałem. Właściwie to był po prostu piękny, intymny, bardzo przyjemny seks 🙂

Chłopaki, trzymajcie się tego. Cel, do którego dążysz, jest prawdziwy i niesamowity. Gwarantuję, że jest to w 100% warte wysiłku i nie zawiedzie. Pozwól sobie uwierzyć, że to miejsce jest warte 3,6 nawet 12 miesięcy nędzy i bzdur, bo tak jest. To nie zajmie ci tyle czasu. Powinno to zająć 2-3 miesiące. Ale gdyby zajęło to rok, piekło 5 lat, i tak byłoby tego warte. Powodzenia, koledzy kogutów 🙂

[Kilka dni później] Seks i większa liczba okazji znacznie zmniejszyły, a może nawet wyeliminowały frustrację. Myślę jednak, że mój mózg się zaadaptował, zmienił swoje oczekiwania. Jednym z powodów, dla których czujesz się tak sfrustrowany po PMO, jest to, że mózg przyzwyczaił się do OGROMNEJ diety „seksu” (no dobrze, a właściwie masturbacji przy pornografii), więc uważa, że ​​ten poziom stymulacji i aktywności seksualnej jest normą. Po pewnym czasie wpada w furię, poddaje się i dostosowuje do nowej ilości seksu w twoim życiu, czyli od czasu do czasu.

Tak, zdesperowałem kilka okazji, ponieważ nie byłem przyzwyczajony do takiego pragnienia. Prawie nie mogłem powstrzymać się przed całowaniem dziewczyn, z którymi rozmawiałem, ale uczysz się kontrolować i być wdzięcznym za dodatkową motywację.

Podsumowując - Twoje życie zmienia się, ponieważ jesteś zainspirowany do poznawania większej liczby dziewcząt, PLUS twój mózg dostosowuje się po chwili do niższej częstotliwości aktywności seksualnej, PLUS modyfikujesz swoje zachowania społeczne, aby uwzględnić silniejsze pożądanie seksualne, które odczuwasz, więc nadal są fajne. To proces, tj. Wymaga czasu, ale zaufaj mi, CAŁKOWICIE warto.

[Następny wpis, kilka tygodni później] Trochę mi głupio, że ujawniam swoje prywatne sprawy, ale jednocześnie chcę, żeby moi bracia w penisach mieli niezbite dowody, które jestem w stanie przedstawić: Wczoraj seks z dziewczyną. Raz z prezerwatywą.

Dzisiaj seks z inną dziewczyną. Dwa razy, z prezerwatywą, w odstępie około 30 minut (mam 40, ludzie). Ściśle mówiąc, z 2 prezerwatywami. Wszystkie erekcje bardzo ładne i twarde, utrzymane bez problemu, założona prezerwatywa na oczach dziewczyny (zawsze była dla mnie niebezpiecznym punktem), nawet nie spiesząc się, wkładając ją po założeniu prezerwatywy (kiedyś załóż go jak najszybciej, mając nadzieję na odzyskanie szybko słabnącej erekcji).

To jest cudowne. I jestem zdecydowanie wyleczony.

Aha, i seks był naprawdę wspaniały. Z radością mógłbym używać prezerwatyw do końca życia. To było jak seks bez kogoś. Jestem pewien, że mam teraz większą wrażliwość w moim kutasie, ponieważ nie ściskam go mocno i nie uderzam nim każdego wieczoru.

Dla tych, którzy pytają o zaburzenia erekcji: wydaje mi się, że miałem wczesne zaburzenia erekcji. To znaczy, wiedziałem, że dostanę ED, zwłaszcza gdybym wiedział, że będę potrzebował prezerwatywy, więc nawet nie chodziłbym na seks, cóż, właściwie nie ścigałbym nawet dziewczyny. Jednak dwa miesiące temu jakoś wylądowałem w łóżku z gorącą dziewczyną i bez erekcji, co uznałem za upokarzające. Wtedy trafiłem tutaj. Krótka historia - tak, prawdopodobnie miałbym więcej zaburzeń erekcji, gdybym nie unikał seksu ze strachu przed nim.

Jeszcze raz dziękuję wszystkim, którzy podzielili się swoimi historiami / przemyśleniami / mądrością!

Ponowne uruchomienie jest ścieżką.

Przeczytaj cały blog o ponownym uruchomieniu