Trzymając się treści: odpowiedź na list Prause & Pfaus „Red Herring: Hook, Line, and Stinker” (autor: Gabe Deem)

Z pewnością nie jestem sam moje poważne obawy o Nicole Prause & Jim Pfaus ED papier (P&P). Niedawno, Medycyna seksualna - otwarty dostęp opublikował List do redakcji autorstwa Richarda A. Isenberga MD, która dokonała wielu takich samych obserwacji, jak moja krytyka.

Zgodnie ze zwyczajem, gdy publikowany jest list krytyczny dla badania, autorzy badania mieli szansę odpowiedzieć. Pretensjonalna odpowiedź Prause zatytułowana „Red Herring: Hook, Line i Stinker”Nie tylko unika argumentów Isenberga (i moich), ale zawiera kilka Nowy wprowadzenie w błąd i kilka jawnie fałszywych oświadczeń. W rzeczywistości odpowiedź Prause to niewiele więcej niż dym, lustra, bezpodstawne obelgi i kłamstwa. Na marginesie, sprawdź ten twitter convo gdzie Prause próbuje zastąpić obelgi dotyczące Isenberga za merytoryczne odpowiedzi na jego wiele ważnych zastrzeżeń:

"@DrDavidLey zdecydowanie najbardziej zabawny list, jaki miałem okazję opublikować. Zabawa, gdy pierwszy pisarz nie potrafi pisać, liczyć ani myśleć! ”

Szkoda, że ​​„dobrze się bawiła” zamiast odpowiadać na jego obawy. Wydaje się, że kręci Big Fish Story zaśmiecone fałszywymi oświadczeniami i przeinaczeniami. Odniosę się do twierdzeń Prause w kolejności jej odpowiedzi.


Brakujące tematy

Prause zaczyna się od śmiałego twierdzenia, że ​​Isenberg się mylił i że tak już rozliczone dla uczestników 280:

„Autor opisuje„ rozbieżności ”w liczbie uczestników, ale nie ma żadnych rozbieżności. Stół 1 pokazuje wszystkich 280 uczestników, w tym podpróbę z wynikami międzynarodowego wskaźnika funkcji erekcji (IIEF). ”

Jest to pierwsze z kilku fałszywych stwierdzeń Prause. Jest niezaprzeczalne, że w oryginalnym artykule istniały rozbieżności, które nadal nie zostały wyjaśnione. Na przykład, zgadnij, w jaki sposób Prause twierdzi teraz, że dostał się od uczestników 234, które dr Isenberg zaliczył do 4 w badaniach 280, całkowitych przedmiotów, które twierdziła? Prosty. Teraz twierdzi, że a Badanie 5th istnieje: Moholy i Prause (zakreślony poniżej). To jest niepublikowane badanie nie wspomniany w oryginalnym artykule Prause & Pfaus ED. Nikt nie może tego zobaczyć, więc nikt nie może tego sprawdzić ani rzucić mu wyzwania!

Ten niepublikowany artykuł, który może nigdy nie zostać przyjęty do publikacji, jest teraz bezczelnie i niewłaściwie dołączany do istniejącego artykułu, który został już opublikowany (i rzekomo recenzowany). Jak możesz opublikować badanie i powiedzieć, że jest recenzowane, skoro dane, które zawiera i na których opierają swoje twierdzenia, nie zostały recenzowane? Riddle mi to.

Oryginalny artykuł P&P ED wyraźnie stwierdza (omyłkowo), że wszystkie osoby i dane zostały wybrane z tych czterech badań (studiuj 1, studiuj 2, studiuj 3, studiuj 4):

„Wzięło w nim udział dwustu osiemdziesięciu ludzi cztery różne badania prowadzone przez pierwszego autora. Dane te zostały opublikowane lub są w trakcie przeglądu [33-36]"

Albo oryginalny papier ED jest niedokładny, albo bieżąca odpowiedź jest na 5-cie, niedopuszczalne badanie jest drobiazgowe.

Dlaczego ten tajemniczy piąty artykuł nie dodaje tematów do innych kategorii w tabeli? Spójrz poniżej jej tytułu w jej tabeli (powyżej), a zobaczysz dwa duże grube zera. Rzeczywiście bardzo podejrzany.

W każdym razie, jak wyjaśniono w mojej pierwotnej krytyce, 280 to pusta liczba, podawana tylko w nagłówkach. Artykuł P&P miał rzekomo mówić o zaburzeniach erekcji u 280 (sic) mężczyzn, a jednak tak jest zgłaszane wyniki dotyczące erekcji dla zaledwie 127 mężczyzn (IIEF). I nawet ta liczba (już znacznie niższa niż 280 w nagłówkach) nie została poparta przez 4 podstawowe badania, na których artykuł ED rzekomo opiera się. Oznacza to, że P&P może mieć twierdził, że mężczyźni z 127 (lub 133) wzięli IIEF, ale podstawowe badania wykazały tylko przedmioty 47. Ta rażąca rozbieżność nadal nie została wyjaśniona.

Jej stół ujawnia drugą sztuczkę. Prause twierdzi teraz, że mężczyźni 92 z 1 z badań 4 (Moholy i in), wziął IIEF. Pierwszy problem: to konkretne badanie nie wspomina o IIEF. Drugi, znacznie większy, problem: ta lista badań tylko mężczyźni 61 (tabela 1 pg 4). Zgadnij, że ryba 31 uciekła.

Podsumowanie nowych twierdzeń Prause:

  1. Prause przywołuje niepublikowane badanie 5th, którego nikt nie może sprawdzić, próbując zdobyć temat do 280: Moholy i Prause (w trakcie przeglądu). Ten nowy rozwój jest bezpośrednio sprzeczny z dokumentem P&P ED. Podejrzliwie, dodatkowych 52 mężczyzn nie ma nigdzie indziej w oryginalnym artykule P&P ED.
  2. Aby dostać się do ludzi 127 dla IIEF, Prause ogłasza, że ​​zaginione osoby 92 były w jakiś sposób obecne w Moholy i in. Niestety, badanie to nie wspomniało o IIEF i wymienia tylko mężczyzn 61.

Myślę, że będę musiał dodać te dwie dodatkowe rozbieżności i błędne interpretacje do ośmiu cali moja oryginalna krytyka. Nawiasem mówiąc, 1 i 2 powyżej renderują jej akapit zaczynający się od „Analiza wtórna… ”Bez znaczenia.


Każde badanie wykorzystało inną skalę podniecenia

Nagłówki dla artykułu P&P ED konsekwentnie twierdził, że używanie pornografii zwiększa sprawność seksualną. Szokująco, Jim Pfaus fałszywie twierdził w Wywiad telewizyjny że firma P&P oceniła zdolność mężczyzn do osiągnięcia erekcji w laboratorium. Pfaus również stwierdził fałszywie: „Znaleźliśmy korelację liniową z ilością pornografii, którą oglądali w domu, oraz opóźnieniami, które na przykład uzyskują montaż jest szybszy".

W rzeczywistości badanie poprosiło mężczyzn o ocenę podniecenia po obejrzeniu porno. Nie testowano żadnych erekcji ani opóźnień. Odkrycie: mężczyźni, którzy oglądali więcej porno, ocenili swoje podniecenie nieco wyżej niż mężczyźni, którzy oglądali mniej porno. To się nazywa uczulenie, a nie „lepsza wydajność”. Twierdzenia P&P, że używanie pornografii prowadzi do większego podniecenia, zależą od wszystkich czterech badań wykorzystujących tę samą skalę pobudzenia i ten sam bodziec. Żadne nie wystąpiło.

Prause próbuje wyjaśnić fakt, że żadne z jej czterech podstawowych badań nie wykorzystywało tej samej „skali pobudzenia” do oglądania pornografii. Oto, co faktycznie powiedział oryginalny dokument P&P ED:

„Mężczyźni zostali poproszeni o wskazanie ich poziomu„ podniecenia seksualnego ”w zakresie od 1 „wcale” na 9 „niezwykle”".

Jak zauważyłem Isenberg, tylko 1 4 podstawowe badania wykorzystały Skala 1 do 9. W jednym z nich stosowano skalę od 0 do 7, w jednym stosowano skalę od 1 do 7, aw jednym badaniu nie podano oceny podniecenia seksualnego. Jeszcze bardziej zagmatwany wykres podniecenia seksualnego w artykule P&P wykorzystywał skalę od 1 do 7. Dwa rażące błędy w oryginale.

Zamiast przepraszać za fałszywe stwierdzenia i błędy na wykresie oryginalnego artykułu, Prause oferuje teraz Isenbergowi lekcję na temat tego, co naukowcy mogą teoretycznie zrobić z różnymi skalami liczb:

„Autor listu złożył również fałszywe stwierdzenie statystyczne:„ Wyniki z różnych skal Likerta nie podlegają łączeniu ”. Oczywiście że są! W rzeczywistości istnieją co najmniej trzy różne metody ich łączenia ”.

Dobrze wiedzieć, ale nic nie wskazuje na to, że Prause połączył cztery różne skale pobudzenia. Podejrzewam, że tego nie zrobiła, ponieważ 1) powiedziałaby tak, 2) jedno z badań nie miało skali, więc nie można go było połączyć żadną metodą, i 3) odmówiła uznania swoich wcześniejszych błędów, więc dlaczego miałaby przyznać się do tego?


Badania Stosowane różne bodźce seksualne

Cztery podstawowe badania nie tylko różniły się skalą pobudzenia (lub ich brakiem), ale wykorzystywały różne bodźce. Dwa badania wykorzystały Film 3-minute; w jednym badaniu użyto a Film 20-sekunda; i użyto jednego badania tylko zdjęcia. Żaden badacz nie może tego zrobić i oczekiwać ważnych wyników. To dobrze ugruntowane filmy są bardziej podniecające niż zdjęcia. Szokujące jest to, że oryginalny papier P&P ED fałszywie roszczenia że wszystkie badania 4 wykorzystują filmy seksualne:

"VSS przedstawione w badaniach były wszystkie filmy."

Jak więc Prause odnosi się do tej widocznej błędu metodologicznego i fałszywego stwierdzenia jej badania? Z inne fałszywe oświadczenie lub dwa pogrubienie:

"Autor złożył również fałszywe stwierdzenie, że bodźce były różne w różnych badaniach i nie było to „kontrolowanych”. Oceniliśmy i kontrolowaliśmy bodźce, jak stwierdzono w naszym oryginalnym artykule („zgłoszone podniecenie seksualne nie różniło się pod względem długości filmu, więc dane z badań do tej analizy zostały zwinięte”, str. E4). ”

Pierwsze fałszywe stwierdzenie: nigdzie dr Isenberg nie powiedział, że bodźce „[nie były] kontrolowane”.

Drugie fałszywe stwierdzenie: Bodźce różnił się wśród badań: film 3-minutowy, film 20-drugi, zdjęcia.

„Kontrolowane przez” nie ma tu znaczenia, a Prause nie chce powiedzieć, jak w magiczny sposób udało jej się dokonać niemożliwego: kontrola dla niektórzy faceci oglądają zdjęcia, podczas gdy inni oglądali filmy porno 3-minute.


Niektórzy z badanych byli gejami

Prause rozpoczyna kolejny akapit kolejnym fałszywym stwierdzeniem:

„Wreszcie znowu wbrew temu, co twierdzi autor, w żadnym badaniu nie było „czterech gejów”.

Jedynym odniesieniem dr Isenberga do „gejów” była lista „w tym 4 gejów” w jego tabeli w badaniu Prause „Różnice w treściach afektywnych a seksualnych w wielowymiarowej analizie skalowania: perspektywa indywidualnej różnicy (2013, Prause, Moholy, Staley). Od strony 2 tego badania.

„Łącznie 157 (N=Samiec 47, transseksualista 1) studenci psychologii w wieku 18 uczestniczyli w wymianie za zaliczenie kursu. Większość z nich była heteroseksualna. Czterech mężczyzn zgłosiło homoseksualność i cztery zgłosiły biseksualność".

Czterech gejów, tak jak stwierdził dr Isenberg. Wygląda na to, że Isenberg potrafi „matematykować” wystarczająco dobrze, by wiedzieć, że 4 oznacza 4.

Dlaczego dr Isenberg umieścił w tabeli 4 gejów? To dobrze ugruntowane (i zdrowy rozsądek), że geje i hetero mają bardzo różne reakcje mózgu do heteroseksualnego porno. Włączenie gejów, tak jak to zrobiła Prause, wypacza wyniki „podniecenia seksualnego” i wynikające z tego korelacje. To podważa jej ustalenia.

In mózg badania nad uzależnieniami lub zachowaniami kompulsywnymi, ważne wyniki zależą od jednorodnych przedmiotów. Mówiąc prościej, badani muszą być tej samej płci, w podobnym wieku, w podobnym IQ i, ogólnie rzecz biorąc, wszyscy praworęczni, aby uzyskać prawidłowe wyniki. Prause ignoruje standardowe protokoły, ponieważ mężczyźni, kobiety i osoby nieheteroseksualne oglądają heteroseksualne porno. Nie możesz tego zrobić, ponieważ wiele badań potwierdza istotne różnice między mężczyznami i kobietami w odpowiedzi na obrazy seksualne (1, 2, 3, 4, 5).

To jeden z wielu powodów, dla których Prause's Badanie XENUM EEG na użytkownikach porno było ostro skrytykowany. Osoby badane różniły się (kobiety, mężczyźni, osoby heteroseksualne, osoby nieheteroseksualne), ale wszystkim pokazano to samo standardowe porno męskie i żeńskie. Już samo to unieważnia twierdzenia badania, że ​​„obala to uzależnienie od pornografii”. Należy pamiętać, że Prause już ogłosiła, że ​​zastosowała tę samą wadę (przedmioty mieszane) w „The Puzzle of Monogamous Marriage” , który po raz kolejny utrzymuje uzależnienie od pornografii. Z jej strony internetowej SPAN Lab:

Który naukowiec ogłasza na swoim twitterze i osobistej stronie internetowej, że ich pojedyncze, niepublikowane badanie „obala” całą dziedzinę badań?


Nieokreślone godziny na tydzień

Ta sekcja wymaga wyjaśnienia, ale prowadzi nas do innego wyraźnie fałszywego oświadczenia Prause. W następnym akapicie dr Isenberg wyjaśnia, że ​​P&P nie opisał w pełni godzin tygodniowo korzystania z pornografii. Innymi słowy, Prause nie powiedział, czy godziny tygodniowo odnoszą się do poprzedniego tygodnia, miesiąca czy roku, czy też kto wie.

ISENBERG: „Sam parametr dotyczący wyświetlania godzin jest słabo zdefiniowany. Nie dowiadujemy się, czy samoocena godzin odnosiła się do poprzedniego tygodnia, średniej z ostatniego roku, czy też była całkowicie pozostawiona do interpretacji podmiotowej. Czy były osoby, które wcześniej były dużymi użytkownikami, a które niedawno ograniczyły lub wyeliminowały oglądanie pornografii? W przypadku braku dobrze zdefiniowanego i spójnego odniesienia dane dotyczące wykorzystania pornografii są nie do zinterpretowania ”.

Prause odpowiada, mówiąc nam to, co już wiemy - że powiedziała „godzin na tydzień"

„Autor twierdzi, że nie opisaliśmy odpowiednio zmiennej widoku filmu erotycznego. Opisaliśmy tę zmienną w co najmniej 13 miejscach w rękopisie. („Średnia tygodniowa” w skrócie; „podana średnia liczba godzin spędzonych przez VSS w tygodniu”… ..

Ponownie, dr Isenberg chciał wiedzieć: czy pytasz tematy o „poprzedni tydzień”, czy „ostatni rok”, może „odkąd zacząłeś oglądać porno”, czy o inne ramy czasowe? Prause kończy swoją powtarzającą się dwustopniową tyradę kolejnym fałszywym stwierdzeniem:

"Pytanie było dokładnie takie, jak opisano"Ile czasu w tygodniu spędziłeś na pornografii w ciągu ostatniego miesiąca?”Z polem odpowiedzi zawierającym deskryptor„ godziny ”, dla których można wskazać niepełne godziny.”

Przeszukaj artykuł P&P ED, a nie znajdziesz takiego pytania (wspominając o minionym miesiącu).

Prause uzupełnia to fałszywe stwierdzenie dwoma akapitami, w których argumentuje, że godziny tygodniowo są odpowiednim środkiem. Dr Isenberg nie komentował jej „stosowności”. Zwrócił tylko uwagę, że danych nie można interpretować bez wiedzy, jak badani rozumieją pytanie. Ponieważ musiała złożyć fałszywe twierdzenie, aby odpowiedzieć na punkt widzenia Isenberga, być może stwierdzeniem Prause jest czerwony śledź, do którego odnosi się w swoim pompatycznym tytule.


Więcej zmiennych niż obecne godziny na tydzień

Jednym z najczęściej zadawanych pytań na forach odzyskiwania jest: „Dlaczego opracowałem PIED, skoro moi znajomi oglądają tyle (lub więcej) porno niż ja?” Zamiast tylko aktualne godzin w tygodniu wydaje się, że kombinacja zmiennych jest zaangażowana w wywołane przez porno zaburzenia erekcji. Dr Isenberg podkreśla znaczenie zbadania wielu innych zmiennych przed stwierdzeniem, jak to robią autorzy, że wywołane przez porno zaburzenia erekcji to mit (i nawet nie wspomina o nowości w oglądaniu pornografii internetowej, prawdopodobnie najważniejszym czynniku):

ISENBERG: „Co więcej, autorzy nie podają odpowiednich parametrów oglądania, takich jak całkowite wykorzystanie pornografii, wiek wystąpienia, obecność eskalacji i zakres aktywności seksualnej z partnerem, które mogą mieć wpływ na funkcjonowanie seksualne mężczyzn [11,12]".

W powyższym zdaniu dr Isenberg przytacza dwa badania jako przykłady badań, które zbadano dwa dodatkowy zmienne: cytat 11 zatrudniony „lata używania pornografii” i cytat 12 zatrudniony „wiek, w którym zaczęto używać pornografii”. Prause spędza następny akapit na atakowaniu strach na wróblemianowicie, że dr Isenberg twierdził, że oba badania oceniały każdą wymienioną przez niego zmienną. Dlaczego zamiast tego nie wyjaśniła, dlaczego nie zapytała swoich pacjentów o ważne zmienne, zanim wyciągnęła bezpodstawny wniosek, że porno nie jest winowajcą młodzieńczego zaburzenia erekcji?


Średni wynik erekcji faktycznie wskazuje ED

Podczas gdy Prause przyznaje się do tylko jednego przeoczenia, dobrze jest, że dodaje do swoich przeprosin jeszcze jedno fałszywe przedstawienie (pogrubienie):

„Uznajemy również, że stwierdziliśmy w jednym miejscu, że IIEF to„ 19-punktowa ”(str. E3) skala. W rzeczywistości skala jest skala 15-punktowa. Bardzo przepraszamy za to rażące przeoczenie, chociaż wyniki, wyniki i wnioski były trafne i wskazuje na normalną funkcję erekcji"

Jak wskazałem w mojej krytyce, P&P podał średni wynik wynoszący 21.4 na 30 dla 6-punktowego IIEF (średni wiek 23 lata). Jest to dalekie od „normalnej funkcji erekcji” u 23-latków. W rzeczywistości ten wynik wskazuje „Łagodne zaburzenia erekcji”, skłaniając się ku „umiarkowanym zaburzeniom erekcji”.


Nadal brak danych korelujących wyniki IIEF z wykorzystaniem porno

Isenberg był również zaniepokojony tym, że P&P oferuje niewystarczające dane dla ich twierdzenia, że ​​nie istnieje korelacja między wynikami IIEF a godzinami oglądanymi w tygodniu:

ISENBERG: Jeszcze bardziej niepokojące jest całkowite pominięcie wyników statystycznych dotyczących miary wyniku funkcji erekcji. Brak jakichkolwiek wyników statystycznych. Zamiast tego autorzy proszą czytelnika, aby po prostu uwierzył w ich bezpodstawne stwierdzenie, że nie ma związku między godzinami oglądania pornografii a funkcją erekcji. Biorąc pod uwagę sprzeczne twierdzenie autorów, że erekcja u partnera może w rzeczywistości ulec poprawie poprzez oglądanie pornografii, brak analizy statystycznej jest najbardziej rażący.

Red Herring pozostawia nas w tym krytycznym punkcie. Mamy przełknąć wnioski autorów „hak, linka i smród”.


Pojawiły się pytania dotyczące „mocnego” wyniku P&P

Poniższy fragment, zaczerpnięty z drugiego akapitu, twierdzi, że Isenberg nie zadał pytań o „zdecydowane” ustalenia P&P. Przeczytaj uważnie, ponieważ Prause zmienia kluczowe słowa, aby dać czytelnikowi fałszywe wrażenie:

„Nie zadawano żadnych pytań co do silnego odkrycia, że ​​im więcej mężczyzn ogląda filmy erotyczne w domu, tym silniejsze pragnienie seksualne zgłaszają ich partner. W rzeczywistości ten wynik został określony jako „prawie nowy”. ”

Rzeczywiste odkrycie? Faceci, którzy oglądali więcej porno, osiągnęli wyższe wyniki w swoim pragnieniu do mprzeszkadzać i uprawiać seks a partner. W powyższym twierdzeniu Prause pominął większą chęć do masturbacji (przypuszczalnie do pornografii) i prowadzi nas do wniosku, że kwestionariusz określał pożądanie seksualne dla „ich ”partner. Tak się nie stało. Z badania P&P ED:

„Mężczyźni zgłaszali chęć na seks a partner i pragnienie samotny seks"

Prause dodał „ich” i usunął „samotny seks”. Ponieważ sformułowanie w kwestionariuszu faktycznie brzmiało „seks z a partner ”, te kochające porno osoby równie dobrze mogłyby fantazjować o seksie ze swoją ulubioną gwiazdą porno. Podejrzewam, że wielu było, ponieważ duży procent badanych nie miał partnerów (50% w jednym badaniu podstawowym).

W rzeczywistości wyższe „pragnienie” masturbacji lub seksu może być tego dowodem uczulenie, która jest większa aktywacja obwodu nagrody i pragnienie, gdy narażone na sygnały porno. Uczulenie może być prekursorem lub dowodem uzależnienia.

Dwa niedawne badania Uniwersytetu Cambridge wykazały, że ciężcy użytkownicy porno mogą odczuwać większe pragnienie (zachcianki), ale także doświadczać problemów z erekcją z partnerem. Mózgi uczestników zapalały się po odsłonięciu pornografii, ale 60% z nich zgłosiło problemy z podnieceniem / erekcją z partnerami. Z badania w Cambridge:

„Badani z CSB zgłosili, że w wyniku nadmiernego używania materiałów o charakterze jednoznacznie seksualnym… .. doświadczyli obniżonego libido lub funkcji erekcji, szczególnie w związkach fizycznych z kobietami (chociaż nie w związku z materiałem o charakterze jednoznacznie seksualnym)”

Mówiąc prościej, nie ma podstaw do twierdzenia, że ​​większe pragnienie użytkownika porno do masturbacji i uprawiania seksu przewiduje lepszą wydajność w sypialni. Pamiętaj, średnie wyniki erekcji u osób z P&P wskazywały na zaburzenia erekcji.


Prause Tweety i posty o jej odpowiedzi

Tutaj jest Prause na początku tweeting o jej odpowiedzi na krytykę Isenberga:

„Red Herring: Hook, Line, and Stinker” Nasza zabawna, opublikowana odpowiedź na szalone twierdzenia grup anty-pornograficznych

Następnego dnia Prause publikuje to na swojej stronie internetowej laboratorium SPAN:

Niesamowity. Jak przeczytałeś powyżej, twierdzenia Isenberga są ważne, podczas gdy Prause składa fałszywe oświadczenie po fałszywym oświadczeniu. Co więcej, próbuje dodać niepublikowane badanie po fakcie w desperackiej intencji, aby sprostać jej opublikowanemu twierdzeniu, obejmującemu 280 badanych. Wyczarowuje osoby z IIEF, które nie mogą istnieć przez jej wcześniejsze przyjęcie. Następnie nazywa uro-ginekologa Isenberg „szaloną grupą anty-pornograficzną”. Zapraszam do Google jego imię. Zobaczysz, że opublikował recenzowane badania, ale nigdy nie powiedział słowa, które byłoby anty-pornograficzne. Obracaj bez zajmowania się zawartością.

Dlaczego ma Medycyna seksualna - otwarty dostęp pozwoliła Prause na opublikowanie wielu fałszywych oświadczeń zarówno w oryginalnym artykule P&P, jak i jej odpowiedzi dla Isenberga? Dlaczego pytania Isenberga nie zostały potraktowane poważnie i nie zostały udzielone profesjonalnie? Dlaczego nie ma poważnego dochodzenia w sprawie przyczyny nagłego wzrostu wskaźników zaburzeń erekcji w ciągu ostatnich kilku lat? Ceny gwałtownie wzrosły do około 30% u młodych mężczyzn.