Czy Joshua Grubbs ściąga wełnę nad naszymi oczami dzięki swoim badaniom na temat "postrzegania porno"?

wool-sheep.jpg

AKTUALIZACJA 2017: Nowe badanie ( Fernandez i in. , 2017 ) przetestowało i przeanalizowało CPUI-9, kwestionariusz rzekomego „postrzeganego uzależnienia od pornografii” opracowany przez Joshuę Grubbsa i wykazało, że nie może on dokładnie ocenić „rzeczywistego uzależnienia od pornografii” lub „postrzeganego uzależnienia od pornografii” ( Do Cyber ​​Pornography Use Inventory-9 Scores Reflect Actual Compulsivity in Internet Pornography Use? Exploring the Role of Abstinence Effort ). Stwierdzono również, że 1/3 pytań CPUI-9 powinna zostać pominięta, aby zwrócić ważne wyniki dotyczące „moralnej dezaprobaty”, „religijności” i „godzin korzystania z pornografii”. Wyniki te podnoszą istotne wątpliwości co do wniosków wyciągniętych z jakichkolwiek badań, w których zastosowano CPUI-9 lub które opierały się na badaniach, w których go zastosowano. Wiele obaw i krytyki nowego badania odzwierciedla te przedstawione w poniższej krytyce.

AKTUALIZACJA 2018: Artykuł propagandowy podszywający się pod tzw. recenzję autorstwa Grubbsa, Samuela Perry'ego, Rory'ego Reida i Joshuy Wilta – badania wskazują, że recenzja Grubbsa, Perry'ego, Wilta i Reida jest nieszczera („Problemy z pornografią spowodowane moralną niespójnością: model zintegrowany z systematycznym przeglądem i metaanalizą”) 2018.

AKTUALIZACJA SHOCKING: W 2019, autorzy Samuel Perry i Joshua Grubbs potwierdzili swoje nastawienie oparte na agendzie, kiedy oboje formalnie dołączył do sojuszników Nicole Prause oraz David Ley w próbie milczenia YourBrainOnPorn.com. Angażują się w to Perry, Grubbs i inni „eksperci” pro-porn z www.realyourbrainonporn.com nielegalne naruszenie znaku towarowego i kucanie. Czytelnik powinien to wiedzieć Twitter RealYBOP (za wyraźną zgodą ekspertów) angażuje się również w zniesławienie i nękanie Gary Wilson, Alexander Rhodes, Gabe Deem i NCOSE, Laila Mickelwait, Gail Dines, każdy inny, kto mówi o szkodach pornografii. Ponadto David Ley i dwóch innych ekspertów „RealYBOP” są teraz rekompensowane przez giganta branży pornograficznej xHamster promować swoje strony internetowe (tj. StripChat) i przekonać użytkowników, że uzależnienie od pornografii i uzależnienia od seksu to mity! Prause (kto uruchamia Twitter RealYBOP) Wydaje się, że całkiem przytulne z branżą pornograficznąi używa Twittera RealYBOP do promować przemysł pornograficzny, bronić PornHub (która zawierała filmy z pornografią dziecięcą i przemytem seksualnym) oraz atakować tych, którzy promują petycję trzymać PornHub odpowiada. Uważamy, że od „ekspertów” RealYBOP należy wymagać, aby wymieniali swoje członkostwo w RealYBOP jako „konflikt interesów” w recenzowanych publikacjach.

AKTUALIZACJA 2019: Wreszcie, Grubbs nie polegał na swoim narzędziu CPUI-9 . CPUI-9 zawiera 3 pytania dotyczące „winy i wstydu/cierpienia emocjonalnego”, które zwykle nie występują w narzędziach do pomiaru uzależnień – i które wypaczają jego wyniki, powodując, że religijni użytkownicy pornografii uzyskują wyższe wyniki, a niereligijni użytkownicy niższe niż osoby badane w standardowych narzędziach do pomiaru uzależnienia. Zamiast tego, nowe badanie Grubbsa zadało użytkownikom pornografii 2 bezpośrednie pytania typu tak/nie („ Uważam, że jestem uzależniony od pornografii internetowej .” „ Nazwałbym siebie uzależnionym od pornografii internetowej .”). W bezpośrednim przeciwieństwie do jego wcześniejszych twierdzeń, dr Grubbs i jego zespół badawczy odkryli, że przekonanie o uzależnieniu od pornografii koreluje najsilniej z dziennymi godzinami korzystania z pornografii, a nie z religijnością.

AKTUALIZACJA 2020: Bezstronny badacz Mateuz Gola nawiązał współpracę z Grubbsem. Zamiast korzystać z mocno wypaczonego kwestionariusza CPUI-9 Grubbsa, w badaniu postawiono jedno pytanie: „ Uważam, że jestem uzależniony od pornografii internetowej ”. W rezultacie zaobserwowano niewielką lub żadną korelację między religijnością a przekonaniem o uzależnieniu od pornografii. Zobacz: Model oceny problemów z pornografią wynikający z modelu niespójności moralnej (2019).



WPROWADZENIE

W licznych artykułach i publikacjach pojawiła się ostatnio nowa koncepcja: „percepcja uzależnienia od pornografii”. Jej twórcą był Joshua Grubbs, a została ona gruntownie zbadana w analizie YBOP: „Percepcja uzależnienia od pornografii internetowej a cierpienie psychiczne: badanie związków jednocześnie i w czasie” (2015) . Oto kilka nagłówków z tego badania:

  • Oglądanie porno jest OK. Wiara w uzależnienie porno nie jest
  • Postrzegane uzależnienie od porno jest bardziej szkodliwe niż samo korzystanie z pornografii
  • Przekonanie, że masz uzależnienie od pornografii, jest przyczyną problemu z twoimi porno, znaleziono badania

W tym artykule powracamy do prac Joshuy Grubbsa, który kontynuuje publikowanie artykułów na temat „postrzeganego uzależnienia od pornografii”. W komunikacie prasowym z 2015 roku Grubbs sugeruje, że samo korzystanie z pornografii nie powoduje żadnych problemów:

Wydaje się, że to nie pornografia sama w sobie jest przyczyną problemów ludzi, ale to, jak się z nią czują

„Postrzegane uzależnienie obejmuje negatywną interpretację własnego zachowania, myślenie o sobie w stylu:„ Nie mam nad tym władzy ”lub„ Jestem uzależniony i nie mogę tego kontrolować ”.

Grubbs podsumował swoje poglądy w tym niezwykłym artykule z 2016 r. w Psychology Today , twierdząc, że uzależnienie od pornografii to nic innego jak wstyd religijny.

Etykieta „uzależnionego od pornografii” od partnera, a nawet od siebie, nie ma nic wspólnego z ilością pornografii, jaką mężczyzna ogląda , twierdzi Joshua Grubbs, adiunkt psychologii na Uniwersytecie Bowling Green. Ma natomiast wiele wspólnego z religijnością i moralnym nastawieniem do seksu. Krótko mówiąc, mówi: „To motywowane wstydem”.

…Grubbs nazywa to „postrzeganym uzależnieniem od pornografii”. „ Działa ono zupełnie inaczej niż inne uzależnienia ”.

Jeśli Josuha Grubbs był dokładnie cytowany, powyższe roszczenia graniczą z propagandą, ponieważ pokażemy, że:

  1. Kwestionariusz Grubbsa ocenia tylko rzeczywiste uzależnienie od pornografii, a nie „postrzegane uzależnienie od pornografii”. To uzależnienie od pornografii „nie działa inaczej niż inne nałogi”, a Grubbs nie pokazał, że tak jest. W rzeczywistości Grubbs oparł swój kwestionariusz na (standardowych) kwestionariuszach dotyczących uzależnienia od narkotyków.
  2. W przeciwieństwie do powyższego stwierdzenia, ilość użytej pornografii jest strongly związane z wynikami w kwestionariuszu uzależnienia od porno Grubbsa (CPUI). W rzeczywistości badania Grubbsa pokazują, że uzależnienie od pornografii (sekcje CPUI 2 i 3) jest daleko jeszcze związane z ilością oglądanych porno, a nie z religijnością.
  3. Ponadto „godziny używania” nie są wiarygodną miarą (zastępcą) uzależnienia. Wcześniejsze badania wykazały, że „godziny oglądania pornografii” nie są liniowo skorelowane z wynikami lub objawami uzależnienia od pornografii. Wiele dodatkowych zmiennych użytkowania również przyczynić się do rozwoju uzależnienia od porno.

Oprócz tych oczywistych wyzwań dla twierdzenia Grubbsa, że ​​„uzależnienie od pornografii jest jedynie przejawem religijnego wstydu ”, jego model rozpada się, gdy weźmiemy pod uwagę, że:

  1. Wstyd religijny nie wywołuje zmian w mózgu, które odzwierciedlają zmiany występujące u narkomanów. Jednak jest ich 39 badania neurologiczne zgłaszanie zmian w mózgu związanych z nałogiem u kompulsywnych użytkowników porno / uzależnionych od seksu.
  2. Przeważająca liczba badań wskazuje na niższe wskaźniki kompulsywnych zachowań seksualnych i pornografii wśród osób religijnych (studiuj 1, studiuj 2, studiuj 3, studiuj 4, studiuj 5, studiuj 6, studiuj 7, studiuj 8, studiuj 9, studiuj 10, studiuj 11, studiuj 12, studiuj 13, studiuj 14, studiuj 15, studiuj 16, studiuj 17, studiuj 18, studiuj 19, studiuj 20, studiuj 21, studiuj 22, studiuj 23, studiuj 24, studiuj 25).
  3. Oznacza to, że próbka religijnych użytkowników porno Grubbsa jest nieuchronnie wypaczona (patrz poniżej). Oznacza to również, że „religijność” tak nie przewidzieć uzależnienie od porno.
  4. Wiele ateiści i agnostycy rozwijać uzależnienie od pornografii. Dwa badania 2016 dotyczące mężczyzn, którzy w ostatnim czasie używali pornografii ostatnie 6 miesięcyLub w ostatnie 3 miesięcy, zgłosił wyjątkowo wysokie wskaźniki kompulsywnego używania pornografii (28% dla obu badań).
  5. „Postrzegane uzależnienie” oczywiście nie mogło wywołać chronicznych zaburzeń erekcji, niskiego libido i anorgazmii u zdrowych młodych mężczyzn. Jeszcze liczne badania łączyć pornografię z dysfunkcjami seksualnymi i niższą satysfakcją seksualną, oraz Współczynnik ED w niewyjaśniony sposób wzrósł o 1000% u mężczyzn poniżej 40 roku życia, odkąd pornografia „tube” pojawiła się w życiu użytkowników porno.
  6. Ten Badanie 2016 dotyczące uzależnionych od pornografii osób uzależnionych od leczenia odkryłem tę religijność nie korelował z negatywnymi objawami lub wynikami na kwestionariuszu uzależnienia seksualnego.
  7. Ten Badanie 2016 dotyczące hiperseksualistów poszukujących leczenia znaleziono brak relacji między religijnym zaangażowaniem a zgłaszanymi przez siebie poziomami zachowań hiperseksualnych i powiązanych konsekwencji.

W kolejnych sekcjach zajmiemy się głównymi twierdzeniami Grubbsa, przyjrzymy się dokładniej jego danym i metodologii oraz zasugerujemy alternatywne wyjaśnienia jego twierdzenia, że ​​religijność jest związana z uzależnieniem od pornografii. Ale najpierw zacznijmy od 3 filarów, na których Grubbs buduje swoje różne dokumenty.

Aby twierdzenia Grubbsa były ważne, WSZYSTKIE z tych 3 muszą być prawdziwe i poparte faktycznymi badaniami:

1) Inwentarz Grubbsa dotyczący używania cyberpornografii (CPUI) musi oceniać „postrzegane uzależnienie od pornografii”, a nie faktyczne uzależnienie od pornografii.

  • To nie. CPUI ocenia rzeczywisty uzależnienie od pornografii, jak sam Grubbs stwierdził w swoim oryginalnym dokumencie 2010 potwierdzającym CPUI (więcej poniżej). W rzeczywistości CPUI było tylko zatwierdzony jako rzeczywisty test uzależnienia od pornografii, a nigdy jako test „postrzeganego uzależnienia”. Bez uzasadnienia naukowego, w 2013 roku Grubbs w niewytłumaczalny sposób zmienił etykietę swojego testu na uzależnienie od pornografii jako test „postrzeganego uzależnienia od pornografii”.
  • Uwaga: W badaniach Grubbsa używa wyrażenia „postrzegane uzależnienie” lub „postrzegane uzależnienie od pornografii”, aby określić całkowity wynik w jego teście CPUI (rzeczywisty test uzależnienia od pornografii). Jest to tracone w tłumaczeniu ze względu na częste powtarzanie się „postrzeganego uzależnienia” zamiast dokładnej, pozbawionej rotacji etykiety: „wynik z inwentarza wykorzystania cyber-pornografii”.

2) Grubbs musiał znaleźć małą lub żadną korelację między godzinami używania i wynikami CPUI (uzależnienie od porno).

  • Nigdy więcej. Na przykład, Grubbs i in. 2015 ujawnia silną korelację pomiędzy godzinami używania i wynikami CPUI. From p. 6 badania:

„Ponadto, średnie dzienne oglądanie pornografii w godzinach było istotnie i pozytywnie powiązane z depresją, lękiem i gniewem, a także z postrzeganym uzależnieniem [całkowity wynik CPUI].

  • Grubbsa drugie badanie 2015 zgłaszane silniejszy korelacja między wynikami CPUI a „godzinami używania pornografii” niż między wynikami CPUI a religijnością.

Jak Grubbs mógł twierdzić w Psychology Today , że uzależnienie od pornografii „ nie ma nic wspólnego z ilością oglądanych przez mężczyzn filmów porno ”, skoro jego badania ujawniają, że ilość oglądania była „znacząco i pozytywnie” skorelowana z wynikami testu CPUI?

3) Inne badania musiały wykazać, że ilość oglądanej pornografii jest liniowo skorelowana z objawami uzależnienia od pornografii lub wynikami testów uzależnienia od pornografii.

  • Oni nie. Inne zespoły badawcze odkryły, że zmienna „godziny użytkowania” nie jest liniowo skorelowana z uzależnieniem od cyberseksu (lub uzależnieniem od gier wideo). Oznacza to, że uzależnienie jest bardziej wiarygodnie przewidywane na podstawie innych zmiennych niż „godziny używania”, więc istotność twierdzeń Grubbsa jest wątpliwa, nawet jeśli jego metodologia była solidna, a twierdzenia trafne. (Nie w tym przypadku). „Godziny użytkowania” nie są wiarygodnym wskaźnikiem „uzależnienia od pornografii”, więc ani korelacje z nim, ani brak z nim korelacji nie mogą mieć tak dużego znaczenia, jakie zakłada Grubbs.

Większość nagłówków i oświadczeń wygenerowanych przez Grubbsa zależy od prawdziwości wszystkich 3 powyższych punktów. Oni nie są. Przeanalizujemy teraz te 3 filary oraz szczegóły dotyczące badań i twierdzeń Grubbsa.


CZĘŚĆ 1: Mit „postrzeganego” uzależnienia od pornografii:

Inwentarz wykorzystania pornografii cybernetycznej (CPUI): To prawdziwy test na uzależnienie.

Ważne, aby pamiętać:

  • Ilekroć Grubbs używa wyrażenia „postrzegane uzależnienie”, tak naprawdę ma na myśli całkowity wynik na jego CPUI.
  • CPUI jest podzielony na 3 sekcje, co staje się bardzo ważne później, gdy badamy, jak wyniki w każdej sekcji korelują z innymi zmiennymi, takimi jak „godziny użytkowania” i „religijność”.
  • Każde pytanie jest oceniane przy użyciu skali Likerta od 1 do 7, gdzie 1 to „wcale nie, ”A 7 jest„niezwykle".

KOMPILNOŚĆ:

1. Uważam, że jestem uzależniony od pornografii internetowej.

2. Czuję, że nie potrafię powstrzymać się od oglądania pornografii w Internecie.

3. Nawet jeśli nie chcę oglądać pornografii online, czuję do niej pociąg

EFEKTY DOSTĘPU:

4. Czasami próbuję tak ułożyć swój harmonogram, aby móc być sam i oglądać pornografię.

5. Odmówiłem wyjścia ze znajomymi lub uczestniczenia w pewnych wydarzeniach towarzyskich, aby mieć możliwość oglądania pornografii.

6. Odłożyłem ważne sprawy na bok, aby oglądać pornografię.

DYSTRYBUCJA EMOCJONALNA:

7. Odczuwam wstyd po obejrzeniu pornografii w Internecie.

8. Czuję się przygnębiony po oglądaniu pornografii online.

9. Czuję się źle po oglądaniu pornografii online.

W rzeczywistości kwestionariusz Grubbs's Cyber ​​Pornography Use Inventory (CPUI) jest bardzo podobny do wielu innych kwestionariuszy dotyczących uzależnień od narkotyków i behawioralnych. Podobnie jak inne testy uzależnień, CPUI ocenia zachowania i objawy wspólne dla wszystkich nałogów, takie jak: niezdolność do kontrolowania używania; przymus używania, chęć używania, negatywne skutki psychologiczne, społeczne i emocjonalne; i zajęcie się używaniem. W rzeczywistości tylko 1 z 9 powyższych pytań dotyczących CPUI wskazuje nawet na „postrzegane uzależnienie”.

A jednak mówi się nam, że suma punktów uzyskanych we wszystkich 9 pytaniach jest synonimem „postrzeganego uzależnienia”, a nie samego uzależnienia. Bardzo mylące, bardzo sprytne i pozbawione jakichkolwiek podstaw naukowych. Ktoś chętny na agnotologię? ( Agnotologia to badanie kulturowo uwarunkowanej ignorancji lub wątpliwości, a w szczególności publikowanie niedokładnych lub wprowadzających w błąd danych naukowych, mających na celu wprowadzenie opinii publicznej w błąd co do stanu badań w danej dziedzinie. Wielkiemu koncernowi tytoniowemu przypisuje się wynalezienie agnotologii).

Należy zauważyć, że od dziesięcioleci ugruntowane testy oceny uzależnień, zarówno chemicznych, jak i behawioralnych, opierają się na podobnych pytaniach co CPUI, aby ocenić faktyczne, a nie jedynie postrzegane , uzależnienie. Pytania 1-6 w CPUI oceniają podstawowe zachowania związane z uzależnieniem, zgodnie z modelem 4C , natomiast pytania 7-9 oceniają negatywne stany emocjonalne po korzystaniu z pornografii. Porównajmy CPUI z powszechnie stosowanym narzędziem oceny uzależnień, znanym jako „ 4C ”. Zwrócono również uwagę na pytania CPUI, które korelują z modelem 4C.

  • Compulsja do użycia (2, 3)
  • Niezdolność do Cużycie ontrol (2, 3, może 4-6 )
  • Cbredzenie do użycia (3 szczególnie, ale 1-6 można interpretować jako apetyt)
  • Cstałe stosowanie pomimo negatywnych konsekwencji (4-6, może 7-9 )

Eksperci ds. uzależnień opierają się na narzędziach diagnostycznych, takich jak skala 4C, wskazujących na uzależnienie, ponieważ neurobiolodzy w dziesięcioleciach badań podstawowych korelowali objawy tych pytań z podstawowymi zmianami w mózgu związanymi z uzależnieniem. Zobacz oświadczenie Amerykańskiego Towarzystwa Medycyny Uzależnień (American Society of Addiction Medicine) . Krótko mówiąc, CPUI Grubba to prawdziwy test uzależnienia od pornografii; nigdy nie został on zweryfikowany pod kątem „postrzeganego uzależnienia”.

Wstępne badanie 2010 Grubbs mówiło o ocenie CPUI rzeczywisty uzależnienie od porno

W swojej pierwotnej pracy z 2010 roku Grubbs walidował Inwentarz Używania Cyberpornografii (CPUI) jako kwestionariusz oceniający faktyczne uzależnienie od pornografii. Frazy „postrzegane uzależnienie” i „postrzegane uzależnienie od pornografii” nie pojawiają się w jego pracy z 2010 roku. Wręcz przeciwnie, Grubbs i in. (2010) wyraźnie stwierdzają w kilku miejscach, że CPUI ocenia faktyczne uzależnienie od pornografii:

Opisane wcześniej modele zaproponowane do zrozumienia uzależnień behawioralnych stanowiły główne założenia teoretyczne wykorzystane do stworzenia narzędzia badawczego – Inwentarza Użycia Cyberpornografii (CPUI), wzorowanego na Teście Przesiewowym Seksu w Internecie opracowanym przez Delmonico (Delmonico i Griffin, 2008). Projekt CPUI opierał się na założeniu, że zachowania uzależniające charakteryzują się niemożnością ich przerwania, znacznymi negatywnymi skutkami oraz uogólnioną obsesją na punkcie danego zachowania (Delmonico i Miller, 2003).

CPUI rzeczywiście wydaje się obiecującym narzędziem oceny uzależnienia od pornografii internetowej. Podczas gdy poprzednie narzędzia, takie jak ISST, oceniały jedynie szerokie spektrum uzależnienia od seksu online, ta skala okazała się obiecująca w ocenie uzależnienia od pornografii internetowej. Co więcej, pozycje w wcześniej wyjaśnionej skali wzorców uzależnień wydają się znajdować pewne wsparcie teoretyczne i potencjalną trafność teoretyczną w porównaniu z kryteriami diagnostycznymi dla uzależnienia od substancji psychoaktywnych i patologicznego hazardu (ICD).

Wreszcie, pięć pozycji w skali wzorców uzależnień z oryginalnej skali kompulsywności wydaje się bezpośrednio odnosić do postrzeganej lub faktycznej niezdolności jednostki do powstrzymania zachowań, w które się angażuje. Niezdolność do powstrzymania problematycznego zachowania w żadnych okolicznościach jest nie tylko ważnym kryterium diagnostycznym zarówno dla SD, jak i PG, ale może być również postrzegana jako jeden z kluczowych elementów zarówno uzależnienia, objawiającego się SD, jak i ICD (Dixon i in., 2007; Potenza, 2006). Wydaje się, że to właśnie ta niezdolność jest przyczyną zaburzenia.

W badaniu z 2013 roku Grubbs zmniejszył liczbę pytań CPUI z 32 (lub 39, lub 41) do obecnych 9 i zmienił nazwę swojego aktualnego, zweryfikowanego testu uzależnienia od pornografii na test „postrzeganego uzależnienia od pornografii” (tutaj znajduje się 41-pytaniowa wersja CPUI ). Uczynił to bez żadnego wyjaśnienia ani uzasadnienia , a w swojej pracy z 2013 roku użył 80 razy określenia „postrzegane uzależnienie”. Mimo to, Grubbs zasugerował prawdziwą naturę CPUI-9 w poniższym fragmencie pracy z 2013 roku:

„Ostatnio stwierdziliśmy, że wskaźnik CPUI-9 był silnie dodatnio powiązany z ogólnymi tendencjami hiperseksualnymi, mierzonymi za pomocą Skali Kompulsywności Seksualnej Kalichmana . Wskazuje to na wysoki stopień współzależności między kompulsywnym korzystaniem z pornografii a hiperseksualnością w szerszym ujęciu”.

Powiedzmy sobie jasno – CPUI nigdy nie został zatwierdzony jako test różnicujący faktyczne uzależnienie od pornografii od „ postrzeganego uzależnienia od pornografii ”. Oznacza to, że opinia publiczna polega jedynie na zapewnieniu Grubbsa, że ​​jego zrewidowany test potrafi odróżnić „postrzegane uzależnienie od pornografii” od „faktycznego uzależnienia od pornografii”, do którego pierwotnie zatwierdzono CPUI. Jak naukowe jest ponowne etykietowanie zatwierdzonego testu jako czegoś zupełnie innego bez potwierdzenia radykalnie zmienionego zastosowania testu?

Dlaczego Joshua Grubbs ponownie nazwał CPUI „postrzeganym” testem uzależnienia od pornografii?

Podczas gdy sam Grubbs nie twierdził, że jego test może posortować postrzeganie na podstawie rzeczywistego uzależnienia, jego użycie wprowadzającego w błąd terminu („postrzegane uzależnienie”) dla wyników na jego instrumencie CPUI-9 doprowadziło innych do wniosku, że jego instrument ma magiczną właściwość rozróżniać uzależnienie „postrzegane” od „prawdziwego”. Wyrządziło to ogromną szkodę w dziedzinie oceny uzależnienia od pornografii, ponieważ inni polegają na jego dokumentach jako dowodzie czegoś, czego nie mogą i nie mogą dostarczyć. Nie ma testu, który potrafiłby odróżnić uzależnienie „rzeczywiste” od „postrzeganego”. Samo oznaczenie go jako takiego nie może tego uczynić.

Jak do tego doszło? Nie jest niczym niezwykłym, że redaktorzy i recenzenci czasopism naukowych wymagają znacznych poprawek przed zaakceptowaniem artykułu do publikacji. Joshua Grubbs napisał w e-mailu, że recenzent jego drugiego badania CPUI-9 skłonił go i jego współautorów z badania z 2013 roku do zmiany terminologii „uzależnienia od pornografii” w CPUI-9 (ponieważ recenzent szydził z „konstruktu” uzależnienia od pornografii). Właśnie dlatego Grubbs zmienił opis testu na kwestionariusz „ postrzeganego uzależnienia od pornografii”. W istocie anonimowy recenzent/redaktor tego jednego czasopisma zainicjował niepotwierdzoną, mylącą etykietę „ postrzeganego uzależnienia od pornografii”. CPUI nigdy nie został zatwierdzony jako test różnicujący rzeczywiste uzależnienie od pornografii od „ postrzeganego uzależnienia od pornografii ”. Oto tweet Grubbsa na temat tego procesu , zawierający komentarze recenzenta:

Josh Grubbs ‏ @JoshuaGrubbsPhD

W moim pierwszym artykule na temat kompulsywnego wykorzystywania pornografii: „Ten konstrukt [uzależnienie od pornografii] jest tak samo znaczący, jak doświadczenie porwania przez kosmitów: jest bez znaczenia”.

Nicole R Prause, PhD ‏ @NicoleRPrause

Ty lub recenzent?

Josh Grubbs ‏ @JoshuaGrubbsPhD

Recenzent powiedział mi to

Josh Grubbs ‏ @JoshuaGrubbsPhD 14 lipca

W rzeczywistości, co doprowadziło mnie do mojej postrzeganej pracy uzależnień, pomyślałem o komentarzach jako o zrewidowanym fakcie.

Nie ma historycznego precedensu dla testu oceny „postrzeganego uzależnienia”

Dwa badania, które Grubbs konsekwentnie cytuje ( 1 , 2 ), aby zasugerować, że jego koncepcja „postrzeganego uzależnienia” jest ugruntowana/uzasadniona, zostały przeprowadzone na palaczach i żadne z nich nie potwierdza koncepcji „postrzeganego uzależnienia” w rozumieniu Grubbsa. Po pierwsze, żadne z badań nie sugeruje, tak jak Grubbs robi to w przypadku pornografii, że rzeczywiste uzależnienie od papierosów nie istnieje. Żadne z tych badań nie twierdziło również, że opracowało kwestionariusz, który mógłby odróżnić lub odizolować „postrzegane uzależnienie” od rzeczywistego uzależnienia. Oba badania koncentrowały się natomiast na ocenie, jak przyszły sukces w rzuceniu palenia był związany z wcześniejszymi samoocenami uzależnienia.

Nie ma kwestionariusza „postrzeganego uzależnienia” od czegokolwiek - substancji lub zachowania - w tym pornografii (niezależnie od twierdzeń Grubbsa). Istnieje dobry powód, dla którego „Google Scholar” zwraca zero wyników dla następujących „postrzeganych nałogów”:

Inni badacze przewidywalnie używają CPUI jako rzeczywisty test uzależnienia od porno

Weryfikacja rzeczywistości: inni badacze opisują CPUI jako prawdziwy kwestionariusz oceny uzależnienia od pornografii (ponieważ tak został zweryfikowany) i wykorzystują go jako taki w swoich opublikowanych badaniach:

  1. Badanie wykorzystania pornografii internetowej wśród studentów płci męskiej w kolegiach ewangelickich (2011)
  2. Kwestionariusze i skale do oceny aktywności seksualnej online: przegląd 20 lat badań (2014)
  3. Problematyczny cyberseksu: konceptualizacja, ocena i leczenie (2015)
  4. Wyjaśnienie związków między grami online, korzystaniem z Internetu, motywami picia i pornografią online (2015)
  5. Cyberpornografia: wykorzystanie czasu, postrzeganie uzależnień, funkcje seksualne i zadowolenie seksualne (2016)
  6. Badanie korelacji problematycznych zastosowań pornografii internetowej wśród studentów (2016)

W ostatnim badaniu wykorzystano dłuższą wersję Grubbs CPUI oraz kwestionariusz uzależnienia od pornografii internetowej, opracowany na podstawie kryteriów uzależnienia od gier wideo DSM-5. Poniższe wykresy przedstawiają wyniki tych samych osób w dwóch różnych kwestionariuszach uzależnienia od pornografii :

-

Nic dziwnego: bardzo podobne wyniki i dystrybucja dla Grubbs CPUI i kwestionariusza uzależnienia od porno opartego na DSM-5 naukowców. Gdyby CPUI mógł odróżnić „postrzegane uzależnienie” od „rzeczywistego uzależnienia”, wykresy i rozkłady byłyby bardzo odmienne. Oni nie są.

Sugestia: za każdym razem, gdy czytasz artykuł Grubbsa lub nagranie Grubbsa w mediach, wyeliminuj słowo „postrzegane” i zobacz, jak inaczej brzmi - i jak pasuje do innych badań dotyczących uzależnienia od pornografii. Na przykład dwa zdania ze wstępu do artykułu Grubbsa z usuniętym słowem „postrzegane”:

Uzależnienie od pornografii internetowej wiąże się z niższym poziomem dobrostanu. Ostatnie badania wykazały, że uzależnienie od pornografii jest związane z lękiem, depresją i stresem (Grubbs, Stauner, Exline, Pargament i Lindberg, 2015; Grubbs, Volk i in., 2015).

Wyeliminuj nieuzasadnione twierdzenie, że CPUI ocenia „postrzegane uzależnienie od pornografii” i mamy zupełnie inne wyniki badań i nie wprowadzamy w błąd nagłówków. Ponownie, takie rzeczywiste ustalenia dotyczące uzależnienia od pornografii związane z lękiem, depresją i stresem pokrywają się z dziesięcioleciami „rzeczywistych”, a nie „postrzeganych” badań nad uzależnieniami. Niezdolność do kontrolowania używania jest niepokojąca.


CZĘŚĆ 2: Zgłaszane korelacje? „Godziny użytkowania” i „Religijność”

W przeciwieństwie do twierdzenia Grubbsa, ilość oglądanego porno jest znacząco związana z wynikami uzależnienia od pornografii (CPUI)

Chociaż zobaczymy, że „liczba godzin korzystania” nigdy nie jest używana jako jedyny wyznacznik uzależnienia, medialne doniesienia twierdzą, że Grubbs nie znalazł związku między „liczbą godzin korzystania z pornografii” a wynikami w teście uzależnienia od pornografii (CPUI). To nieprawda. Zacznijmy od badania Grubba z 2013 roku , które (dekretem) uznało CPUI-9 za test „postrzeganego uzależnienia od pornografii”:

„Wyniki w całkowitym instrumencie CPUI-9, podskali kompulsywności i podskali wysiłków włożonych w dostęp do treści były powiązane ze zwiększonym korzystaniem z pornografii internetowej, co wskazuje, że postrzegane uzależnienie [całkowity wynik CPUI] wiąże się z większą częstotliwością korzystania”.

Pamiętaj, że „postrzegane uzależnienie” to skrót od całkowitego wyniku CPUI . Jak opisano wcześniej, badanie Grubbsa z 2015 roku wykazało dość silną korelację między liczbą godzin użytkowania a wynikami CPUI. Na stronie 6 badania:

„Ponadto, średnie dzienne oglądanie pornografii w godzinach było istotnie i pozytywnie powiązane z depresją, lękiem i gniewem, a także z postrzeganym uzależnieniem [ całkowity wynik CPUI ]”.

Innymi słowy, wbrew nagłówkom i twierdzeniom Grubbsa w prasie, łączne wyniki CPUI-9 badanych były istotnie powiązane z liczbą godzin spędzonych przed ekranem pornografii. Ale jak „średni dzienny czas spędzony przed ekranem pornografii w godzinach” ma się do religijności? Co jest bardziej skorelowane z całkowitym wynikiem CPUI-9?

Wykorzystamy dane z artykułu Grubbsa z 2015 roku („ Transgresja jako uzależnienie: religijność i moralna dezaprobata jako predyktory postrzeganego uzależnienia od pornografii ”), ponieważ zawiera on 3 oddzielne badania, a jego prowokacyjny tytuł sugeruje, że religijność jest przyczyną uzależnienia od pornografii. Tabela 2 poniżej zawiera dane z 2 oddzielnych badań . Dane te ujawniają korelacje między kilkoma zmiennymi (godziny oglądania pornografii; religijność) a wynikami CPUI (całym CPUI-9 i rozbiciem na 3 podsekcje CPUI).

Wskazówki dotyczące zrozumienia liczb w tabeli: zero oznacza brak korelacji między dwiema zmiennymi; 1.00 oznacza całkowitą korelację między dwiema zmiennymi. Im większa liczba, tym silniejsza korelacja między dwiema zmiennymi. Jeśli liczba ma znak minus , oznacza to ujemną korelację między dwiema zmiennymi. (Na przykład, istnieje ujemna korelacja między aktywnością fizyczną a chorobami serca. Zatem, mówiąc potocznie, aktywność fizyczna zmniejsza ryzyko chorób serca. Z drugiej strony, otyłość ma dodatnią korelację z chorobami serca).

Poniżej przedstawiono korelacje między całkowitymi wynikami CPUI-9 (nr 1) a „Wykorzystaniem w godzinach” (nr 5) i „Wskaźnikiem religijności (nr 6) dla dwóch badań Grubbsa:

Korelacje między całkowitymi wynikami CPUI a religijnością:

  • Badanie 1: 0.25
  • Badanie 2: 0.35
    • Średni: 0.30

Korelacje między całkowitymi wynikami CPUI a „godzinami korzystania z pornografii”:

  • Badanie 1: 0.30
  • Badanie 2: 0.32
    • Średni 0.31

Co zaskakujące, wyniki CPUI-9 mają nieco silniejszy związek z „godzinami oglądania pornografii” niż z religijnością! Mówiąc wprost, „godziny oglądania pornografii” lepiej prognozują uzależnienie od pornografii niż religijność. Jednak streszczenie badania zapewnia nas, że religijność jest „ silnie związana z postrzeganym uzależnieniem ” (wyniki CPUI). Jeśli tak jest, to „godziny oglądania pornografii” są ewidentnie również „silnie związane” z wynikami CPUI. Ciekawe, jak podkreśla się związek religijności z uzależnieniem od pornografii, podczas gdy liczba godzin oglądania jest pomijana lub ukrywana za pomocą dwuznaczności.

Nie sposób tego inaczej ująć – dane Grubbsa całkowicie przeczą jego twierdzeniom w mediach i streszczeniach jego badań. Dla przypomnienia, twierdzenia Grubbsa w tym artykule w Psychology Today :

Etykieta „pornomaniak” narzucona przez partnera, a nawet przez samego mężczyznę, nie ma nic wspólnego z ilością pornografii, jaką mężczyzna ogląda , twierdzi Joshua Grubbs, adiunkt psychologii na Uniwersytecie Bowling Green. Ma natomiast wiele wspólnego z religijnością…

W rzeczywistości jest odwrotnie: uzależnienie od pornografii jest bardziej związane z liczbą godzin spędzonych przed ekranem niż z religijnością. W następnej sekcji ujawnimy, że faktyczne „uzależnienie od pornografii”, mierzone za pomocą pytań 1–6 w teście CPUI, jest znacznie bardziej związane z liczbą godzin spędzonych przed ekranem niż z religijnością.

Badania Grubbsa pokazują to rzeczywisty uzależnienie od pornografii jest znacznie bardziej związane z „godzinami używania pornografii” niż z religijnością

Grubbs odkrył, że uzależnienie od pornografii (wynik CPUI-9) jest silniej skorelowane z „aktualną liczbą godzin korzystania z pornografii” niż z religijnością. Możesz jednak pomyśleć: „ Grubbs miał rację co do jednego twierdzenia: uzależnienie od pornografii (wyniki CPUI) jest powiązane z religijnością ”. Nie do końca. W następnej sekcji zobaczymy, dlaczego to twierdzenie nie jest tym, czym się wydaje.

Pozostając przy liczbach Grubbsa, istnieje związek między faktycznym uzależnieniem od pornografii a religijnością. Jest on jednak znacznie słabszy niż wskazano w poprzedniej sekcji. Co równie ważne, korelacja między faktycznym uzależnieniem od pornografii a „godzinami spędzonymi na oglądaniu pornografii” jest znacznie silniejsza niż wskazano w poprzedniej sekcji.

Przy bliższej analizie, pytania 1-6 kwestionariusza CPUI-9 oceniają oznaki i objawy wspólne dla wszystkich uzależnień, natomiast pytania 7-9 (Cierpienie emocjonalne) dotyczą poczucia winy, wstydu i wyrzutów sumienia. W rezultacie „ rzeczywiste uzależnienie” ściśle koresponduje z pytaniami 1-6 (Kompulsywność i próby dostępu).

Kompulsywność :

  1. Uważam, że jestem uzależniony od pornografii internetowej.
  2. Nie mogę powstrzymać korzystania z pornografii online.
  3. Nawet jeśli nie chcę oglądać pornografii w Internecie, czuję do niej ciągłość

Wysiłki na rzecz dostępu :

  1. Czasami staram się ustawić harmonogram, aby móc być sam w celu oglądania pornografii.
  2. Nie chciałem spotykać się z przyjaciółmi ani uczestniczyć w niektórych funkcjach towarzyskich, aby mieć możliwość oglądania pornografii.
  3. Odłożyłem ważne priorytety, aby oglądać pornografię.

Stres emocjonalny :

  1. Wstydzę się po obejrzeniu pornografii online.
  2. Po obejrzeniu pornografii w Internecie czuję się przygnębiona.
  3. Po obejrzeniu pornografii w Internecie czuję się niedobrze.

Najpierw przeanalizujmy korelacje między każdą z trzech podsekcji CPUI a religijnością . W poniższej tabeli trzy podsekcje CPUI są ponumerowane 2, 3 i 4, a indeks religijności ma numer 6.

Korelacja między Religiosity and Perceived Compulsivity (pytania 1-3)

  • Badanie 1: 0.25
  • Badanie 2: 0.14
    • Średni: 0.195

Korelacja między Religiosity a Access Efforts (pytania 4-6)

  • Badanie 1: 0.03
  • Badanie 2: 0.11
    • Średni: 0.07

Korelacja między religijnością a emocjonalnym cierpieniem (pytania 7-9)

  • Badanie 1: 0.32
  • Badanie 2: 0.45
    • Średni: 0.385

Kluczowym odkryciem jest to, że religijność jest silnie powiązana (39) tylko z sekcją dotyczącą cierpienia emocjonalnego w CPUI-9: pytania 7-9, która pyta użytkowników pornografii, jak się czują po obejrzeniu pornografii (wstyd, depresja, choroba). Religia jest znacznie mniej powiązana z dwiema podsekcjami (pytania 1-6), które najdokładniej oceniają faktyczne uzależnienie od pornografii: kompulsywność (195) i wysiłki dostępu (07) . Mówiąc prościej: pytania dotyczące wstydu i winy (7-9) silnie zawyżają całkowite wyniki CPUI dla osób religijnych. Usuń 3 pytania dotyczące wstydu, a korelacja między religijnością a CPUI spada do zaledwie 0.13.

Analizując pytania CPUI dotyczące faktycznego uzależnienia, widać wyraźnie, że trzy pytania 4–6 z sekcji „Wysiłki w dążeniu do celu” oceniają główne kryteria uzależnienia : „Niezdolność do zaprzestania pomimo poważnych negatywnych konsekwencji”. Kompulsywne używanie jest cechą charakterystyczną uzależnienia.

Natomiast pytanie nr 1 w sekcji poświęconej kompulsywności opiera się na subiektywnej interpretacji („Czy czuję się uzależniony?”).

Wróćmy teraz do pytań 4-6 z Access Efforts, które oceniają konkretne zachowania, a nie przekonania czy uczucia. Kluczowy wniosek: istnieje niezwykle słaba korelacja między religijnością a trzema pytaniami Access Efforts (tylko 0.07). Podsumowując, religijność ma bardzo niewielki związek z faktycznym uzależnieniem od pornografii. (Właściwie istnieją powody, by sądzić, że nie ma praktycznie żadnego związku, jak zobaczymy w następnej sekcji).

Następnie przeanalizujmy korelacje między każdą z trzech podsekcji CPUI a sekcją „Godziny korzystania z pornografii”. W poniższej tabeli trzy podsekcje CPUI są ponumerowane 2, 3 i 4, a sekcja „Korzystanie z [pornografii] w godzinach” ma numer 5.

Korelacja między „ [pornograficznym] korzystaniem w godzinach ” a postrzeganą kompulsywnością (pytania 1–3)

  • Badanie 1: 0.25
  • Badanie 2: 0.32
    • Średni: 0.29

Korelacja między „ [pornografią] w godzinach ” a wysiłkami na rzecz dostępu (pytania 4–6)

  • Badanie 1: 0.39
  • Badanie 2: 0.49
    • Średni: 0.44

Korelacja między „ [pornograficznym] korzystaniem w godzinach ” a stresem emocjonalnym (pytania 7–9)

  • Badanie 1: 0.17
  • Badanie 2: 0.04
    • Średni: 0.10

To jest dokładne przeciwieństwo tego, co widzieliśmy w przypadku religijności. „ [Porn] Use In Hours ” koreluje bardzo silnie z pytaniami CPUI (1-6) , które, ponownie, najdokładniej oceniają faktyczne uzależnienie od pornografii ( 0.365 ). Co ważniejsze, „ [Porn] Use In Hours ” koreluje jeszcze silniej z podstawowymi pytaniami CPUI dotyczącymi uzależnienia 4-6 (0.44). Oznacza to, że faktyczne uzależnienie od pornografii (oceniane na podstawie zachowań) jest ściśle związane z tym, ile pornografii ogląda dana osoba.

Z drugiej strony, „ [Porn] Use In Hours ” jest słabo powiązane ( 0.10 ) z pytaniami „Emotional Distress” (7-9). Te 3 pytania pytają użytkowników pornografii, jak się czują po obejrzeniu pornografii (wstyd, depresja, choroba). Podsumowując, faktyczne uzależnienie od pornografii (1-6) jest silnie powiązane z ilością oglądanego porno, natomiast wstyd i poczucie winy (7-9) nie. Innymi słowy, uzależnienie od pornografii ma wiele wspólnego z tym, ile pornografii jest oglądane, a bardzo mało ze wstydem (religijnym lub innym).

Podsumowanie faktycznych ustaleń Grubbsa

  1. Cena produktu z VAT: Wyniki CPUI-9 były lepiej skorelowane z „[Porn] Użyj w godzinach”Niż z religijnością. To stwierdzenie bezpośrednio zaprzecza twierdzeniom medialnym Joshuy Grubbsa.
  2. Usunięcie trzech pytań dotyczących „stresu emocjonalnego” prowadzi do jeszcze silniejszego związku między „[Porn] Użyj w godzinach" i rzeczywisty uzależnienie od porno według oceny 1-6.
  3. Usunięcie trzech pytań dotyczących cierpienia emocjonalnego (które oceniają wstyd i poczucie winy) prowadzi do znacznie słabszego związku między religijnością a rzeczywisty uzależnienie od porno według oceny 1-6.
  4. Istnieje bardzo silny związek między „godzinami korzystania z pornografii” a podstawowe zachowania uzależnień zgodnie z oceną w pytaniach 4-6 „Starania o dostęp”. Mówiąc prościej: uzależnienie od pornografii jest bardzo silnie związane z ilością oglądanych pornografii.
  5. Związek między „religijnością” a podstawowymi zachowaniami związanymi z uzależnieniem (pytania 4-6 Access Efforts) praktycznie nie istnieje (0.07). Mówiąc wprost: zachowania związane z uzależnieniami, zamiast religijności, przewiduj uzależnienie od porno. Religijność nie ma nic wspólnego z uzależnieniem od porno.  

Oto, jak mógł wyglądać dokładniejszy wniosek z badania Grubbsa:

Rzeczywiste uzależnienie od pornografii jest silnie związane z godzinami korzystania z pornografii i bardzo słabo związane z religijnością. Godziny korzystania z pornografii są znacznie lepszym wskaźnikiem rzeczywistego uzależnienia od pornografii niż religijność. Nie wiadomo, dlaczego religijność ma jakikolwiek związek z uzależnieniem od pornografii. Może to być wynikiem przekrzywionej próbki. W porównaniu z osobami niereligijnymi znacznie mniejszy odsetek osób religijnych regularnie ogląda pornografię. Być może ta wypaczona próbka „użytkowników religijnej pornografii” obejmuje znacznie wyższy odsetek osób z istniejącymi wcześniej schorzeniami (OCD, ADHD, depresja, choroba afektywna dwubiegunowa itp.) Lub wpływami rodzinnymi / genetycznymi powszechnie związanymi z uzależnieniem.

Wreszcie, niedawne badanie (przeprowadzone przez zespół inny niż Grubbs) zbadało związki między korzystaniem z pornografii a satysfakcją/funkcjonowaniem seksualnym, wykorzystując kwestionariusz CPUI-9. Badanie wykazało, że ilość oglądanej pornografii była silnie związana z odpowiedziami na pytania 1-6 ( 0.50 ), ale w ogóle nie była związana z odpowiedziami na pytania 7-9 ( 0.03 ). Oznacza to, że ilość oglądanej pornografii jest bardzo silnym czynnikiem w rozwoju uzależnienia od pornografii. Z drugiej strony, wstyd i poczucie winy nie były związane z korzystaniem z pornografii i nie miały nic wspólnego z uzależnieniem od pornografii.

Badania rozpoznają tę liczbę zastosowań pornograficznych nie jest liniowo związane z uzależnieniem od porno

Jak wyjaśniono powyżej, ilość używanej pornografii jest znacznie bardziej związana z rzeczywistym uzależnieniem od pornografii niż z religijnością. To powiedziawszy, musimy odnieść się do insynuacji Grubbsa, że ​​godziny korzystania z pornografii są synonimem „prawdziwego uzależnienia od pornografii”. Oznacza to, że zakres „prawdziwego uzależnienia od pornografii” najlepiej wskazywać po prostu na podstawie „aktualnych godzin oglądania pornografii w Internecie”, a nie na podstawie standardowych testów uzależnienia od pornografii lub objawów wywołanych przez pornografię.

Luka w podstawach tego autora, przez którą można by przejechać ciężarówką, polega na tym, że badania nad pornografią internetową i uzależnieniami od Internetu ( 1 , 2 , 3 , 4 , 5 , 6 , 7 , 8 , 9 ) wykazały , że podtypy uzależnienia od Internetu nie korelują liniowo z liczbą godzin użytkowania . W rzeczywistości zmienna „liczba godzin użytkowania” jest mało wiarygodną miarą uzależnienia. Ugruntowane narzędzia oceny uzależnienia oceniają uzależnienie, wykorzystując wiele innych, bardziej wiarygodnych czynników (takich jak te wymienione w pierwszych dwóch sekcjach CPUI). Poniższe badania dotyczące uzależnienia od cyberseksu, pominięte przez Grubbsa, wykazują niewielką zależność między liczbą godzin a oznakami uzależnienia:

1) Oglądanie pornografii w internecie: rola wskaźników pobudzenia seksualnego i objawów psychologiczno-psychiatrycznych nadmiernego korzystania z internetowych serwisów seksualnych (2011)

„Wyniki wskazują, że zgłaszane przez samych uczestników problemy w życiu codziennym związane z aktywnością seksualną online były przewidywane na podstawie subiektywnych ocen pobudzenia seksualnego związanego z materiałami pornograficznymi, ogólnego nasilenia objawów psychologicznych oraz liczby aplikacji seksualnych używanych podczas codziennego korzystania z internetowych serwisów seksualnych, podczas gdy czas spędzany na internetowych serwisach seksualnych (w minutach dziennie) nie przyczynił się znacząco do wyjaśnienia wariancji w wynikach testu uzależnienia od Internetu (IATsex). Dostrzegamy pewne podobieństwa między mechanizmami poznawczymi i mózgowymi potencjalnie przyczyniającymi się do utrzymywania nadmiernego cyberseksu a mechanizmami opisanymi u osób uzależnionych od substancji psychoaktywnych”.

2) Pobudliwość seksualna i dysfunkcyjne radzenie sobie z nią determinują uzależnienie od cyberseksu u mężczyzn homoseksualnych (2015)

„Ostatnie badania wykazały związek między nasileniem uzależnienia od cyberseksu (CA) a wskaźnikami pobudzenia seksualnego oraz że radzenie sobie poprzez zachowania seksualne pośredniczyło w relacji między pobudzeniem seksualnym a objawami CA. Wyniki wykazały silną korelację między objawami CA a wskaźnikami pobudzenia seksualnego i pobudzenia seksualnego, radzeniem sobie poprzez zachowania seksualne oraz objawami psychologicznymi. Uzależnienie od cyberseksu nie było związane z zachowaniami seksualnymi offline i tygodniowym czasem uprawiania cyberseksu .”

3) Co ma znaczenie: ilość czy jakość korzystania z pornografii? Psychologiczne i behawioralne czynniki poszukiwania leczenia problematycznego korzystania z pornografii (2016)

Według naszej wiedzy, niniejsze badanie jest pierwszym bezpośrednim badaniem związków między częstotliwością korzystania z pornografii a rzeczywistym zachowaniem osób poszukujących leczenia problematycznego korzystania z pornografii (mierzonym jako wizyty u psychologa, psychiatry lub seksuologa). Nasze wyniki wskazują, że przyszłe badania i leczenie w tej dziedzinie powinny koncentrować się bardziej na wpływie korzystania z pornografii na życie jednostki (jej jakość), a nie na samej częstotliwości (ilość), ponieważ negatywne objawy związane z korzystaniem z pornografii (a nie częstotliwość) są najważniejszym predyktorem zachowań związanych z poszukiwaniem leczenia.

Związek między PU a objawami negatywnymi był istotny i mediowany przez samodeklarowaną, subiektywną religijność (słaba, częściowa mediacja) wśród osób niepoddających się leczeniu. Wśród osób poszukujących leczenia religijność nie jest związana z objawami negatywnymi.

4) Badanie korelatów problematycznego korzystania z pornografii internetowej wśród studentów (2016)

Wyższe wyniki w zakresie uzależnienia od pornografii internetowej korelowały z codziennym lub częstszym korzystaniem z niej. Wyniki wskazują jednak, że nie ma bezpośredniego związku między ilością i częstotliwością korzystania z pornografii a trudnościami z lękiem, depresją oraz zadowoleniem z życia i relacji . Istotne korelacje z wysokimi wynikami w zakresie uzależnienia od pornografii internetowej obejmowały wczesny pierwszy kontakt z pornografią internetową, uzależnienie od gier wideo oraz płeć męską. Chociaż w literaturze udokumentowano pewne pozytywne skutki korzystania z pornografii internetowej, nasze wyniki nie wskazują na poprawę funkcjonowania psychospołecznego u osób korzystających z pornografii internetowej w umiarkowanym lub okazjonalnym stopniu.

5) Oglądanie pornografii w Internecie: dla kogo jest to problematyczne, jak i dlaczego? (2009)

W niniejszym badaniu zbadano rozpowszechnienie problematycznego oglądania pornografii internetowej, jej istotę oraz procesy psychologiczne leżące u podstaw tego problemu w grupie 84 mężczyzn w wieku studenckim, wykorzystując anonimową ankietę internetową. Stwierdzono, że około 20–60% badanych, którzy oglądają pornografię, uważa ją za problematyczną, w zależności od dziedziny zainteresowań. W badaniu tym częstotliwość oglądania nie była czynnikiem prognozującym poziom doświadczanych problemów.

Tak więc, już na samym początku, badanie to i jego twierdzenia są nietrafione, ponieważ wnioski opierają się na przyrównaniu aktualnej liczby godzin użytkowania do poziomu uzależnienia/problemów/cierpienia zgłaszanego przez osoby badane jako wiarygodnej miary uzależnienia.

Dlaczego specjaliści od uzależnień nie polegają wyłącznie na godzinach używania?

Wyobraź sobie, że próbujesz ocenić obecność uzależnienia, po prostu pytając: „Ile godzin obecnie spędzasz na jedzeniu (uzależnienie od jedzenia)?” lub „Ile godzin spędzasz na grach hazardowych (dodatek do hazardu)?” lub „Ile godzin spędzasz na piciu (alkoholizm)?” Aby pokazać, jak problematyczne byłyby „godziny używania” jako wskaźnik uzależnienia, rozważmy alkohol jako przykład:

  1. Pewien rok temu włoski mężczyzna ma tradycję picia każdej nocy wina 45 z kolacją. Jego posiłek jest z jego dalszej rodziny i zajmuje 2 godzin do zakończenia (dużo yakking). Pije więc 3 godziny na dobę, 3 godzinę na tydzień.
  2. 25-letni pracownik fabryki pije tylko w weekendy, ale pije w piątek i sobotę, aż do utraty przytomności lub choroby. Żałuje swoich czynów i chce przestać, ale nie może, prowadzi pijany, wdaje się w bójki, jest agresywny seksualnie itp. Następnie spędza całą niedzielę na regeneracji i czuje się jak gówno aż do środy. Jednak pił tylko 8 godzin tygodniowo.

Który pijący ma problem? Jak pomocne jest stosowanie „godzin użytkowania” w przypadku uzależnienia od hazardu? Weź tych dwóch hazardzistów;

  1. Emerytowany nauczyciel podstawówki, który mieszka w Las Vegas. Ona i jej trójka jej przyjaciół regularnie spędzają popołudnia w dni powszednie na striptizie, grając na niklowych automatach do gier i pokera wideo w różnych kasynach dla niepalących. Potem zwykle jedzą kolację w CircusCircus w formie bufetu za 9.99 $. Całkowite straty mogą sięgać nawet 5.00 USD, ale często osiągają równowagę. Łączny czas w tygodniu - 25 godzin.
  2. 43-letni elektryk z trojgiem nastoletnich dzieci, który obecnie mieszka sam w obskurnym motelu. Obstawianie kucyków doprowadziło do rozwodów, utraty pracy, bankructwa, niezdolności do płacenia alimentów i utraty prawa do odwiedzin. Chociaż odwiedza tor tylko 3 razy w tygodniu, za każdym razem około 3 godzin, jego kompulsywny hazard zrujnował mu życie. Nie może przestać i rozważa samobójstwo. Łączny czas uprawiania hazardu w tygodniu - 2 godzin.

Ale zastanawiasz się, czy ilość zażywanych narkotyków musi odpowiadać poziomowi uzależnienia? Niekoniecznie. Na przykład miliony Amerykanów cierpiących na przewlekły ból regularnie zażywają opioidy na receptę (Vicodin, Oxycontin). Ich mózgi i tkanki stały się od nich fizycznie uzależnione, a natychmiastowe zaprzestanie ich zażywania może spowodować poważne objawy odstawienia. Jednak bardzo niewielu pacjentów z przewlekłym bólem jest uzależnionych. Uzależnienie obejmuje wiele dobrze zidentyfikowanych zmian w mózgu, które prowadzą do objawów i symptomów, które eksperci uznają za uzależnienie. (Jeśli rozróżnienie jest niejasne, polecam to proste wyjaśnienie NIDA). Zdecydowana większość pacjentów z przewlekłym bólem chętnie porzuciłaby narkotyki w zamian za życie wolne od wyniszczającego bólu. To zupełnie inna sytuacja niż w przypadku prawdziwych opioidowców, którzy często ryzykują wszystko, aby kontynuować swoje uzależnienie.

Ani „bieżąca liczba godzin użytkowania”, ani „ilość używanej substancji” same w sobie nie dadzą nam jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, kto jest uzależniony, a kto nie. Istnieje powód, dla którego „ciągłe używanie pomimo poważnych negatywnych konsekwencji” pomaga ekspertom zdefiniować uzależnienie, a „bieżąca liczba godzin użytkowania” nie. Warto pamiętać, że trzy pytania CPUI dotyczące „wysiłków w dostępie” oceniały „niezdolność do zaprzestania pomimo poważnych negatywnych konsekwencji”. W danych Grubbsa te pytania były najsilniejszymi predyktorami faktycznego uzależnienia od pornografii.

Podsumowanie: twierdzenia Grubbsa opierają się na założeniu, że „bieżące godziny korzystania” są jedynym słusznym kryterium prawdziwego uzależnienia. Nie są. Nawet gdyby godziny korzystania były wskaźnikiem uzależnienia, pełne badania Grubbsa ujawniają, że „bieżące godziny korzystania z pornografii” są silnie powiązane z całkowitymi wynikami w teście CPUI-9 (tj. „postrzeganym” uzależnieniem). Co ważniejsze, „godziny korzystania z pornografii” są znacznie bardziej powiązane z faktycznym uzależnieniem od pornografii (pytania 1-6 w teście CPUI) niż z religijnością. Zatem wnioski Grubbsa są zarówno nieprawdziwe, jak i nieoparte na istniejących badaniach nad uzależnieniami.

„Aktualne godziny korzystania z pornografii” pomija wiele zmiennych

Drugi problem metodologiczny polega na tym, że Grubbs ocenił użycie pornografii, pytając badanych o „aktualne godziny korzystania z pornografii”. To pytanie jest niepokojąco niejasne. W jakim okresie? Ktoś może pomyśleć „Ile użyłem wczoraj?” kolejne „w ciągu ostatniego tygodnia?” lub „średnio odkąd zdecydowałem się rzucić oglądanie z powodu niepożądanych efektów?” Rezultatem są dane, które nie są porównywalne i nie mogą być analizowane w celu wyciągnięcia wiarygodnych wniosków, nie mówiąc już o ogromnych, niepopartych wnioskach, jakie wyciąga Grubbs.

Co ważniejsze, pytanie „obecne wykorzystanie pornografii”, na którym opierają się wnioski z badania, nie dotyczy kluczowych zmiennych związanych z używaniem pornografii: rozpoczęło się używanie pornografii: rozpoczęło się używanie wieku, lata użytkowania, czy użytkownik przeszedł do nowych gatunków pornografii, czy rozwinął nieoczekiwane fetysze porno. , stosunek wytrysku z pornografią do wytrysku bez niego, ilość seksu z prawdziwym partnerem i tak dalej. Te pytania prawdopodobnie bardziej nas oświecą, jeśli chodzi o to, kto naprawdę ma problem z używaniem pornografii, niż po prostu „aktualne godziny użytkowania”.


SEKCJA X: Czy religia ma związek z rzeczywistym uzależnieniem od porno?

Wprowadzenie: Anegdotyczne dane od seksuologów sugerują, że istnieją klienci, którzy czują się uzależnieni od pornografii, ale oglądają ją tylko okazjonalnie. Możliwe, że niektórzy z tych klientów są religijni i odczuwają poczucie winy i wstydu związane z okazjonalnym korzystaniem z pornografii. Czy osoby te cierpią jedynie na „pozorne uzależnienie”, a nie rzeczywiste uzależnienie od pornografii? Być może. Mimo to, osoby te chcą przestać, ale nadal korzystają z pornografii. Niezależnie od tego, czy ci „okazjonalni użytkownicy pornografii” są rzeczywiście uzależnieni, czy tylko odczuwają poczucie winy i wstydu, jedno jest pewne: Grubbs CPUI nie potrafi odróżnić „pozornego uzależnienia” od faktycznego uzależnienia u tych osób ani u nikogo innego.

Jedna trzecia pytań CPUI ocenia skruchę i wstyd, co daje wyższe wyniki dla osób religijnych

Ponieważ ostatnie 3 z 9 pytań CPUI oceniają poczucie winy, wstydu i wyrzutów sumienia, wyniki CPUI użytkowników religijnego porno są zwykle wypaczane w górę. Na przykład, jeśli ateista i pobożny chrześcijanin mają identyczne wyniki w pytaniach 1-6 CPUI, jest prawie pewne, że chrześcijanin otrzyma znacznie wyższe wyniki CPUI-9, po dodaniu pytań 7-9.

  1. Wstydzę się po obejrzeniu pornografii online.
  2. Po obejrzeniu pornografii w Internecie czuję się przygnębiona.
  3. Po obejrzeniu pornografii w Internecie czuję się niedobrze.

Grubbs odkrył, że religijni użytkownicy pornografii mogą odczuwać większe poczucie winy z powodu korzystania z niej (pytania 7-9), ale nie są bardziej uzależnieni (pytania 4-6).

Ostatecznie, z badań Grubbsa możemy wywnioskować jedynie, że niektórzy religijni użytkownicy pornografii odczuwają żal i wstyd. Nic dziwnego. Ponieważ znacznie niższy odsetek osób religijnych korzysta z pornografii, odkrycia Grubbsa nie mówią nam nic o ludziach religijnych jako całości. Kluczowy punkt: Grubbs posługuje się niespójną próbą osób religijnych – mniejszością korzystającą z pornografii – aby twierdzić, że uzależnienie od pornografii jest związane z religijnością.

Należy zauważyć, że kwestionariusze oceny innych rodzajów uzależnień rzadko zawierają pytania o poczucie winy i wstydu. Z pewnością żaden z nich nie uwzględnia w jednej trzeciej swoich kwestionariuszy poczucia winy i wstydu. Na przykład kryteria DSM-5 dotyczące zaburzeń związanych z używaniem alkoholu zawierają 11 pytań . Jednak żadne z nich nie ocenia wyrzutów sumienia ani poczucia winy po ciągach alkoholowych. Kwestionariusz uzależnienia od hazardu DSM-5 również nie zawiera ani jednego pytania o wyrzuty sumienia, poczucie winy lub wstydu. Przeciwnie, oba te kwestionariusze uzależnień DSM-5 kładą nacisk na zachowania dysfunkcyjne , podobnie jak pytania 4-6 w CPUI-9:

  1. Czasami staram się ustawić harmonogram, aby móc być sam w celu oglądania pornografii.
  2. Nie chciałem spotykać się z przyjaciółmi ani uczestniczyć w niektórych funkcjach towarzyskich, aby mieć możliwość oglądania pornografii.
  3. Odłożyłem ważne priorytety, aby oglądać pornografię.

Pamiętaj, że pytania 4-6 w teście CPUI są znacznie bardziej powiązane z aktualną „liczbą godzin korzystania z pornografii” niż jakikolwiek inny czynnik (0.44) . Oznacza to, że „liczba godzin korzystania” jest zdecydowanie najsilniejszym predyktorem faktycznego uzależnienia od pornografii w danych Grubbsa. Z drugiej strony, pytania 4-6 miały bardzo słaby związek z „religijnością” (0.07) . Oznacza to, że religijność nie jest faktycznie związana z uzależnieniem od pornografii. Bardzo niewielki związek między religijnością a faktycznym uzależnieniem od pornografii prawdopodobnie lepiej wyjaśnia skośna próba Grubbsa i inne czynniki omówione poniżej.

Religijność NIE przewiduje uzależnienia od pornografii. Nawet odrobinę.

W Sekcji 2 wskazaliśmy, że „liczba godzin korzystania z pornografii” była bardziej związana z całkowitymi wynikami w teście CPUI-9 niż religijność. Lub, jak ująłby to badacz: „liczba godzin korzystania z pornografii” przewidywała uzależnienie od pornografii nieco lepiej niż religijność. Zwróciliśmy również uwagę, że korelacja między faktycznym uzależnieniem od pornografii (pytania 4-6 w teście CPUI) a religijnością wyniosła średnio 0,07 , podczas gdy korelacja między faktycznym uzależnieniem od pornografii (pytania 4-6 w teście CPUI) a „liczbą godzin korzystania z pornografii” wyniosła 0.44. Innymi słowy: „liczba godzin korzystania z pornografii” przewidywała uzależnienie od pornografii o ponad 600% silniej niż religijność.

Mimo to Grubbs nadal wskazuje na słabą, dodatnią korelację między religijnością a odpowiedziami na pytania 4-6 dotyczące uzależnienia ( 0.07 ). Czy zatem Grubbs ma rację, twierdząc, że religijność jest predyktorem uzależnienia od pornografii? Nie, religijność nie jest predyktorem uzależnienia od pornografii. Wręcz przeciwnie. Osoby religijne znacznie rzadziej korzystają z pornografii, a tym samym rzadziej uzależniają się od niej.

Studia Grubbsa nie używali przekroju religijnych osób. Zamiast tego kwestionowano tylko obecnych użytkowników pornografii (religijnych lub niereligijnych). Przeważająca liczba badań wskazuje na znacznie niższy poziom wykorzystania pornografii wśród osób religijnych w porównaniu z osobami niereligijnymi (studiuj 1, studiuj 2, studiuj 3, studiuj 4, studiuj 5, studiuj 6, studiuj 7, studiuj 8, studiuj 9, studiuj 10, studiuj 11, studiuj 12, studiuj 13, studiuj 14, studiuj 15, studiuj 16, studiuj 17, studiuj 18, studiuj 19, studiuj 20, studiuj 21, studiuj 22, studiuj 24)

Próba Grubbsa, obejmująca religijnych użytkowników pornografii, jest zatem przesunięta w stronę niewielkiego odsetka religijnych mężczyzn korzystających z pornografii. Mówiąc prościej, religijność chroni przed uzależnieniem od pornografii.

Jako przykład podano badanie z 2011 r. ( The Cyber ​​Pornography Use Inventory: Comparing a Religious and Secular Sample ), w którym podano odsetek religijnych i świeckich studentów, którzy oglądali pornografię przynajmniej raz w tygodniu :

  • Świecki: 54%
  • Religijny: 19%

Kolejne badanie przeprowadzone na religijnych mężczyznach w wieku studenckim ( uważam, że to błędne, ale nadal to robię – Porównanie religijnych młodych mężczyzn korzystających z pornografii i niekorzystających z niej, 2010 ) wykazało, że:

  • 65% religijnych młodych mężczyzn zgłosiło brak oglądania pornografii w ciągu ostatnich 12 miesięcy
  • 8.6% zgłosiło wyświetlanie dwóch lub trzech dni w miesiącu
  • 8.6% zgłosiło oglądanie codziennie lub co drugi dzień

Z kolei badania przekrojowe mężczyzn w wieku studenckim wykazują stosunkowo wysoki wskaźnik oglądania pornografii ( USA – 2008 : 87%, Chiny – 2012 : 86%, Holandia – 2013 (wiek 16 lat) – 73%). Krótko mówiąc, biorąc pod uwagę, że zdecydowana większość religijnych mężczyzn w wieku studenckim rzadko ogląda pornografię, docelowa próba Grubbsa, obejmująca „religijnych użytkowników pornografii”, jest dość skośna, podczas gdy jego próba obejmująca „świeckich użytkowników pornografii” jest dość reprezentatywna.

Teraz zwracamy się do kilku powodów, dla których użytkownicy pornografii religijnej mogą uzyskiwać wyższe oceny ankiet na temat uzależnienia od pornografii.

# 1) Religijni użytkownicy porno prawdopodobnie mają wyższy wskaźnik wcześniej istniejących warunków

Biorąc pod uwagę, że zdecydowana większość religijnych mężczyzn w wieku studenckim rzadko ogląda pornografię, próby „religijnych użytkowników pornografii” wybrane przez Grubbsa , Leonhardta i in. stanowiły niewielką mniejszość populacji religijnej. Natomiast próby „świeckich użytkowników pornografii” zazwyczaj stanowią większość populacji niereligijnej.

Większość młodych użytkowników pornografii religijnej twierdzi, że wolałaby nie oglądać pornografii (100% w tym badaniu ). Dlaczego więc to robią? Jest niezwykle prawdopodobne, że niereprezentatywna próba „użytkowników pornografii religijnej” zawiera znacznie wyższy odsetek całej populacji, która zmaga się z chorobami współistniejącymi lub wcześniej istniejącymi. Schorzenia te często występują u osób uzależnionych (np. OCD, depresja, lęk, fobia społeczna, ADHD, rodzinne historie uzależnień, traumy w dzieciństwie lub wykorzystywanie seksualne, inne uzależnienia itp.).

Ten czynnik sam w sobie może wyjaśnić, dlaczego religijni użytkownicy pornografii, jako grupa, uzyskują nieco wyższe wyniki w kwestionariuszu uzależnienia od pornografii Grubbsa. Hipoteza ta jest wspierana przez badania dotyczące osób uzależnionych od pornografii/seksu poszukujących leczenia (których moglibyśmy oczekiwać, że będą pochodzić nieproporcjonalnie z tej samej upośledzonej grupy). Osoby poszukujące leczenia nie wykazują związku między religijnością a pomiarami uzależnienia i religijności ( badanie 1 z 2016 r. , badanie 2 z 2016 r .). Gdyby wnioski Grubbsa były trafne, z pewnością zobaczylibyśmy nieproporcjonalnie dużą liczbę religijnych użytkowników pornografii poszukujących leczenia. Hipoteza ta jest wspierana przez badania dotyczące osób uzależnionych od pornografii/seksu poszukujących leczenia, które nie wykazują związku między religijnością a pomiarami uzależnienia i religijności ( badanie 1 z 2016 r. , badanie 2 z 2016 r .).

# 2) Przy wysokim poziomie wykorzystania pornografii osoby religijne powracają do praktyk religijnych, a religia staje się ważniejsza

Badanie z 2016 roku dotyczące religijnych użytkowników pornografii ujawniło nietypowe odkrycie, które samo w sobie mogłoby wyjaśnić niewielką korelację Grubbsa między faktycznym uzależnieniem od pornografii a religijnością. Związek między korzystaniem z pornografii a religijnością jest krzywoliniowy. Wraz ze wzrostem korzystania z pornografii, praktyki religijne i znaczenie religii maleją – do pewnego stopnia. Jednak gdy osoba religijna zaczyna korzystać z pornografii raz lub dwa razy w tygodniu, ten schemat się odwraca: użytkownik pornografii zaczyna częściej uczęszczać do kościoła, a znaczenie religii w jego życiu wzrasta. Fragment badania:

„Jednak wpływ wcześniejszego wykorzystania pornografii na późniejszą frekwencję na nabożeństwach i modlitwę był krzywoliniowy: frekwencja na nabożeństwach i modlitwa spadają do pewnego punktu, a następnie rosną przy wyższych poziomach oglądania pornografii”

Ten wykres, zaczerpnięty z tego badania, porównuje religijną obsługę frekwencji z ilością użytej pornografii:

Wydaje się prawdopodobne, że w miarę jak korzystanie z pornografii przez osoby religijne wymyka się spod kontroli, powracają oni do religii jako środka do rozwiązania swoich problematycznych zachowań. Nie jest to zaskakujące, ponieważ wiele grup leczenia uzależnień opartych na 12 krokach zawiera element duchowy lub religijny. Autor artykułu zasugerował jako możliwe wyjaśnienie:

… Badania nad uzależnieniami sugerują, że ci, którzy czują się bezradni w swoim nałogu, często uzyskują nadprzyrodzoną pomoc. Rzeczywiście, dwunastostopniowe programy, które mają na celu pomóc osobom zmagającym się z nałogami wszechobecnie, obejmują nauki o poddaniu się sile wyższej, a rosnąca liczba konserwatywnych dwunastostopniowych programów chrześcijańskich czyni to powiązanie jeszcze wyraźniejszym. Bardzo dobrze mogłoby się zdarzyć, że osoby, które wykorzystują pornografię na najbardziej ekstremalnych poziomach (tj. Na poziomach, które mogą być charakterystyczne dla przymusu lub uzależnienia), z czasem są raczej zepchnięte w kierunku religii niż od niej odciągane.

To zjawisko religijnych użytkowników porno powracających do wiary, gdy pogarsza się uzależnienie, może łatwo wyjaśnić niewielką korelację między rzeczywistym uzależnieniem od pornografii a religijnością.

# 3) W przeciwieństwie do tematów religijnych, świeckie porno wykorzystujące tematy może nie rozpoznawać efektów porno, ponieważ nigdy nie próbują rzucić

Czy to możliwe, że religijni użytkownicy pornografii uzyskują wyższe wyniki w kwestionariuszach uzależnienia od pornografii, ponieważ faktycznie próbowali rzucić, w przeciwieństwie do swoich świeckich braci? Czyniąc to, byliby bardziej skłonni rozpoznać oznaki i objawy uzależnienia od pornografii, oceniane w 5-punktowym kwestionariuszu Leonhardta i in .

Opierając się na wieloletnim monitorowaniu internetowych forów poświęconych odwykowi od pornografii, sugerujemy, aby badacze, pytając o subiektywne odczucia związane z pornografią, oddzielali użytkowników, którzy eksperymentowali z rzuceniem, od tych, którzy tego nie zrobili. Ogólnie rzecz biorąc, dzisiejsi użytkownicy pornografii (zarówno religijni, jak i niereligijni) mają niewielką wiedzę na temat wpływu pornografii internetowej na nich, dopóki nie podejmą próby rzucenia (i nie ustąpią objawy odstawienia ).

Ogólnie rzecz biorąc, agnostyczni użytkownicy pornografii uważają, że korzystanie z niej jest nieszkodliwe, więc nie mają motywacji, by przestać… dopóki nie napotkają niemożliwych do zniesienia objawów (np. wyniszczającego lęku społecznego, niemożności uprawiania seksu z prawdziwym partnerem lub eskalacji do treści, które uważają za mylące/niepokojące lub zbyt ryzykowne). Zanim jednak dojdzie do tego punktu zwrotnego, jeśli zapytasz ich o korzystanie z pornografii, odpowiedzą, że wszystko jest w porządku. Naturalnie zakładają, że są „użytkownikami okazjonalnymi”, którzy mogą przestać w każdej chwili, a ich ewentualne objawy wynikają z czegoś innego . Wstyd? Nie.

Natomiast większość religijnych użytkowników porno została ostrzeżona, że ​​korzystanie z pornografii jest ryzykowne. Dlatego częściej używają mniej pornografii i eksperymentowali z rezygnacją, być może więcej niż raz. Takie eksperymenty z rzuceniem pornografii internetowej są bardzo pouczające, ponieważ wtedy odkrywają się użytkownicy porno (religijni lub nie):

  1. Jak trudno jest rzucić palenie (jeśli są uzależnieni)
  2. W jaki sposób korzystanie z pornografii wpłynęło na nich niekorzystnie, emocjonalnie, seksualnie lub w inny sposób (często dlatego, że objawy ustąpiły po rzuceniu palenia)
  3. [W przypadku takich objawów] Jak wycofanie może pogorszyć objawy na chwilę, zanim mózg wróci do równowagi
  4. Jakie to złe uczucie, kiedy chcą z czegoś zrezygnować, a nie mogą (tak jest wstyd, ale niekoniecznie „wstyd religijny / seksualny” - jak czasami zakładają badacze, ponieważ użytkownicy religijni zgłaszają go częściej. Większość uzależnionych niestety czuje wstyd, gdy czują się bezsilni, aby rzucić palenie, niezależnie od tego, czy są religijni).
  5. Że doświadczają silnych zachcianek do korzystania z porno. Łaknienia często nasilają się z tygodniową lub dłuższą przerwą w korzystaniu z porno.

Takie doświadczenia sprawiają, że ci, którzy próbowali rzucić palenie, są znacznie bardziej ostrożni w stosunku do pornografii. Ponieważ więcej religijnych użytkowników będzie częściej przeprowadzać takie eksperymenty, narzędzia psychologiczne pokażą, że są bardziej zaniepokojeni wykorzystywaniem pornografii niż użytkownicy niereligijni - nawet jeśli prawdopodobnie używają mniej pornografii!

Innymi słowy, czy naukowcy nie powinni również badać, czy świeccy użytkownicy pornografii czasami błędnie postrzegają korzystanie z niej jako nieszkodliwe, zamiast zakładać, że to osoby religijne błędnie postrzegają istnienie problemów związanych z pornografią, mimo że korzystają z niej rzadziej? W końcu uzależnienie nie jest oceniane na podstawie ilości czy częstotliwości korzystania, ale raczej na podstawie wyniszczających skutków.

W każdym razie brak oddzielenia osób, które eksperymentowały z rzuceniem nałogu, od tych, którym się to nie udało, stanowi ogromne utrudnienie w badaniach mających na celu wyciągnięcie wniosków na temat implikacji związku między religijnością, wstydem a korzystaniem z pornografii . Łatwo jest błędnie zinterpretować dane jako dowód na to, że „ religia sprawia, że ​​ludzie obawiają się pornografii, nawet jeśli korzystają z niej rzadziej niż inni, i że gdyby nie byli religijni, nie byliby nią zaniepokojeni”.

Bardziej trafnym wnioskiem może być to, że osoby, które próbowały rzucić palenie i zrozumiały powyższe punkty, są bardziej zaniepokojone, a religia jest jedynie przyczyną ich eksperymentów (i w innym przypadku w dużej mierze nieistotna). Przygnębiające jest obserwowanie, jak psychologowie dokonują uproszczonych korelacji z religią/duchowością i wyciągają „zawstydzające” wnioski, nie zdając sobie sprawy, że porównują „jabłka” z „pomarańczami”, porównując użytkowników, którzy próbowali rzucić palenie, z użytkownikami, którzy tego nie zrobili. Ponownie, tylko ci pierwsi dostrzegają ryzyko i szkodliwość korzystania z pornografii , niezależnie od tego, czy są religijni, czy nie.

To zakłócenie jest zbyt często wykorzystywane przez osoby, które chcą odwrócić uwagę od poważnych objawów, których często doświadczają użytkownicy niereligijni. Użytkownicy agnostyczni mają zazwyczaj cięższe objawy, gdy rezygnują , po prostu dlatego, że zazwyczaj kończą w niższym punkcie spirali objawów niż użytkownicy religijnej pornografii. Dlaczego naukowcy nie badają tego zjawiska?

W rzeczywistości moglibyśmy się założyć, że lwia część osób z dysfunkcjami seksualnymi wywołanymi pornografią to agnostycy. Dlaczego? Ponieważ osoby niereligijne są zazwyczaj tak przekonane o nieszkodliwości korzystania z pornografii internetowej, że kontynuują ją długo po wystąpieniu objawów ostrzegawczych, takich jak narastający lęk społeczny, eskalacja do ekstremalnych treści, apatia, trudności z osiągnięciem erekcji bez pornografii, trudności z używaniem prezerwatyw lub osiągnięciem orgazmu z partnerem itd.

Faktem jest, że nawet okazjonalne lub stosunkowo rzadkie korzystanie z pornografii może wpływać na seksualność niektórych użytkowników w taki sposób, że zakłóca ich satysfakcję seksualną i satysfakcję z relacji . Oto relacja pewnego mężczyzny . Eskalacja zainteresowania treściami pornograficznymi, które kiedyś były nieciekawe lub odpychające, jest powszechna u połowy użytkowników pornografii w internecie . Krótko mówiąc, jak wspomniano powyżej, rzadkie korzystanie nie jest panaceum. Osoby, które nie korzystają z pornografii często, ale odczuwają niepokój z jej powodu, mogą mieć uzasadnione powody do obaw, opierając się na własnych doświadczeniach, zupełnie niezależnie od tego, co słyszą o pornografii podczas nabożeństw.

Czy nie lepiej byłoby przeprowadzić badanie, w którym użytkownicy pornografii (zarówno religijni, jak i niereligijni) zostaliby poproszeni o zaprzestanie oglądania jej na jakiś czas i porównanie swoich doświadczeń z grupą kontrolną? Zobacz artykuł „ Eliminate Chronic Internet Pornography Use to Reveal Its Effects” (Wyeliminowanie chronicznego korzystania z pornografii internetowej w celu ujawnienia jego skutków), aby zapoznać się z możliwym projektem badawczym.

#4) Biologiczne powody, dla których sporadyczni użytkownicy porno mogą uzyskiwać wyższe oceny ankiet na temat uzależnienia od pornografii

Bardzo częste korzystanie z pornografii internetowej wiąże się z ryzykiem dla wielu dzisiejszych użytkowników. Obejmują one eskalację do bardziej ekstremalnych materiałów, gorszą satysfakcję seksualną i związek, uzależnienie i / lub stopniową utratę atrakcyjności dla prawdziwych partnerów (jak również anorgazję i nierzetelne erekcje).

Mniej znany jest fakt, że przerywane używanie (na przykład 2 godziny oglądania pornografii, a następnie kilka tygodni abstynencji przed kolejną sesją) stwarza znaczne ryzyko uzależnienia. Przyczyny są biologiczne, a wiele badań nad uzależnieniem od przerywanego używania u zwierząt i ludzi wyjaśnia procesy mózgowe odpowiedzialne za to zjawisko.

Na przykład oba lek oraz junk food badania wykazują, że przerywane stosowanie może prowadzić szybciej uzależnieniowe zmiany w mózgu (bez względu na to, czy użytkownik wpadnie w pełne uzależnienie). Podstawowa zmiana to uczulenie który rozbija centrum nagrody mózgu sygnałami, które powodują, że trudno ignorować apetyt. Dzięki uczuleniu obwody mózgowe zaangażowane w motywację i poszukiwanie nagrody stają się bardzo wrażliwe na wspomnienia lub sygnały związane z zachowaniem uzależniającym. To głębokie warunkowanie pawlowskie skutkuje zwiększone „chcenie” lub pragnienie, podczas gdy lubienie lub przyjemność z danej czynności maleje. Wskazówki, takie jak włączanie komputera, oglądanie wyskakujących okienek lub bycie samemu, wywołują intensywne pragnienie pornografii. (Badania zgłaszające uczulenie lub reaktywność cue u użytkowników porno: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20.)

Jeszcze bardziej niezwykłe jest to, że okresy abstynencji (2-4 tygodnie) prowadzą do zmian neuroplastycznych , które nie występują u osoby, która nie robi tak długich przerw. Te zmiany w mózgu zwiększają głód używki w odpowiedzi na bodźce. Co więcej, układ stresu zmienia się w taki sposób, że nawet niewielki stres może wywołać głód używki.

Sporadyczne używanie (zwłaszcza w formie napadów ) może również powodować poważne objawy odstawienia , takie jak letarg, depresja i głód . Innymi słowy, gdy ktoś używa po okresie abstynencji i napada nałogowo, może to uderzyć w niego mocniej – być może ze względu na zwiększoną intensywność doznań.

Na podstawie tych badań naukowcy doszli do wniosku, że codzienne spożywanie, na przykład kokainy , alkoholu , papierosów czy śmieciowego jedzenia , nie jest konieczne do wywołania zmian w mózgu związanych z uzależnieniem. Okresowe objadanie się może wywołać takie same skutki jak ciągłe, a w niektórych przypadkach nawet silniejsze.

Wróćmy teraz do porównania użytkowników pornografii religijnej i niereligijnej . Która grupa prawdopodobnie będzie obejmować więcej użytkowników sporadycznych? Biorąc pod uwagę badania pokazujące, że użytkownicy pornografii religijnej wolą nie korzystać z pornografii , prawdopodobnie więcej użytkowników religijnych niż świeckich tkwi w cyklu napadów i abstynencji. Użytkownicy religijni są zazwyczaj „użytkownikami sporadycznymi”. Użytkownicy świeccy zazwyczaj deklarują, że rzadko robią sobie przerwy dłuższe niż kilka dni – chyba że stają się użytkownikami sporadycznymi, próbując rzucić pornografię.

Innym ważnym skutkiem cyklu napadowego-abstynenckiego jest to, że osoby korzystające z pornografii sporadycznie doświadczają dłuższych przerw (i często poprawy). Wyraźnie widzą, jak wpłynęło na nich korzystanie z pornografii, w przeciwieństwie do osób regularnie korzystających z pornografii. Samo to może prowadzić do wyższych wyników w kwestionariuszu uzależnienia od pornografii. Drugim, ważniejszym wnioskiem jest to, że osoby korzystające z pornografii sporadycznie doświadczają częstszych epizodów silnego głodu. Po trzecie, gdy użytkownicy sporadycznie ulegają pokusie, wspomniane powyżej badania naukowe przewidują, że często czują się bardziej uzależnieni i doświadczają większego rozczarowania po napadzie. Krótko mówiąc, użytkownicy sporadyczni mogą być mocno uzależnieni i osiągać zaskakująco wysokie wyniki w testach uzależnienia od pornografii, mimo że korzystają z pornografii rzadziej niż ich świeccy pobratymcy.

W tych okolicznościach przedwczesne jest wnioskowanie, że wstyd odpowiada za różnicę między użytkownikami religijnymi a niereligijnymi. Naukowcy muszą uwzględnić wpływ sporadycznego używania. Innymi słowy, gdyby większa liczba osób religijnych badanych przez Leonhardta i wsp. obejmowała większy odsetek osób używających sporadycznie niż osób niereligijnych, można by oczekiwać, że osoby używające religijnie uzyskają wyższe wyniki w testach uzależnienia, pomimo znacznie rzadszego używania.

Oczywiście, ryzyko uzależnienia od przerywanego użycia nie ogranicza się tylko do religijnych użytkowników porno. Zjawisko to ujawnia się w modelach zwierzęcych i świeckich użytkownikach pornografii, którzy próbują rzucić palenie, ale ciągle się upijają. Chodzi o to, że zjawisko sporadycznego używania i uzależnienia od pornografii musi być badane niezależnie przed rysowaniem i publikowaniem założeń dotyczących wstydu (lub "postrzeganego" uzależnienia od pornografii) jako jedynego możliwego wyjaśnienia, dlaczego użytkownicy porno religijnego zgłaszają wyższe wyniki uzależnień w porozumieniu z rzadziej używane.

Podsumowanie religijności i korzystania z pornografii:

  1. Religijność nie przewiduje uzależnienia od pornografii (postrzeganej lub nie). Znacznie większy odsetek świeckich osób korzysta z porno.
  2. Ponieważ znacznie mniejszy odsetek religijnych ludzi używa pornografii, religijność jest ewidentnie ochronny przeciwko uzależnieniu od porno.
  3. Grubbs i Leonhardt i in. próbki pobrane od mniejszości „użytkowników religijnej pornografii” są wypaczone w odniesieniu do użytkowników religijnych, co prawdopodobnie powoduje, że znacznie wyższy odsetek próby religijnej ma choroby współistniejące. W rezultacie religijni użytkownicy porno mają nieco wyższe ogólne wyniki w zakresie instrumentów uzależniających od pornografii i zgłaszają większe trudności w kontrolowaniu używania.
  4. Ponieważ korzystanie z pornografii staje się częste lub kompulsywne, użytkownicy religijnej pornografii powracają do swoich religii. Oznacza to, że osoby osiągające najwyższe wyniki w testach uzależnienia od pornografii również uzyskają wyższe wyniki w zakresie religijności.
  5. Większość religijnych użytkowników porno została ostrzeżona, że ​​korzystanie z pornografii jest ryzykowne. Dlatego częściej używają mniej porno i eksperymentują z rezygnacją z tego. Czyniąc to, częściej rozpoznają oznaki i symptomy uzależnienia od porno, oceniane przez Grubss CPUI-9 Leonhardt i in. Kwestionariusz 5-elementowy - niezależnie od ilości przypadków użycia pornografii.
  6. Przerażający użytkownicy porno mogą być bardzo uzależnieni i zdobywać zaskakująco wysokie wyniki w testach uzależnienia od porno, mimo że używają go z mniejszą częstotliwością niż ich świeccy bracia.

ROZDZIAŁ 4: Grubbs zniekształca obecny stan badań nad uzależnieniem

Kwestia słuszności uzależnienia od pornografii internetowej jest poruszana w co najmniej trzech badaniach Joshuy Grubbsa ( Grubbs i in., 2015 ; Bradley i in., 2016 ; Grubbs i in., 2016 ). We wszystkich trzech artykułach pobieżnie odrzucono dziesięciolecia badań neuropsychologicznych i innych badań nad uzależnieniami (oraz powiązanych narzędzi oceny), aby spróbować przekonać czytelników, że literatura naukowa dowodzi, iż uzależnienie od pornografii internetowej nie istnieje (popierając w ten sposób twierdzenie Grubbsa, że ​​wszelkie dowody uzależnienia od pornografii muszą być „postrzegane”, a nie rzeczywiste).

W badaniach Grubbs przywołał uzależnienie od pornografii

W akapitach otwierających trzy badania Grubbsa, o których mowa w poprzednim akapicie, wykazują głębokie uprzedzenia, opierając swoje twierdzenie o nieistnieniu uzależnienia od pornografii internetowej na pracach dwóch samozwańczych „demaskatorów uzależnienia od pornografii internetowej”: Davida Leya, autora książki „ Mit uzależnienia od seksu” ( The Myth of Sex Addiction), oraz byłej badaczki z UCLA, Nicole Prause, której prace były formalnie krytykowane w literaturze medycznej za słabą metodologię i niepoparte wnioskami . Te trzy prace, zdaniem Grubbsa, obalają uzależnienie od pornografii:

  1. Cesarz nie ma ubrania: przegląd modelu `` uzależnienia od pornografii '' (2014), autorstwa Davida Leya, Nicole Prause i Petera Finna
  2. Pragnienie seksualne, a nie hiperseksualność, wiąże się z reakcjami neurofizjologicznymi wywołanymi przez obrazy seksualne (2013), Vaughn R. Steele, Cameron Staley, Timothy Fong, Nicole Prause
  3. Oglądanie bodźców seksualnych związanych z większą responsywnością seksualną, a nie zaburzeniami erekcji (2015), Nicole Prause i Jim Pfaus

Praca nr 1 ( Ley i in., 2013) to jednostronny artykuł propagandowy autorstwa Leya, Prause'a i ich kolegi Petera Finna, który rzekomo stanowił przegląd modelu uzależnienia od pornografii. Nie był. Po pierwsze, Ley i in . pominęli wszystkie opublikowane badania wykazujące negatywne skutki korzystania z pornografii, argumentując, że są one „jedynie” korelacyjne. Przeczytałeś dobrze. Po drugie, wybiórczo wybiórczo wykorzystali losowe, wprowadzające w błąd fragmenty badań, nie podając faktycznych przeciwstawnych wniosków badaczy. Po trzecie, Ley i in . zacytowali liczne badania, które były całkowicie nieistotne dla wysuwanych twierdzeń. Zdajemy sobie sprawę, że są to bardzo mocne twierdzenia, jednak są one w pełni poparte i udokumentowane w tej krytyce linijka po linijce. Należy zauważyć, że redaktor Ley i in. , Charles Moser, od dawna jest głośnym krytykiem pornografii i uzależnienia od seksu. Należy również wiedzieć, że Current Sexual Health Reports ma krótką i burzliwą historię. Czasopismo zaczęto ukazywać w 2004 r., a następnie zawieszono je w 2008 r., by wskrzesić je w 2014 r., tuż przed publikacją książki Ley et al.

Papier #2 (Steele i in., 2013) było reklamowane badanie EEG w mediach jako dowód przed istnienie uzależnienia od pornografii. Bynajmniej. Badanie przeprowadzone w laboratorium SPAN faktycznie wspiera istnienie zarówno uzależnienia od pornografii, jak i ograniczania seksualnego pożądania przez pornografię. Jak to? W badaniu odnotowano wyższe odczyty EEG (P300), gdy badani byli krótko narażeni na zdjęcia pornograficzne. Badania pokazują, że podwyższone P300 występuje, gdy osoby uzależnione są narażone na sygnały (takie jak obrazy) związane z ich uzależnieniem. Jednak ze względu na wady metodologiczne wyniki były nie do interpretacji: 1) byli heterogeniczni (mężczyźni, kobiety, osoby nieheteroseksualne); 2) nie były badane pod kątem zaburzeń psychicznych lub nałogów; 3) nie miało grupy kontrolnej do porównania; 4) kwestionariusze nie zostały zatwierdzone dla uzależnienia od pornografii. Zgodnie z Badania mózgu mózgu w Cambridge University, to badanie EEG także doniosło o większej reaktywności cue na porno korelujące z mniej pragnienie partnerskiego seksu. Innymi słowy, osoby z większą aktywacją mózgu i pragnienie pornografii wolą masturbować się na porno niż uprawiać seks z prawdziwą osobą. Rzeczniczka badania Nicole Prause twierdziła, że ​​ci użytkownicy porno mają po prostu wysokie libido, jednak wyniki badania mówią wprost przeciwnie (ich pragnienie partnerstwa seksualnego spadało w stosunku do ich pornografii). Tak jak żaden wynik nie pasował do spreparowanych nagłówkówGrubbs utrwalił błędne wnioski oryginalnych autorów („demaskatorzy uzależnienia od pornografii”). Sześć recenzowanych artykułów zostało formalnie przeanalizowanych Steele i in., 2013 dochodząc do wniosku, że jego wyniki są zgodne z modelem uzależnienia od porno, który twierdzi, że obala: 1, 2, 3, 4, 5, 6. Zobacz także to obszerna krytyka.

Praca nr 3 ( Prause i Pfaus 2015) została przedstawiona przez Grubbsa jako dowód pozytywnego wpływu pornografii:

… Niektóre badania sugerują nawet potencjalnie pozytywne skutki związane z używaniem pornografii (Prause i Pfaus, 2015).

Prause i Pfaus nie było prawdziwym badaniem i nie wykazało „pozytywnych rezultatów” związanych z korzystaniem z pornografii. Żadne z danych z artykułu Prause i Pfaus (2015) nie zgadzały się z czterema wcześniejszymi badaniami, na których się opierały. Rozbieżności nie były małe i nie zostały wyjaśnione. Komentarz badacza Richarda A. Isenberga , opublikowany w czasopiśmie Sexual Medicine Open Access, wskazuje na kilka (ale nie wszystkie) rozbieżności, błędy i niepotwierdzone twierdzenia. Jedynym pozytywnym rezultatem, który Prause i Pfaus twierdzili, był nieco wyższy „subiektywny poziom pobudzenia” po oglądaniu pornografii u osób, które oglądały więcej pornografii w domu. Kilka problemów z tym twierdzeniem:

  1. Bardziej naukowym sposobem interpretowania tej różnicy jest to, że mężczyźni, którzy używali więcej porno, odczuwali większe pragnienie korzystania z porno. Co ciekawe, mieli mniejszą ochotę na seks z partnerem i większą chęć do masturbacji niż ci, którzy rejestrowali mniej godzin oglądania porno.
  2. Prause & Pfaus nie mogli dokładnie ocenić pobudzenia badanych, ponieważ:
  • podstawowe badania 4 wykorzystały różne typy porno. W dwóch badaniach wykorzystano film z minutą 3, jedno badanie wykorzystało film 20, a jedno badanie wykorzystało obrazy nieruchome.
  • podstawowe badania 4 wykorzystywały różne skale liczbowe. Jedna używała skali 0 do 7, jedna używała skali 1 do 7, a jedno badanie nie podało oceny podniecenia seksualnego.

Dr Richard A. Isenberg poprosił Prause'a i Pfausa o wyjaśnienie, w jaki sposób mogliby twierdzić, że uzyskali ten wynik, skoro nie ma na to danych. Żaden z autorów nie był w stanie udzielić zrozumiałej odpowiedzi.

Co pominięto w badaniach Grubbsa

W odniesieniu do uprzedzeń Grubbsa, jeszcze bardziej wymowne jest to, że badania 3 wymienione powyżej pomijają wszystkie badania neurologiczne i neuropsychologiczne, które znalazły dowody na poparcie modelu uzależnienia od porno (ponad 40 zebrane tutaj). Ponadto Grubbs pominięto 17 ostatnich recenzji literatury i komentarzy literatury na temat pornografii i uzależnienia od seksu (na tej samej liście). Wiele z tych badań i recenzji jest autorstwa niektórych czołowych neuronaukowców z Yale University, Cambridge University, University of Duisburg-Essen oraz Max Planck Institute. (Niektóre z nich nie zostały jeszcze opublikowane, gdy badania Grubbsa trafiły do ​​druku, ale wiele z nich zostało i zostało po prostu zignorowanych).

Porównajcie wybitnych badaczy z Ley i Prause. Ley nie ma żadnej wiedzy z zakresu neuronauki i do tej pory niczego nie publikował Ley i in., 2014. Prause nie jest związana z żadną uczelnią od grudnia 2014 r. Ani z nią roszczenia otaczające jej badania 2 EEG były wielokrotnie dyskredytowane w recenzowanej literaturze (badanie 2015: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7.; Badanie 2013: 1, 2, 3, 4, 5, 6.)

Możemy spekulować, że uznanie istnienia 40 badań neurologicznych i 18 przeglądów literatury i komentarzy wspierających model uzależnienia od pornografii poważnie podważyłoby tezę Grubbsa, że ​​uzależnienie od pornografii...

„Ma wiele wspólnego z religijnością i moralnym podejściem do seksu. Krótko mówiąc, mówi: „Jest to motywowane wstydem”…

Jeśli „uzależnienie od pornografii to po prostu wstyd”, to jak Grubbs tłumaczy rosnącą liczbę badań neurologicznych, które wykazują zmiany w mózgu u problematycznych użytkowników pornografii, które są zgodne z uzależnieniem od substancji psychoaktywnych? Jak wstyd może powodować te same zmiany w mózgu , które występują w przypadku uzależnienia od narkotyków? Jak dowody na istnienie wstydu mogą obalić obecność uzależnienia w mózgach wykazujących oznaki uzależnienia? Nie mogą.

(zarówno religijnych, jak i innych) na jakiś czas rzucić pornografię i porównać swoje doświadczenia z grupą kontrolną? Zobacz artykuł „Eliminate Chronic Internet Pornography Use to Reveal Its Effects” (Wyeliminowanie przewlekłego korzystania z pornografii internetowej w celu ujawnienia jego skutków ), aby zapoznać się z możliwym projektem badania.